Remigiusz Okraska: Prawy sierpowy w globalizm

Czy poczynania Donalda Trumpa w sprawie ceł przyniosą dobre – i wyłącznie takie – skutki? Nie mam pojęcia. Ale prawicowy prezydent USA robi w praktyce to, o czym bezpłodnie teoretyzowała lewica.
Remigiusz Okraska
Remigiusz Okraska / Tygodnik Solidarność

Od pół wieku główny trend ekonomiczny to „wolny handel”. Wciąż więcej „traktatów” i „porozumień” o „swobodnym przepływie towarów i usług”. W teorii brzmi wspaniale. W sklepach towary z całego świata. Promocje, wybór z najbardziej odległych krajów, dostępne cały rok.

Ten medal ma drugą stronę. Tania odzież z Chin zniszczyła przemysł włókienniczy Zachodu. Później podobnie było z mnóstwem sektorów. Trudniej kupić w Europie buty krajowe niż z Bangladeszu. Za chwilę polski czy francuski rolnik upadnie w konkurencji z latyfundystami z Ameryki Południowej. Do tego prowadzi traktat z krajami Mercosur. Skorzysta tylko niemiecki wielki biznes. 

„Wolny handel” oznacza, że lokalni producenci nie mają szans konkurować z importem. Czyli z niskimi kosztami pracy (głodowymi płacami robotników), brakiem norm BHP, dewastacją środowiska w Trzecim Świecie itp. 

 

Kto skorzystał na wolnym handlu?

Kto skorzystał? Głównie wielki biznes – gigantyczne globalne korporacje. To one przejęły większość zysków. Produkowały za grosze w biednych krajach, sprzedawały całkiem drogo w zamożnych. Konsument czasami miał taniej. Ale co po takim taniej, gdy tracisz pracę w likwidowanym przemyśle, a za jakąkolwiek inną tułasz się po kraju czy świecie, z dala od rodziny, przyjaciół, rodzinnych stron. 

Kiedyś przeciw temu była lewica. Organizowała ruch antyglobalistyczny, który masowo demonstrował przeciwko „traktatom o wolnym handlu”. Ta sama lewica pomstowała na wielkie korporacje. Opłakiwała regiony w rodzaju pasa rdzy w USA, gdzie pod presją importu upadł przemysł. Napisała o tym setki książek i tysiące tekstów. 

Rozprawiała też o tym, czemu ludzie pozbawieni pracy i przyszłości głosują na „populistów”. Przekonywała, że coś trzeba z tym zrobić. I przyszedł Trump. I próbuje robić. 

Zupełnie wbrew kapitalistycznemu trendowi. Wbrew interesom wielkich koncernów. Ba, wbrew temu, co przez dekady robiła amerykańska prawica – to jej nurt neokonserwatywny promował „globalny wolny handel”. 

 

Cła są jedną z głównych metod podtrzymywania globalizacji

Czy mu się uda i czy dobrze to pomyślał? Nie wiem, czas pokaże. Wiem, że to właśnie cła są jedną z głównych metod trzymania globalizacji w ryzach. Powstrzymywania odpływu przemysłu. Ochrony miejsc pracy. Osłaniania pracowników i społeczności przed drapieżnym kapitałem hulającym po całym świecie bez żadnej odpowiedzialności. Ukrócenia wszechwładzy wielkich koncernów. 

To wszystko stanowiło przez lata ABC lewicowej myśli dotyczącej gospodarki i spraw społecznych. No ale teraz nie widzę entuzjazmu lewicy. Bo robi to Trump. Tak było już w Polsce, gdy lewica teoretyzowała w niszy, „co należy zrobić” w sprawach socjalnych czy pracowniczych – aż przyszło PiS i to właśnie zrobiło. 

„Krytyk i eunuch z jednej są parafii. Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi” – pisał Tadeusz Boy-Żeleński. Idealnie pasuje do współczesnej lewicy. Poddaje się ona bez walki. „Populistyczna prawica” przynajmniej próbuje się boksować. 

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 16/2025]


 

POLECANE
Orlen wydał ważny komunikat z ostatniej chwili
Orlen wydał ważny komunikat

Spółka ORLEN ostrzega przed fałszywymi ofertami inwestycyjnymi wykorzystującymi markę spółki i wizerunki osób publicznych. Firma apeluje o ostrożność i przypomina, że nie oferuje inwestycji w kryptowaluty ani produktów gwarantujących zyski.

Komunikat dla mieszkańców Poznania Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Poznania

Kolejny obiekt w Poznaniu będzie lepiej służył swoim użytkownikom. Postępują prace na terenie stadionu w północno-zachodniej części kompleksu sportowego przy ul. Warmińskiej na Golęcinie.

Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny z ostatniej chwili
Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Polityk reaguje na przeprosiny

Wyciek informacji o zdrowiu Szymona Hołowni wywołał burzę. "Rzeczpospolita" opublikowała przeprosiny, do których odniósł się były marszałek Sejmu.

Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie drogówkę! tylko u nas
Paweł Jędrzejewski: Oszukujmy piratów drogowych a nie "drogówkę"!

1651 osób zginęło w Polsce w wypadkach samochodowych w roku 2025. Główna przyczyna wypadków, których rezultatem jest śmierć, to nadmierna prędkość. Powód jest prosty: przy każdym podwojeniu prędkości, energia uderzenia podczas kolizji zwiększa się czterokrotnie.

Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski z ostatniej chwili
Słowacja wstrzymała dostawy prądu na Ukrainę. Czarzasty zadeklarował pomoc Polski

Przebywający na Ukrainie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował pomoc Ukrainie po decyzji słowackiego rządu o wstrzymaniu dostaw energii elektrycznej na Ukrainę.

Spotkanie USA-Chiny ws. zbrojeń nuklearnych. Padła data z ostatniej chwili
Spotkanie USA-Chiny ws. zbrojeń nuklearnych. Padła data

Delegacje USA i Chin na Konferencję Rozbrojeniową ONZ w Genewie odbędą we wtorek rozmowy na temat kontroli zbrojeń – doniósł w poniedziałek Bloomberg. W poniedziałek amerykańska delegacja miała spotkać się z Rosjanami.

Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Prezydencki minister nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
Ujawniono stan zdrowia Szymona Hołowni. Prezydencki minister nie przebierał w słowach

Nie milkną echa kontrowersyjnej publikacji dziennika "Rzeczpospolita" dotyczącej Szymona Hołowni. "Obrzydliwa – bo medialna i publiczna – metoda niszczenia człowieka z wykorzystaniem kwestii zdrowotnych" – komentuje sprawę szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

200 tys. zł zamiast 800 plus. Zaskakująca propozycja ekspertów z ostatniej chwili
200 tys. zł zamiast 800 plus. Zaskakująca propozycja ekspertów

Analitycy z Klubu Jagiellońskiego proponują zmianę w polityce rodzinnej: zamiast 800 plus rodzice mieliby dostać jednorazowo ponad 200 tys. zł po narodzinach dziecka.

Rachunek za nazistowską grabież. Dlaczego Berlin wciąż chroni owoce „dekretu Göringa”? tylko u nas
Rachunek za nazistowską grabież. Dlaczego Berlin wciąż chroni owoce „dekretu Göringa”?

Pod płaszczykiem europejskiego pojednania Berlin od ponad ośmiu dekad de facto sankcjonuje skutki nazistowskiego bezprawia, odmawiając restytucji miliardów euro zagrabionych Polakom na mocy zbrodniczego „dekretu Göringa”.

Meksyk w ogniu po śmierci El Mencho. Jest apel do Polaków z ostatniej chwili
Meksyk w ogniu po śmierci El Mencho. Jest apel do Polaków

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w poniedziałek, że w związku z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku resort dyplomacji zachęca przebywających na miejscu Polaków do rejestrowania się w systemie Odyseusz. – Odradzamy wszelkie podróże, które nie są konieczne – zaznaczył.

