Kogo boli Jolanta Brzeska

Prezydent podjął decyzję o wyświetleniu na gmachu Pałacu Prezydenckiego twarzy zamordowanej działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej, wraz z jej imieniem i nazwiskiem. Obraz wyświetlono w dniu 15. rocznicy jej śmierci. Nie ma wątpliwości, że taki sygnał ma na celu stanięcie po stronie działań na rzecz lokatorów, które Brzeska podejmowała. Zwłaszcza że towarzyszy mu w oficjalnych prezydenckich mediach społecznościowych pochlebny opis tej postaci.
Magdalena Okraska
Magdalena Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Na Pałacu Prezydenckim wyświetlono wizerunek zamordowanej działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej w 15. rocznicę jej śmierci, jako symbol poparcia dla walki o prawa lokatorów.
  • Część środowisk lewicowych zareagowała krytycznie, uznając gest za pusty lub podejrzany, mimo że wcześniej popierała polityków takich jak Rafał Trzaskowski.
  • Autorka twierdzi, że lewica przegrywa walkę o symbole, pamięć i dyskurs publiczny, bo odrzuca gesty wykonywane przez polityków z przeciwnej strony sceny politycznej.

 

Taka iluminacja powinna, jak się wydaje, trafić w gusta tych, którzy popierali działania Komitetu Obrony Lokatorów, a zatem – lewicy, rozmaitych społeczników, innych ofiar reprywatyzacji ze stolicy i miast, gdzie ten proceder się wydarzył. Tak się jednak nie stało. Od kilku dni czytam dyskusje o tym, jak to „taki gest nic nie znaczy”, bo „wyświetlić każdy potrafi”.

Otóż: owszem, wyświetlić każdy potrafi. Szkoda tylko że nikt i nigdy jakoś nie wyświetlał i nie stawał tak silnie po jednej stronie. Nie zrobiłby tego na pewno Rafał Trzaskowski, gdyby to on mieszkał obecnie w Pałacu. Mimo to kontrkandydat Karola Nawrockiego i wcześniej Andrzeja Dudy był przez samą lewicę i liberałów określany „mniejszym złem”. Człowiek wywodzący się z partii, która nie robiła i nie robi literalnie nic z listy spraw, które deklaratywnie liczą się dla lewicowych środowisk, traktowany był jako zbawca przed strasznym PiS-em. Lewicowa działaczka związkowa określiła nawet głosowanie na niego w 2020 roku jako „wybór cywilizacyjny”.

 

Walka na gesty

A teraz ten, którego tak się obawiano i poniżano (i nadal obawia się i poniża), wyświetla twarz zasłużonej w działaniu społecznym postaci. Co zrobić? To, co zawsze robi się na lewicy – skrytykować, wyśmiać, doszukać się piątego dna i złych intencji. Nie da się bowiem uwierzyć, że „zły człowiek” z niewłaściwej strony sceny politycznej może mieć jakiekolwiek wspólne z lewicą zapatrywanie społeczne czy ekonomiczne. Jeśli je deklaruje, z pewnością udaje.

A jakby rezydent Pałacu, ktokolwiek by nim nie był, wyświetlił iluminację w postaci flagi Ukrainy, LGBT+ czy Gazy, to też by było „pusty gest”, „wyświetlić każdy może” czy jednak zostałoby to docenione? Lewica zawsze przegrywała walkę na gesty, także te symboliczne i „puste”. Nie potrafiła się ubrać (i nie potrafiła celowo – słynny poseł Maciej Konieczny chodzący do mediów w bluzie z kapturem, póki wreszcie nie dostał informacji, że jednak nie wypada), zachować powagi, docenić siły zwykłej pogawędki czy uśmiechu. Nie znajdywała wspólnych tematów do rozmowy ze zwyczajnymi ludźmi, bo i ich nie szukała.

Przegrywała zatem walkę o pamięć, tożsamość, przegrywała możliwość kształtowania dyskursu, jednocześnie obrażając się, że go nie kształtuje. Tak, Jolanta Brzeska bywa dla lewicy tylko gadżetem do torby, jak postać Carlo Giulianiego. Cenić ją, jak się okazuje, mogą tylko „właściwi ludzie”.

