Adam Szłapka - Koszmar z Alei Ujazdowskich
Co musisz wiedzieć:
- Autor twierdzi, że obecny rząd Donalda Tuska jest niekompetentny, chaotyczny i zamiast realnie rządzić, koncentruje się głównie na zwalczaniu opozycji
- Tekst podkreśla, że skład personalny rządu jest – zdaniem autora – wyjątkowo słaby intelektualnie i merytorycznie.
- Szczególnym symbolem nieudolności ma być rzecznik rządu Adam Szłapka, którego publiczne wystąpienia autor opisuje jako kompromitujące.
Galeria rządowa
Nowy rok zaczął się, można rzec, energetycznie. To na świecie, bo w Polsce wieje wbrew pozorom nudą. Nie zdarzy się nic spektakularnego ani przełomowego. Koślawy i kabaretowy rząd Donalda Tuska będzie kompromitował dalej sens słowa „rządzenie” i zajmował się jedynie zwalczaniem opozycji oraz szczątek idei i zapisów konserwatywnych, które pozostały po rządach Prawa i Sprawiedliwości. Szczególnie w edukacji, gdzie i tak już widać zgliszcza. Machina tępoty będzie teraz wtłaczana do szkół rozrządzeniami, żeby ominąć weto prezydenta Karola Nawrockiego. Być może nasili się nagonka na opozycję, może kogoś uda się aresztować, ale ten chroniczny bezwład, który zawsze towarzyszy rządom Tuska będzie trwał w najlepsze, a Polska będzie li tylko obserwatorem tektonicznych zmian w polityce światowej i europejskiej. To, co najbardziej zdumiewa po tych dwóch straconych dla kraju latach, to absolutnie ta koszmarna, tragikomiczna galeria rządowych postaci.
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Pilne doniesienia z granicy. Straż graniczna wydała komunikat
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Rolnicy oszukani? Mercosur kwestionuje zabezpieczenia obiecane przez Brukselę
- Rząd się przeliczył? Emerytury mogą wzrosnąć inaczej, niż zapowiadano. GUS podał nowe dane
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej
Mierne kadry
Niby wszyscy to widzą, że trzy czwarte tej ekipy to katastrofa personalna, intelektualna i brak jakichkolwiek kompetencji do sprawowania władzy nawet na szczeblu lokalnym. Tymczasem oni rządzą Polską. W prorządowych mediach nie pracują sami tępi propagandyści, więc oni też widzą i wiedzą, z kim mają do czynienia. Ale milczą lub co najwyżej pozwolą sobie czasami na jakąś uszczypliwość wobec któregoś ministra. I nie jest wcale tak, że Koalicja 13 grudnia i sam Donald Tusk nie mogliby wystawić „lepszej” drużyny. Nie, premier wystawił najgorsze i najśmieszniejsze postaci, jakimi dysponował. Nie tylko wiernych i miernych, ale po prostu kompromitujących jego samego. I to niezależnie od barw partyjnych.
Jakim cudem w normalnym państwie ministrem zdrowia może zostać Izabela Leszczyna? Jak można oddać stery edukacji Barbarze Nowackiej, która nie ma podstaw do tego, by kierować podstawówką. Elektorat obecnej władzy nie składa się z galerii przygłupów i samych silnych razem. Wyborcy Tuska muszą przecież dostrzegać miernotę tej ministerialnej galerii. A jednak i oni, i opozycja, i dziennikarze, pogodzili się już z tym, że obcujemy na co dzień z ekipą pozbawioną jakichkolwiek kompetencji do zarządzania państwem.
"Zawodnik wagi ciężkiej"
Wydawało się, że tandemu Barbara Nowacka – Katarzyna Lubnauer już nikt nie pokona, że nic nie przebije trampek minister Hanny Wróblewskiej w Berlinie czy nieustannego dukania ministra Andrzeja Domańskiego w studiach telewizyjnych. A jednak przyszedł on – rzecznik rządu, „zawodnik wagi ciężkiej”, jak sam go nazwał Tusk. Adam Szłapka. Koszmar z Alei Ujazdowskich wydaje się być i tak delikatnym nawiązaniem filmowym. Pan „Y”, który na każde pytanie ma odpowiedź na literę „y” (multiplikowaną dziesiątki razy w kolejnych sekundach i minutach), jest zjawiskiem nie do powtórzenia. Charakterystyczna dla niego niemożność mówienia i składania zdań po polsku, brak wiedzy o tym, o czym ma mówić, nie mogą być chyba przypadkowe. Z jakichś powodów Donald Tusk wyznaczył tego biednego człowieka do pełnienia tak odpowiedzialnej funkcji. Wyobraźmy sobie choć jedną konferencję prasową, na której dziennikarze wszystkich mediów zadają pytania „bez znieczulenia”. Cóż by po niej zostało z Adama Szłapki? Odpowiedź jest prosta: zostałoby już tylko samo „y”.
Galeria rządowa jest bogata w postaci zbliżone do Adam Szłapki, ale jego trudno jest naprawdę przebić. Żalić się nad losem rzecznika nie warto, bo chyba jest na tyle świadom tego, że każdy jego wywiad, każda konferencja prasowa to bezprzykładna kompromitacja. Pytanie pozostaje otwarte, dlaczego Donald Tusk wybrał sobie taką galerię postaci. I tylko bohater strażaków, minister Marcin Kierwiński ratuje honor tego rządu. On wie, że służba jest najważniejsza.
[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]




