"Zmiany personalne i zmiany pod kątem struktury resortów". Co planuje rząd w ramach rekonstrukcji?

Myślę, że jesienią można się spodziewać ostatecznych decyzja ws. rekonstrukcji rządu - powiedział w środę Piotr Müller rzecznik rządu. To może się zakończyć kilkoma zmianami personalnymi i kilkoma zmianami pod kątem struktury resortów – dodał.
/ Krystian Maj - KPRM
Müller był w środę rano gościem Radia Gdańsk. Rzecznik był pytany m.in. o zapowiadaną rekonstrukcję rządu.

"Pracujemy w tej chwili przede wszystkim nad harmonogramem prac legislacyjnych, nad tym, w jaki sposób zrealizować te zapowiedzi programowe, które były składane na jesieni zeszłego roku oraz w czasie wyborów na prezydenta Polski. Do tego harmonogramu, do tych celów strategicznych, będziemy dostosowywać strukturę rządu oraz skład personalny. Myślę, że jesienią jest możliwe dokonanie tych korekt uwzględniających te cele strategiczne" – powiedział.

Pytany o to, jak głęboka może być rekonstrukcja, Müller odpowiedział, że na pewno jednym z elementów będzie "pewnego rodzaju konsolidacja niektórych obszarów funkcjonowania państwa tak, by proces decyzyjny nie musiał przebiegać często przez kilka ministerstw". "Spodziewam się, że to może się zakończyć kilkoma zmianami personalnymi i kilkoma zmianami pod kątem struktury resortów, ale jak głęboka to będzie zmiana? W tej chwili trwają analizy pod kątem tych wszystkich zapowiedzi programowych, które składaliśmy wcześniej" – dodał.

"Te decyzje będą zapadły w najbliższych tygodniach, miesiącach. Myślę, że jesienią można się spodziewać ostatecznych decyzja" – powiedział Müller.

Dopytywany czy zmiany będą też dążyły do tego, by ułatwić przeprowadzenie dużych inwestycji, jak np. Centralny Port Komunikacyjny, rzecznik odpowiedział, że sprawami Portu zajmuje się pełnomocnik rządu – Marcin Horała i on koordynuje niezbędne działania. „Natomiast naszym zadaniem jest tutaj skonsolidować niektóre obszary działania poszczególnych resortów, a z drugiej strony szukać przestrzeni prawnej, która by ułatwiała takie duże inwestycje” – powiedział dodając, że czasami pomocne w tych działaniach może być też tworzenie tzw. specustaw.

Müller został też poproszony o komentarz do wyniku negocjacji dotyczących pieniędzy dla Polski w nowej perspektywie finansowej UE i krytycznych komentarzy polskiej opozycji w tej sprawie. „Trudno komentować na poziomie racjonalnym tego typu dyskusję ponieważ fakty są bardzo jasne” – powiedział rzecznik zaznaczając, że Polska w ostatnich latach „bardzo się rozwinęła, więc siłą rzeczy powinna otrzymać mniej środków”, a pomimo to – „dzięki dobrym negocjacjom, udało się osiągnąć historyczny wynik i do Polski trafi największy w historii kraju strumień finansowy”.

Rzecznik dodał, że w tej chwili rząd pracuje nad "zasadami podziału środków, konkursami". "Oczywiście na zasadach określonych częściowo przez Unię Europejską" – podkreślił. Dodał, że – m.in. dzięki środkom pozyskanym z UE "Polska ma szansę dogonić te kraje, które jeszcze kilka lat temu wydawały się nieosiągalne".

Pytany o to, czy wszyscy koalicjanci Zjednoczonej Prawicy jednakowo oceniają wynik negocjacji, Müller powiedział: "Jestem przekonany, że po tych wszystkich argumentach, które padły wczoraj w ciągu dnia, w czasie dyskusji, również w czasie konferencji prasowej premiera i wicepremierów, te wątpliwości znikną. Obóz Zjednoczonej Prawicy powinien działać wspólnie, powinniśmy w tych najważniejszych chwilach, w szczególności takich, jak negocjacje, które odbywają się raz na siedem lat, mieć wspólne stanowisko" – powiedział.

Pytany o to, czy liczy iż ustalenia szczytu UE zostaną bez zmian przyjęte przez Parlament Europejski, rzecznik rządu odpowiedział, że – jego zdaniem – "jest na to duża szansa, ponieważ budżet – mimo wszystko, mimo tych zabiegów państw tzw. +grupy skąpców+ nie został na szczęście ograniczony tak mocno, jak postulowała to m.in. Holandia". "Jednym z głównych argumentów i warunków Parlamentu Europejskiego co do akceptacji tego budżetu, było od samego początku to, żeby on był budżetem ambitnym. Wydaje się, że ten warunek został spełniony" – zaznaczył.

Jak podała we wtorek KPRM, Polska będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek. 

/PAP
/Anna Kisicka/ aks/ mok/

 

 

POLECANE
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących z ostatniej chwili
Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących

– Moja ustawa, projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości od prawie dwóch tygodni leży w Sejmie. Trzymany jest przez Tuska i Czarzastego w jakichś konsultacjach jeszcze do 8 kwietnia. A ludzie dziś potrzebują obniżki cen paliw – mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poseł PiS Przemysław Czarnek.

Jest petycja do prezydenta Stargardu ws. referendum dot. Centrum Integracji Cudzoziemców Wiadomości
Jest petycja do prezydenta Stargardu ws. referendum dot. Centrum Integracji Cudzoziemców

Do władz Stargardu trafiła petycja w sprawie przeprowadzenia lokalnego referendum dotyczącego lokowania migrantów oraz utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców. Jej autorem jest Dariusz Matecki, poseł na Sejm RP.

Problemy z wodą w Zamościu. Trwa usuwanie awarii Wiadomości
Problemy z wodą w Zamościu. Trwa usuwanie awarii

W niedzielę mieszkańcy Zamościa musieli zmierzyć się z poważnymi utrudnieniami. W wyniku awarii magistrali wodociągowej w wielu częściach miasta zabrakło wody lub pojawiły się problemy z jej ciśnieniem.

Awaryjne lądowanie na A1. Duże utrudnienia z ostatniej chwili
Awaryjne lądowanie na A1. Duże utrudnienia

Awaryjne lądowanie awionetki na autostradzie A1 wywołało utrudnienia w kierunku Łodzi. Na pokładzie było dwóch pilotów, nikt nie ucierpiał – informuje w niedzielę Polsat News.

Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę Wiadomości
Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę

Handel w Niemczech przeżywa trudny moment - i widać to gołym okiem na ulicach miast. Coraz więcej lokali stoi pustych, a liczba tradycyjnych sklepów szybko się kurczy.

Ceny paliw powyżej 10 zł. Ekspert ostrzega z ostatniej chwili
Ceny paliw powyżej 10 zł. Ekspert ostrzega

Ropa po 150, a nawet 200 dolarów za baryłkę i paliwo kosztujące grubo ponad 10 zł za litr? – Nie mówię o 10 zł, tylko niestety więcej – twierdzi analityk surowcowy Michał Staniak w rozmowie z RMF FM.

Iran chce zaatakować Europę? Wielka Brytania zabrała głos z ostatniej chwili
Iran chce zaatakować Europę? Wielka Brytania zabrała głos

– Nie ma żadnych raportów potwierdzających doniesienia, że Iran planuje zaatakować Europę rakietami balistycznymi, ani że w ogóle ma ku temu możliwości – powiedział w niedzielę w rozmowie ze stacją BBC Steve Reed, minister ds. mieszkalnictwa Wielkiej Brytanii.

Łukasz Jasina: Żarcik o Pearl Harbor tylko u nas
Łukasz Jasina: Żarcik o Pearl Harbor

Wizyta premier Japonii w Białym Domu pokazuje, jak ważny pozostaje sojusz USA–Japonia – mimo zmieniającej się polityki globalnej i rosnącej roli Chin.

Jak panu nie wstyd?. Bogucki puścił nagranie i przypomniał słowa polityka KO z ostatniej chwili
"Jak panu nie wstyd?". Bogucki puścił nagranie i przypomniał słowa polityka KO

Emocje w niedzielnym programie Bogdana Rymanowskiego sięgnęły zenitu. Zbigniew Bogucki zarzucił Bartoszowi Arłukowiczowi okłamywanie wyborców w sprawie limitów w NFZ.

Oszuści mają nowy sposób. Znany bank wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
Oszuści mają nowy sposób. Znany bank wydał pilny komunikat

Oszuści podszywają się pod pracowników banków i instytucji publicznych, przesyłając fałszywe legitymacje. Celem jest wyłudzenie danych, kodów BLIK i pieniędzy z kont klientów.

REKLAMA

"Zmiany personalne i zmiany pod kątem struktury resortów". Co planuje rząd w ramach rekonstrukcji?

Myślę, że jesienią można się spodziewać ostatecznych decyzja ws. rekonstrukcji rządu - powiedział w środę Piotr Müller rzecznik rządu. To może się zakończyć kilkoma zmianami personalnymi i kilkoma zmianami pod kątem struktury resortów – dodał.
/ Krystian Maj - KPRM
Müller był w środę rano gościem Radia Gdańsk. Rzecznik był pytany m.in. o zapowiadaną rekonstrukcję rządu.

"Pracujemy w tej chwili przede wszystkim nad harmonogramem prac legislacyjnych, nad tym, w jaki sposób zrealizować te zapowiedzi programowe, które były składane na jesieni zeszłego roku oraz w czasie wyborów na prezydenta Polski. Do tego harmonogramu, do tych celów strategicznych, będziemy dostosowywać strukturę rządu oraz skład personalny. Myślę, że jesienią jest możliwe dokonanie tych korekt uwzględniających te cele strategiczne" – powiedział.

Pytany o to, jak głęboka może być rekonstrukcja, Müller odpowiedział, że na pewno jednym z elementów będzie "pewnego rodzaju konsolidacja niektórych obszarów funkcjonowania państwa tak, by proces decyzyjny nie musiał przebiegać często przez kilka ministerstw". "Spodziewam się, że to może się zakończyć kilkoma zmianami personalnymi i kilkoma zmianami pod kątem struktury resortów, ale jak głęboka to będzie zmiana? W tej chwili trwają analizy pod kątem tych wszystkich zapowiedzi programowych, które składaliśmy wcześniej" – dodał.

"Te decyzje będą zapadły w najbliższych tygodniach, miesiącach. Myślę, że jesienią można się spodziewać ostatecznych decyzja" – powiedział Müller.

Dopytywany czy zmiany będą też dążyły do tego, by ułatwić przeprowadzenie dużych inwestycji, jak np. Centralny Port Komunikacyjny, rzecznik odpowiedział, że sprawami Portu zajmuje się pełnomocnik rządu – Marcin Horała i on koordynuje niezbędne działania. „Natomiast naszym zadaniem jest tutaj skonsolidować niektóre obszary działania poszczególnych resortów, a z drugiej strony szukać przestrzeni prawnej, która by ułatwiała takie duże inwestycje” – powiedział dodając, że czasami pomocne w tych działaniach może być też tworzenie tzw. specustaw.

Müller został też poproszony o komentarz do wyniku negocjacji dotyczących pieniędzy dla Polski w nowej perspektywie finansowej UE i krytycznych komentarzy polskiej opozycji w tej sprawie. „Trudno komentować na poziomie racjonalnym tego typu dyskusję ponieważ fakty są bardzo jasne” – powiedział rzecznik zaznaczając, że Polska w ostatnich latach „bardzo się rozwinęła, więc siłą rzeczy powinna otrzymać mniej środków”, a pomimo to – „dzięki dobrym negocjacjom, udało się osiągnąć historyczny wynik i do Polski trafi największy w historii kraju strumień finansowy”.

Rzecznik dodał, że w tej chwili rząd pracuje nad "zasadami podziału środków, konkursami". "Oczywiście na zasadach określonych częściowo przez Unię Europejską" – podkreślił. Dodał, że – m.in. dzięki środkom pozyskanym z UE "Polska ma szansę dogonić te kraje, które jeszcze kilka lat temu wydawały się nieosiągalne".

Pytany o to, czy wszyscy koalicjanci Zjednoczonej Prawicy jednakowo oceniają wynik negocjacji, Müller powiedział: "Jestem przekonany, że po tych wszystkich argumentach, które padły wczoraj w ciągu dnia, w czasie dyskusji, również w czasie konferencji prasowej premiera i wicepremierów, te wątpliwości znikną. Obóz Zjednoczonej Prawicy powinien działać wspólnie, powinniśmy w tych najważniejszych chwilach, w szczególności takich, jak negocjacje, które odbywają się raz na siedem lat, mieć wspólne stanowisko" – powiedział.

Pytany o to, czy liczy iż ustalenia szczytu UE zostaną bez zmian przyjęte przez Parlament Europejski, rzecznik rządu odpowiedział, że – jego zdaniem – "jest na to duża szansa, ponieważ budżet – mimo wszystko, mimo tych zabiegów państw tzw. +grupy skąpców+ nie został na szczęście ograniczony tak mocno, jak postulowała to m.in. Holandia". "Jednym z głównych argumentów i warunków Parlamentu Europejskiego co do akceptacji tego budżetu, było od samego początku to, żeby on był budżetem ambitnym. Wydaje się, że ten warunek został spełniony" – zaznaczył.

Jak podała we wtorek KPRM, Polska będzie mogła otrzymać z budżetu UE, tzn. w ramach Wieloletnich Ram Finansowych oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy, ok. 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki - jak wylicza kancelaria premiera - oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia (w cenach bieżących), w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek. 

/PAP
/Anna Kisicka/ aks/ mok/

 


 

Polecane