Maurycy Zawilski: Antoni Ferdynand Ossendowski - pisarz, obieżyświat, antykomunista

Był człowiekiem niezwykle aktywnym, dynamicznym i witalnym, o szerokich zainteresowaniach. Zwiedził świat wzdłuż i wszerz, czego owocem była jego obfita twórczość literacka, czyniąca z niego jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy na świecie. Poznał wojenne zmagania, awanturnicze przygody i akcje wywiadowcze, w których dowiódł swojego antykomunizmu. Doskonale znał carską i rewolucyjną Rosję, czego efektem była jedna z najbardziej znanych jego powieści – Lenin.
/ wikipedia/public domain/AntoniFerdynandOssendowski
Antoni Ferdynand Ossendowski (1876-1945) – bo o nim tutaj mowa, urodził się w okolicach Witebska na najdalszych kresach Rzeczpospolitej, w szlacheckiej rodzinie o korzeniach tatarskich. Dzieciństwo spędził w Kamieńcu Podolskim a następnie w Petersburgu, gdzie kontynuował naukę gimnazjalną. Tam też zmarł jego ojciec. Późniejszy pisarz, dorabiał korepetycjami by pomóc matce w utrzymaniu rodziny, a następnie rozpoczął studia matematyczno-przyrodnicze. Uczestniczył w naukowych wyprawach, między innymi na Kaukaz, Syberię, do Chin, Japonii i Indii. Jako pisarz okrętowy opłynął niemal całą Azję. Z powodu udziału w zamieszkach studenckich musiał opuścić Rosję. Kontynuował studia chemiczne i fizyczne na paryskiej Sorbonie. W 1901 roku powrócił do Rosji i pełnił funkcję docenta w Instytucie Technologicznym w Tomsku na Syberii. Przeniósł się następnie do Mandżurii gdzie prowadził badania geologiczne na potrzeby wojskowe. Tam też zaangażował się politycznie, stając w 1905 roku na czele tamtejszego komitetu rewolucyjnego. Przypłacił to wyrokiem śmierci, zamienionym następnie na półtora roku twierdzy. Po wyjściu z więzienia powrócił do Petersburga, gdzie skupił się na działalności pisarskiej. Był redaktorem wielu czasopism i publikował swoje pierwsze powieści.

W maju 1918 roku opuścił rządzony przez bolszewików Piotrogród (dawny Petersburg) i udał się na Syberię, gdzie współpracował z admirałem Kołczakiem, stojącym na czele tamtejszych sił antybolszewickich. Tam też brał udział w przekazaniu Amerykanom dokumentów wskazujących na powiązania bolszewików z wywiadem niemieckim. Po klęsce sił Kołczaka (w tym polskiej V Dywizji Syberyjskiej) Ossendowski ucieka z Rosji z zamiarem przedostania się do Chin. W Mongolii zostaje doradcą rosyjskiego barona von Ungern-Sternberga, kontrrewolucyjnego generała rosyjskiego walczącego z bolszewikami na mongolskim pograniczu. Następnie Ossendowski wyrusza, prawdopodobnie z tajną misją od barona, do Pekinu, Japonii a następnie do USA. W Nowym Jorku wydaje książkę opartą na tych doświadczeniach, która następnie zostanie wydana również w Polsce w 1923 roku pod tytułem Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów. Jest to awanturniczo-przygodowa relacja z egzotycznej podróży po Dalekim Wschodzie, która zdobyła dużą popularność w Polsce i na świecie.

Po powrocie do kraju w 1922 roku dużo publikował, wykładał na wyższych uczelniach i podróżował. Był autorem dziesiątek poczytnych książek w konwencji podróżniczo-przygodowej, tłumaczonych na wiele obcych języków. W bogatym pisarstwie Ossendowskiego znalazło się również miejsce na popularyzację piękna polskiego krajobrazu – znakomita Huculszczyzna. Gorgany i Czarnohora oraz Karpaty i Podkarpacie, wydane w cyklu Cuda Polski  czy powieść o Polesiu W polskiej dżungli. Nie stronił też od tematów historycznych (m. in. powieść Lisowczycy, zbiór opowiadań o wojnie 1920 roku Najwyższy lot). Był autorem licznych zbiorów reportaży i felietonów (Cień ponurego Wschodu, Wśród czarnych). W czasie II wojny światowej porzucił protestantyzm i został katolikiem. Wstąpił też do konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego. Zmarł 3 styczniu 1945 koło Milanówka pod Warszawą, na chwilę przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Ossendowski, ujawniając informacje o konszachtach Lenina z niemieckim Sztabem Generalnym, mocno dopiekł sowieckim propagandystom kreującym monstrualny kult Lenina. Dlatego też specjalna grupa NKWD dotarła w 1945 roku do miejsca pochówku pisarza i dokonała ekshumacji, by mieć pewność czy znów nie umknął im z ich łap.  

