Jak huty stały się bastionami wiary. Niezwykła historia ks. Jerzego i polskich robotników

Polskie huty to nie tylko dzieje narodowego przemysłu, ale także kawał historii polskiego ducha. Zrządzeniem Opatrzności zakłady pracy i osiedla, które miały być miejscami bez Boga, stały się z czasem bastionami wiary.
Wizyta w Hucie Warszawa, ks. Jerzy Popiełuszko
Wizyta w Hucie Warszawa, ks. Jerzy Popiełuszko / Biogramy IPN

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka opisuje jak polskie huty, choć tworzone jako przestrzenie ateizmu, stały się dzięki robotnikom i kapłanom miejscami odrodzenia religijnego.
  • Opowiada jak pierwsza wizyta ks. Jerzego w Hucie Warszawa zapoczątkowała jego więź z robotnikami, którzy w czasie strajków i kryzysów odnajdywali w Kościele wsparcie i siłę.
  • W tekście pada też wątek przemiany Nowej Huty z „bastionu ateizmu” w symbol wiary.

 

„Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną”

„To może ja pójdę”

– od tych niepozornych słów zaczęła się wielka historia relacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki z ludźmi pracy, która miała trwać przez całe jego życie, aż po męczeńską śmierć.

„Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać?”

– tak wspominał drogę na swoją pierwszą Mszę Świętą dla hutników. Trafił tam trochę „przypadkiem”, w odpowiedzi na prośbę delegatów robotników ze strajkującej Huty Warszawa, którzy zapragnęli obecności kapłana mogącego pobłogosławić ich zmagania o wolność. Początkowo miał się tam wybrać inny ksiądz z żoliborskiej parafii św. Stanisława Kostki. Kiedy jednak okazało się, że jest zajęty innymi obowiązkami, do hutników udał się ks. Jerzy.

„I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi – uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramę. Oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści parę lat wytrwale pukał do fabrycznych bram…”

– wspominał później ks. Jerzy w rozmowie z ks. Antonim Ponińskim („Ład Boży” 1983, nr 9).

O odprawionej na terenie zakładu pierwszej Mszy Świętej powiedział:

„Trzeba było słyszeć te męskie głosy, które niejednokrotnie przemawiały niewyszukanymi słówkami, a teraz z namaszczeniem czytały święte teksty. A potem z tysięcy ust wyrwało się jak grzmot: «Bogu niech będą dzięki». Okazało się, że potrafią też śpiewać, o wiele lepiej niż w świątyniach. Przedtem była jeszcze spowiedź. Siedziałem na krześle, plecami niemal opierając się o jakieś żelastwa, a te twarde chłopy w usmarowanych kombinezonach klękali na asfalcie zrudziałym od smaru i rdzy”.

„Przeżywałem te same niepokoje razem z hutnikami. Widziałem, spowiadałem ludzi, którzy zmęczeni do granic wytrzymałości, klęczeli na bruku i tam chyba ci ludzie zrozumieli, że są silni, że są mocni właśnie w jedności z Bogiem, z Kościołem. I wtedy zrodziła się potrzeba pozostania z nimi”

– opowiadał ks. Jerzy w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikarzowi.

 

Warszawska Stocznia

Huta w sierpniu 1980 roku stała się trochę „warszawską Stocznią”. Był to bowiem pierwszy stołeczny zakład pracy, który ogłosił strajk solidarnościowy popierający postulaty Wybrzeża. Duchowe wsparcie ks. Jerzego było dla robotników w tym gorącym okresie nieocenione.

„Zawsze można było z nim pogadać i liczyć na jego pomoc, nie przekreślał nikogo za poglądy. Gromadził wokół siebie mnóstwo ludzi. Był «równym» kapłanem”

– wspominali go hutnicy w rozmowie z PAP. W Hucie działy się małe i większe cuda. Jeden z robotników, który do 1980 roku był np. członkiem PZPR, pod wpływem nauczania księdza Jerzego wystąpił z partii. Wielu spowiadało się po raz pierwszy od długiego czasu, porzucało nałogi, wracało na drogę wiary…
Podobnych cudów duchowych dokonywał Pan Bóg w ludzkich sercach w podkrakowskiej Nowej Hucie – osiedlu zbudowanym tuż po wojnie dla pracowników ówczesnej Huty im. Lenina. Z bastionu ateizmu to miejsce stało się Arką Pana. Świątynię pod tą nazwą konsekrował 15 maja 1977 roku metropolita krakowski ks. kard. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Ale już długo wcześniej obecności Boga i budowy świątyni w tym miejscu domagali się mieszkańcy Nowej Huty, stawiając na tym terenie krzyż i broniąc go przed usunięciem przez komunistyczne władze.

