UE utworzyła zręby ponadnarodowej państwowości. Suwerenność państw członkowskich odchodzi w niebyt

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przestrzegł, że Polsce grozi utrata suwerenności, podczas gdy rzeczywistość jest dużo bardziej alarmująca – my tą suwerenność częściowo już straciliśmy.
Parlament Europejski
Parlament Europejski / Parlament Europejski

Co musisz wiedzieć:

  • Unijnym instytucjom udało się stworzyć zręby ponadnarodowej państwowości
  • Począwszy od Traktatu z Maastricht mamy do czynienia ze stopniową implementacją nowego komunizmu
  • Trzonem ideowym UE jest "Manifest z Ventotene" Altiero Spinellego, zgodnie z którym "rewolucyjna dyktatura" ma stworzyć "nową demokrację"
  • Procedowane na forum UE zmiany traktatowe mają położyć kres istnieniu państw członkowskich (już zostały wydane dwie dyrektywy w sprawie ich przyjęcia)

 

Jeżeli spojrzymy na zachodzące na forum Unii Europejskiej procesy, to zobaczymy, że są one dokonywane w sposób powolny, aby obywatele zdążyli się oswoić z myślą o czekających ich zmianach. Ta socjotechnika nie jest nowa i co najgorsze – jest skuteczna. Społeczeństwa państw członkowskich dały się umieścić w konstrukcie o nazwie Unia Europejska (nie mylić ze Wspólnotą Roberta Schumana) od czasu przyjęcia Traktatu z Maastricht (podpisanego w 1992 roku). Jego twórcy – grupa ideowych spadkobierców trockisty Altiero Spinellego – nie zawarli w nim jednak expressis verbis swoich komunistycznych postulatów, ponieważ społeczeństwa, mające jeszcze w pamięci istnienie Związku Sowieckiego, nie zgodziłyby się na takie rozwiązania. Wtedy już jednak mamy do czynienia z początkiem struktur posiadających potencjał zbudowania w przyszłości ponadnarodowej państwowości – wraz z Traktatami z Maastricht wszedł do wspólnoty państw pełzający totalitaryzm, który bardzo powoli odsłaniał swoje oblicze aż do słynnego Traktatu Lizbońskiego (2009). Ten ostatni wyposażył ideologię w narzędzia do takiego reformowania Unii Europejskiej, aby była zgodna z wizją Altiero Spinellego. I tak mieliśmy do czynienia z wyrywaniem przez unijne instytucje kompetencji, aby z pogwałceniem prawa budować obecne struktury unijnego superpaństwa, tworzonego pod egidą Niemiec.

Wspólny system fiskalny

Komunizm ma to do siebie, że wykorzystuje piękne idee dla wznoszenia murów swojego systemu. Nie inaczej jest w przypadku Unii Europejskiej. Wykorzystano narrację ochrony środowiska, aby stworzyć zręby systemu fiskalnego i wyposażyć UE w coś, czego nigdy nie miała – własny budżet. Pamiętajmy, że pieniądze unijne pochodziły zawsze ze składek państw członkowskich, a sama wspólnota nigdy nie miała wypracowanej wartości dodanej. Teraz to się zmieniło. Zostały wprowadzone opłaty środowiskowe, podatek od plastiku, system pozwoleń na emisję CO2 (ETS), za chwilę zaś, bo w 2027 roku, podatek ETS2 wraz z dyrektywą budynkową, której implementacja potrwa do przyszłego roku. Zgoda państw na to, aby UE nakładała podatki na ich obywateli jest niczym więcej, jak oddaniem jej nad nimi zwierzchnictwa.

Kolejnym instrumentem tworzenia ponadnarodowego systemu fiskalnego są wspólnotowe kredyty. Najpierw słynny Fundusz Odbudowy (Recovery Fund), który w założeniach miał pomóc gospodarkom w odbudowie po pandemii Covid-19, a w rzeczywistości posłużył Komisji Europejskiej jako lewar do wymuszania dalszego pozbywania się przez kraje ich suwerenności. Teraz zaciągany jest kolejny kredyt – na wspólnotową obronę – który – podobnie, jak było w przypadku tego pierwszego – państwa będą sobie go nawzajem żyrować. Może się zatem zdarzyć, że Polska będzie spłacała długi innych państw. Tak na marginesie, jest to też sposób na gospodarczy i fiskalny drenaż.

