Abp Galbas: Warszawa jest dziś miastem misyjnym
Co musisz wiedzieć:
- 6 stycznia Kościół celebruje Uroczystość Objawienia Pańskiego;
- Tego dnia w czasie Mszy św. w warszawskiej bazylice archikatedralnej Mszy św. przewodniczył abp Adrian Galbas;
- Warszawski metropolita mówił w homilii o tym, że dzisiejszy dzień jest świętem drogi i jak ważne jest dla chrześcijanina podjęcie osobistej drogi ku Chrystusowi.
Święto drogi
Abp Galbas przypomniał, że Epifania jest świętem drogi człowieka do Boga. „W czasie świąt Bożego Narodzenia czciliśmy Wcielenie, czyli wędrówkę Boga do człowieka. Dzisiaj rozważamy objawienie, wędrówkę człowieka do Boga” – mówił metropolita warszawski. Podkreślił, że Chrystus przyszedł do wszystkich ludzi bez wyjątku. - Do Chrystusa mogą przyjść wszyscy. Nikogo nie skreśla. To się nazywa: uniwersalność zbawienia – zaznaczył.
Pusta religijność
Hierarcha zwrócił uwagę, że Ewangelia o Mędrcach ukazuje nie tylko tych, którzy wyruszyli w drogę, ale także tych, którzy do Chrystusa nie poszli. Wskazał na postawę Heroda, mieszkańców Jerozolimy oraz uczonych w Piśmie. „Herod widzi w drugim – i w drugim człowieku, i w Bogu – tylko konkurenta”, „mieszkańców Jerozolimy zatrzymała zwykła codzienność”, a religijni specjaliści – jak wskazał – mieli „pustą religijność, przypominającą wielkanocną wydmuszkę”.
Cztery rodzaje postaw
Abp Galbas zachęcił wiernych do osobistego rachunku sumienia, nawiązując do czterech wskazanych w homilii grup postaci: naśladowców Mędrców, Heroda, mieszkańców Jerozolimy i powierzchownie religijnych kapłanów.
- Skoro są cztery grupy, to znaczy, że każdy z nas – z ‘nas’, a nie z ‘was’ – do którejś z nich należy – podkreślił. Wezwał, by naśladować Mędrców, którzy „cierpliwie i uporczywie, świadomi swoich słabości i małości wędrują w stronę Boga”, potrafiąc zostawić to, co znane, by iść ku Temu, którego jeszcze nie znają.
- Największe na świecie uliczne jasełka. 6 stycznia ulicami miast ruszą Orszaki Trzech Króli
- Portoryko nadało nienarodzonym zdolności prawne. Czy będzie to przełom dla amerykańskiego prawa?
- W Crans-Montana odprawiono Mszę żałobną. Ludzie nie mogli pomieścić się w świątyni
- Uroczystość Objawienia Pańskiego - jedno z dwóch najstarszych świąt chrześcijańskich
- Papież łączy się duchowo z uczestnikami Orszaku Trzech Króli
- Koniec Jubileuszu Nadziei. Papież zamknął ostatnie Drzwi Święte
- Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami stolicy - to największe uliczne jasełka
Odpowiedzialność za wiarę innych
Dalej metropolita warszawski mocno podkreślił odpowiedzialność chrześcijan za wiarę innych. Przypomniał, że uroczystość Objawienia Pańskiego jest dniem modlitwy i wsparcia dla misjonarzy, ale zaznaczył, że misja Kościoła dotyczy również Polski, a szczególnie Warszawy.
- Według statystyk do kościoła uczęszcza w naszej archidiecezji 15 procent mieszkańców. To znaczy, że 85 procent tego nie robi. Dlatego Warszawa jest już dziś miastem misyjnym – powiedział.
Synod archidiecezji warszawskiej
Nawiązując do zapowiedzianego wcześniej synodu archidiecezji warszawskiej, abp Galbas podkreślił, że każdy wierzący jest posłany do dawania świadectwa.
- A my jesteśmy jednocześnie uczniami Chrystusa i Jego misjonarzami. Jeśli uczeń, to i misjonarz. Jeśli nie misjonarz, to i nie uczeń – zaznaczył.
Najskuteczniejsza forma ewangelizacji
Hierarcha wskazał, że najskuteczniejszą formą ewangelizacji jest świadectwo życia. Podkreślił, że Kościół i świat „nie potrzebują dziś osób, które wypełniają obowiązki religijne, pokazując swoją wiarę niczym zewnętrzną etykietę”, lecz „prawdziwych misjonarzy, którzy wezmą prawdziwą odpowiedzialność za swoją wiarę i za wiarę innych”.
Arcybiskup życzył też, aby wierni każdego dnia „szli w orszaku Trzech Króli – nie przebrani za chrześcijan, ale jako chrześcijanie”.
- Bądźmy gwiazdą. Niech ludzie patrząc na nas, jak ci trzej, podążają do Chrystusa, aby oddać Mu pokłon i uznać w Nim Pana, Króla swego życia! Naszym życiem wypełnionym Światłością ze Światłości; życiem uczciwym, udanym, a nie udawanym, bez kłamstw i oszust, także bez autokłamstw i autooszustw, wskazujmy innym drogę, sami nią podążając - powiedział na zakończenie homilii.
lk