 

„Chcemy żyć dla Boga”

I dlatego też budowa kościoła w Nowej Hucie Bieńczycach stała się wydarzeniem historycznym. Słusznie uczestniczą dzisiaj w niej [konsekracji świątyni – Arki Pana – przyp. aut.] przedstawiciele Kościoła, społeczeństwa, innych kościołów, społeczeństw, ponieważ ten historyczny fakt, który się tutaj dokonał, zasługuje na to. A dokonał tego dzieła Jezus Chrystus, który od całych stuleci i pokoleń stawał przy każdym z nas i uświadamiał nam, że nie jesteśmy sami bez Boga i nie możemy żyć bez Boga. I chcemy żyć dla Boga! I dlatego nieodzowna jest świątynia

– mówił podczas konsekracji Arki Pana ks. kard. Karol Wojtyła.

Hutnicy, którzy w założeniu mieli stać się „nowymi ludźmi” ukształtowanymi przez system komunistyczny na modłę sowiecką, bez Boga i moralności, stali się z czasem ludźmi Kościoła. Nie było to jednak proste. Ateizacja, demoralizacja i planowe rozpijanie społeczeństwa odcisnęły piętno na robotnikach. Kapłani jednak o nich walczyli.

To miasto nie jest miastem ludzi nie należących do nikogo. Ludzi, z którymi można robić, co się chce, którymi można manipulować wedle praw czy reguł produkcji i konsumpcji. To miasto jest miastem synów Bożych

– mówił o mieszkańcach Nowej Huty ks. Karol Wojtyła.
Posługa księży, sakramenty i zmagania robotników z własnymi słabościami przyniosły piękne owoce, a polskie huty stały się dowodem na to, że Bóg potrafi zwyciężać tam, skąd za wszelką cenę chce się Go wypędzić.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Dziwne zachowanie Czarzastego. Przytulę się do pana... pilne
Dziwne zachowanie Czarzastego. "Przytulę się do pana..."

Zamiast odpowiedzi - spoufalanie i uniki. Gdy dziennikarz TV Republika zapytał Włodzimierza Czarzastego o niewypełnioną ankietę bezpieczeństwa, marszałek Sejmu zareagował w sposób, który wzbudził spore zdziwienie.

Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości pilne
Szokujące relacje ks. Olszewskiego. Proces Funduszu Sprawiedliwości

Po raz pierwszy od początku procesu oskarżeni mogli swobodnie przemówić przed sądem. Podczas trzeciej rozprawy ks. Michał Olszewski opisał, jak był traktowany w trakcie postępowania prowadzonego przez prokuraturę.

Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina z ostatniej chwili
Awantura w Sejmie. Żukowska porównała „Burego” do Putina

Emocjonalne wystąpienie, ostre oskarżenia i porównanie żołnierza polskiego podziemia niepodległościowego do rosyjskiego dyktatora. Sejmowa debata nad projektem Lewicy zamieniła się w polityczny skandal z Anną Żukowską w roli głównej.

Niezwykłe zjawisko na Bałtyku. Woda cofnęła się jak nigdy wcześniej Wiadomości
Niezwykłe zjawisko na Bałtyku. Woda cofnęła się jak nigdy wcześniej

Ponad 67 centymetrów poniżej normy – tak niski poziom Bałtyku zarejestrowano po raz pierwszy od rozpoczęcia pomiarów. Główną przyczyną tej sytuacji są długotrwałe i wyjątkowo silne wiatry ze wschodu, które dosłownie "wypchnęły" wodę z basenu Morza Bałtyckiego. Rekordowy odpływ wody uderza w żeglugę i rybołówstwo, ale według naukowców może przynieść pozytywne skutki dla morskiej przyrody.

Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Nowe informacje ws. podejrzanego z ostatniej chwili
Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Nowe informacje ws. podejrzanego

Do sądu trafi wniosek o skierowanie na obserwację psychiatryczną podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Takie zalecenie wydali biegli po jednorazowym badaniu 18-letniego Bartosza G. - dowiedziała się we wtorek PAP w Prokuraturze Okręgowej w Płocku.

PE przegłosował ekstremalny cel klimatyczny na 2040 rok. Emisja ma spaść o 90 proc. gorące
PE przegłosował ekstremalny cel klimatyczny na 2040 rok. Emisja ma spaść o 90 proc.

Unia Europejska przyspiesza realizację polityki klimatycznej. Europarlament przegłosował nowy cel na 2040 rok, zakładający niemal całkowite ograniczenie emisji CO2, mimo obaw części państw o koszty i wpływ na konkurencyjność gospodarek.

Oferta” niemieckiego dyplomaty. Sprzęt wojskowy zamiast reparacji? pilne
"Oferta” niemieckiego dyplomaty. Sprzęt wojskowy zamiast reparacji?

Zamiast reparacji - wojskowy „prezent”. Taka sugestia padła ze strony doświadczonego niemieckiego dyplomaty i natychmiast wywołała ostrą reakcję polityków oraz ekspertów. Nawet w Niemczech propozycja została uznana za dziwną i paternalistyczną.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Ponad 719 tys. połączeń odebrali w 2025 r. operatorzy numeru 112 na Podkarpaciu, z czego blisko 60 proc. stanowiły zgłoszenia nieuzasadnione. We wtorek wojewoda Teresa Kubas-Hul odwiedziła pracowników Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) oraz wręczyła odznaczenia państwowe i wyróżnienia.

Prokuratura wystąpiła o ENA wobec Zbigniewa Ziobry z ostatniej chwili
Prokuratura wystąpiła o ENA wobec Zbigniewa Ziobry

Europejski Nakaz Aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości trafił na biurko Sądu Okręgowego w Warszawie. Prokuratura twierdzi, że Zbigniew Ziobro "ukrywa się" poza granicami Polski.

Posłowie PiS głosowali przeciwko klauzulom ochronnym ws. umowy UE–Mercosur. Europoseł tłumaczy z ostatniej chwili
Posłowie PiS głosowali przeciwko klauzulom ochronnym ws. umowy UE–Mercosur. Europoseł tłumaczy

Parlament Europejski w głosowaniu w Strasburgu poparł we wtorek klauzulę ochronną dla produktów rolnych w ramach umowy handlowej UE–Mercosur. Przeciwko głosowała delegacja PiS; jak wskazał europoseł Piotr Müller, mechanizmy ochronne są wadliwe i jest to jedynie "biurokratyczna zasłona dymna".

REKLAMA

Jak huty stały się bastionami wiary. Niezwykła historia ks. Jerzego i polskich robotników

Polskie huty to nie tylko dzieje narodowego przemysłu, ale także kawał historii polskiego ducha. Zrządzeniem Opatrzności zakłady pracy i osiedla, które miały być miejscami bez Boga, stały się z czasem bastionami wiary.
Wizyta w Hucie Warszawa, ks. Jerzy Popiełuszko
Wizyta w Hucie Warszawa, ks. Jerzy Popiełuszko / Biogramy IPN

Co musisz wiedzieć:

  • Autorka opisuje jak polskie huty, choć tworzone jako przestrzenie ateizmu, stały się dzięki robotnikom i kapłanom miejscami odrodzenia religijnego.
  • Opowiada jak pierwsza wizyta ks. Jerzego w Hucie Warszawa zapoczątkowała jego więź z robotnikami, którzy w czasie strajków i kryzysów odnajdywali w Kościele wsparcie i siłę.
  • W tekście pada też wątek przemiany Nowej Huty z „bastionu ateizmu” w symbol wiary.

 

„Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną”

„To może ja pójdę”

– od tych niepozornych słów zaczęła się wielka historia relacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki z ludźmi pracy, która miała trwać przez całe jego życie, aż po męczeńską śmierć.

„Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać?”

– tak wspominał drogę na swoją pierwszą Mszę Świętą dla hutników. Trafił tam trochę „przypadkiem”, w odpowiedzi na prośbę delegatów robotników ze strajkującej Huty Warszawa, którzy zapragnęli obecności kapłana mogącego pobłogosławić ich zmagania o wolność. Początkowo miał się tam wybrać inny ksiądz z żoliborskiej parafii św. Stanisława Kostki. Kiedy jednak okazało się, że jest zajęty innymi obowiązkami, do hutników udał się ks. Jerzy.

„I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi – uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramę. Oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści parę lat wytrwale pukał do fabrycznych bram…”

– wspominał później ks. Jerzy w rozmowie z ks. Antonim Ponińskim („Ład Boży” 1983, nr 9).