Funkcjonowanie zaczyna również instytucja o nazwie AMLA, tworzona we Frankfurcie nad Menem, która będzie kontrolowała wszystkie przepływy finansowe w Unii Europejskiej, czyli de facto przejmie po części obowiązki urzędów skarbowych państw członkowskich.

Ale przyjrzyjmy się wspólnotowym zbrojeniom.

Wspólnotowe zbrojenia i armia

Pomysł stworzenia wspólnej europejskiej armii ma już co najmniej 20 lat, a wynika on wprost z Manifestu z Ventotene Altiero Spinellego, w którym ów włoski komunista pisze wprost, że wspólna, europejska armia będzie miała za zadanie nie obronę granic, ale tłumienie społecznych niepokojów przewidywanych w chwili narzucania przez „rewolucyjną dyktaturę” „nowej demokracji”. Do tego pomysłu stale wracają kolejne zmiany unijnych urzędników i polityków, ale dotychczas był on w zasadzie nie do zrealizowania. Żadne państwo nie decyduje się na przeniesienie swojej obrony na poziom ponadnarodowy, ponieważ wojsko jest zarówno gwarancją, jak i wyznacznikiem suwerenności. Bez wojska nie ma państwowości, ponieważ nie ma resortu siłowego zdolnego do jego obrony w czasie agresji. Państw nie stać na to, aby utrzymać dwie armie – krajową i unijną – więc mogą postawić jedynie na jedną z nich.

Komisja Europejska znalazła jednak i na to sposób. Pod płaszczykiem zagrożenia rosyjską agresją lewicowo-liberalny mainstream zdecydował o zaciągnięciu wspólnotowego kredytu na zbrojenia, które miałyby być wykorzystane w sytuacji rosyjskiego ataku. Narracja UE jest obliczona na efekt emocjonalny i pozostaje nielogiczna, ponieważ zakupów dla wojska nie dokonuje się bez przygotowania wcześniejszych scenariuszy ewentualnościowych potencjalnego konfliktu zbrojnego. Tymczasem to Komisja Europejska wyznacza, jaki sprzęt można zakupić, a jakiego nie – amerykański i każdy spoza Europy został wykluczony, co oznacza, iż celem nie jest rzeczywista obrona, ale zapewnienie odbiorców europejskim firmom zbrojeniowym. Tak zakupów dla armii się nie robi, chyba że wychodzi się z założenia, że wojsko to będzie wykorzystywane tylko wewnątrz Unii Europejskiej i na jej potrzeby (patrz: Manifest z Ventotene).

Wydaje się zatem, że projekt stworzenia wspólnotowych sił zbrojnych zostanie domknięty – na razie nie ma ku temu politycznej koniunktury, ale plan jest i widać go na podstawie dokumentów i posunięć unijnych instytucji. Również Biała Księga o przyszłości Europy z 2017 roku i jej późniejsza wersja z 2019 roku, powołując się na dokument z Ventotene przewidują utworzenie wspólnego wojska w miejscu wojsk narodowych.

Sądownictwo i prawodawstwo

W zasadzie od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej wszelkie ustawy czy rozporządzenia są opatrywane adnotacją o zgodności z prawem Unii Europejskiej. Już sam ten fakt stanowi o ograniczeniu naszej suwerenności, ponieważ w aktach normatywnych umieszczamy odniesienie do prawa instytucji, którą tym samym postrzegamy za nadrzędną. Nic zatem dziwnego, iż Ursula von der Leyen jednym wpisem w mediach społecznościowych oświadczyła, że prawo unijne jest nadrzędne nad prawem państw członkowskich. Pozwoliliśmy na to, aby taka interpretacja zdominowała obszar prawno-ustrojowy. Był to błąd, który teraz będzie nas słono kosztował. Ale nie jedyny.

