Marcin Bąk: Efekt motyla

Niczym w kabalistycznych systemach, wszystko wydaje się być połączone ze wszystkim. Świat jest wielką, globalną wioską. Ma to swoje dobre i mniej dobre strony. Czy dron eksplodujący w Dubaju może mieć wpływ na cenę rzodkiewki na targu w Węgrowie?
Motyl
Motyl / pixabay.com

Termin efekt motyla został zastosowany po raz pierwszy przez Edwarda Lorenza podczas przy okazji jego refleksji nad badaniami pogodowymi. Wykazał on, że niewielkie, sięgające dwóch setnych procenta różnice w danych wyjściowych mogą w efekcie dać znaczne, rzędu kilkudziesięciu procent różnice wyników końcowych w perspektywie długookresowej. Z czasem jednak pojęcie to rozciągnięto na inne sfery naszego życia, tak by nadać bardziej poetycki wymiar czemuś, co w filozofii bywa określane jako chaos deterministyczny. Trzeba przyznać, że brzmi to nawet nieźle – machnięcie skrzydłem motyla na jednej półkuli, wywołuje huragan na drugiej. Nie bezpośrednio oczywiście ale przez cały łańcuch kolejnych zjawisk, niczym przewracające się, coraz większe kostki domina. Czy tak jest w istocie? Ciężko jednoznacznie powiedzieć. Jednak każdy kto mieszka w Warszawie, może bez trudu potwierdzić, że awaria świateł na ważnym skrzyżowaniu w Ursusie powoduje prawie od razu potężny korek na Białołęce. Szczególnie w godzinach szczytu. 

 

Świat to system naczyń połączonych

Publicyści często posługują się terminem efekt motyla starając się opisać rzeczywistość polityczną w jakiś spójny sposób. Niewielkie z pozoru wydarzenia w odległym zakątku świata mają mieć wpływ na wszystko – na wahnięcia kursów na giełdzie, ceny paliw, wybuchy rewolucji i inne wydarzenia. Jeśli spojrzymy na nasz dzisiejszy świat i porównamy go z tym sprzed stuleci, to można przyznać owym opisom pewną rację. Jeszcze kilkaset lat temu, przed okryciami Kolumba i przed konkwistadorami, rozwijały się dwa wielkie ośrodki cywilizacyjne w Ameryce. Jednym z nich był ośrodek meksykański, z ostatnią w ciągu kolejnych cywilizacją aztecką a drugim ośrodek w Andach, w którym ostatecznie powstało imperium Inków. Choć trudno w to uwierzyć, mieszkańcy tych dwóch amerykańskich, przedkolumbijskich imperiów prawie na pewno nic o sobie nie wiedzieli, ich rozwój przebiegał w zasadzie niezależnie od siebie.  Wszystko dla tego, że oba ośrodki cywilizacyjne oddzielone były od siebie tysiącami kilometrów, wielkimi dżunglami i ogromnymi górami. Dla tamtych ludzi stanowiło to barierę komunikacyjną prawie nie do pokonania.

Dzisiaj wygląda to wszystko jednak inaczej. Informacje o wybuchu wulkanu gdzieś na wyspach Hula-Gula trafiają w czasie rzeczywistym wszędzie. O ile Aztekowie cierpieli, z naszej perspektywy, na brak informacji o tym, co działo się na ich kontynencie tylko nieco dalej, o tyle dzisiaj mierzymy się raczej z nadmiarem informacji, jakie spływają z całego świata. Dużo łatwiej więc wywołać panikę, skłonić ludzi do nieracjonalnych działań, jakąś wiadomością z końca świata. Globalizacja wpływa bez wątpienia na nasze życie. Choroby zakaźne również rozprzestrzeniają się stosunkowo szybko o czym przekonaliśmy się w 2020 roku. Wystarczyło, że jeden Chińczyk zjadł mitycznego nietoperza na targu w Wuhan i bardzo szybko problemy miał cały świat.... a przynajmniej taka jest wersja oficjalna.

Drony w Dubaju, rzodkiewka w Węgrowie

Od tygodnia zadają sobie specjaliści wysokiej klasy oraz specjaliści domorośli pytanie, jak wojna w Zatoce Perskiej wpłynie na resztę świata. Czy będzie efekt motyla. Nas szczególnie interesują, rzecz jasna, sprawy Polski. Ja sam należę to tej ostatniej, najliczniejszej kategorii ekspertów, czyli specjalistów domorosłych, co uprawnia mnie do śmiałego formułowania wszelkich przypuszczeń. Połączony atak USA i Izraela na Iran był sporym zaskoczeniem dla wszystkich. Może nawet nie atak co jego skala i sposób przeprowadzenia. Wybicie od razu prawie całego przywództwa polityczno – militarnego. Do chwili obecnej nie są w pełni jasne cele atakujących. Jak, mówiąc najprościej, zamierzają wygrać wojnę? Co będzie uznane za sukces a co za porażkę? Ten chaos i ta niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji już wpływają na resztę świata, więc można powiedzieć, że motyl machnął skrzydłem. Na razie bardziej w sferze emocji niż rzeczywistych konsekwencji. Poszły w górę ceny paliw, tylko że to na razie jest wykorzystywanie przez handlujących ropą strachu konsumentów. Składy paliw na razie nie odczuły jeszcze blokady cieśniny Ormuz, upłynęło zbyt mało czasu. Jeśli jednak ten konflikt będzie się przedłużał, jeśli rozleje się bardziej na region to kto wie, kto wie...

Jak zwykle w takich sytuacjach, gdy motyl macha skrzydłem na drugiej półkuli a do nas może dojść tsunami, zadajemy sobie pytanie – co mamy robić, jak się ewentualnie zabezpieczać? Przydał by się oczywiście mądry rząd, rozsądni przywódcy bo to na nich w dużej mierze spoczywa odpowiedzialność. Przywódców zaś mamy takich, jakich mamy... Cóż, zwykły człowiek powinien w takich sytuacjach zachowywać spokój, nie dawać się ponieść emocjom (strach ma wielkie oczy), być przezornym i po prostu – robić swoje.  


 

POLECANE
Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny” z ostatniej chwili
Karol Nawrocki podpisał nowe ustawy: „Wśród nich znajduje się projekt szczególny”

Prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu kolejnych ustaw. Wśród nich - jak podkreślił - znajduje się szczególnie ważny projekt dotyczący ochrony polskiej ziemi przed sprzedażą w obce ręce.

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego

Województwo Małopolskie przedłużyło do 30 czerwca 2026 r. pilotaż honorowania wybranych biletów regionalnych w pociągach PKP Intercity na trasach do Krakowa. Sprawdź, kogo obejmą nowe zasady i w jakich pociągach będą obowiązywać.

Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem z ostatniej chwili
Tusk wygrał wybory w KO. Był jedynym kandydatem

Donald Tusk przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej z poparciem 97 proc. – przekazała w poniedziałek wiceprzewodnicząca Koalicji Obywatelskiej poseł Dorota Niedziela. Szef rządu był jedynym kandydatem ubiegającym się o to stanowisko.

Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy pilne
Panika w Niemczech. Spadające odłamki przebijały dachy

Spektakularne zjawisko na niebie nad Niemcami. Jasna kula ognia przecięła niebo nad Nadrenią-Palatynatem, a chwilę później w wielu miejscach usłyszano potężny huk.

TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią” pilne
TVN do Czarnka: „Jak obniżymy ceny paliwa, ludzie je wykupią”

Podczas konferencji prasowej Przemysława Czarnka doszło do dyskusji z TVN. Wymiana zdań dotyczyła propozycji obniżenia podatków na paliwo. W pewnym momencie wysłanniczka stacji stwierdziła, że niższe ceny będą grozić wykupieniem go w całości przez kierowców.

Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza z ostatniej chwili
Balon zahaczył o budynek w Zielonej Górze. Jeden z pasażerów wypadł z kosza

Dramatyczne zdarzenie w Zielonej Górze. Balon pasażerski zahaczył o budynek w rejonie ulicy Chrobrego. W koszu znajdowały się trzy osoby – dwie zdołały opuścić go o własnych siłach, trzecia wypadła.

Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i ''stosowne działania'' z ostatniej chwili
Ceny paliw rosną. Minister zapowiada analizy i ''stosowne działania''

Rosnące ceny ropy na świecie zaczynają odbijać się na kosztach paliw w Polsce. W tej sytuacji pojawiła się propozycja obniżenia podatków na paliwo. Minister finansów i gospodarki odniósł się do tego pomysłu w programie ''Graffiti''.

Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy? Wiadomości
Pierwsze burze już niedługo. Gdzie pogoda zaskoczy?

Najbliższe dni przyniosą w Polsce prawdziwie wiosenną aurę. Temperatura miejscami wzrośnie nawet do 18°C, ale pogoda nie będzie stabilna. W prognozach pojawiają się przelotne opady deszczu, a w niektórych regionach także burze.

Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska gorące
Obietnice wyborcze dla kobiet a rzeczywistość. Nowy sondaż o rządach Tuska

Ponad dwa lata po powrocie Donalda Tuska na stanowisko premiera Polacy wciąż nie są zgodni, czy sytuacja kobiet w kraju się poprawiła. Najnowszy sondaż RMF wskazuje, że największa grupa respondentów nie dostrzega żadnych zmian, a opinie społeczeństwa są mocno podzielone.

Iran ma nowego przywódcę pilne
Iran ma nowego przywódcę

Modżtaba Chamenei został nowym najwyższym przywódcą Iranu po śmierci swojego ojca w atakach Izraela i USA. Wybór ogłosiło Zgromadzenie Ekspertów, a region wciąż pogrążony jest w eskalacji konfliktu. Napięcie na Bliskim Wschodzie natychmiast odbiło się na rynkach – ceny ropy przekroczyły 100 dolarów za baryłkę.

REKLAMA

Marcin Bąk: Efekt motyla

Niczym w kabalistycznych systemach, wszystko wydaje się być połączone ze wszystkim. Świat jest wielką, globalną wioską. Ma to swoje dobre i mniej dobre strony. Czy dron eksplodujący w Dubaju może mieć wpływ na cenę rzodkiewki na targu w Węgrowie?
Motyl
Motyl / pixabay.com

Termin efekt motyla został zastosowany po raz pierwszy przez Edwarda Lorenza podczas przy okazji jego refleksji nad badaniami pogodowymi. Wykazał on, że niewielkie, sięgające dwóch setnych procenta różnice w danych wyjściowych mogą w efekcie dać znaczne, rzędu kilkudziesięciu procent różnice wyników końcowych w perspektywie długookresowej. Z czasem jednak pojęcie to rozciągnięto na inne sfery naszego życia, tak by nadać bardziej poetycki wymiar czemuś, co w filozofii bywa określane jako chaos deterministyczny. Trzeba przyznać, że brzmi to nawet nieźle – machnięcie skrzydłem motyla na jednej półkuli, wywołuje huragan na drugiej. Nie bezpośrednio oczywiście ale przez cały łańcuch kolejnych zjawisk, niczym przewracające się, coraz większe kostki domina. Czy tak jest w istocie? Ciężko jednoznacznie powiedzieć. Jednak każdy kto mieszka w Warszawie, może bez trudu potwierdzić, że awaria świateł na ważnym skrzyżowaniu w Ursusie powoduje prawie od razu potężny korek na Białołęce. Szczególnie w godzinach szczytu. 

 

Świat to system naczyń połączonych

Publicyści często posługują się terminem efekt motyla starając się opisać rzeczywistość polityczną w jakiś spójny sposób. Niewielkie z pozoru wydarzenia w odległym zakątku świata mają mieć wpływ na wszystko – na wahnięcia kursów na giełdzie, ceny paliw, wybuchy rewolucji i inne wydarzenia. Jeśli spojrzymy na nasz dzisiejszy świat i porównamy go z tym sprzed stuleci, to można przyznać owym opisom pewną rację. Jeszcze kilkaset lat temu, przed okryciami Kolumba i przed konkwistadorami, rozwijały się dwa wielkie ośrodki cywilizacyjne w Ameryce. Jednym z nich był ośrodek meksykański, z ostatnią w ciągu kolejnych cywilizacją aztecką a drugim ośrodek w Andach, w którym ostatecznie powstało imperium Inków. Choć trudno w to uwierzyć, mieszkańcy tych dwóch amerykańskich, przedkolumbijskich imperiów prawie na pewno nic o sobie nie wiedzieli, ich rozwój przebiegał w zasadzie niezależnie od siebie.  Wszystko dla tego, że oba ośrodki cywilizacyjne oddzielone były od siebie tysiącami kilometrów, wielkimi dżunglami i ogromnymi górami. Dla tamtych ludzi stanowiło to barierę komunikacyjną prawie nie do pokonania.

Dzisiaj wygląda to wszystko jednak inaczej. Informacje o wybuchu wulkanu gdzieś na wyspach Hula-Gula trafiają w czasie rzeczywistym wszędzie. O ile Aztekowie cierpieli, z naszej perspektywy, na brak informacji o tym, co działo się na ich kontynencie tylko nieco dalej, o tyle dzisiaj mierzymy się raczej z nadmiarem informacji, jakie spływają z całego świata. Dużo łatwiej więc wywołać panikę, skłonić ludzi do nieracjonalnych działań, jakąś wiadomością z końca świata. Globalizacja wpływa bez wątpienia na nasze życie. Choroby zakaźne również rozprzestrzeniają się stosunkowo szybko o czym przekonaliśmy się w 2020 roku. Wystarczyło, że jeden Chińczyk zjadł mitycznego nietoperza na targu w Wuhan i bardzo szybko problemy miał cały świat.... a przynajmniej taka jest wersja oficjalna.

Drony w Dubaju, rzodkiewka w Węgrowie

Od tygodnia zadają sobie specjaliści wysokiej klasy oraz specjaliści domorośli pytanie, jak wojna w Zatoce Perskiej wpłynie na resztę świata. Czy będzie efekt motyla. Nas szczególnie interesują, rzecz jasna, sprawy Polski. Ja sam należę to tej ostatniej, najliczniejszej kategorii ekspertów, czyli specjalistów domorosłych, co uprawnia mnie do śmiałego formułowania wszelkich przypuszczeń. Połączony atak USA i Izraela na Iran był sporym zaskoczeniem dla wszystkich. Może nawet nie atak co jego skala i sposób przeprowadzenia. Wybicie od razu prawie całego przywództwa polityczno – militarnego. Do chwili obecnej nie są w pełni jasne cele atakujących. Jak, mówiąc najprościej, zamierzają wygrać wojnę? Co będzie uznane za sukces a co za porażkę? Ten chaos i ta niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji już wpływają na resztę świata, więc można powiedzieć, że motyl machnął skrzydłem. Na razie bardziej w sferze emocji niż rzeczywistych konsekwencji. Poszły w górę ceny paliw, tylko że to na razie jest wykorzystywanie przez handlujących ropą strachu konsumentów. Składy paliw na razie nie odczuły jeszcze blokady cieśniny Ormuz, upłynęło zbyt mało czasu. Jeśli jednak ten konflikt będzie się przedłużał, jeśli rozleje się bardziej na region to kto wie, kto wie...

Jak zwykle w takich sytuacjach, gdy motyl macha skrzydłem na drugiej półkuli a do nas może dojść tsunami, zadajemy sobie pytanie – co mamy robić, jak się ewentualnie zabezpieczać? Przydał by się oczywiście mądry rząd, rozsądni przywódcy bo to na nich w dużej mierze spoczywa odpowiedzialność. Przywódców zaś mamy takich, jakich mamy... Cóż, zwykły człowiek powinien w takich sytuacjach zachowywać spokój, nie dawać się ponieść emocjom (strach ma wielkie oczy), być przezornym i po prostu – robić swoje.  



 

Polecane