W 1930 roku światło dzienne ujrzała nowa powieść Ossendowskiego – Lenin, która stała się światowym bestsellerem, a z autora uczyniła wroga towarzyszy sowieckich. Skąd taki sukces i groźne pomruki na Kremlu?  

Lenin jest powieścią biograficzną, docierającą do głębi psychologicznej głównego bohatera, ale również szczegółowym obrazem Rosji, dalekim od niezdrowej fascynacji tym krajem wielu zachodnich intelektualistów. Ossendowski ukazuje nie tylko Rosję wielkich miast, ale przedstawia jej prawdziwe oblicze, widoczne w zabiedzonej prowincji, gdzie dominuje ciemnota, nędza, brud, sekciarskie praktyki wyrosłe na gruncie prawosławia, a nawet wierzenia pogańskie. W swoim bystrym umyśle młody Włodzimierz Uljanow (późniejszy Lenin), potrafi odczytać fałsz i pozorność postaw nauczycieli, urzędników, duchownych prawosławnych, a więc tych sił, na których opiera się carski reżim czasów Aleksandra III. Rosja jaką widzi swymi oczyma bohater powieści jest dziedzictwem azjatyckiej dziczy, mongolskiej i tatarskiej niewoli, gdzie dominuje niewolnicza mentalność, respektująca tylko siłę i przemoc władzy. W przedziwnej mieszaninie ludów słowiańskich i azjatyckich, kłębią się zarzewia anarchicznego buntu i wzbierającej desperackiej nienawiści całych rzesz ludzi biednych i skrzywdzonych. To właśnie te dzikie popędy uwolni w przyszłości Lenin, by zdobyć totalitarną władzę. 
  

Włodzimierz Uljanow, urodzony w Symbirsku nad Wołgą, z ojca pochodzenia kałmuckiego, miał w sobie niewielką ilość krwi rosyjskiej. Był zafascynowany siłą i brutalnością hord Dzingis-Chana, który staje się dla niego wzorem zdobycia i sprawowania władzy. Ta przedziwna mieszkanka najróżniejszych wpływów uczyni z Lenina, destrukcyjną siłę, pełną niezwykłej konsekwencji i determinacji by zburzyć stary ład. W powieści Ossendowskiego Lenin posiada również rysy demonicznego Antychrysta, który deklaruje, że nie cofnie się przed wymordowaniem milionów ludzi by osiągnąć swój cel.