Również udawanie się z pytaniami prejudycjalnymi, czy prowadzenie sporów w TSUE postawiło nas w sytuacji prawnego petenta, z której teraz trudno jest wybrnąć. Wprawdzie sądownictwo nie zostało przyznane UE jako jedna z jej prerogatyw, ale praktyka prawna doprowadziła do sytuacji, w której unijni urzędnicy nie mieli żadnych problemów z tym, aby orzec o przyznaniu sobie prawa do sposobu funkcjonowania sądownictwa. Tym samym wydarty nam został kolejny wyznacznik naszej suwerenności.

Środowisko

Tracimy kontrolę nawet nad funkcjonowaniem lasów czy środowiska naturalnego, do których UE nie ma kompetencji traktatowych. Słynny LULUCF wyznacza sposób gospodarowania glebą, drzewami, roślinami, biomasą i drewnem. Unijni urzędnicy przyczynili się do zniszczenia polskiego dobra naturalnego, jakim była część Puszczy Białowieskiej, a polskie władze potulnie się na to zgodziły. Podobnie jest w innych obszarach środowiska naturalnego, gdzie różnego rodzaju unijne dyrektywy próbują regulować jego funkcjonowanie w sposób sztuczny, sprzeczny z nauką, ale zgodny z ideologiczną wizją, którą narzuca się poszczególnym krajom.

Rolnictwo

Także w obszarze rolnictwa nasza suwerenność została w poważnym stopniu ograniczona. Wspólnotowa Polityka Rolna doprowadziła do sytuacji, w której do urzędnicy w Brukseli decydują o sposobie jego funkcjonowania. Obecnie unijni urzędnicy usilnie pracują nad zniszczeniem istniejących pozostałości europejskiego rolnictwa i dążą do sytuacji, w której żywność będzie dostarczana spoza UE. Koncepcją tą objęte są wszystkie państwa Unii, co też świadczy o tym, że ponadnarodowe superpaństwo o nazwie UE doskonale działa, chociaż w przestrzeni medialnej jeszcze ta nazwa stosowana nie jest. Ale do czasu.

Zmiany traktatowe

Przyjęte z pogwałceniem prawa zmiany traktatowe, które teraz czekają jedynie na ostateczne zatwierdzenie przez konwent, obejmują przede wszystkim zniesienie zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w kluczowych obszarach (jak polityka zagraniczna i bezpieczeństwo, podatki, edukacja), zwiększenie kompetencji Parlamentu Europejskiego (w tym prawo inicjatywy ustawodawczej), a także usprawnienie procesu decyzyjnego poprzez zwiększenie liczby decyzji podejmowanych większością kwalifikowaną. Zdecydowanie ma się również zwiększyć rola Komisji Europejskiej, natomiast edukacja ma posłużyć do stworzenia „nowego człowieka europejskiego”. W zapisie propozycji uwzględniono również wycofanie krajów UE z NATO, ponieważ miałaby powstać nowa struktura obronna, co zresztą właśnie się dzieje – eurokraci mówią o tworzeniu wspólnotowej obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej, a to dopiero początek.

Jeżeli te zmiany zostaną przyjęte, a zostaną, jeżeli nie będzie ostrego sprzeciwu społecznego, wówczas państwa europejskie staną się landami europejskimi, województwami ogołoconymi już ze wszystkich prerogatyw.

Najsilniejszym państwem w Unii Europejskiej są Niemcy, a podporządkowując sobie finansowo poprzez walutę euro pozostające w jej zależności państwa europejskie wymuszają na nich wiele decyzji, których niepodległe nigdy by nie podjęły (słynny przykład Grecji i jej kredytów). Europejskie superpaństwo nabiera prędkości, natomiast suwerenność państw członkowskich w zasadzie już teraz odchodzi w niebyt.


