Beata Michniewicz vs. Ryszard Czarnecki: o pieniądzach UE dla Polski

Zalecam lekturę zapisu moich radiowych wypowiedzi udzielonych w ramach audycji „Puls Trójki” w PR 3. Program prowadziła red. Beata Michniewicz.
Dzień dobry, Beata Michniewicz, nasi goście to posłowie do Parlamentu Europejskiego, są Panowie w studiu w Brukseli, Ryszard Czarnecki, grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a tu w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość oraz Marek Balt ,Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Lewica, czy Nowa Lewica już się naprawdę gubię jakie… 
– Ryszard Czarnecki : Witam Panią Redaktor, witam Pana Posła, witam Państwa. 
Ile pieniędzy z Unii dostanie w najbliższych Polska, to się okaże pewnie jeszcze nie w ten weekend, ale być może. Jest nowa propozycja dotycząca wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej korzystniejsza dla Polski od tej przedstawionej wcześniej przez Komisję Europejską. To jest propozycja szefa Rady Europejskiej, wedle niej Polska w sumie dostałaby o około, jedni mówią sześciu, inni 8 miliardów więcej, ale i tak o kilkanaście miliardów mniej niż w poprzedniej perspektywie. To jest do przyjęcia? Ryszard Czarnecki. 
–Ryszard Czarnecki : Przede wszystkim na pewno na czwartkowym szczycie Rady Europejskiej decyzja nie zapadnie. On zresztą na pewno potrwa dłużej niż jeden dzień, natomiast w moim przekonaniu finalne decyzje to będzie jesień, może nawet późna jesień. Oczywiście Rada może przyjąć pewne wytyczne i potem będzie się boksować -w cudzysłowie - z Parlamentem i Komisją Europejską, przy czym tutaj, uwaga, sojusznikiem Polski w tym boksie finansowym będzie europarlament, z którym czasem mamy na pieńku jako Polska, ale on zawsze jest za większym budżetem, a więc logicznie, większym kawałkiem tortu budżetowego dla naszego kraju.
Beata Michniewicz: Ja pytam, czy ten ubytek wysokości kilkunastu miliardów być musi? Czy ten budżet będzie tak czy inaczej mniejszy z różnych względów? 
–Ryszard Czarnecki: Będzie mniejszy z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Polska w tej chwili jest krajem, tak jak inne kraje naszego regionu, znacznie zamożniejszym niż była lat temu siedem, gdy decydowano o budżecie poprzednim, a po drugie odejście Wielkiej Brytanii oznacza stratę 7-8 miliardów funtów, przeliczanych na euro rocznie. W związku z tym to są dwa powody, dla których budżet w ogóle będzie mniejszy, a trzeci powód to jest, jak to nazwał jeden z polityków Platformy, „rozsmarowanie” tego unijnego budżetu po całej Unii Europejskiej ,a więc paradoksalnie zabranie krajom najmniej zamożnym czyli krajom naszego regionu i przekazanie krajom np. Europy Południowej,a  nawet tym najbogatszym krajom Europy Północnej i Zachodniej. A to pod pretekstem np. tego, że mają imigrantów, więc muszą dostać więcej pieniędzy. 
[…] 
Beata Michniewicz: Jeszcze o tych grupach dwóch, jedna grupa, która chce tego większego budżetu i jak słyszymy też, socjaliści w Parlamencie Europejskim obiecują, że doprowadzą do weta, jeśli ten budżet byłby zbyt mały, ale jak to wygląda bez tego weta, czy te grupy krajów, które chcą budżetu hojnego i te, które chcą skromniejszego jakoś się równoważą? Jest jakaś wyraźna przewaga czy nie? Ryszard Czarnecki .