Akcja powieści wyraźnie przyspiesza gdy Lenin powraca przez Niemcy do Rosji w roku 1917. Czytelnik z bliska obserwuje strategię i poczynania wodza rewolucji, ale również poznaje jej efekty odczuwane przez zwykłych ludzi, zarówno w stolicy kraju jak i na prowincji. Z każdym kolejnym rozdziałem wzrasta dawka emocji by osiągnąć swoje apogeum w opisie wizyty Lenina w piekielnych lochach Czeki Dzierżyńskiego na Łubiance. Ossendowski nie oszczędza czytelnikom żadnego, nawet najbardziej wstrząsającego obrazu czerwonej rewolucji: krwawe przesłuchania, mordowanie ludzi setkami i tysiącami, okrucieństwa wojny domowej, palenie i rabowanie dworów, niszczenie i profanowanie cerkwi, dezintegracja społecznych więzi, rozpad rodziny i demoralizacja, plaga donosicielstwa, zabójstwo carskiej rodziny. Wstrząsające opisy rozpusty moskiewskiego domu publicznego czy demonstracji bezbożników wyśmiewającej wiarę w Boga, są bardzo bliskie współczesnym nam obrazom widywanym na „postępowych” manifestacjach. A wszystko to przedstawione jako realizacja świadomej i przemyślanej strategii Lenina mającej na celu całkowite zburzenie fundamentów starej cywilizacji. Autor przedstawia też demoniczny rys rewolucji leninowskiej, która nie tylko niszczy stary porządek oparty na fundamentach chrześcijaństwa, ale chce jednocześnie zbudować zupełnie inny ład –  na buncie wobec Boga. Pomimo tych piekielnych obrazów, rewolucja bolszewicka nie ma w książce Ossendowskiego ostatniego słowa. To słowo należy do niezłomnego prawosławnego biskupa Nekodyma, który potrafi natchnąć nadzieją zmartwychwstałego Chrystusa znękanych wiernych, którzy pójdą odważnie nawet na wymierzone w nich karabiny. W cierpieniach czasów rewolucji widzi Nekodym otrzeźwienie, wyjście z gnuśności oraz wzmocnienie i oczyszczenie tych którzy pozostali przy Bogu. 
      
Czy w niemal sto lat po śmierci Lenina, demaskatorska powieść Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego o tym tyranie i ludobójcy, może mieć jeszcze jakąkolwiek odkrywczą wartość i aktualność? Wydawać by się mogło, że po trzydziestu latach od zadekretowania upadku komunizmu, gdy nad twórczością i postacią Ossendowskiego przestał ciążyć miecz cenzury, jego powieść o Leninie może być już zbyt oczywista i przebrzmiała. Współcześnie ukazało się przecież wiele naukowych opracowań biografii Lenina. Jednakże żadne dzieło z przypisami nie może się mierzyć z atrakcyjną i dynamiczną formą powieściową, jaka jest „Lenin” Ossendowskiego, w której mogą wybrzmieć emocje czy głębsza refleksja filozoficzna, religijna i historyczna. Współcześnie nadal można usłyszeć frazesy o dobrym Leninie i złym Stalinie, o szlachetnych ideach leżących u podstaw działania bolszewików, które potem wypaczono. Nie wspominając już o wypowiedziach starych reprezentantów prl-owskiego systemu, czy niewiedzy historycznej dużej części młodego pokolenia. Nie ma lepszego lekarstwa na taką ignorancję jak lektura Lenina Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego.  

Artykuł autora ukazał się pierwotnie w Ciechanowskim Piśmie Historycznym „Reduta”
 
 

 

POLECANE
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery Wiadomości
Znany sportowiec ogłosił koniec kariery

Czołowy przed laty kolumbijski kolarz Nairo Quintana ogłosił w niedzielę, że z końcem tegorocznego sezonu w wieku 36 lat zakończy sportową karierę. Przez lata był jednym z najlepszych na świecie górali w peletonie, ale jego sukcesy były przerywane przez skandale dopingowe.

Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści? Wiadomości
Nieukończony wątek w „Na Wspólnej”. Co postanowią scenarzyści?

Bożena Dykiel przez ostatnie 20 lat była stałą postacią w serialu „Na Wspólnej”, wcielając się w rolę Marii Zięby. Choć od roku nie pojawiała się na planie z powodu problemów ze zdrowiem, jej wątek fabularny wciąż nie został zakończony.

Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie Wiadomości
Tragiczna śmierć żołnierza w Sulechowie. Żandarmeria prowadzi postępowanie

W niedzielę Żandarmeria Wojskowa poinformowała o śmierci żołnierza z jednostki wojskowej w Sulechowie. Komunikat pojawił się po południu na platformie Facebook.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje IMGW, nad północną Europą dominować będą niże znad Morza Północnego i Oceanu Arktycznego. Wpływ niżów zaznaczy się także na krańcach południowych kontynentu. Nad pozostałą częścią Europy dominować będzie obszar wyżowy rozciągający się od Wysp Azorskich po Rosję. Polska będzie pod wpływem tego obszaru. Po południu na północnym zachodzie kraju zaznaczy się wpływ rozmywającego się chłodnego frontu atmosferycznego, związanego z niżem znad Morza Barentsa. Napływać będzie powietrze polarne morskie.

Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany z ostatniej chwili
Nagła decyzja w Vikersund. Konkurs odwołany

Z powodu zbyt silnego wiatru, zagrażającemu bezpieczeństwu zawodników, odwołano niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund. W kwalifikacjach, które wcześniej próbowano przeprowadzić, upadek miał Kacper Tomasiak.

Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata Wiadomości
Nie żyje dziennikarz TVP3. Miał zaledwie 23 lata

Środowisko dziennikarskie pogrążone jest w żałobie po śmierci Kryspina Sandaka. 23-letni reporter był związany z TVP3 Katowice i programem „Aktualności”, gdzie zajmował się głównie tematami społecznymi.

Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III Wiadomości
Pilne doniesienia z Pałacu Buckingham. Ważna decyzja króla Karola III

Król Karol III rozważa zmiany w brytyjskiej rodzinie królewskiej. Chodzi o ograniczenie liczby osób pełniących oficjalne obowiązki i wprowadzenie modelu podobnego do rozwiązań stosowanych w Szwecji i Danii.

IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany Wiadomości
IKP: problemy z logowaniem przez Profil Zaufany

Centrum e-Zdrowia poinformowało w niedzielę o czasowych problemach, które mogą występować z logowaniem za pomocą profilu zaufanego. Chodzi np. o logowanie na Internetowe Konto Pacjenta (IKP). CeZ zaleciło używanie innych metod logowania, np. przez aplikację mObywatel.

Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii z ostatniej chwili
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Kacper Tomasiak, który jako pierwszy skakał w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund, miał po lądowaniu upadek. Polak nie podniósł się samodzielnie, został zniesiony ze skoczni przez służby medyczne.

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

REKLAMA

Maurycy Zawilski: Antoni Ferdynand Ossendowski - pisarz, obieżyświat, antykomunista

Był człowiekiem niezwykle aktywnym, dynamicznym i witalnym, o szerokich zainteresowaniach. Zwiedził świat wzdłuż i wszerz, czego owocem była jego obfita twórczość literacka, czyniąca z niego jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy na świecie. Poznał wojenne zmagania, awanturnicze przygody i akcje wywiadowcze, w których dowiódł swojego antykomunizmu. Doskonale znał carską i rewolucyjną Rosję, czego efektem była jedna z najbardziej znanych jego powieści – Lenin.
/ wikipedia/public domain/AntoniFerdynandOssendowski
Antoni Ferdynand Ossendowski (1876-1945) – bo o nim tutaj mowa, urodził się w okolicach Witebska na najdalszych kresach Rzeczpospolitej, w szlacheckiej rodzinie o korzeniach tatarskich. Dzieciństwo spędził w Kamieńcu Podolskim a następnie w Petersburgu, gdzie kontynuował naukę gimnazjalną. Tam też zmarł jego ojciec. Późniejszy pisarz, dorabiał korepetycjami by pomóc matce w utrzymaniu rodziny, a następnie rozpoczął studia matematyczno-przyrodnicze. Uczestniczył w naukowych wyprawach, między innymi na Kaukaz, Syberię, do Chin, Japonii i Indii. Jako pisarz okrętowy opłynął niemal całą Azję. Z powodu udziału w zamieszkach studenckich musiał opuścić Rosję. Kontynuował studia chemiczne i fizyczne na paryskiej Sorbonie. W 1901 roku powrócił do Rosji i pełnił funkcję docenta w Instytucie Technologicznym w Tomsku na Syberii. Przeniósł się następnie do Mandżurii gdzie prowadził badania geologiczne na potrzeby wojskowe. Tam też zaangażował się politycznie, stając w 1905 roku na czele tamtejszego komitetu rewolucyjnego. Przypłacił to wyrokiem śmierci, zamienionym następnie na półtora roku twierdzy. Po wyjściu z więzienia powrócił do Petersburga, gdzie skupił się na działalności pisarskiej. Był redaktorem wielu czasopism i publikował swoje pierwsze powieści.

