Rzońca: Ursula von der Leyen jest zakładniczką Zielonych i spekulantów na rynkach ETS
Co musisz wiedzieć:
- ETS odpowiada za ponad 50 proc. ceny za energię.
- Na rynku ETS dochodzi do spekulacji ze strony firm, które nie są związane z klimatem.
- KE zapowiedziała reformę ETS, ale do tej pory nie podała szczegółów.
- Firmy na terenie całej UE bankrutują z powodu tego unijnego podatku.
Szczyt UE
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że nie przychyli się do prośby części polityków państw członkowskich UE i nie zlikwiduje ETS. Pytany, dlaczego ona nie chce tego zrobić eurodeputowany Bogdan Rzońca odpowiada:
„Obserwowałem ten szczyt, bo byłem akurat w Brukseli. Na pewno główną rolą liderów europejskich było przeforsowanie kredytu dla Ukrainy. To był główny punkt posiedzenia i wojna w Iranie. Natomiast ETS został minimalnie dotknięty i to w takim kontekście, że trzeba porozmawiać, a w maju, może w czerwcu zaczniemy coś przy nim majstrować. Może będą jakieś reformy. To nie był więc główny punkt. A dlaczego? Dlatego, że pani von der Leyen jest odpowiedzialna za całą politykę klimatyczną, za realizację celów klimatycznych, za pakiet Fit for 55, który wprowadzała przy pomocy Timmermansa, który poszedł już w polityczny niebyt”.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
„Zakładniczka Zielonych”
„I ona jest w tym momencie zakładniczką zielonego lobby wiatrakowo-fotowoltaicznego, więc bardzo się obawia, że straci większość w Parlamencie Europejskim. Bo główny cel pani von der Leyen to dotrwać do końca kadencji. Nie jest jej celem stworzenie z Unii Europejskiej organizacji konkurującej ze Stanami Zjednoczonymi, czy z Chinami, tylko żeby ona utrzymała się przy pomocy tej większości, którą ma, a w tej większości jest grupa Zielonych, są liberałowie, są socjaliści, którzy forsują zmiany klimatyczne”
- zauważa.
Polityka von der Leyen
„Ona trzyma się własnego stołka, a nie martwi się o gospodarczą przyszłość Unii Europejskiej. I to jest główny powód, ponieważ naraziłaby się bardzo tym środowiskom, które ją poparły na tę drugą kadencję. A gdyby już dzisiaj wyraźnie powiedziała, że odchodzimy od ETS, to by to znaczyło, że rezygnuje z polityki klimatycznej i w tym momencie Zieloni przestaliby popierać jakiekolwiek jej projekty”
- mówi Rzońca.
„Zakładniczka spekulantów”
Dopytywany, na ile Ursula von der Leyen boi się narazić wielkim spekulantom na rynku ETS, Rzońca stwierdza:
„To jest ten sam problem, bo rzeczywiście na giełdzie w Londynie, gdzie trwa proces spekulowania podczas handlu uprawnieniami do emisji CO2. To też jest dobry biznes dla firm niepowiązanych kompletnie z polityką klimatyczną. To są firmy, które działają na rynku po to, żeby zarabiać na tych sytuacjach finansowych i uważam, że też nie chce tego ruszać, ponieważ poszedłby na nią potworny atak, pojawiłyby się plajty, poszedłby atak w innym kierunku”.
„To jest wszystko bardzo mocno powiązane ze sobą. My też nie wszystko wiemy. Wiele uzgodnień zapada w Komisji Europejskiej pod stołem. Pamiętamy przecież tą sytuację, że pani rzecznik praw obywatelskich Unii Europejskiej z Irlandii poskarżyła się głośno, że jak poprosiła panią von der Leyen o informację – jako rzecznik praw obywatelskich UE! - na temat umów związanych z Pfizerem, to powiedziała, że nie może tych informacji dostać. Tak samo jest z polityką klimatyczną, z Zielonym Ładem, z fotowoltaiką i z tą energią odnawialną. Tam są duże biznesy zaangażowane już w ten proces, i politycy stoją za tymi biznesami, wobec tego ona, jako zakładniczka Zielonych, socjalistów i liberałów, nie może w tej chwili zrobić żadnego ruchu i z tego się bierze główne nieszczęście Unii Europejskiej”
- dodaje.
Bankrutują kolejne firmy
W jego ocenie istnieją obiektywne powody, aby zejść z ETS, ponieważ z powodu tego unijnego podatku bankrutują kolejne firmy.
„Ale jak się jest zakładnikiem zielonego lobby, to później podejmuje się takie pozorne decyzje”
- konstatuje Rzońca.
„Przemysł motoryzacyjny protestuje przeciwko polityce klimatycznej i ETS – to już jest dzisiaj dziesięć krajów, które protestują”
- wskazuje.
„Też nie podoba się wielu ten nowy pomysł przygotowany przez Komisję Europejską, dawanie pieniędzy w tej nowej perspektywie 2028-2034 w jednym worku dla poszczególnych krajów. Będzie dużo mniej pieniędzy na rolnictwo, na politykę regionalną. Każdy rząd dostanie worek pieniędzy i niech sobie podzieli, jak chce, czyli Unia wycofuje się ze swojej roli równoważenia rozwoju gospodarczego. To się nie podoba, ale na razie von der Leyen trzyma tą większość i ona nie zrobi nic, żeby tę większość stracić. Chyba że będzie już taka sytuacja, że większość tego głównego nurtu, który ją popiera powie: potrzebujemy zmiany”
- konkluduje.
Unijny szczyt
Na ostatnim unijnym szczycie wyraźnie zarysował się podział w sprawie systemu ETS. Coraz więcej państw domaga się jego reformy, wskazując na rosnące koszty energii.