- Ryszard Czarnecki: To jest taka norma co siedem lat, kiedy budżet wieloletni uchwalamy. Parlament Europejski jest najbardziej hojny, Rada Europejska ma największego węża w kieszeni, bo tam po prostu państwa- płatnicy netto nie chcą tych pieniędzy dawać, a jeżeli chcą dawać to na tej zasadzie, że ulica dwukierunkowa: dadzą, ale chcą zabrać, jak mówiłem, np. kran na imigrantów ,kran na badania naukowe, technologie, wynalazki, bo większość tych pieniędzy trafia nie do krajów nowej Unii, tylko takich krajów jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Austria, Francja. Natomiast w końcu jakiś tam kompromis będzie, Polska oczywiście ma prawo weta, ale wydaje się, że uda nam się poprawić budżet Komisji Junckera, pod którym podpisała się komisarz Elzbieta Bieńkowska, przypomnę, wicepremier w rządzie Platformy i PSL-u. Podpisała się bez zdania odrębnego ,nie głosowała przeciwko temu budżetowi, ten budżet zwłaszcza… 
Beata Michniewicz: No, tak, ale teraz mamy już lepszą propozycję kompromisową szefa Rady Europejskiej. 
– Ryszard Czarnecki: Wydaje się, że dobrze, że nacisk także polskiego rządu to spowodował, wydaje mi się, że będzie nam łatwiej walczyć o większe środki na rolnictwo, stworzyliśmy koalicję z krajami rolniczymi jak Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja. 
Beata Michniewicz: To ciekawe, że tutaj linie podziału tutaj nie są ostre, bo jeśli chodzi o rolnictwo to naszym sojusznikiem jest Francja. 
– Ryszard Czarnecki: Francja, dokładnie. 
Beata Michniewicz: A jeśli chodzi o spójność to nie jest Francja, prawda? 
– Ryszard Czarnecki: Oczywiście, ponieważ gdy chodzi o spójność, ma Pani rację, Polska odtworzyła grupę Przyjaciół Funduszu Spójności. Nasze interesy z Francją są zbieżne, gdy chodzi o CAP (Common Agricultural Policy),Wspólną Politykę Rolną, a są rozbieżne, gdy chodzi o fundusz spójności, bo Francja daje pieniądze, a my mówiąc tak trochę skrótowo, my chcemy je brać podobnie, jak kraje naszego regionu. Tu będzie bój bardzo twardy, ale jedna uwaga do Pani pytania wcześniejszego. Może dam odpowiedź, ja analizowałem jak procentowo w propozycji Komisji Europejskiej -tej,która jest na stole, jak są obcięte budżety krajów członkowskich . Otóż uwaga, cięcia dotknęły wszystkich krajów, nie tylko naszego regionu, wszystkich krajów „nowej Unii”. Największe procentowo cięcia, uwaga, Malta, która była prymusem, gdy chodzi o kwestie np. przyjmowania imigrantów ,bo przyjęła ich więcej niż to było zapowiedziane wcześniej i się na to zgodziła wcześniej czy Czechy, które jakoś nie miały problemów z praworządnością. A więc to nie jest tak, że Polska i Węgry są karane za kwestie praworządności, bo straty procentowe w projekcie budżetu innych krajów „nowej Unii” są większe. 
[…] 
Beata Michniewicz: Chciałam tylko dodać, że trzeba przypomnieć, że ponieważ w Polsce ciągle rozwijają się pewne regiony i już, że tak powiem, nie zasługują na pieniądze z Funduszu Spójności, to też trzeba brać pod uwagę, jeśli myślimy o tym funduszu. 
