Katastrofa w Chicago: nie żyje 76-letni polski pilot
Co musisz wiedzieć?
- Pilot samolotu Cessna, Czesław „Chester” Wojnicki, zginął w katastrofie na przedmieściach Chicago, w Deerfield (Illinois).
- Do wypadku doszło 4 marca około godz. 21.45. Wojnicki wracał z lotu ze stanu Wisconsin i był jedyną osobą na pokładzie.
- Samolot spadł tuż obok domów szeregowych, zahaczając o dach i gazomierze. Nikt z mieszkańców nie ucierpiał.
- Pilot miał 76 lat, pochodził ze Szczurowej (Małopolska) i od lat mieszkał w rejonie Chicago.
Katastrofa w Chicago: nie żyje 76-letni polski pilot
Czesław „Chester” Wojnicki pochodził ze Szczurowej w województwie małopolskim. Od wielu lat mieszkał w rejonie Chicago i był aktywnym członkiem środowiska polonijnych pilotów. Jako prezes American Polish Aero Club angażował się w promocję lotnictwa wśród Polonii i wspierał młodych pilotów.
Do wypadku doszło w środowy wieczór, 4 marca, około godziny 21.45. Pilot wracał z lotu ze stanu Wisconsin i przygotowywał się do lądowania, gdy jego maszyna spadła tuż obok osiedla Park West w Deerfield (hrabstwo Lake). Wojnicki znajdował się sam na pokładzie samolotu.
Ratownicy natychmiast dotarli na miejsce katastrofy i stwierdzili, że niestety życia pilota nie udało się uratować. Maszyna uderzyła w dach jednego z domów i zahaczyła o dwa gazomierze, powodując niewielki wyciek gazu, który szybko opanowano.
„Samolot uderzył w dach jednego z domów szeregowych oraz dwa gazomierze. Niewielki wyciek gazu został opanowany. Na szczęście wydaje się, że pilotowi udało się uniknąć poważnych uszkodzeń domów i nikt na ziemi nie odniósł obrażeń”
- informowało tuż po katastrofie Biuro Szeryfa Hrabstwa Lake.
Świadkowie zdarzenia podkreślają, że Wojnicki próbował w ostatniej chwili ominąć domy, ratując mieszkańców.
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Serwis mObywatel wydał ważny komunikat
- Czarzasty zgłasza swoją propozycję, na co wydać miliardy z NBP
- Sąd rozstrzygnął spór o podręcznik HiT. Minister ma opublikować przeprosiny
Trudne warunki pogodowe
Do tragedii doszło w trudnych warunkach pogodowych. W okolicy panowała gęsta mgła, a widoczność była bardzo ograniczona, co mogło utrudnić podejście do pasa startowego.




