Beata Michniewicz vs. Ryszard Czarnecki: o pieniądzach UE dla Polski

Zalecam lekturę zapisu moich radiowych wypowiedzi udzielonych w ramach audycji „Puls Trójki” w PR 3. Program prowadziła red. Beata Michniewicz.
Dzień dobry, Beata Michniewicz, nasi goście to posłowie do Parlamentu Europejskiego, są Panowie w studiu w Brukseli, Ryszard Czarnecki, grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a tu w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość oraz Marek Balt ,Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Lewica, czy Nowa Lewica już się naprawdę gubię jakie… 
– Ryszard Czarnecki : Witam Panią Redaktor, witam Pana Posła, witam Państwa. 
Ile pieniędzy z Unii dostanie w najbliższych Polska, to się okaże pewnie jeszcze nie w ten weekend, ale być może. Jest nowa propozycja dotycząca wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej korzystniejsza dla Polski od tej przedstawionej wcześniej przez Komisję Europejską. To jest propozycja szefa Rady Europejskiej, wedle niej Polska w sumie dostałaby o około, jedni mówią sześciu, inni 8 miliardów więcej, ale i tak o kilkanaście miliardów mniej niż w poprzedniej perspektywie. To jest do przyjęcia? Ryszard Czarnecki. 
–Ryszard Czarnecki : Przede wszystkim na pewno na czwartkowym szczycie Rady Europejskiej decyzja nie zapadnie. On zresztą na pewno potrwa dłużej niż jeden dzień, natomiast w moim przekonaniu finalne decyzje to będzie jesień, może nawet późna jesień. Oczywiście Rada może przyjąć pewne wytyczne i potem będzie się boksować -w cudzysłowie - z Parlamentem i Komisją Europejską, przy czym tutaj, uwaga, sojusznikiem Polski w tym boksie finansowym będzie europarlament, z którym czasem mamy na pieńku jako Polska, ale on zawsze jest za większym budżetem, a więc logicznie, większym kawałkiem tortu budżetowego dla naszego kraju.
Beata Michniewicz: Ja pytam, czy ten ubytek wysokości kilkunastu miliardów być musi? Czy ten budżet będzie tak czy inaczej mniejszy z różnych względów? 
–Ryszard Czarnecki: Będzie mniejszy z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Polska w tej chwili jest krajem, tak jak inne kraje naszego regionu, znacznie zamożniejszym niż była lat temu siedem, gdy decydowano o budżecie poprzednim, a po drugie odejście Wielkiej Brytanii oznacza stratę 7-8 miliardów funtów, przeliczanych na euro rocznie. W związku z tym to są dwa powody, dla których budżet w ogóle będzie mniejszy, a trzeci powód to jest, jak to nazwał jeden z polityków Platformy, „rozsmarowanie” tego unijnego budżetu po całej Unii Europejskiej ,a więc paradoksalnie zabranie krajom najmniej zamożnym czyli krajom naszego regionu i przekazanie krajom np. Europy Południowej,a  nawet tym najbogatszym krajom Europy Północnej i Zachodniej. A to pod pretekstem np. tego, że mają imigrantów, więc muszą dostać więcej pieniędzy. 
[…] 
Beata Michniewicz: Jeszcze o tych grupach dwóch, jedna grupa, która chce tego większego budżetu i jak słyszymy też, socjaliści w Parlamencie Europejskim obiecują, że doprowadzą do weta, jeśli ten budżet byłby zbyt mały, ale jak to wygląda bez tego weta, czy te grupy krajów, które chcą budżetu hojnego i te, które chcą skromniejszego jakoś się równoważą? Jest jakaś wyraźna przewaga czy nie? Ryszard Czarnecki .
- Ryszard Czarnecki: To jest taka norma co siedem lat, kiedy budżet wieloletni uchwalamy. Parlament Europejski jest najbardziej hojny, Rada Europejska ma największego węża w kieszeni, bo tam po prostu państwa- płatnicy netto nie chcą tych pieniędzy dawać, a jeżeli chcą dawać to na tej zasadzie, że ulica dwukierunkowa: dadzą, ale chcą zabrać, jak mówiłem, np. kran na imigrantów ,kran na badania naukowe, technologie, wynalazki, bo większość tych pieniędzy trafia nie do krajów nowej Unii, tylko takich krajów jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Austria, Francja. Natomiast w końcu jakiś tam kompromis będzie, Polska oczywiście ma prawo weta, ale wydaje się, że uda nam się poprawić budżet Komisji Junckera, pod którym podpisała się komisarz Elzbieta Bieńkowska, przypomnę, wicepremier w rządzie Platformy i PSL-u. Podpisała się bez zdania odrębnego ,nie głosowała przeciwko temu budżetowi, ten budżet zwłaszcza… 
