Ekspert: Gdyby wykładnię Żurka potraktować poważnie, mielibyśmy kompletną anarchię

Wycofanie się z losowego przydzielania spraw sędziom wskazane przez Waldemara Żurka krytykuje Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska w rozmowie z Interią. Ekspert ostrzega, że rozwiązania proponowane przez ministra sprawiedliwości stwarzają realne zagrożenie dla porządku prawnego w państwie. – Gdyby wykładnię Waldemara Żurka poważnie potraktowały organy państwa, to mielibyśmy kompletną anarchię, bo każdy szef każdej instytucji mógłby sobie sam decydować, który przepis danego dnia go obowiązuje, a który nie – mówi Bartosz Pilitowski. 
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek / PAP/Piotr Polak

Co musisz wiedzieć?

  • Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska ostrzega, że działania ministra tworzą precedens do łamania prawa.
  • System losowy wcześniej ograniczał możliwość manipulacji przy przydziale spraw i zwiększał przejrzystość.
  • Minister działa wbrew opiniom kolegiów sędziów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
  • Pomimo ryzyka anarchii w sądach i politycznego wpływu na wymiar sprawiedliwości sędziowie nie reagują powszechnym protestem.


Ryzyko manipulacji i pełna władza prezesów

Wycofanie losowego systemu sprawia, że prezesowie sądów otrzymali niemal nieograniczoną władzę przy ustalaniu składów, co w praktyce może służyć politycznym interesom.

– Delegowanie tak poważnych kompetencji do organów wewnętrznych sądów daje prezesowi sądu nieograniczoną władzę – powiedział Bartosz Pilitowski. 

W sprawie tzw. neosędziów oczekiwałbym od ministra wzięcia odpowiedzialności za taką wykładnię. Tymczasem minister w rozporządzeniu, które obowiązuje, zawarł zapis, że każdy sąd sam sobie teraz decyduje o składach

– stwierdził.

Pilitowski przypomina, że system losowy ograniczał pole do manipulacji przy przydziale spraw, np. w przypadku wniosków aresztowych.

Prokuratorzy doskonale wiedzą, kiedy wysłać wniosek tak, aby zwiększyć jego szanse na zatwierdzenie. Niektóre prokuratury wręcz otwarcie pytały pismem oficjalnym sądy, żeby wysyłały im harmonogram dyżurów sędziów.

 

Ignorowanie opinii kolegiów i brak kontroli

Jak przyznaje ekspert, minister Żurek, wbrew opiniom kolegiów sądów, powołuje się na możliwość odwoływania prezesów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, co ogranicza mechanizmy kontroli.

W mojej opinii minister Żurek wtedy właśnie przekroczył Rubikon, czyli zadziałał, łamiąc zasadę praworządności i art.7 Konstytucji RP, mówiący, że organy państwa mogą działać tylko na podstawie i w granicach prawa. To jest precedens, na który w przyszłości każdy następny minister może się powołać

– stwierdził ekspert.

 

Brak masowego sprzeciwu sędziów

Bartosz Pilitowski podkreślił, że mimo powagi sytuacji nie ma masowego protestu środowiska sędziowskiego ani gremiów prawniczych:

To, co robi dziś minister Żurek, nie spotyka się z masowym protestem prawników, środowisk prawniczych, sędziów, stowarzyszeń sędziowskich międzynarodowych, zrzeszeń sędziów i tak dalej.
 


 

POLECANE
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi gorące
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi

Pracował w przedszkolu, miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi – Szkocję szokuje kolejna historia performera „drag queen”. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak chłopcy, których miał molestować, opowiedzieli o sprawie dorosłym.

Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie gorące
Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie

Środowiska rolnicze zwróciły się z apelem o przyjęcie przez Sejm uchwały zobowiązującej Rząd do skierowania wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS zapowiedział, że w piątek złoży stosowny wniosek.

Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem gorące
Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem

Do niecodziennej sytuacji doszło na antenie Polsat News w programie prowadzonym przez Agnieszkę Gozdryrę. Pomiędzy posłami Marceliną Zawiszą z partii Razem i Karoliną Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej wybuchła prawdziwie jarmarczna awantura.

Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę tylko u nas
Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę

Państwa Unii Europejskiej, a także unijne instytucje, bardzo się starają w swoich działaniach, aby zachęcić Kreml do wysłania wojsk na Zachód. Europejskie manewry w Grenlandii w odpowiedzi na groźbę USA zajęcia tego obszaru wykazują słabość, która w Moskwie nie może zostać niezauważona.

Farsa. W ramach operacji wojskowej w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy z ostatniej chwili
"Farsa". W ramach "operacji wojskowej" w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy

Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia, Francja i Wielka Brytania wyślą na Grenlandię od jednego do kilkunastu żołnierzy w reakcji na zapowiedzi USA przejęcia Grenlandii.

Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej z ostatniej chwili
Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej

„Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk” - ocenił prezydent Karol Nawrocki w czwartek podczas spotkania z Korpusem Dyplomatycznym.

Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy tylko u nas
Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy

Grenlandia od dekad pozostaje jednym z kluczowych punktów geopolitycznych Północy. Choć formalnie jest częścią Królestwa Danii, jej położenie, autonomia i obecność wojskowa USA sprawiają, że wyspa odgrywa istotną rolę w bezpieczeństwie transatlantyckim i relacjach Waszyngton–Kopenhaga.

Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża” Wiadomości
Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”

W grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie (na Kaszubach) doszło do wstrząsającego wydarzenia. Nauczycielka kilkukrotnie zdejmowała krzyż ze ściany sali lekcyjnej. Gdy grupa 13-latków przyniosła nowy, plastikowy krucyfiks i sama go zawiesiła, kobieta - mimo głośnych protestów uczniów - zdjęła go i wyrzuciła prosto do kosza na śmieci. Sprawa szybko zyskała rozgłos, a prawnicy z Instytutu Ordo Iuris stanęli po stronie poszkodowanych dzieci i ich rodziców. W odpowiedzi na ten incydent oraz na szerszy trend ograniczania obecności symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, trzy organizacje - Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Stowarzyszenie Fidei Defensor - uruchomiły obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”.

Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy” z ostatniej chwili
Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy”

„To moment niepodległości Europy. Musimy to przejąć. Wzmacniając naszą obronę. Stając się bardziej konkurencyjnym. Wzmacniając więzi z partnerami. I kontynuując nasze prace na rzecz zwalczania nielegalnej migracji” - napisała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen komentując swoje wystąpienie podczas konferencji z prezydentem Cypru Nikosem Christodoulidesem.

Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją Wiadomości
Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją

W czwartek po południu w Chełmnie doszło do tragicznego zdarzenia. W jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy Stare Planty znaleziono cztery osoby, które zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Ofiarami są 31-letnia kobieta oraz jej troje dzieci w wieku 3, 11 i 12 lat.

REKLAMA

Ekspert: Gdyby wykładnię Żurka potraktować poważnie, mielibyśmy kompletną anarchię

Wycofanie się z losowego przydzielania spraw sędziom wskazane przez Waldemara Żurka krytykuje Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska w rozmowie z Interią. Ekspert ostrzega, że rozwiązania proponowane przez ministra sprawiedliwości stwarzają realne zagrożenie dla porządku prawnego w państwie. – Gdyby wykładnię Waldemara Żurka poważnie potraktowały organy państwa, to mielibyśmy kompletną anarchię, bo każdy szef każdej instytucji mógłby sobie sam decydować, który przepis danego dnia go obowiązuje, a który nie – mówi Bartosz Pilitowski. 
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek / PAP/Piotr Polak

Co musisz wiedzieć?

  • Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch Polska ostrzega, że działania ministra tworzą precedens do łamania prawa.
  • System losowy wcześniej ograniczał możliwość manipulacji przy przydziale spraw i zwiększał przejrzystość.
  • Minister działa wbrew opiniom kolegiów sędziów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
  • Pomimo ryzyka anarchii w sądach i politycznego wpływu na wymiar sprawiedliwości sędziowie nie reagują powszechnym protestem.


Ryzyko manipulacji i pełna władza prezesów

Wycofanie losowego systemu sprawia, że prezesowie sądów otrzymali niemal nieograniczoną władzę przy ustalaniu składów, co w praktyce może służyć politycznym interesom.

– Delegowanie tak poważnych kompetencji do organów wewnętrznych sądów daje prezesowi sądu nieograniczoną władzę – powiedział Bartosz Pilitowski. 

W sprawie tzw. neosędziów oczekiwałbym od ministra wzięcia odpowiedzialności za taką wykładnię. Tymczasem minister w rozporządzeniu, które obowiązuje, zawarł zapis, że każdy sąd sam sobie teraz decyduje o składach

– stwierdził.

Pilitowski przypomina, że system losowy ograniczał pole do manipulacji przy przydziale spraw, np. w przypadku wniosków aresztowych.

Prokuratorzy doskonale wiedzą, kiedy wysłać wniosek tak, aby zwiększyć jego szanse na zatwierdzenie. Niektóre prokuratury wręcz otwarcie pytały pismem oficjalnym sądy, żeby wysyłały im harmonogram dyżurów sędziów.

 

Ignorowanie opinii kolegiów i brak kontroli

Jak przyznaje ekspert, minister Żurek, wbrew opiniom kolegiów sądów, powołuje się na możliwość odwoływania prezesów i nie uznaje obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, co ogranicza mechanizmy kontroli.

W mojej opinii minister Żurek wtedy właśnie przekroczył Rubikon, czyli zadziałał, łamiąc zasadę praworządności i art.7 Konstytucji RP, mówiący, że organy państwa mogą działać tylko na podstawie i w granicach prawa. To jest precedens, na który w przyszłości każdy następny minister może się powołać

– stwierdził ekspert.

 

Brak masowego sprzeciwu sędziów

Bartosz Pilitowski podkreślił, że mimo powagi sytuacji nie ma masowego protestu środowiska sędziowskiego ani gremiów prawniczych:

To, co robi dziś minister Żurek, nie spotyka się z masowym protestem prawników, środowisk prawniczych, sędziów, stowarzyszeń sędziowskich międzynarodowych, zrzeszeń sędziów i tak dalej.
 



 

Polecane