[…] 
Beata Michniewicz: No i wreszcie o tej praworządności musimy porozmawiać. Są dwie propozycje, twarda, że tak powiem i miękka. Ta twarda zakłada, że o zawieszeniu bądź nawet zredukowaniu funduszy po 2020 r., w razie systemowych naruszeń praworządności będzie decydować Komisja Europejska. Aby obalić jej decyzję, Polska musiała bowiem uzbierać głosy co najmniej 15 z 27 krajów Unii. Natomiast już wspominany dzisiaj szef Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował by to Komisja musiała znaleźć głosy 15 krajów, by zawiesić bądź obciąć wypłaty krajom łamiącym praworządność. No i co Panowie na to? Bo jedna propozycja jest uznana za martwą przez te kraje, które się domagają tego twardego postępowania w tej sprawie. Ryszard Czarnecki 
– Ryszard Czarnecki : Siłą rzeczy Rada Europejska wyraża opinię krajów członkowskich, które oczywiście wolą taki wariant i to jest wariant, powiedziałbym, zdroworozsądkowy , jeżeli w ogóle można mówić o zdrowym rozsądku w sytuacji, gdy tak naprawdę jest to poza Traktatem Europejskim i na granicy złamania Traktatu. Jest to krytykowane przez Służby Prawne, skądinąd Rady Europejskiej, którą reprezentuje Charles Michel… 
Na granicy, czyli nie do końca będzie to bezprawne. 
- Ryszard Czarnecki: Jeżeli mamy do wyboru dwie propozycje, propozycja Rady Europejskiej jest lepsza, mniejsze zło, niż ta druga. Jeszcze słowo o chronologii, bo Pani tutaj Pana posła odpytała, ja chciałem powiedzieć, że my będziemy decydować w czerwcu na Radzie Europejskiej odnośnie funduszu transformacyjnego, odnośnie polityki klimatycznej, a parę miesięcy później dopiero odnośnie budżetu. Tutaj możemy żonglować tym i oczywiście przed polskim rządem stoi pewien wybór, ale w moim przekonaniu, nie powinniśmy (...) w tej kwestii specjalnie zabierać głosu. Bo to może utrudnić negocjacje rządowi. Na pewno ten wybór jest przed nami za cztery miesiące. 
A Pan, którą propozycję by wybrał Panie Przewodniczący? 
– Żadna z nich nie jest dobra. Oczywiście propozycja Charlesa Michela jest lepsza niż taka „hardlinerska” Komisji Europejskiej. 
[…] 
Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, do usłyszenia, dziękuję. 

 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

Beata Michniewicz vs. Ryszard Czarnecki: o pieniądzach UE dla Polski

Zalecam lekturę zapisu moich radiowych wypowiedzi udzielonych w ramach audycji „Puls Trójki” w PR 3. Program prowadziła red. Beata Michniewicz.
Dzień dobry, Beata Michniewicz, nasi goście to posłowie do Parlamentu Europejskiego, są Panowie w studiu w Brukseli, Ryszard Czarnecki, grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a tu w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość oraz Marek Balt ,Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Lewica, czy Nowa Lewica już się naprawdę gubię jakie… 
– Ryszard Czarnecki : Witam Panią Redaktor, witam Pana Posła, witam Państwa. 
Ile pieniędzy z Unii dostanie w najbliższych Polska, to się okaże pewnie jeszcze nie w ten weekend, ale być może. Jest nowa propozycja dotycząca wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej korzystniejsza dla Polski od tej przedstawionej wcześniej przez Komisję Europejską. To jest propozycja szefa Rady Europejskiej, wedle niej Polska w sumie dostałaby o około, jedni mówią sześciu, inni 8 miliardów więcej, ale i tak o kilkanaście miliardów mniej niż w poprzedniej perspektywie. To jest do przyjęcia? Ryszard Czarnecki. 
–Ryszard Czarnecki : Przede wszystkim na pewno na czwartkowym szczycie Rady Europejskiej decyzja nie zapadnie. On zresztą na pewno potrwa dłużej niż jeden dzień, natomiast w moim przekonaniu finalne decyzje to będzie jesień, może nawet późna jesień. Oczywiście Rada może przyjąć pewne wytyczne i potem będzie się boksować -w cudzysłowie - z Parlamentem i Komisją Europejską, przy czym tutaj, uwaga, sojusznikiem Polski w tym boksie finansowym będzie europarlament, z którym czasem mamy na pieńku jako Polska, ale on zawsze jest za większym budżetem, a więc logicznie, większym kawałkiem tortu budżetowego dla naszego kraju.