W maju 1918 roku opuścił rządzony przez bolszewików Piotrogród (dawny Petersburg) i udał się na Syberię, gdzie współpracował z admirałem Kołczakiem, stojącym na czele tamtejszych sił antybolszewickich. Tam też brał udział w przekazaniu Amerykanom dokumentów wskazujących na powiązania bolszewików z wywiadem niemieckim. Po klęsce sił Kołczaka (w tym polskiej V Dywizji Syberyjskiej) Ossendowski ucieka z Rosji z zamiarem przedostania się do Chin. W Mongolii zostaje doradcą rosyjskiego barona von Ungern-Sternberga, kontrrewolucyjnego generała rosyjskiego walczącego z bolszewikami na mongolskim pograniczu. Następnie Ossendowski wyrusza, prawdopodobnie z tajną misją od barona, do Pekinu, Japonii a następnie do USA. W Nowym Jorku wydaje książkę opartą na tych doświadczeniach, która następnie zostanie wydana również w Polsce w 1923 roku pod tytułem Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów. Jest to awanturniczo-przygodowa relacja z egzotycznej podróży po Dalekim Wschodzie, która zdobyła dużą popularność w Polsce i na świecie.

Po powrocie do kraju w 1922 roku dużo publikował, wykładał na wyższych uczelniach i podróżował. Był autorem dziesiątek poczytnych książek w konwencji podróżniczo-przygodowej, tłumaczonych na wiele obcych języków. W bogatym pisarstwie Ossendowskiego znalazło się również miejsce na popularyzację piękna polskiego krajobrazu – znakomita Huculszczyzna. Gorgany i Czarnohora oraz Karpaty i Podkarpacie, wydane w cyklu Cuda Polski  czy powieść o Polesiu W polskiej dżungli. Nie stronił też od tematów historycznych (m. in. powieść Lisowczycy, zbiór opowiadań o wojnie 1920 roku Najwyższy lot). Był autorem licznych zbiorów reportaży i felietonów (Cień ponurego Wschodu, Wśród czarnych). W czasie II wojny światowej porzucił protestantyzm i został katolikiem. Wstąpił też do konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego. Zmarł 3 styczniu 1945 koło Milanówka pod Warszawą, na chwilę przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Ossendowski, ujawniając informacje o konszachtach Lenina z niemieckim Sztabem Generalnym, mocno dopiekł sowieckim propagandystom kreującym monstrualny kult Lenina. Dlatego też specjalna grupa NKWD dotarła w 1945 roku do miejsca pochówku pisarza i dokonała ekshumacji, by mieć pewność czy znów nie umknął im z ich łap.  

W 1930 roku światło dzienne ujrzała nowa powieść Ossendowskiego – Lenin, która stała się światowym bestsellerem, a z autora uczyniła wroga towarzyszy sowieckich. Skąd taki sukces i groźne pomruki na Kremlu?  

Lenin jest powieścią biograficzną, docierającą do głębi psychologicznej głównego bohatera, ale również szczegółowym obrazem Rosji, dalekim od niezdrowej fascynacji tym krajem wielu zachodnich intelektualistów. Ossendowski ukazuje nie tylko Rosję wielkich miast, ale przedstawia jej prawdziwe oblicze, widoczne w zabiedzonej prowincji, gdzie dominuje ciemnota, nędza, brud, sekciarskie praktyki wyrosłe na gruncie prawosławia, a nawet wierzenia pogańskie. W swoim bystrym umyśle młody Włodzimierz Uljanow (późniejszy Lenin), potrafi odczytać fałsz i pozorność postaw nauczycieli, urzędników, duchownych prawosławnych, a więc tych sił, na których opiera się carski reżim czasów Aleksandra III. Rosja jaką widzi swymi oczyma bohater powieści jest dziedzictwem azjatyckiej dziczy, mongolskiej i tatarskiej niewoli, gdzie dominuje niewolnicza mentalność, respektująca tylko siłę i przemoc władzy. W przedziwnej mieszaninie ludów słowiańskich i azjatyckich, kłębią się zarzewia anarchicznego buntu i wzbierającej desperackiej nienawiści całych rzesz ludzi biednych i skrzywdzonych. To właśnie te dzikie popędy uwolni w przyszłości Lenin, by zdobyć totalitarną władzę. 
  