 

POLECANE
Będzie przełom w sprawie Grenlandii? Duńsko-grenlandzka delegacja leci do Waszyngtonu z ostatniej chwili
Będzie przełom w sprawie Grenlandii? Duńsko-grenlandzka delegacja leci do Waszyngtonu

Do spotkania duńsko-grenlandzkiej delegacji z władzami USA na temat przyszłości Grenlandii dojdzie w środę po południu w Waszyngtonie. Media w Danii podkreślają, że rozmowy mogą być przełomem, a także najważniejszą misją w karierze politycznej szefa duńskiej dyplomacji Larsa Lokke Rasmussena. 

Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy

Od połowy stycznia warszawiaków czekają istotne zmiany w kursowaniu autobusów, tramwajów i metra. Wszystko w związku z feriami zimowymi w województwie mazowieckim. Warszawski Transport Publiczny wprowadza wakacyjny tryb funkcjonowania – część linii zostanie zawieszona, inne pojadą rzadziej lub skróconymi trasami.

Nowe szczegóły ws. przyznania Zbigniewowi Ziobrze azylu na Węgrzech pilne
Nowe szczegóły ws. przyznania Zbigniewowi Ziobrze azylu na Węgrzech

Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro zapewnił w środę, że ma azyl przyznany mu przez władze Węgier, a w dokumencie azylowym jest data 22 grudnia 2025 r.

Komunikat IMGW i RCB dla większości Polski. Będzie groźnie z ostatniej chwili
Komunikat IMGW i RCB dla większości Polski. Będzie groźnie

IMGW wydał ostrzeżenie I stopnia przed silnym mrozem dla wschodniej Polski. Ostrzegł też przed marznącymi opadami w większej części kraju i przed intensywnymi opadami śniegu na północnym wschodzie. Poinformował także o ostrzeżeniach hydrologicznych.

Zaskakująca deklaracja byłego szefa niemieckich służb: Zgadzam się z Marcinem Romanowskim gorące
Zaskakująca deklaracja byłego szefa niemieckich służb: Zgadzam się z Marcinem Romanowskim

Były minister spraw wewnętrznych Niemiec Hans-Georg Maaßen napisał na platformie X, że zgadza się z diagnozą Marcina Romanowskiego co do sytuacji w Polsce, a nawet ujął problem dosadniej.

Politico: Polsce grożą wielomilionowe kary UE za weto Nawrockiego ws. DSA z ostatniej chwili
Politico: Polsce grożą wielomilionowe kary UE za weto Nawrockiego ws. DSA

„Odmowa Karola Nawrockiego podpisania ustawy implementującej dyrektywę o usługach cyfrowych (DSA) na nowo rozpala spór z Brukselą dotyczący kwestii praworządności” – pisze portal Politico.

Znany piosenkarz z zarzutami napaści seksualnej. „Przerażające zeznania” gorące
Znany piosenkarz z zarzutami napaści seksualnej. „Przerażające zeznania”

Hiszpańska prokuratura poinformowała we wtorek o dochodzeniu przeciwko piosenkarzowi Julio Iglesiasowi w sprawie zarzutów o napaść seksualną i pracę przymusową, wniesionych przez dwie jego byłe pracownice – podał portal elDiario.es.

Europosłowie złożą skargę do TSUE ws. umowy UE–Mercosur z ostatniej chwili
Europosłowie złożą skargę do TSUE ws. umowy UE–Mercosur

„Skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE ws. umowy handlowej z Mercosurem ma być złożona w przyszłym tygodniu” – wynika z informacji przekazanych przez ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Jak powiedział, mają ją złożyć europosłowie; jeśli nie zostanie przegłosowana, Polska przygotuje własną skargę.

„Skład Sądu w sprawie Romanowskiego narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności” z ostatniej chwili
„Skład Sądu w sprawie Romanowskiego narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności”

Mec. Bartosz Lewandowski, obrońca byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, wniósł o uchylenie zarządzenia w przedmiocie wyznaczenia sędziego, który ma orzekać w sprawie wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania za byłym wiceministrem.