Beata Michniewicz: No, tak, ale teraz mamy już lepszą propozycję kompromisową szefa Rady Europejskiej. 
– Ryszard Czarnecki: Wydaje się, że dobrze, że nacisk także polskiego rządu to spowodował, wydaje mi się, że będzie nam łatwiej walczyć o większe środki na rolnictwo, stworzyliśmy koalicję z krajami rolniczymi jak Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja. 
Beata Michniewicz: To ciekawe, że tutaj linie podziału tutaj nie są ostre, bo jeśli chodzi o rolnictwo to naszym sojusznikiem jest Francja. 
– Ryszard Czarnecki: Francja, dokładnie. 
Beata Michniewicz: A jeśli chodzi o spójność to nie jest Francja, prawda? 
– Ryszard Czarnecki: Oczywiście, ponieważ gdy chodzi o spójność, ma Pani rację, Polska odtworzyła grupę Przyjaciół Funduszu Spójności. Nasze interesy z Francją są zbieżne, gdy chodzi o CAP (Common Agricultural Policy),Wspólną Politykę Rolną, a są rozbieżne, gdy chodzi o fundusz spójności, bo Francja daje pieniądze, a my mówiąc tak trochę skrótowo, my chcemy je brać podobnie, jak kraje naszego regionu. Tu będzie bój bardzo twardy, ale jedna uwaga do Pani pytania wcześniejszego. Może dam odpowiedź, ja analizowałem jak procentowo w propozycji Komisji Europejskiej -tej,która jest na stole, jak są obcięte budżety krajów członkowskich . Otóż uwaga, cięcia dotknęły wszystkich krajów, nie tylko naszego regionu, wszystkich krajów „nowej Unii”. Największe procentowo cięcia, uwaga, Malta, która była prymusem, gdy chodzi o kwestie np. przyjmowania imigrantów ,bo przyjęła ich więcej niż to było zapowiedziane wcześniej i się na to zgodziła wcześniej czy Czechy, które jakoś nie miały problemów z praworządnością. A więc to nie jest tak, że Polska i Węgry są karane za kwestie praworządności, bo straty procentowe w projekcie budżetu innych krajów „nowej Unii” są większe. 
[…] 
Beata Michniewicz: Chciałam tylko dodać, że trzeba przypomnieć, że ponieważ w Polsce ciągle rozwijają się pewne regiony i już, że tak powiem, nie zasługują na pieniądze z Funduszu Spójności, to też trzeba brać pod uwagę, jeśli myślimy o tym funduszu. 
[…] 
Beata Michniewicz: No i wreszcie o tej praworządności musimy porozmawiać. Są dwie propozycje, twarda, że tak powiem i miękka. Ta twarda zakłada, że o zawieszeniu bądź nawet zredukowaniu funduszy po 2020 r., w razie systemowych naruszeń praworządności będzie decydować Komisja Europejska. Aby obalić jej decyzję, Polska musiała bowiem uzbierać głosy co najmniej 15 z 27 krajów Unii. Natomiast już wspominany dzisiaj szef Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował by to Komisja musiała znaleźć głosy 15 krajów, by zawiesić bądź obciąć wypłaty krajom łamiącym praworządność. No i co Panowie na to? Bo jedna propozycja jest uznana za martwą przez te kraje, które się domagają tego twardego postępowania w tej sprawie. Ryszard Czarnecki 
– Ryszard Czarnecki : Siłą rzeczy Rada Europejska wyraża opinię krajów członkowskich, które oczywiście wolą taki wariant i to jest wariant, powiedziałbym, zdroworozsądkowy , jeżeli w ogóle można mówić o zdrowym rozsądku w sytuacji, gdy tak naprawdę jest to poza Traktatem Europejskim i na granicy złamania Traktatu. Jest to krytykowane przez Służby Prawne, skądinąd Rady Europejskiej, którą reprezentuje Charles Michel… 
Na granicy, czyli nie do końca będzie to bezprawne. 
- Ryszard Czarnecki: Jeżeli mamy do wyboru dwie propozycje, propozycja Rady Europejskiej jest lepsza, mniejsze zło, niż ta druga. Jeszcze słowo o chronologii, bo Pani tutaj Pana posła odpytała, ja chciałem powiedzieć, że my będziemy decydować w czerwcu na Radzie Europejskiej odnośnie funduszu transformacyjnego, odnośnie polityki klimatycznej, a parę miesięcy później dopiero odnośnie budżetu. Tutaj możemy żonglować tym i oczywiście przed polskim rządem stoi pewien wybór, ale w moim przekonaniu, nie powinniśmy (...) w tej kwestii specjalnie zabierać głosu. Bo to może utrudnić negocjacje rządowi. Na pewno ten wybór jest przed nami za cztery miesiące. 
A Pan, którą propozycję by wybrał Panie Przewodniczący? 
– Żadna z nich nie jest dobra. Oczywiście propozycja Charlesa Michela jest lepsza niż taka „hardlinerska” Komisji Europejskiej. 
[…] 
Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, do usłyszenia, dziękuję. 