O odprawionej na terenie zakładu pierwszej Mszy Świętej powiedział:

„Trzeba było słyszeć te męskie głosy, które niejednokrotnie przemawiały niewyszukanymi słówkami, a teraz z namaszczeniem czytały święte teksty. A potem z tysięcy ust wyrwało się jak grzmot: «Bogu niech będą dzięki». Okazało się, że potrafią też śpiewać, o wiele lepiej niż w świątyniach. Przedtem była jeszcze spowiedź. Siedziałem na krześle, plecami niemal opierając się o jakieś żelastwa, a te twarde chłopy w usmarowanych kombinezonach klękali na asfalcie zrudziałym od smaru i rdzy”.

„Przeżywałem te same niepokoje razem z hutnikami. Widziałem, spowiadałem ludzi, którzy zmęczeni do granic wytrzymałości, klęczeli na bruku i tam chyba ci ludzie zrozumieli, że są silni, że są mocni właśnie w jedności z Bogiem, z Kościołem. I wtedy zrodziła się potrzeba pozostania z nimi”

– opowiadał ks. Jerzy w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikarzowi.

 

Warszawska Stocznia

Huta w sierpniu 1980 roku stała się trochę „warszawską Stocznią”. Był to bowiem pierwszy stołeczny zakład pracy, który ogłosił strajk solidarnościowy popierający postulaty Wybrzeża. Duchowe wsparcie ks. Jerzego było dla robotników w tym gorącym okresie nieocenione.

„Zawsze można było z nim pogadać i liczyć na jego pomoc, nie przekreślał nikogo za poglądy. Gromadził wokół siebie mnóstwo ludzi. Był «równym» kapłanem”

– wspominali go hutnicy w rozmowie z PAP. W Hucie działy się małe i większe cuda. Jeden z robotników, który do 1980 roku był np. członkiem PZPR, pod wpływem nauczania księdza Jerzego wystąpił z partii. Wielu spowiadało się po raz pierwszy od długiego czasu, porzucało nałogi, wracało na drogę wiary…
Podobnych cudów duchowych dokonywał Pan Bóg w ludzkich sercach w podkrakowskiej Nowej Hucie – osiedlu zbudowanym tuż po wojnie dla pracowników ówczesnej Huty im. Lenina. Z bastionu ateizmu to miejsce stało się Arką Pana. Świątynię pod tą nazwą konsekrował 15 maja 1977 roku metropolita krakowski ks. kard. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Ale już długo wcześniej obecności Boga i budowy świątyni w tym miejscu domagali się mieszkańcy Nowej Huty, stawiając na tym terenie krzyż i broniąc go przed usunięciem przez komunistyczne władze.

 

„Chcemy żyć dla Boga”

I dlatego też budowa kościoła w Nowej Hucie Bieńczycach stała się wydarzeniem historycznym. Słusznie uczestniczą dzisiaj w niej [konsekracji świątyni – Arki Pana – przyp. aut.] przedstawiciele Kościoła, społeczeństwa, innych kościołów, społeczeństw, ponieważ ten historyczny fakt, który się tutaj dokonał, zasługuje na to. A dokonał tego dzieła Jezus Chrystus, który od całych stuleci i pokoleń stawał przy każdym z nas i uświadamiał nam, że nie jesteśmy sami bez Boga i nie możemy żyć bez Boga. I chcemy żyć dla Boga! I dlatego nieodzowna jest świątynia

– mówił podczas konsekracji Arki Pana ks. kard. Karol Wojtyła.

Hutnicy, którzy w założeniu mieli stać się „nowymi ludźmi” ukształtowanymi przez system komunistyczny na modłę sowiecką, bez Boga i moralności, stali się z czasem ludźmi Kościoła. Nie było to jednak proste. Ateizacja, demoralizacja i planowe rozpijanie społeczeństwa odcisnęły piętno na robotnikach. Kapłani jednak o nich walczyli.

To miasto nie jest miastem ludzi nie należących do nikogo. Ludzi, z którymi można robić, co się chce, którymi można manipulować wedle praw czy reguł produkcji i konsumpcji. To miasto jest miastem synów Bożych

– mówił o mieszkańcach Nowej Huty ks. Karol Wojtyła.
Posługa księży, sakramenty i zmagania robotników z własnymi słabościami przyniosły piękne owoce, a polskie huty stały się dowodem na to, że Bóg potrafi zwyciężać tam, skąd za wszelką cenę chce się Go wypędzić.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane