tylko u nas
Przełom roku zawsze sprzyja podsumowaniom, ale i próbom spojrzenia w przyszłość. Dla kogo rok 2025 okazał się łaskawy, a kto wolałby o nim zapomnieć? Co z niego zapamiętamy? Wreszcie – co przyniesie nam jego następca?
tylko u nas
Lumpex 75, jedna z bardziej znanych polskich kapel grających Oi! punka, wypuściła właśnie winylową reedycję swojej przedostatniej płyty „Sen wariata” i drugi materiał będący studyjnym powrotem do najstarszych utworów zespołu zatytułowany „30 lat po wojnie”. Oi!, nazywany też „street punkiem”, to gatunek od czasu do czasu przeżywający renesans i mający wciąż grono oddanych fanów. Związany od zawsze z klasą robotniczą stanowi wdzięczny, a wciąż mało opisany temat dla związkowego tygodnika.
tylko u nas
Krytyk filmowy ze mnie żaden, ale od czego jest silna wola? Przełamuję zatem wrodzoną skromność i zachwalam Państwu film kryminalny „Żywy czy martwy”. Nie dlatego, że to film amerykański, z tych fajnych fajny, trzeci już w serii „Na noże”. Dekoracje bogate, aktorstwo z najwyższej półki, przemyślna, wielopiętrowa intryga i co nieco pastiszu, chyba niezbędnego we współczesnych ekranizacjach „starego, dobrego kryminału”, aby nie trąciły myszką. Umówmy się – filmy bardzo dobre powstają, co jednak w tym filmie frapuje, to Pan Bóg.
tylko u nas
Z perspektywy minionego półrocza z niemałym rozbawieniem wspomina się reakcje na wiadomość, że kandydatem w wyborach prezydenckich 2025 r. popieranym przez Prawo i Sprawiedliwość będzie jakiś Karol Nawrocki.
tylko u nas
Co przyniesie nowy rok? Z pewnością jak zawsze nas zaskoczy, bo zdarzeń losowych ani klęsk żywiołowych nie potrafimy przewidzieć. Ale to, co szykujemy sobie sami, w wielu przypadkach nie napawa optymizmem.
tylko u nas
Przeklinany przez konserwatystów duch czasu obszedł się z Januszem Dobroszem wyjątkowo surowo. Po latach ustawił go w roli nobliwego ex-polityka – człowieka niedzisiejszego w możliwie najpełniejszym sensie tego słowa. Poskąpił mu nawet funkcji medialnej wizytówki własnej familii, powierzając ją jego córce, Justynie. Nie rozgrywa się tu jednak wyłącznie osobisty dramat. Ta zmiana pokoleniowa ma w sobie coś symbolicznego i być może wielu z nas potrafiłoby odnaleźć w niej cząstkę własnej historii.
tylko u nas
Polska prawica po 2023 roku żyje w stanie permanentnego napięcia – między niewyznanymi błędami PiS, gniewem rozczarowanych wyborców a rosnącą siłą Grzegorza Brauna, który przejmuje rolę radykalnego rzecznika zdradzonych ambicji i lęków, rozrywając dawny układ sił od środka.
tylko u nas
Słynny angielski napastnik Gary Lineker po przegranym półfinałowym meczu z Niemcami na mistrzostwach świata w 1990 roku powiedział: „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. To samo można by powiedzieć o „integracji europejskiej”.
tylko u nas
W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zmarł Cezary Miżejewski. Akurat dokładnie w dniu swoich 61. urodzin. Odszedł nagle. Wstał rano, wziął prysznic, poszedł na spacer z psem, wrócił do domu. Poczuł się jakiś zmęczony, więc położył się znowu. Na chwilę oczywiście. Bliscy słyszeli jak pochrapywał. Ale już się nie obudził. I takie to życie jest. Czasem twarde jak skała. A czasem szokująco kruche.
tylko u nas
Polska ma okazję stać się jednym z kluczowych państw Europy. Amerykanie proponują nam to niemal wprost, Brytyjczycy mówią całkiem otwarcie. Przeszkodą pozostaje polski premier, który nie jest zdolny do prowadzenia ambitnej i samodzielnej polityki.
tylko u nas
Rok 2025 przyniósł brutalną weryfikację politycznych ambicji, medialnych mitów i sondażowych pewników, pokazując, kto naprawdę zyskał trwały wpływ, a kto przegrał mimo pozorów sukcesu.
Nowy rok zaczynamy wyjątkową rozmową z braćmi Golec, ale najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” (nr 01/2026) to również analiza politycznych zawirowań minionego roku, a przede wszystkim spojrzenie w przyszłość, która stawia przed pracownikami i obywatelami nowe wyzwania. W numerze m.in. o wielkim zwycięstwie górników z kopalni „Silesia”.
tylko u nas
Protest, demonstracja, manifestacja, pikieta – konia z rzędem temu, kto policzy, ile razy te określenia przewijały się w „Tygodniku Solidarność” na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
tylko u nas
Dnia 22 grudnia, tuż przed Wigilią, górnicy z PG „Silesia” zdecydowali się nie wyjechać po zmianie na powierzchnię i tym samym rozpocząć akcję protestacyjną. To nie był gest „dla kamer”, tylko krzyk ludzi, którym ktoś właśnie powiedział: będą zwolnienia, a osłony was nie obejmą. Zapowiedziano zwolnienia grupowe sięgające setek etatów, a pracowników „Silesii” próbowano wyłączyć z osłon, które państwo chce dać innym górnikom. Zostawiono ich z prostym komunikatem: „to nie nasza sprawa”.
tylko u nas
Im mocniej Niemcy prą do projektowania porządku międzynarodowego po zakończeniu wojny na Ukrainie, tym późniejsze zawarcie pokoju leży w interesie Polski. Dopóki żołnierze walczą, dopóty nasz kraj ma kluczowe znaczenie geopolityczne. Wojna daje nam czas, by przygotować się do nowego układu sił.
tylko u nas
Czy gdyby Rosja naprawdę zaatakowała Polskę (czego nie sposób być pewnym, ale w równym stopniu nie można wykluczyć), tocząca się na naszym terytorium wojna przypominałaby tę obecną, ukraińską?
tylko u nas
Pod pozorem troski o psychikę, ekologię i wspólne dobro samorządy fundują mieszkańcom kosztowne „prezenty”, które częściej służą ideologicznej modzie i cudzym interesom niż realnym potrzebom miast i gmin.
tylko u nas
Warto przypominać, kim naprawdę był Feliks Dzierżyński i jemu podobni, obnażać kłamstwa o ich rzekomym patriotyzmie i dążyć do ostatecznego zerwania III RP z komunistycznym dziedzictwem.
tylko u nas
Miła, skromna, grzeczna, naturalna, inteligentna, dobrze wykształcona… Czy Usha Vance to nadzieja Republikanów na nowe otwarcie? A może przeciwnie – kula u nogi, która szkodzi im wizerunkowo? Gdziekolwiek pojawia się Usha, żona wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, zazwyczaj jest przyjmowana z sympatią. I dotyczy to komentatorów po obu stronach amerykańskiej spolaryzowanej sceny politycznej.
tylko u nas
Planowałem napisać o niemocy PiS-u. Ba! Wymyśliłem już nawet atrakcyjny tytuł: „Martwa natura z PiS-em”. Jednak człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi, jak mówili starzy Polacy, i to porzekadło mi się sprawdziło w samą porę. Zainterweniowała siła wyższa, która posłużyła się Panią Sekretarz Redakcji, bo ta zaordynowała tekst do świątecznego numeru. No nie, pomyślałem sobie, nie mogę się pieklić w Boże Narodzenie, a poza tym nie ma co ukrywać, że cierpiałem, jak pisałem o tej niemocy.