Beata Michniewicz: Ja pytam, czy ten ubytek wysokości kilkunastu miliardów być musi? Czy ten budżet będzie tak czy inaczej mniejszy z różnych względów? 
–Ryszard Czarnecki: Będzie mniejszy z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Polska w tej chwili jest krajem, tak jak inne kraje naszego regionu, znacznie zamożniejszym niż była lat temu siedem, gdy decydowano o budżecie poprzednim, a po drugie odejście Wielkiej Brytanii oznacza stratę 7-8 miliardów funtów, przeliczanych na euro rocznie. W związku z tym to są dwa powody, dla których budżet w ogóle będzie mniejszy, a trzeci powód to jest, jak to nazwał jeden z polityków Platformy, „rozsmarowanie” tego unijnego budżetu po całej Unii Europejskiej ,a więc paradoksalnie zabranie krajom najmniej zamożnym czyli krajom naszego regionu i przekazanie krajom np. Europy Południowej,a  nawet tym najbogatszym krajom Europy Północnej i Zachodniej. A to pod pretekstem np. tego, że mają imigrantów, więc muszą dostać więcej pieniędzy. 
[…] 
Beata Michniewicz: Jeszcze o tych grupach dwóch, jedna grupa, która chce tego większego budżetu i jak słyszymy też, socjaliści w Parlamencie Europejskim obiecują, że doprowadzą do weta, jeśli ten budżet byłby zbyt mały, ale jak to wygląda bez tego weta, czy te grupy krajów, które chcą budżetu hojnego i te, które chcą skromniejszego jakoś się równoważą? Jest jakaś wyraźna przewaga czy nie? Ryszard Czarnecki .
- Ryszard Czarnecki: To jest taka norma co siedem lat, kiedy budżet wieloletni uchwalamy. Parlament Europejski jest najbardziej hojny, Rada Europejska ma największego węża w kieszeni, bo tam po prostu państwa- płatnicy netto nie chcą tych pieniędzy dawać, a jeżeli chcą dawać to na tej zasadzie, że ulica dwukierunkowa: dadzą, ale chcą zabrać, jak mówiłem, np. kran na imigrantów ,kran na badania naukowe, technologie, wynalazki, bo większość tych pieniędzy trafia nie do krajów nowej Unii, tylko takich krajów jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Austria, Francja. Natomiast w końcu jakiś tam kompromis będzie, Polska oczywiście ma prawo weta, ale wydaje się, że uda nam się poprawić budżet Komisji Junckera, pod którym podpisała się komisarz Elzbieta Bieńkowska, przypomnę, wicepremier w rządzie Platformy i PSL-u. Podpisała się bez zdania odrębnego ,nie głosowała przeciwko temu budżetowi, ten budżet zwłaszcza… 
Beata Michniewicz: No, tak, ale teraz mamy już lepszą propozycję kompromisową szefa Rady Europejskiej. 
– Ryszard Czarnecki: Wydaje się, że dobrze, że nacisk także polskiego rządu to spowodował, wydaje mi się, że będzie nam łatwiej walczyć o większe środki na rolnictwo, stworzyliśmy koalicję z krajami rolniczymi jak Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja. 
Beata Michniewicz: To ciekawe, że tutaj linie podziału tutaj nie są ostre, bo jeśli chodzi o rolnictwo to naszym sojusznikiem jest Francja. 
– Ryszard Czarnecki: Francja, dokładnie. 
Beata Michniewicz: A jeśli chodzi o spójność to nie jest Francja, prawda? 