Skandal w procesie Romanowskiego. Sąd zrezygnował z losowania i wyznaczył sędziego „ręcznie” z ostatniej chwili
Skandal w procesie Romanowskiego. Sąd zrezygnował z losowania i wyznaczył sędziego „ręcznie”

O decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie poinformował na platformie X Bartosz Lewandowski, adwokat Marcina Romanowskiego, byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

REKLAMA

UE utworzyła zręby ponadnarodowej państwowości. Suwerenność państw członkowskich odchodzi w niebyt

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przestrzegł, że Polsce grozi utrata suwerenności, podczas gdy rzeczywistość jest dużo bardziej alarmująca – my tą suwerenność częściowo już straciliśmy.
Parlament Europejski
Parlament Europejski / Parlament Europejski

Co musisz wiedzieć:

  • Unijnym instytucjom udało się stworzyć zręby ponadnarodowej państwowości
  • Począwszy od Traktatu z Maastricht mamy do czynienia ze stopniową implementacją nowego komunizmu
  • Trzonem ideowym UE jest "Manifest z Ventotene" Altiero Spinellego, zgodnie z którym "rewolucyjna dyktatura" ma stworzyć "nową demokrację"
  • Procedowane na forum UE zmiany traktatowe mają położyć kres istnieniu państw członkowskich (już zostały wydane dwie dyrektywy w sprawie ich przyjęcia)

 

Jeżeli spojrzymy na zachodzące na forum Unii Europejskiej procesy, to zobaczymy, że są one dokonywane w sposób powolny, aby obywatele zdążyli się oswoić z myślą o czekających ich zmianach. Ta socjotechnika nie jest nowa i co najgorsze – jest skuteczna. Społeczeństwa państw członkowskich dały się umieścić w konstrukcie o nazwie Unia Europejska (nie mylić ze Wspólnotą Roberta Schumana) od czasu przyjęcia Traktatu z Maastricht (podpisanego w 1992 roku). Jego twórcy – grupa ideowych spadkobierców trockisty Altiero Spinellego – nie zawarli w nim jednak expressis verbis swoich komunistycznych postulatów, ponieważ społeczeństwa, mające jeszcze w pamięci istnienie Związku Sowieckiego, nie zgodziłyby się na takie rozwiązania. Wtedy już jednak mamy do czynienia z początkiem struktur posiadających potencjał zbudowania w przyszłości ponadnarodowej państwowości – wraz z Traktatami z Maastricht wszedł do wspólnoty państw pełzający totalitaryzm, który bardzo powoli odsłaniał swoje oblicze aż do słynnego Traktatu Lizbońskiego (2009). Ten ostatni wyposażył ideologię w narzędzia do takiego reformowania Unii Europejskiej, aby była zgodna z wizją Altiero Spinellego. I tak mieliśmy do czynienia z wyrywaniem przez unijne instytucje kompetencji, aby z pogwałceniem prawa budować obecne struktury unijnego superpaństwa, tworzonego pod egidą Niemiec.

Wspólny system fiskalny

Komunizm ma to do siebie, że wykorzystuje piękne idee dla wznoszenia murów swojego systemu. Nie inaczej jest w przypadku Unii Europejskiej. Wykorzystano narrację ochrony środowiska, aby stworzyć zręby systemu fiskalnego i wyposażyć UE w coś, czego nigdy nie miała – własny budżet. Pamiętajmy, że pieniądze unijne pochodziły zawsze ze składek państw członkowskich, a sama wspólnota nigdy nie miała wypracowanej wartości dodanej. Teraz to się zmieniło. Zostały wprowadzone opłaty środowiskowe, podatek od plastiku, system pozwoleń na emisję CO2 (ETS), za chwilę zaś, bo w 2027 roku, podatek ETS2 wraz z dyrektywą budynkową, której implementacja potrwa do przyszłego roku. Zgoda państw na to, aby UE nakładała podatki na ich obywateli jest niczym więcej, jak oddaniem jej nad nimi zwierzchnictwa.