 

POLECANE
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery Wiadomości
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery

Czołowy przed laty kolumbijski kolarz Nairo Quintana ogłosił w niedzielę, że z końcem tegorocznego sezonu w wieku 36 lat zakończy sportową karierę. Przez lata był jednym z najlepszych na świecie górali w peletonie, ale jego sukcesy były przerywane przez skandale dopingowe.

Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści? Wiadomości
Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści?

Bożena Dykiel przez ostatnie 20 lat była stałą postacią w serialu „Na Wspólnej”, wcielając się w rolę Marii Zięby. Choć od roku nie pojawiała się na planie z powodu problemów ze zdrowiem, jej wątek fabularny wciąż nie został zakończony.

Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie Wiadomości
Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie

W niedzielę Żandarmeria Wojskowa poinformowała o śmierci żołnierza z jednostki wojskowej w Sulechowie. Komunikat pojawił się po południu na platformie Facebook.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje IMGW, nad północną Europą dominować będą niże znad Morza Północnego i Oceanu Arktycznego. Wpływ niżów zaznaczy się także na krańcach południowych kontynentu. Nad pozostałą częścią Europy dominować będzie obszar wyżowy rozciągający się od Wysp Azorskich po Rosję. Polska będzie pod wpływem tego obszaru. Po południu na północnym zachodzie kraju zaznaczy się wpływ rozmywającego się chłodnego frontu atmosferycznego, związanego z niżem znad Morza Barentsa. Napływać będzie powietrze polarne morskie.

Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany z ostatniej chwili
Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany

Z powodu zbyt silnego wiatru, zagrażającemu bezpieczeństwu zawodników, odwołano niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. W kwalifikacjach, które wcześniej próbowano przeprowadzić, upadek miał Kacper Tomasiak.

Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata Wiadomości
Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata

Środowisko dziennikarskie pogrążone jest w żałobie po śmierci Kryspina Sandaka. 23-letni reporter był związany z TVP3 Katowice i programem „Aktualności”, gdzie zajmował się głównie tematami społecznymi.

Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III Wiadomości
Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III

Król Karol III rozważa zmiany w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Chodzi o ograniczenie liczby osób pełniących oficjalne obowiązki i wprowadzenie modelu podobnego do rozwiązań stosowanych w Szwecji i Danii.

IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany Wiadomości
IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany

Centrum e-Zdrowia poinformowało w niedzielę o czasowych problemach, które mogą występować z logowaniem za pomocą profilu zaufanego. Chodzi np. o logowanie na Internetowe Konto Pacjenta (IKP). CeZ zaleciło używanie innych metod logowania, np. przez aplikację mObywatel.

Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii z ostatniej chwili
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Kacper Tomasiak, który jako pierwszy skakał w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund, miał po lądowaniu upadek. Polak nie podniósł się samodzielnie, został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne.