Włodzimierz Uljanow, urodzony w Symbirsku nad Wołgą, z ojca pochodzenia kałmuckiego, miał w sobie niewielką ilość krwi rosyjskiej. Był zafascynowany siłą i brutalnością hord Dzingis-Chana, który staje się dla niego wzorem zdobycia i sprawowania władzy. Ta przedziwna mieszkanka najróżniejszych wpływów uczyni z Lenina, destrukcyjną siłę, pełną niezwykłej konsekwencji i determinacji by zburzyć stary ład. W powieści Ossendowskiego Lenin posiada również rysy demonicznego Antychrysta, który deklaruje, że nie cofnie się przed wymordowaniem milionów ludzi by osiągnąć swój cel.

Akcja powieści wyraźnie przyspiesza gdy Lenin powraca przez Niemcy do Rosji w roku 1917. Czytelnik z bliska obserwuje strategię i poczynania wodza rewolucji, ale również poznaje jej efekty odczuwane przez zwykłych ludzi, zarówno w stolicy kraju jak i na prowincji. Z każdym kolejnym rozdziałem wzrasta dawka emocji by osiągnąć swoje apogeum w opisie wizyty Lenina w piekielnych lochach Czeki Dzierżyńskiego na Łubiance. Ossendowski nie oszczędza czytelnikom żadnego, nawet najbardziej wstrząsającego obrazu czerwonej rewolucji: krwawe przesłuchania, mordowanie ludzi setkami i tysiącami, okrucieństwa wojny domowej, palenie i rabowanie dworów, niszczenie i profanowanie cerkwi, dezintegracja społecznych więzi, rozpad rodziny i demoralizacja, plaga donosicielstwa, zabójstwo carskiej rodziny. Wstrząsające opisy rozpusty moskiewskiego domu publicznego czy demonstracji bezbożników wyśmiewającej wiarę w Boga, są bardzo bliskie współczesnym nam obrazom widywanym na „postępowych” manifestacjach. A wszystko to przedstawione jako realizacja świadomej i przemyślanej strategii Lenina mającej na celu całkowite zburzenie fundamentów starej cywilizacji. Autor przedstawia też demoniczny rys rewolucji leninowskiej, która nie tylko niszczy stary porządek oparty na fundamentach chrześcijaństwa, ale chce jednocześnie zbudować zupełnie inny ład –  na buncie wobec Boga. Pomimo tych piekielnych obrazów, rewolucja bolszewicka nie ma w książce Ossendowskiego ostatniego słowa. To słowo należy do niezłomnego prawosławnego biskupa Nekodyma, który potrafi natchnąć nadzieją zmartwychwstałego Chrystusa znękanych wiernych, którzy pójdą odważnie nawet na wymierzone w nich karabiny. W cierpieniach czasów rewolucji widzi Nekodym otrzeźwienie, wyjście z gnuśności oraz wzmocnienie i oczyszczenie tych którzy pozostali przy Bogu. 
      
Czy w niemal sto lat po śmierci Lenina, demaskatorska powieść Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego o tym tyranie i ludobójcy, może mieć jeszcze jakąkolwiek odkrywczą wartość i aktualność? Wydawać by się mogło, że po trzydziestu latach od zadekretowania upadku komunizmu, gdy nad twórczością i postacią Ossendowskiego przestał ciążyć miecz cenzury, jego powieść o Leninie może być już zbyt oczywista i przebrzmiała. Współcześnie ukazało się przecież wiele naukowych opracowań biografii Lenina. Jednakże żadne dzieło z przypisami nie może się mierzyć z atrakcyjną i dynamiczną formą powieściową, jaka jest „Lenin” Ossendowskiego, w której mogą wybrzmieć emocje czy głębsza refleksja filozoficzna, religijna i historyczna. Współcześnie nadal można usłyszeć frazesy o dobrym Leninie i złym Stalinie, o szlachetnych ideach leżących u podstaw działania bolszewików, które potem wypaczono. Nie wspominając już o wypowiedziach starych reprezentantów prl-owskiego systemu, czy niewiedzy historycznej dużej części młodego pokolenia. Nie ma lepszego lekarstwa na taką ignorancję jak lektura Lenina Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego.  

Artykuł autora ukazał się pierwotnie w Ciechanowskim Piśmie Historycznym „Reduta”
 
 


 

Polecane