Kolejnym instrumentem tworzenia ponadnarodowego systemu fiskalnego są wspólnotowe kredyty. Najpierw słynny Fundusz Odbudowy (Recovery Fund), który w założeniach miał pomóc gospodarkom w odbudowie po pandemii Covid-19, a w rzeczywistości posłużył Komisji Europejskiej jako lewar do wymuszania dalszego pozbywania się przez kraje ich suwerenności. Teraz zaciągany jest kolejny kredyt – na wspólnotową obronę – który – podobnie, jak było w przypadku tego pierwszego – państwa będą sobie go nawzajem żyrować. Może się zatem zdarzyć, że Polska będzie spłacała długi innych państw. Tak na marginesie, jest to też sposób na gospodarczy i fiskalny drenaż.

Funkcjonowanie zaczyna również instytucja o nazwie AMLA, tworzona we Frankfurcie nad Menem, która będzie kontrolowała wszystkie przepływy finansowe w Unii Europejskiej, czyli de facto przejmie po części obowiązki urzędów skarbowych państw członkowskich.

Ale przyjrzyjmy się wspólnotowym zbrojeniom.

Wspólnotowe zbrojenia i armia

Pomysł stworzenia wspólnej europejskiej armii ma już co najmniej 20 lat, a wynika on wprost z Manifestu z Ventotene Altiero Spinellego, w którym ów włoski komunista pisze wprost, że wspólna, europejska armia będzie miała za zadanie nie obronę granic, ale tłumienie społecznych niepokojów przewidywanych w chwili narzucania przez „rewolucyjną dyktaturę” „nowej demokracji”. Do tego pomysłu stale wracają kolejne zmiany unijnych urzędników i polityków, ale dotychczas był on w zasadzie nie do zrealizowania. Żadne państwo nie decyduje się na przeniesienie swojej obrony na poziom ponadnarodowy, ponieważ wojsko jest zarówno gwarancją, jak i wyznacznikiem suwerenności. Bez wojska nie ma państwowości, ponieważ nie ma resortu siłowego zdolnego do jego obrony w czasie agresji. Państw nie stać na to, aby utrzymać dwie armie – krajową i unijną – więc mogą postawić jedynie na jedną z nich.

Komisja Europejska znalazła jednak i na to sposób. Pod płaszczykiem zagrożenia rosyjską agresją lewicowo-liberalny mainstream zdecydował o zaciągnięciu wspólnotowego kredytu na zbrojenia, które miałyby być wykorzystane w sytuacji rosyjskiego ataku. Narracja UE jest obliczona na efekt emocjonalny i pozostaje nielogiczna, ponieważ zakupów dla wojska nie dokonuje się bez przygotowania wcześniejszych scenariuszy ewentualnościowych potencjalnego konfliktu zbrojnego. Tymczasem to Komisja Europejska wyznacza, jaki sprzęt można zakupić, a jakiego nie – amerykański i każdy spoza Europy został wykluczony, co oznacza, iż celem nie jest rzeczywista obrona, ale zapewnienie odbiorców europejskim firmom zbrojeniowym. Tak zakupów dla armii się nie robi, chyba że wychodzi się z założenia, że wojsko to będzie wykorzystywane tylko wewnątrz Unii Europejskiej i na jej potrzeby (patrz: Manifest z Ventotene).

Wydaje się zatem, że projekt stworzenia wspólnotowych sił zbrojnych zostanie domknięty – na razie nie ma ku temu politycznej koniunktury, ale plan jest i widać go na podstawie dokumentów i posunięć unijnych instytucji. Również Biała Księga o przyszłości Europy z 2017 roku i jej późniejsza wersja z 2019 roku, powołując się na dokument z Ventotene przewidują utworzenie wspólnego wojska w miejscu wojsk narodowych.

Sądownictwo i prawodawstwo

W zasadzie od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej wszelkie ustawy czy rozporządzenia są opatrywane adnotacją o zgodności z prawem Unii Europejskiej. Już sam ten fakt stanowi o ograniczeniu naszej suwerenności, ponieważ w aktach normatywnych umieszczamy odniesienie do prawa instytucji, którą tym samym postrzegamy za nadrzędną. Nic zatem dziwnego, iż Ursula von der Leyen jednym wpisem w mediach społecznościowych oświadczyła, że prawo unijne jest nadrzędne nad prawem państw członkowskich. Pozwoliliśmy na to, aby taka interpretacja zdominowała obszar prawno-ustrojowy. Był to błąd, który teraz będzie nas słono kosztował. Ale nie jedyny.

