Nowa rezerwa Wojska Polskiego. Szef MON zapowiada 500 tys. żołnierzy
Co musisz wiedzieć:
- Według zapowiedzi szefa MON powstanie tzw. rezerwa wysokiej gotowości, która razem z armią zawodową i WOT ma stworzyć siły liczące ok. 500 tys. żołnierzy.
- Rezerwa wysokiej gotowości ma opierać się na przeszkolonych rezerwistach regularnie uczestniczących w ćwiczeniach.
- Udział w tej formie rezerwy będzie dobrowolny i powiązany z benefitami – wynagrodzeniem, szkoleniami i elastycznym wyborem terminów ćwiczeń.
- Zmiany są odpowiedzią na problemy demograficzne i malejącą liczbę potencjalnych rekrutów.
Szef MON zapowiada zmiany w systemie rezerw
Zmiany w systemie rezerw osobowych Wojska Polskiego zapowiedział w poniedziałek szef MON, który poinformował, że od 7 marca ruszy tegoroczna edycja szkoleń dla cywilów „wGotowości”, której pilotaż odbył się na jesieni ub.r.
Oprócz szkoleń dla cywilów na ten rok planowany jest rozwój rezerw osobowych wojska i zmiany w systemie ich funkcjonowania; jak mówił Kosiniak-Kamysz, wiąże się to m.in. z nieuchronnymi zmianami demograficznymi, przez które z roku na rok wojsko będzie mogło liczyć na coraz mniejszą liczbę rekrutów.
- Komunikat dla mieszkańców woj. mazowieckiego
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Ekspert: Za obchodzenie konstytucji przez Sąd Najwyższy obywatel zapłaci wysoką cenę
- Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów
- Kurierzy będą musieli udawać biznesmenów
500 tys. żołnierzy gotowych do szybkiej mobilizacji
Kosiniak-Kamysz przedstawił m.in. koncepcję stworzenia tzw. rezerwy wysokiej gotowości – czyli przeszkolonych rezerwistów, regularnie biorących udział w ćwiczeniach. Łącznie z wojskiem zawodowym, WOT i pozostałymi formami służby wojskowej ma to dać 500 tys. żołnierzy gotowych do szybkiej mobilizacji.
Dobrowolne bycie rezerwistą wysokiej gotowości ma wiązać się – jak zapowiedział szef MON – z różnego rodzaju benefitami, takimi jak wynagrodzenia za ćwiczenia czy dostęp do różnego rodzaju kursów czy szkoleń; rezerwiści mają mieć także dużą dozę swobody w wyborze terminów ćwiczeń oraz jednostki, w której będą służyć.
Jak podkreślił wicepremier, służba w rezerwie ma być atrakcyjna i „nie niszczyć wyobrażenia o wojsku”. Zaangażować mogą się – zaznaczył – na równych prawach zarówno mężczyźni, jak i kobiety. (PAP)




