Ceny paliw mocno w górę. 7 zł za litr to sufit czy przystanek?
Wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny paliwa
W sobotę rano rozpoczął się atak na Iran. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, w tym położone tam amerykańskie bazy.
Ceny ropy naftowej mocno zwyżkują. Na razie nie widać szans na jakąkolwiek poprawę sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie dochodzi do nowych ataków w trwającym od soboty konflikcie zbrojnym USA i Izraela z Iranem. Do tego cieśnina Ormuz, którą zwykle transportowana jest ropa, praktycznie "nie działa" – informują maklerzy cytowani przez agencję Bloomberg.
Duży wzrost cen na stacjach benzynowych
Sytuacja na Bliskim Wschodzie natychmiastowo odbiła się na cenach paliw – najpierw w hurcie, a później na stacjach benzynowych.
Jak podali analitycy portalu e-petrol, od ubiegłego tygodnia średnia ogólnopolska cena diesla już wzrosła aż o 41 groszy i wynosi aktualnie około 6,40 zł/l. Za litr 95-oktanowej benzyny płaci się obecnie około 5,99 zł – to wzrost o 25 groszy względem ubiegłego tygodnia.
Prezes Unimot: Sytuacja na rynku paliw zmierza w kierunku 7 zł za litr
Prezes spółki Unimot Adam Sikorski w rozmowie z serwisem money.pl został zapytany o to, czy 7 zł za litr będzie sufitem, czy paliwo będzie jeszcze droższe. Zdaniem Sikorskiego podwyżek nie da się uniknąć.
– Zgadzam się, że sytuacja na rynku paliw zmierza w kierunku 7 zł za litr. Zdecydowanie jednak nie straszyłbym, że za chwilę to może być nawet 8 zł – oświadczył prezes Unimot i dodał, że za wcześnie, by prognozować w dłuższym terminie.
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi
- „Cała Polska się zatrzęsie”. Stanowski zapowiada bombę
- Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
Tusk: Orlen użyje narzędzi
We wtorek tuż przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier przekazał, że "nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce". – Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski – powiedział.
Donald Tusk stwierdził również, że Orlen nie sprowadza żadnej ilości ropy naftowej z Iranu ani przez cieśninę Ormuz.
Szef rządu przekazał, że Orlen użyje narzędzi finansowych, w tym związanych na przykład z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się "w sposób masywny" na cenach paliwa w Polsce. – Nie możemy oczywiście zagwarantować nienaruszalności cen w tym czasie – dodał Tusk.



