Węgry pozywają TSUE. To test granic władzy Trybunału Sprawiedliwości UE

Węgry pozywają Trybunał Sprawiedliwości UE w bezprecedensowej sprawie, która może zmienić sposób postrzegania władzy sądowniczej Unii. Skarga dotyczy nie tylko rekordowych kar finansowych, ale stawia fundamentalne pytanie o granice kompetencji TSUE i realną odpowiedzialność unijnych instytucji wobec państw członkowskich.
Viktor Orban
Viktor Orban / Wikipedia CC BY 2,0 EPP

Co musisz wiedzieć:

  • Węgry pozywają TSUE po raz pierwszy w historii UE – Budapeszt domaga się odpowiedzialności odszkodowawczej Unii na podstawie art. 340 TFUE, kwestionując rekordowe kary finansowe nałożone przez Trybunał.
  • Spór dotyczy granic władzy sądowniczej UE – TSUE miałby sam rozstrzygać skargę przeciwko sobie, co ujawnia problem braku zewnętrznej kontroli nad unijnym wymiarem sprawiedliwości.
  • Sprawa wykracza poza Węgry i migrację – to test, czy państwa członkowskie mogą skutecznie bronić swojej suwerenności konstytucyjnej wobec instytucji UE, także w imię zasady rządów prawa.

 

Bezprecedensowy spór Węgier z Trybunałem Sprawiedliwości UE

Bezprecedensowa skarga Węgier przeciwko instytucji Unii Europejskiej otwiera jeden z najpoważniejszych sporów ustrojowych w historii integracji europejskiej. Jak zauważył prof. Ireneusz C. Kamiński, Budapeszt zdecydował się nie tylko zakwestionować wysokość nałożonych sankcji, lecz sięgnąć po instrument znacznie dalej idący: odpowiedzialność deliktową Unii Europejskiej na podstawie art. 340 TFUE.

Sprawa dotyczy wyroku z 13 czerwca 2024 r. (C-123/22), w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Węgry 200 mln euro ryczałtu oraz 1 mln euro dziennie kary okresowej za niewykonanie wcześniejszego orzeczenia w sprawie polityki migracyjnej. Skala sankcji, jak i sposób ich ustalenia, wywołały poważne wątpliwości co do proporcjonalności, równego traktowania państw oraz rzeczywistego charakteru tej decyzji.

 

 Węgry idą dalej: skarga o odpowiedzialność odszkodowawczą UE  

Węgierska skarga ma znaczenie wykraczające poza konkretny spór migracyjny. Jest to pierwsza próba pociągnięcia instytucji UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzecznictwo. Tym samym Budapeszt kwestionuje nie tylko wysokość kary, ale samą konstrukcję władzy sądowniczej UE, która coraz częściej pełni funkcję narzędzia presji politycznej, a nie neutralnego arbitra prawa.

Jak wskazuje się w debacie publicznej, w tym także w polskich realiach, wyroki TSUE bywają wykorzystywane instrumentalnie – jako argument w bieżącej walce politycznej – zamiast służyć ochronie rządów prawa rozumianych jako stabilność, pewność i przewidywalność systemu prawnego.

 

TSUE jako sędzia we własnej sprawie – luka w systemie kontroli 

Profesor Kamiński stawia pytanie zasadnicze: kto w Unii Europejskiej rozstrzyga skargę odszkodowawczą przeciwko TSUE? Odpowiedź jest jednoznaczna i wynika wprost z art. 268 TFUE: właściwy jest sam TSUE (w pierwszej instancji Sąd UE, z możliwością odwołania do Trybunału).

Oznacza to, że Unia rozstrzyga o swojej odpowiedzialności sama, a władza sądownicza UE występuje w roli sędziego we własnej sprawie. Brak jakiegokolwiek zewnętrznego mechanizmu kontroli tej władzy ujawnia głęboki deficyt ustrojowy: odpowiedzialność deliktowa TSUE ma w praktyce charakter iluzoryczny.

 

Konstytucje państw członkowskich a granice prawa unijnego

Na ten problem nakłada się kwestia fundamentalna z punktu widzenia państw członkowskich: porządek konstytucyjny. Jak z kolei podkreśla sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, konstytucja państwa nie podlega negocjacjom ani „reinterpretacji” przez instytucje unijne. Prawo UE obowiązuje wyłącznie w granicach kompetencji przekazanych, a nie jako nadrzędny, niekontrolowany porządek normatywny.

Suwerenność państwa nie polega na bezrefleksyjnym posłuszeństwie wobec instytucji UE. Polega na zdolności i gotowości do twardej, prawnej obrony własnej konstytucji w sytuacji, gdy władza unijna przekracza swoje traktatowe granice.

 

Co ta sprawa oznacza dla Polski i innych krajów UE

Nawet jeśli skarga Węgier nie zakończy się sukcesem procesowym, już dziś spełnia inną, kluczową funkcję: obnaża systemowy problem braku odpowiedzialności władzy sądowniczej UE. Pokazuje, że hasło „rządów prawa” bywa stosowane selektywnie – jest skuteczne wobec państw członkowskich, lecz bezradne wobec samych instytucji unijnych.

Sprawa węgierska jest więc nie tylko sporem prawnym, ale testem granic integracji europejskiej. Testem, który zmusza do postawienia pytania niewygodnego, lecz nieuniknionego: czy w Unii Europejskiej istnieje realna odpowiedzialność władzy także tej, która orzeka w imieniu „prawa UE”.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego skarga Węgier przeciwko TSUE jest bezprecedensowa? Ponieważ po raz pierwszy państwo członkowskie próbuje pociągnąć instytucję UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzeczenie, a nie tylko zakwestionować wysokość nałożonej kary.

O co dokładnie chodzi w sporze z Trybunałem Sprawiedliwości UE? Sprawa dotyczy rekordowych sankcji finansowych nałożonych na Węgry za niewykonanie wyroku w sprawie polityki migracyjnej oraz sposobu, w jaki TSUE ustalił ich wysokość.

Kto rozpatrzy skargę przeciwko TSUE? Zgodnie z traktatami zrobi to… sam TSUE (najpierw Sąd UE, potem Trybunał), co oznacza, że unijna władza sądownicza występuje w roli sędziego we własnej sprawie.

Czy ta sprawa ma znaczenie dla Polski i innych państw UE? Tak. Pokazuje, jak daleko sięgają kompetencje TSUE i czy państwa członkowskie mają realne narzędzia obrony swojej suwerenności konstytucyjnej wobec instytucji unijnych.

Co może się zmienić po tym procesie? Nawet jeśli Węgry przegrają, sprawa już dziś ujawnia systemowy problem braku odpowiedzialności instytucji UE i może stać się punktem odniesienia dla przyszłych sporów o granice integracji europejskiej.


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku

Po kilkunastu dniach siarczystych mrozów miasto podsumowuje zimową akcję pomocową. W centrum Białystok działał specjalny autobus–ogrzewalnia, z którego każdego dnia korzystało ponad 120 osób. Teraz, wraz z poprawą pogody, inicjatywa została zakończona – ale służby wciąż apelują o czujność wobec osób zagrożonych wychłodzeniem.

Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni z ostatniej chwili
Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni

Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal olimpijski w skokach narciarskich na dużym obiekcie w Predazzo. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc, a srebro wywalczył Japończyk Ren Nikaido.

Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów Wiadomości
Ten kraj coraz popularniejszy wśród Polaków. Prawie dwa razy więcej turystów

Ruch turystyczny do Wietnamu wyraźnie rośnie, a wśród odwiedzających coraz większą grupę stanowią Polacy. Dane za styczeń 2026 roku pokazują, że kraj w Azji Południowo-Wschodniej odwiedziło 17 240 turystów z Polski. To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni Wiadomości
Prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że od Atlantyku, przez Półwysep Iberyjski, centralną Europę, po północ Rosji rozciągać się będą układy wysokiego ciśnienia. Resztę kontynentu obejmą aktywne niże z układami frontów atmosferycznych. Przeważający obszar kraju będzie w zasięgu klina wyżu znad południowej Skandynawii i Bałtyku, natomiast nad południowe rejony, z południowego zachodu nasunie się zatoka niżowa wraz z pofalowanym frontem atmosferycznym, związana z niżem znad Włoch. Z północy zacznie napływać powietrze arktyczne.

Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych tylko u nas
Niemieccy aktywiści domagają się zamknięcia szwajcarskich elektrowni jądrowych

W obliczu rosnącego niepokoju o bezpieczeństwo energetyki jądrowej, Niemcy coraz głośniej domagają się wyłączenia szwajcarskich elektrowni atomowych (AKW) położonych blisko granicy. Studia i raporty podkreślają ogromne zagrożenia dla Badenii-Wirtembergii i całych Południowych Niemiec w przypadku awarii.

Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole Wiadomości
Amerykanie ruszyli po Lewandowskiego. Konkretna oferta na stole

Amerykański Chicago Fire złożył konkretną ofertę Robertowi Lewandowskiemu. Trener Gregg Berhalter poleciał do Barcelony, by osobiście spotkać się z napastnikiem, jego żoną i agentem. Klub z MLS ma też pierwszeństwo w rozmowach - dopóki negocjacje trwają, inne zespoły ligi nie mogą rozpocząć starań o transfer.

Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie Wiadomości
Walentynki napędziły turystykę. Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie

Zakopane przeżywa walentynkowe oblężenie. Już od rana na popularnej zakopiance panował wzmożony ruch samochodowy, a w sobotę w mieście pod Giewontem trudno znaleźć wolne miejsce parkingowe. Na ulicach panuje tłok, a Krupówki są wypełnione spacerującymi parami

Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce Wiadomości
Dramat znanej polskiej piosenkarki. Jej słowa chwytają za serce

Ewa Bem w rozmowie z mediami wróciła do trudnych chwil związanych z chorobą nowotworową i śmiercią męża, Ryszarda Sibilskiego. Artystka przyznała, że przez długi czas była przekonana, iż to ona odejdzie pierwsza.

Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków z ostatniej chwili
Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Zapytano Polaków

Czy Polska powinna powrócić do obowiązkowej służby wojskowej? Zapytała o to Polaków pracownia Social Changes na zlecenie Telewizji wPolsce24.

Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego tylko u nas
Kryptodyktatura dopadła sędziego Dariusza Łubowskiego

Wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcin Romanowski wywołał burzliwą debatę o granicach niezależności sędziowskiej. Po decyzji sędziego Dariusz Łubowski i użyciu w uzasadnieniu słowa „kryptodyktatura” pojawiły się zmiany w jego obowiązkach służbowych. Czy to zwykła reorganizacja pracy sądu, czy element szerszego sporu o praworządność? Sprawa budzi pytania o relacje między władzą wykonawczą a wymiarem sprawiedliwości.

REKLAMA

Węgry pozywają TSUE. To test granic władzy Trybunału Sprawiedliwości UE

Węgry pozywają Trybunał Sprawiedliwości UE w bezprecedensowej sprawie, która może zmienić sposób postrzegania władzy sądowniczej Unii. Skarga dotyczy nie tylko rekordowych kar finansowych, ale stawia fundamentalne pytanie o granice kompetencji TSUE i realną odpowiedzialność unijnych instytucji wobec państw członkowskich.
Viktor Orban
Viktor Orban / Wikipedia CC BY 2,0 EPP

Co musisz wiedzieć:

  • Węgry pozywają TSUE po raz pierwszy w historii UE – Budapeszt domaga się odpowiedzialności odszkodowawczej Unii na podstawie art. 340 TFUE, kwestionując rekordowe kary finansowe nałożone przez Trybunał.
  • Spór dotyczy granic władzy sądowniczej UE – TSUE miałby sam rozstrzygać skargę przeciwko sobie, co ujawnia problem braku zewnętrznej kontroli nad unijnym wymiarem sprawiedliwości.
  • Sprawa wykracza poza Węgry i migrację – to test, czy państwa członkowskie mogą skutecznie bronić swojej suwerenności konstytucyjnej wobec instytucji UE, także w imię zasady rządów prawa.

 

Bezprecedensowy spór Węgier z Trybunałem Sprawiedliwości UE

Bezprecedensowa skarga Węgier przeciwko instytucji Unii Europejskiej otwiera jeden z najpoważniejszych sporów ustrojowych w historii integracji europejskiej. Jak zauważył prof. Ireneusz C. Kamiński, Budapeszt zdecydował się nie tylko zakwestionować wysokość nałożonych sankcji, lecz sięgnąć po instrument znacznie dalej idący: odpowiedzialność deliktową Unii Europejskiej na podstawie art. 340 TFUE.

Sprawa dotyczy wyroku z 13 czerwca 2024 r. (C-123/22), w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Węgry 200 mln euro ryczałtu oraz 1 mln euro dziennie kary okresowej za niewykonanie wcześniejszego orzeczenia w sprawie polityki migracyjnej. Skala sankcji, jak i sposób ich ustalenia, wywołały poważne wątpliwości co do proporcjonalności, równego traktowania państw oraz rzeczywistego charakteru tej decyzji.