– Ryszard Czarnecki: Oczywiście, ponieważ gdy chodzi o spójność, ma Pani rację, Polska odtworzyła grupę Przyjaciół Funduszu Spójności. Nasze interesy z Francją są zbieżne, gdy chodzi o CAP (Common Agricultural Policy),Wspólną Politykę Rolną, a są rozbieżne, gdy chodzi o fundusz spójności, bo Francja daje pieniądze, a my mówiąc tak trochę skrótowo, my chcemy je brać podobnie, jak kraje naszego regionu. Tu będzie bój bardzo twardy, ale jedna uwaga do Pani pytania wcześniejszego. Może dam odpowiedź, ja analizowałem jak procentowo w propozycji Komisji Europejskiej -tej,która jest na stole, jak są obcięte budżety krajów członkowskich . Otóż uwaga, cięcia dotknęły wszystkich krajów, nie tylko naszego regionu, wszystkich krajów „nowej Unii”. Największe procentowo cięcia, uwaga, Malta, która była prymusem, gdy chodzi o kwestie np. przyjmowania imigrantów ,bo przyjęła ich więcej niż to było zapowiedziane wcześniej i się na to zgodziła wcześniej czy Czechy, które jakoś nie miały problemów z praworządnością. A więc to nie jest tak, że Polska i Węgry są karane za kwestie praworządności, bo straty procentowe w projekcie budżetu innych krajów „nowej Unii” są większe. 
[…] 
Beata Michniewicz: Chciałam tylko dodać, że trzeba przypomnieć, że ponieważ w Polsce ciągle rozwijają się pewne regiony i już, że tak powiem, nie zasługują na pieniądze z Funduszu Spójności, to też trzeba brać pod uwagę, jeśli myślimy o tym funduszu. 
[…] 
Beata Michniewicz: No i wreszcie o tej praworządności musimy porozmawiać. Są dwie propozycje, twarda, że tak powiem i miękka. Ta twarda zakłada, że o zawieszeniu bądź nawet zredukowaniu funduszy po 2020 r., w razie systemowych naruszeń praworządności będzie decydować Komisja Europejska. Aby obalić jej decyzję, Polska musiała bowiem uzbierać głosy co najmniej 15 z 27 krajów Unii. Natomiast już wspominany dzisiaj szef Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował by to Komisja musiała znaleźć głosy 15 krajów, by zawiesić bądź obciąć wypłaty krajom łamiącym praworządność. No i co Panowie na to? Bo jedna propozycja jest uznana za martwą przez te kraje, które się domagają tego twardego postępowania w tej sprawie. Ryszard Czarnecki 
– Ryszard Czarnecki : Siłą rzeczy Rada Europejska wyraża opinię krajów członkowskich, które oczywiście wolą taki wariant i to jest wariant, powiedziałbym, zdroworozsądkowy , jeżeli w ogóle można mówić o zdrowym rozsądku w sytuacji, gdy tak naprawdę jest to poza Traktatem Europejskim i na granicy złamania Traktatu. Jest to krytykowane przez Służby Prawne, skądinąd Rady Europejskiej, którą reprezentuje Charles Michel… 
Na granicy, czyli nie do końca będzie to bezprawne. 
- Ryszard Czarnecki: Jeżeli mamy do wyboru dwie propozycje, propozycja Rady Europejskiej jest lepsza, mniejsze zło, niż ta druga. Jeszcze słowo o chronologii, bo Pani tutaj Pana posła odpytała, ja chciałem powiedzieć, że my będziemy decydować w czerwcu na Radzie Europejskiej odnośnie funduszu transformacyjnego, odnośnie polityki klimatycznej, a parę miesięcy później dopiero odnośnie budżetu. Tutaj możemy żonglować tym i oczywiście przed polskim rządem stoi pewien wybór, ale w moim przekonaniu, nie powinniśmy (...) w tej kwestii specjalnie zabierać głosu. Bo to może utrudnić negocjacje rządowi. Na pewno ten wybór jest przed nami za cztery miesiące. 
A Pan, którą propozycję by wybrał Panie Przewodniczący? 
– Żadna z nich nie jest dobra. Oczywiście propozycja Charlesa Michela jest lepsza niż taka „hardlinerska” Komisji Europejskiej. 
[…] 
Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, do usłyszenia, dziękuję. 


 

Polecane