Niebezpieczna umowa UE–Brazylia. Poważnie zagrożone jest bezpieczeństwo państw
Co musisz wiedzieć:
- Umowy te umożliwiają obecnie przedsiębiorstwom, władzom publicznym i badaczom swobodną wymianę danych między UE a Brazylią.
- Te wzajemne decyzje dotyczące adekwatności podejmowane są w kontekście umowy UE–Mercosur.
- Umowa o wspólnym obszarze swobodnego przepływu danych niesie za sobą poważne zagrożenia ze względu na współpracę Brazylii z Federacją Rosyjską.
Komisja Europejska przekonuje, że zapewniając swobodny i bezpieczny przepływ danych osobowych między UE a Brazylią bez żadnych dodatkowych wymogów, pobudzi handel cyfrowy między obiema jurysdykcjami.
Decyzje te pozwolą zaoszczędzić koszty oraz zapewnią pewność prawną i stabilność europejskim przedsiębiorstwom, które już zainwestowały w Brazylii, a także brazylijskim firmom wchodzącym na rynek UE. Tworzą największy obszar bezpłatnego i bezpiecznego przepływu danych na świecie, z którego korzysta łącznie 670 milionów konsumentów w UE i Brazylii
– stwierdza w wydanym komunikacie.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Beata Szydło alarmuje: Czy polski rząd wie, co jest w umowie?
- ZUS wydał ważny komunikat
- Największe zwolnienia grupowe od 2009 roku. NSZZ "S": To skutek systematycznego ignorowania głosu pracowników
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Hiszpański rząd zalegalizuje pobyt nielegalnych migrantów. "To wezwanie do przyspieszenia inwazji"
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- ZUS rusza po pieniądze. Te świadczenia trzeba będzie oddać
Umowa UE–Mercosur
Te wzajemne decyzje dotyczące adekwatności podejmowane są w kontekście Umowy o partnerstwie (EMPA) i Tymczasowej umowy handlowej (iTA) podpisanych 17 stycznia między UE a Mercosurem. W opinii unijnych urzędników decyzje te będą stanowić podstawę wzmocnienia handlu między UE a Brazylią i stanowią kolejny silny sygnał geopolityczny, pokazujący wspólne zaangażowanie UE i Brazylii na rzecz multilateralizmu i opartego na zasadach porządku międzynarodowego.
Argumenty KE
Komisja Europejska przekonuje, że konstytucja Brazylii chroni prywatność i ochronę danych jako prawa podstawowe, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Karty praw podstawowych UE.
W 2018 r. Brazylia przyjęła ogólną ustawę o ochronie danych, będącą odpowiednikiem ogólnego rozporządzenia o ochronie danych w UE. Następnie utworzono niezależny organ ochrony danych, Krajowy Urząd Ochrony Danych, co stanowi podstawową zasadę unijnych ram ochrony danych. Brazylijskie ogólne prawo o ochronie danych zapewnia bardzo wysoki stopień zbieżności z zakresem, zabezpieczeniami, prawami, obowiązkami, nadzorem, mechanizmem egzekwowania i środkami zaradczymi RODO
– argumentowała KE w specjalnie wydanym komunikacie.
To jednak za słaby argument wobec brazylijskiej rzeczywistości i współpracy tego kraju z Rosją w ramach BRICS.
Afera szpiegowska
Brazylia pomaga Rosji w prowadzeniu różnego rodzaju operacji wywiadowczych. W zeszłym roku zachodnimi mediami wstrząsnęła afera z udziałem pary rosyjskich szpiegów, którzy prowadzili działania pod przykrywką brazylijskich paszportów. Jak poinformowały wówczas stacje SIC i CMTV, rosyjskie służby wykorzystywały brazylijskie dokumenty, ponieważ paszport tego kraju umożliwia łatwe podróżowanie po świecie. I tak od 2018 roku w Porto działało małżeństwo Rosjan podszywających się pod Brazylijczyków.
Nie byli to jedyni agenci działający na rzecz Rosji z brazylijskimi dokumentami. Grecki kontrwywiad zidentyfikował wysokiego szczebla urzędniczkę, reprezentującą Brazylię na arenie międzynarodowej, która prowadziła działalności wywiadowczą na rzecz rosyjskich służb.
Inkubator rosyjskich nielegałów i nowa taktyka
Brazylia jest ważnym ośrodkiem rosyjskiego wywiadu – inkubatorem szpiegów-nielegałów. Ale nie tylko to powinno martwić państwa Unii Europejskiej. Zagrożeniem jest bowiem zmieniona od czasu nałożenia na Rosję sankcji taktyka prowadzenia działań wywiadowczych służb Kremla. Prof. David Gioe z Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point oraz Jeff Giesea (założyciel The Boyd Institute) określili to mianem „wywiadu hybrydowego” jako zbioru obejmującego, zarówno klasyczny rosyjski wywiad osobowy (HUMINT) wraz z operacjami cybernetycznymi i wojną informacyjną. Nowa taktyka polega na wykorzystywaniu różnego rodzaju niepaństwowych aktorów do prowadzenia działalności wywiadowczej, uzyskiwania danych osobowych poprzez firmy teleinformatyczne, informatyczne platformy medyczne, parabankowe, instytucje finansowe. Posiadają one niezwykle istotne informacje dla każdego wywiadu dotyczące numerów rachunków bankowych i finansowych i wykonywanych poprzez nie operacji, numerów telefonów, adresów e-mail, posiadanych nieruchomości, zakupów, aktywności na portalach społecznościowych czy stanu zdrowia.
Ponieważ Rosja ma mimo wszystko nieco utrudniony dostęp do tych danych w Europie, będzie robiła to via Brazylia.
Baza dla rosyjskich operacji przeciwko USA i Europie
Brazylia, podobnie jak miało to miejsce podczas zimnej wojny, pozostaje bazą dla rosyjskiego wywiadu, który stamtąd prowadzi operacje zarówno w USA, jak i w Europie. Słynna była sprawa Victora Mullera Ferreiry, podającego się za obywatela Brazylii, który przybył do Hagi w kwietniu 2022 r., aby odbyć staż w Międzynarodowym Trybunale Karnym. W rzeczywistości okazało się, że faktycznie nazywa się Siergiej Władimirowicz Czerkasow i jest oficerem GRU pracującym pod fałszywą tożsamością. Został on deportowany do Brazylii, która nie wyraziła zgody na jego ekstradycję do USA.
Brak osłony kontrwywiadowczej
Widać wyraźnie, że na Komisji Europejskiej mści się brak osłony kontrwywiadowczej i że Centrum Wywiadowcze i Sytuacyjne UE – organ wywiadowczy Europejskiej Służby Działań Wewnętrznych – nie radzi sobie z wyszukiwaniem podstawowych informacji, nawet w ramach tzw. białego wywiadu. KE musiała przecież zwrócić się do tych służb o zaopiniowanie umowy o swobodnym przepływie danych. Jeżeli tego nie zrobiła, jest to powód do odwołania Ursuli von der Leyen ze stanowiska jako osoby niekompetentnej i dopuszczającej się poważnych, zagrażających bezpieczeństwu państw i ich obywateli zaniedbań.
Zagrożone są wszystkie państwa UE
Fakty są takie, że umowa UE z Brazylią o swobodnym przepływie danych w poważnym stopniu zagraża bezpieczeństwu państw członkowskich wspólnoty. Pozwoli bowiem Rosjanom na dowolne działania w obszarze identyfikacji interesujących ich podmiotów, ale nie tylko. Zakładana w umowie swobodna wymiana danych między władzami publicznymi narazi władze państw członkowskich na przejęcie tych informacji przez Kreml, który nie omieszka z nich skorzystać. Ta umowa sama w sobie stanowi tak wielką aferę, że powinny się nią zająć odpowiednie służby, z unijną prokuraturą na czele. Tymczasem nic takiego się nie dzieje, a Komisja Europejska postuluje, aby służby państw członkowskich… przekazywały unijnym komisarzom informacje niejawne. Wszystko to razem wzięte zakrawa na precyzyjnie zaplanowaną zdradę.