 

 Węgry idą dalej: skarga o odpowiedzialność odszkodowawczą UE  

Węgierska skarga ma znaczenie wykraczające poza konkretny spór migracyjny. Jest to pierwsza próba pociągnięcia instytucji UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzecznictwo. Tym samym Budapeszt kwestionuje nie tylko wysokość kary, ale samą konstrukcję władzy sądowniczej UE, która coraz częściej pełni funkcję narzędzia presji politycznej, a nie neutralnego arbitra prawa.

Jak wskazuje się w debacie publicznej, w tym także w polskich realiach, wyroki TSUE bywają wykorzystywane instrumentalnie – jako argument w bieżącej walce politycznej – zamiast służyć ochronie rządów prawa rozumianych jako stabilność, pewność i przewidywalność systemu prawnego.

 

TSUE jako sędzia we własnej sprawie – luka w systemie kontroli 

Profesor Kamiński stawia pytanie zasadnicze: kto w Unii Europejskiej rozstrzyga skargę odszkodowawczą przeciwko TSUE? Odpowiedź jest jednoznaczna i wynika wprost z art. 268 TFUE: właściwy jest sam TSUE (w pierwszej instancji Sąd UE, z możliwością odwołania do Trybunału).

Oznacza to, że Unia rozstrzyga o swojej odpowiedzialności sama, a władza sądownicza UE występuje w roli sędziego we własnej sprawie. Brak jakiegokolwiek zewnętrznego mechanizmu kontroli tej władzy ujawnia głęboki deficyt ustrojowy: odpowiedzialność deliktowa TSUE ma w praktyce charakter iluzoryczny.

 

Konstytucje państw członkowskich a granice prawa unijnego

Na ten problem nakłada się kwestia fundamentalna z punktu widzenia państw członkowskich: porządek konstytucyjny. Jak z kolei podkreśla sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, konstytucja państwa nie podlega negocjacjom ani „reinterpretacji” przez instytucje unijne. Prawo UE obowiązuje wyłącznie w granicach kompetencji przekazanych, a nie jako nadrzędny, niekontrolowany porządek normatywny.

Suwerenność państwa nie polega na bezrefleksyjnym posłuszeństwie wobec instytucji UE. Polega na zdolności i gotowości do twardej, prawnej obrony własnej konstytucji w sytuacji, gdy władza unijna przekracza swoje traktatowe granice.

 

Co ta sprawa oznacza dla Polski i innych krajów UE

Nawet jeśli skarga Węgier nie zakończy się sukcesem procesowym, już dziś spełnia inną, kluczową funkcję: obnaża systemowy problem braku odpowiedzialności władzy sądowniczej UE. Pokazuje, że hasło „rządów prawa” bywa stosowane selektywnie – jest skuteczne wobec państw członkowskich, lecz bezradne wobec samych instytucji unijnych.

Sprawa węgierska jest więc nie tylko sporem prawnym, ale testem granic integracji europejskiej. Testem, który zmusza do postawienia pytania niewygodnego, lecz nieuniknionego: czy w Unii Europejskiej istnieje realna odpowiedzialność władzy także tej, która orzeka w imieniu „prawa UE”.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego skarga Węgier przeciwko TSUE jest bezprecedensowa? Ponieważ po raz pierwszy państwo członkowskie próbuje pociągnąć instytucję UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzeczenie, a nie tylko zakwestionować wysokość nałożonej kary.

O co dokładnie chodzi w sporze z Trybunałem Sprawiedliwości UE? Sprawa dotyczy rekordowych sankcji finansowych nałożonych na Węgry za niewykonanie wyroku w sprawie polityki migracyjnej oraz sposobu, w jaki TSUE ustalił ich wysokość.

Kto rozpatrzy skargę przeciwko TSUE? Zgodnie z traktatami zrobi to… sam TSUE (najpierw Sąd UE, potem Trybunał), co oznacza, że unijna władza sądownicza występuje w roli sędziego we własnej sprawie.

Czy ta sprawa ma znaczenie dla Polski i innych państw UE? Tak. Pokazuje, jak daleko sięgają kompetencje TSUE i czy państwa członkowskie mają realne narzędzia obrony swojej suwerenności konstytucyjnej wobec instytucji unijnych.

Co może się zmienić po tym procesie? Nawet jeśli Węgry przegrają, sprawa już dziś ujawnia systemowy problem braku odpowiedzialności instytucji UE i może stać się punktem odniesienia dla przyszłych sporów o granice integracji europejskiej.



 

Polecane