Również udawanie się z pytaniami prejudycjalnymi, czy prowadzenie sporów w TSUE postawiło nas w sytuacji prawnego petenta, z której teraz trudno jest wybrnąć. Wprawdzie sądownictwo nie zostało przyznane UE jako jedna z jej prerogatyw, ale praktyka prawna doprowadziła do sytuacji, w której unijni urzędnicy nie mieli żadnych problemów z tym, aby orzec o przyznaniu sobie prawa do sposobu funkcjonowania sądownictwa. Tym samym wydarty nam został kolejny wyznacznik naszej suwerenności.

Środowisko

Tracimy kontrolę nawet nad funkcjonowaniem lasów czy środowiska naturalnego, do których UE nie ma kompetencji traktatowych. Słynny LULUCF wyznacza sposób gospodarowania glebą, drzewami, roślinami, biomasą i drewnem. Unijni urzędnicy przyczynili się do zniszczenia polskiego dobra naturalnego, jakim była część Puszczy Białowieskiej, a polskie władze potulnie się na to zgodziły. Podobnie jest w innych obszarach środowiska naturalnego, gdzie różnego rodzaju unijne dyrektywy próbują regulować jego funkcjonowanie w sposób sztuczny, sprzeczny z nauką, ale zgodny z ideologiczną wizją, którą narzuca się poszczególnym krajom.

Rolnictwo

Także w obszarze rolnictwa nasza suwerenność została w poważnym stopniu ograniczona. Wspólnotowa Polityka Rolna doprowadziła do sytuacji, w której do urzędnicy w Brukseli decydują o sposobie jego funkcjonowania. Obecnie unijni urzędnicy usilnie pracują nad zniszczeniem istniejących pozostałości europejskiego rolnictwa i dążą do sytuacji, w której żywność będzie dostarczana spoza UE. Koncepcją tą objęte są wszystkie państwa Unii, co też świadczy o tym, że ponadnarodowe superpaństwo o nazwie UE doskonale działa, chociaż w przestrzeni medialnej jeszcze ta nazwa stosowana nie jest. Ale do czasu.

Zmiany traktatowe

Przyjęte z pogwałceniem prawa zmiany traktatowe, które teraz czekają jedynie na ostateczne zatwierdzenie przez konwent, obejmują przede wszystkim zniesienie zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w kluczowych obszarach (jak polityka zagraniczna i bezpieczeństwo, podatki, edukacja), zwiększenie kompetencji Parlamentu Europejskiego (w tym prawo inicjatywy ustawodawczej), a także usprawnienie procesu decyzyjnego poprzez zwiększenie liczby decyzji podejmowanych większością kwalifikowaną. Zdecydowanie ma się również zwiększyć rola Komisji Europejskiej, natomiast edukacja ma posłużyć do stworzenia „nowego człowieka europejskiego”. W zapisie propozycji uwzględniono również wycofanie krajów UE z NATO, ponieważ miałaby powstać nowa struktura obronna, co zresztą właśnie się dzieje – eurokraci mówią o tworzeniu wspólnotowej obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej, a to dopiero początek.

Jeżeli te zmiany zostaną przyjęte, a zostaną, jeżeli nie będzie ostrego sprzeciwu społecznego, wówczas państwa europejskie staną się landami europejskimi, województwami ogołoconymi już ze wszystkich prerogatyw.

Najsilniejszym państwem w Unii Europejskiej są Niemcy, a podporządkowując sobie finansowo poprzez walutę euro pozostające w jej zależności państwa europejskie wymuszają na nich wiele decyzji, których niepodległe nigdy by nie podjęły (słynny przykład Grecji i jej kredytów). Europejskie superpaństwo nabiera prędkości, natomiast suwerenność państw członkowskich w zasadzie już teraz odchodzi w niebyt.



 

Polecane