[Tytuł, śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Węgierski parlament odrzucił członkostwo Ukrainy w UE z ostatniej chwili
Węgierski parlament odrzucił członkostwo Ukrainy w UE

Węgierskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło uchwałę odrzucającą członkostwo Ukrainy w UE, dalsze finansowanie wojny i wysiłki na rzecz przekształcenia Unii Europejskiej w sojusz wojskowy. Ustawa została przyjęta 142 głosami za, przy 28 głosach przeciw i 4 wstrzymujących się – poinformował na platformie X Zoltan Kovacs, rzecznik prasowy premiera Viktora Orbana.

Ekonomiści w szoku - potężny spadek w niemieckim przemyśle tylko u nas
Ekonomiści w szoku - potężny spadek w niemieckim przemyśle

W styczniu 2026 roku niemiecki przemysł doświadczył dramatycznego spadku zamówień, co zaskoczyło ekspertów i wzbudziło obawy o kondycję gospodarki. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), nowe zamówienia w sektorze przetwórczym spadły o 11,1% w porównaniu do grudnia 2025 roku.

Bogucki: Tusk chce spłacić 365 mld zł, czyli aż 180 mld zł kosztów unijnego SAFE z ostatniej chwili
Bogucki: Tusk chce spłacić 365 mld zł, czyli aż 180 mld zł kosztów unijnego SAFE

Tusk chce spłacić 365 miliardów zł, czyli aż 180 miliardów zł kosztów unijnego SAFE – napisał na platformie X szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odnosząc się do planów Donalda Tuska zapożyczenia Polski w ramach SAFE.

Tusk chce przyjąć unijny SAFE w drodze uchwały gorące
Tusk chce przyjąć unijny SAFE w drodze uchwały

„Jeżeli pojawi się weto prezydenta, będziemy gotowi z projektem uchwały ws. SAFE” - zapowiedział premier Donald Tusk.

Kancelaria Prezydenta ujawnia ramy programu „Polski SAFE 0%” gorące
Kancelaria Prezydenta ujawnia ramy programu „Polski SAFE 0%”

Kancelaria Prezydenta przedstawiła we wtorek ramy programu „Polski SAFE 0%”.

Jeden z najwyższych urzędników Iranu grozi Trumpowi „wyeliminowaniem” z ostatniej chwili
Jeden z najwyższych urzędników Iranu grozi Trumpowi „wyeliminowaniem”

Jeden z najwyższych urzędników Iranu ostrzegł prezydenta Donalda Trumpa, aby “uważał, aby nie zostać wyeliminowanym” podczas operacji Epic Fury, amerykańskiego zaangażowania wojskowego mającego na celu zneutralizowanie najbardziej płodnego państwa terrorystycznego na świecie – poinformował portal Breitbart.

Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego

Ostrzeżenie w województwie świętokrzyskim. Oszuści znów polują na osoby starsze metodami "na wnuczka", "na policjanta" lub "na pracownika banku".

Wypadek z udziałem minister kultury. Prokuratura chce umorzyć sprawę z ostatniej chwili
Wypadek z udziałem minister kultury. Prokuratura chce umorzyć sprawę

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście w Warszawie skierowała w dniu 9 marca 2026 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie wniosek o warunkowe umorzenie postępowania ws. wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez Martę Cienkowską i potrącenia przez nią motocyklisty.

Glapiński po spotkaniu u prezydenta ws. SAFE: Zaprezentowałem konkretne działania z ostatniej chwili
Glapiński po spotkaniu u prezydenta ws. SAFE: Zaprezentowałem konkretne działania

„Podczas spotkania podkreśliłem, że NBP jest instytucją apolityczną i nie uczestniczy w żadnych sporach politycznych” - oświadczył prof. Adam Glapiński po spotkaniu u prezydenta ws. SAFE.

Koniec spotkania w Pałacu Prezydenckim. Tusk: Polska potrzebuje szybkich, dużych pieniędzy z ostatniej chwili
Koniec spotkania w Pałacu Prezydenckim. Tusk: "Polska potrzebuje szybkich, dużych pieniędzy"

– Nie mamy pieniędzy, mamy słowa, projekt ustawy. Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich, dużych, będących w naszej dyspozycji pieniędzy, żeby armia była dobrze wyposażona – powiedział po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim premier Donald Tusk.