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

REKLAMA

Beata Michniewicz vs. Ryszard Czarnecki: o pieniądzach UE dla Polski

Zalecam lekturę zapisu moich radiowych wypowiedzi udzielonych w ramach audycji „Puls Trójki” w PR 3. Program prowadziła red. Beata Michniewicz.
Dzień dobry, Beata Michniewicz, nasi goście to posłowie do Parlamentu Europejskiego, są Panowie w studiu w Brukseli, Ryszard Czarnecki, grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a tu w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość oraz Marek Balt ,Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Lewica, czy Nowa Lewica już się naprawdę gubię jakie… 
– Ryszard Czarnecki : Witam Panią Redaktor, witam Pana Posła, witam Państwa. 
Ile pieniędzy z Unii dostanie w najbliższych Polska, to się okaże pewnie jeszcze nie w ten weekend, ale być może. Jest nowa propozycja dotycząca wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej korzystniejsza dla Polski od tej przedstawionej wcześniej przez Komisję Europejską. To jest propozycja szefa Rady Europejskiej, wedle niej Polska w sumie dostałaby o około, jedni mówią sześciu, inni 8 miliardów więcej, ale i tak o kilkanaście miliardów mniej niż w poprzedniej perspektywie. To jest do przyjęcia? Ryszard Czarnecki. 
–Ryszard Czarnecki : Przede wszystkim na pewno na czwartkowym szczycie Rady Europejskiej decyzja nie zapadnie. On zresztą na pewno potrwa dłużej niż jeden dzień, natomiast w moim przekonaniu finalne decyzje to będzie jesień, może nawet późna jesień. Oczywiście Rada może przyjąć pewne wytyczne i potem będzie się boksować -w cudzysłowie - z Parlamentem i Komisją Europejską, przy czym tutaj, uwaga, sojusznikiem Polski w tym boksie finansowym będzie europarlament, z którym czasem mamy na pieńku jako Polska, ale on zawsze jest za większym budżetem, a więc logicznie, większym kawałkiem tortu budżetowego dla naszego kraju.
Beata Michniewicz: Ja pytam, czy ten ubytek wysokości kilkunastu miliardów być musi? Czy ten budżet będzie tak czy inaczej mniejszy z różnych względów? 
–Ryszard Czarnecki: Będzie mniejszy z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Polska w tej chwili jest krajem, tak jak inne kraje naszego regionu, znacznie zamożniejszym niż była lat temu siedem, gdy decydowano o budżecie poprzednim, a po drugie odejście Wielkiej Brytanii oznacza stratę 7-8 miliardów funtów, przeliczanych na euro rocznie. W związku z tym to są dwa powody, dla których budżet w ogóle będzie mniejszy, a trzeci powód to jest, jak to nazwał jeden z polityków Platformy, „rozsmarowanie” tego unijnego budżetu po całej Unii Europejskiej ,a więc paradoksalnie zabranie krajom najmniej zamożnym czyli krajom naszego regionu i przekazanie krajom np. Europy Południowej,a  nawet tym najbogatszym krajom Europy Północnej i Zachodniej. A to pod pretekstem np. tego, że mają imigrantów, więc muszą dostać więcej pieniędzy. 
[…] 
Beata Michniewicz: Jeszcze o tych grupach dwóch, jedna grupa, która chce tego większego budżetu i jak słyszymy też, socjaliści w Parlamencie Europejskim obiecują, że doprowadzą do weta, jeśli ten budżet byłby zbyt mały, ale jak to wygląda bez tego weta, czy te grupy krajów, które chcą budżetu hojnego i te, które chcą skromniejszego jakoś się równoważą? Jest jakaś wyraźna przewaga czy nie? Ryszard Czarnecki .
- Ryszard Czarnecki: To jest taka norma co siedem lat, kiedy budżet wieloletni uchwalamy. Parlament Europejski jest najbardziej hojny, Rada Europejska ma największego węża w kieszeni, bo tam po prostu państwa- płatnicy netto nie chcą tych pieniędzy dawać, a jeżeli chcą dawać to na tej zasadzie, że ulica dwukierunkowa: dadzą, ale chcą zabrać, jak mówiłem, np. kran na imigrantów ,kran na badania naukowe, technologie, wynalazki, bo większość tych pieniędzy trafia nie do krajów nowej Unii, tylko takich krajów jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Austria, Francja. Natomiast w końcu jakiś tam kompromis będzie, Polska oczywiście ma prawo weta, ale wydaje się, że uda nam się poprawić budżet Komisji Junckera, pod którym podpisała się komisarz Elzbieta Bieńkowska, przypomnę, wicepremier w rządzie Platformy i PSL-u. Podpisała się bez zdania odrębnego ,nie głosowała przeciwko temu budżetowi, ten budżet zwłaszcza… 
Beata Michniewicz: No, tak, ale teraz mamy już lepszą propozycję kompromisową szefa Rady Europejskiej. 
– Ryszard Czarnecki: Wydaje się, że dobrze, że nacisk także polskiego rządu to spowodował, wydaje mi się, że będzie nam łatwiej walczyć o większe środki na rolnictwo, stworzyliśmy koalicję z krajami rolniczymi jak Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja. 
Beata Michniewicz: To ciekawe, że tutaj linie podziału tutaj nie są ostre, bo jeśli chodzi o rolnictwo to naszym sojusznikiem jest Francja. 
– Ryszard Czarnecki: Francja, dokładnie. 
Beata Michniewicz: A jeśli chodzi o spójność to nie jest Francja, prawda? 
– Ryszard Czarnecki: Oczywiście, ponieważ gdy chodzi o spójność, ma Pani rację, Polska odtworzyła grupę Przyjaciół Funduszu Spójności. Nasze interesy z Francją są zbieżne, gdy chodzi o CAP (Common Agricultural Policy),Wspólną Politykę Rolną, a są rozbieżne, gdy chodzi o fundusz spójności, bo Francja daje pieniądze, a my mówiąc tak trochę skrótowo, my chcemy je brać podobnie, jak kraje naszego regionu. Tu będzie bój bardzo twardy, ale jedna uwaga do Pani pytania wcześniejszego. Może dam odpowiedź, ja analizowałem jak procentowo w propozycji Komisji Europejskiej -tej,która jest na stole, jak są obcięte budżety krajów członkowskich . Otóż uwaga, cięcia dotknęły wszystkich krajów, nie tylko naszego regionu, wszystkich krajów „nowej Unii”. Największe procentowo cięcia, uwaga, Malta, która była prymusem, gdy chodzi o kwestie np. przyjmowania imigrantów ,bo przyjęła ich więcej niż to było zapowiedziane wcześniej i się na to zgodziła wcześniej czy Czechy, które jakoś nie miały problemów z praworządnością. A więc to nie jest tak, że Polska i Węgry są karane za kwestie praworządności, bo straty procentowe w projekcie budżetu innych krajów „nowej Unii” są większe. 
[…] 
Beata Michniewicz: Chciałam tylko dodać, że trzeba przypomnieć, że ponieważ w Polsce ciągle rozwijają się pewne regiony i już, że tak powiem, nie zasługują na pieniądze z Funduszu Spójności, to też trzeba brać pod uwagę, jeśli myślimy o tym funduszu. 
[…] 
Beata Michniewicz: No i wreszcie o tej praworządności musimy porozmawiać. Są dwie propozycje, twarda, że tak powiem i miękka. Ta twarda zakłada, że o zawieszeniu bądź nawet zredukowaniu funduszy po 2020 r., w razie systemowych naruszeń praworządności będzie decydować Komisja Europejska. Aby obalić jej decyzję, Polska musiała bowiem uzbierać głosy co najmniej 15 z 27 krajów Unii. Natomiast już wspominany dzisiaj szef Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował by to Komisja musiała znaleźć głosy 15 krajów, by zawiesić bądź obciąć wypłaty krajom łamiącym praworządność. No i co Panowie na to? Bo jedna propozycja jest uznana za martwą przez te kraje, które się domagają tego twardego postępowania w tej sprawie. Ryszard Czarnecki 
– Ryszard Czarnecki : Siłą rzeczy Rada Europejska wyraża opinię krajów członkowskich, które oczywiście wolą taki wariant i to jest wariant, powiedziałbym, zdroworozsądkowy , jeżeli w ogóle można mówić o zdrowym rozsądku w sytuacji, gdy tak naprawdę jest to poza Traktatem Europejskim i na granicy złamania Traktatu. Jest to krytykowane przez Służby Prawne, skądinąd Rady Europejskiej, którą reprezentuje Charles Michel… 
Na granicy, czyli nie do końca będzie to bezprawne. 
- Ryszard Czarnecki: Jeżeli mamy do wyboru dwie propozycje, propozycja Rady Europejskiej jest lepsza, mniejsze zło, niż ta druga. Jeszcze słowo o chronologii, bo Pani tutaj Pana posła odpytała, ja chciałem powiedzieć, że my będziemy decydować w czerwcu na Radzie Europejskiej odnośnie funduszu transformacyjnego, odnośnie polityki klimatycznej, a parę miesięcy później dopiero odnośnie budżetu. Tutaj możemy żonglować tym i oczywiście przed polskim rządem stoi pewien wybór, ale w moim przekonaniu, nie powinniśmy (...) w tej kwestii specjalnie zabierać głosu. Bo to może utrudnić negocjacje rządowi. Na pewno ten wybór jest przed nami za cztery miesiące. 
A Pan, którą propozycję by wybrał Panie Przewodniczący? 
– Żadna z nich nie jest dobra. Oczywiście propozycja Charlesa Michela jest lepsza niż taka „hardlinerska” Komisji Europejskiej. 
[…] 
Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, do usłyszenia, dziękuję. 


 

Polecane