REKLAMA

Remigiusz Okraska: Prawy sierpowy w globalizm

Czy poczynania Donalda Trumpa w sprawie ceł przyniosą dobre – i wyłącznie takie – skutki? Nie mam pojęcia. Ale prawicowy prezydent USA robi w praktyce to, o czym bezpłodnie teoretyzowała lewica.
Remigiusz Okraska
Remigiusz Okraska / Tygodnik Solidarność

Od pół wieku główny trend ekonomiczny to „wolny handel”. Wciąż więcej „traktatów” i „porozumień” o „swobodnym przepływie towarów i usług”. W teorii brzmi wspaniale. W sklepach towary z całego świata. Promocje, wybór z najbardziej odległych krajów, dostępne cały rok.

Ten medal ma drugą stronę. Tania odzież z Chin zniszczyła przemysł włókienniczy Zachodu. Później podobnie było z mnóstwem sektorów. Trudniej kupić w Europie buty krajowe niż z Bangladeszu. Za chwilę polski czy francuski rolnik upadnie w konkurencji z latyfundystami z Ameryki Południowej. Do tego prowadzi traktat z krajami Mercosur. Skorzysta tylko niemiecki wielki biznes. 

„Wolny handel” oznacza, że lokalni producenci nie mają szans konkurować z importem. Czyli z niskimi kosztami pracy (głodowymi płacami robotników), brakiem norm BHP, dewastacją środowiska w Trzecim Świecie itp. 

 

Kto skorzystał na wolnym handlu?

Kto skorzystał? Głównie wielki biznes – gigantyczne globalne korporacje. To one przejęły większość zysków. Produkowały za grosze w biednych krajach, sprzedawały całkiem drogo w zamożnych. Konsument czasami miał taniej. Ale co po takim taniej, gdy tracisz pracę w likwidowanym przemyśle, a za jakąkolwiek inną tułasz się po kraju czy świecie, z dala od rodziny, przyjaciół, rodzinnych stron. 

Kiedyś przeciw temu była lewica. Organizowała ruch antyglobalistyczny, który masowo demonstrował przeciwko „traktatom o wolnym handlu”. Ta sama lewica pomstowała na wielkie korporacje. Opłakiwała regiony w rodzaju pasa rdzy w USA, gdzie pod presją importu upadł przemysł. Napisała o tym setki książek i tysiące tekstów. 

Rozprawiała też o tym, czemu ludzie pozbawieni pracy i przyszłości głosują na „populistów”. Przekonywała, że coś trzeba z tym zrobić. I przyszedł Trump. I próbuje robić. 

Zupełnie wbrew kapitalistycznemu trendowi. Wbrew interesom wielkich koncernów. Ba, wbrew temu, co przez dekady robiła amerykańska prawica – to jej nurt neokonserwatywny promował „globalny wolny handel”. 

 

Cła są jedną z głównych metod podtrzymywania globalizacji

Czy mu się uda i czy dobrze to pomyślał? Nie wiem, czas pokaże. Wiem, że to właśnie cła są jedną z głównych metod trzymania globalizacji w ryzach. Powstrzymywania odpływu przemysłu. Ochrony miejsc pracy. Osłaniania pracowników i społeczności przed drapieżnym kapitałem hulającym po całym świecie bez żadnej odpowiedzialności. Ukrócenia wszechwładzy wielkich koncernów. 

To wszystko stanowiło przez lata ABC lewicowej myśli dotyczącej gospodarki i spraw społecznych. No ale teraz nie widzę entuzjazmu lewicy. Bo robi to Trump. Tak było już w Polsce, gdy lewica teoretyzowała w niszy, „co należy zrobić” w sprawach socjalnych czy pracowniczych – aż przyszło PiS i to właśnie zrobiło. 

„Krytyk i eunuch z jednej są parafii. Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi” – pisał Tadeusz Boy-Żeleński. Idealnie pasuje do współczesnej lewicy. Poddaje się ona bez walki. „Populistyczna prawica” przynajmniej próbuje się boksować. 

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 16/2025]



 

Polecane