REKLAMA

Kogo boli Jolanta Brzeska

Prezydent podjął decyzję o wyświetleniu na gmachu Pałacu Prezydenckiego twarzy zamordowanej działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej, wraz z jej imieniem i nazwiskiem. Obraz wyświetlono w dniu 15. rocznicy jej śmierci. Nie ma wątpliwości, że taki sygnał ma na celu stanięcie po stronie działań na rzecz lokatorów, które Brzeska podejmowała. Zwłaszcza że towarzyszy mu w oficjalnych prezydenckich mediach społecznościowych pochlebny opis tej postaci.
Magdalena Okraska
Magdalena Okraska / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Na Pałacu Prezydenckim wyświetlono wizerunek zamordowanej działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej w 15. rocznicę jej śmierci, jako symbol poparcia dla walki o prawa lokatorów.
  • Część środowisk lewicowych zareagowała krytycznie, uznając gest za pusty lub podejrzany, mimo że wcześniej popierała polityków takich jak Rafał Trzaskowski.
  • Autorka twierdzi, że lewica przegrywa walkę o symbole, pamięć i dyskurs publiczny, bo odrzuca gesty wykonywane przez polityków z przeciwnej strony sceny politycznej.

 

Taka iluminacja powinna, jak się wydaje, trafić w gusta tych, którzy popierali działania Komitetu Obrony Lokatorów, a zatem – lewicy, rozmaitych społeczników, innych ofiar reprywatyzacji ze stolicy i miast, gdzie ten proceder się wydarzył. Tak się jednak nie stało. Od kilku dni czytam dyskusje o tym, jak to „taki gest nic nie znaczy”, bo „wyświetlić każdy potrafi”.

Otóż: owszem, wyświetlić każdy potrafi. Szkoda tylko że nikt i nigdy jakoś nie wyświetlał i nie stawał tak silnie po jednej stronie. Nie zrobiłby tego na pewno Rafał Trzaskowski, gdyby to on mieszkał obecnie w Pałacu. Mimo to kontrkandydat Karola Nawrockiego i wcześniej Andrzeja Dudy był przez samą lewicę i liberałów określany „mniejszym złem”. Człowiek wywodzący się z partii, która nie robiła i nie robi literalnie nic z listy spraw, które deklaratywnie liczą się dla lewicowych środowisk, traktowany był jako zbawca przed strasznym PiS-em. Lewicowa działaczka związkowa określiła nawet głosowanie na niego w 2020 roku jako „wybór cywilizacyjny”.

 

Walka na gesty

A teraz ten, którego tak się obawiano i poniżano (i nadal obawia się i poniża), wyświetla twarz zasłużonej w działaniu społecznym postaci. Co zrobić? To, co zawsze robi się na lewicy – skrytykować, wyśmiać, doszukać się piątego dna i złych intencji. Nie da się bowiem uwierzyć, że „zły człowiek” z niewłaściwej strony sceny politycznej może mieć jakiekolwiek wspólne z lewicą zapatrywanie społeczne czy ekonomiczne. Jeśli je deklaruje, z pewnością udaje.

A jakby rezydent Pałacu, ktokolwiek by nim nie był, wyświetlił iluminację w postaci flagi Ukrainy, LGBT+ czy Gazy, to też by było „pusty gest”, „wyświetlić każdy może” czy jednak zostałoby to docenione? Lewica zawsze przegrywała walkę na gesty, także te symboliczne i „puste”. Nie potrafiła się ubrać (i nie potrafiła celowo – słynny poseł Maciej Konieczny chodzący do mediów w bluzie z kapturem, póki wreszcie nie dostał informacji, że jednak nie wypada), zachować powagi, docenić siły zwykłej pogawędki czy uśmiechu. Nie znajdywała wspólnych tematów do rozmowy ze zwyczajnymi ludźmi, bo i ich nie szukała.

Przegrywała zatem walkę o pamięć, tożsamość, przegrywała możliwość kształtowania dyskursu, jednocześnie obrażając się, że go nie kształtuje. Tak, Jolanta Brzeska bywa dla lewicy tylko gadżetem do torby, jak postać Carlo Giulianiego. Cenić ją, jak się okazuje, mogą tylko „właściwi ludzie”.

[Tytuł, śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane