Kapelan od Niezłomnych: Oni nas uczą, że jest coś więcej niż życie

Spoglądamy na Ukrainę, w której dzieje się wojna i widząc, że oni tam walczą o zachowanie tożsamości narodowej, to dla nas taki punkt odniesienia, że jest coś więcej niż życie. Zarówno żołnierze Września 1939 jak i żołnierze Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych czy też żołnierze podziemia antykomunistycznego, wiedzieli, że jest coś więcej niż życie i że nie jest ono wartością ponad wszystko – powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. 1 marca przypada Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Pomnik Żołnierzy Niezłomnych w Supraślu
Pomnik Żołnierzy Niezłomnych w Supraślu / wikipedia/CC BY-SA 4.0/Zala

W obliczu wojny w Ukrainie można postawić pytanie czy ten kontekst wojenny może pomóc w lepszym zrozumieniu i aktualizacji przesłania Żołnierzy Wyklętych. „Z jednej strony ta sytuacja trochę się różni, bo zjawisko Żołnierzy Wyklętych dotyczy jednak czasów powojennych. Nie zapominajmy jednak, że prawdopodobnie większość żołnierzy podziemia antykomunistycznego (drugiej konspiracji) to byli ludzie, którzy walczyli czy to we wrześniu 1939 r., czy byli w konspiracji w czasie II wojny światowej” – podkreślił ks. Tomasz Trzaska.

Zdaniem kapelana Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, postawa Niezłomnych jak i współcześnie walczących Ukraińców dowodzi przekonania o istnieniu kategorii ważniejszych niż życie. Jak zaznaczył kapelan, te wartości to „troska o niepodległy byt państwa, o słabych, o tych, którzy sami nie mogą się obronić, o całe dziedzictwo: to jest ta rzeczywistość, o której Jan Paweł II mówił w kontekście Westerplatte, którego trzeba obronić. Dzisiaj Ukraina o to się bije”. Zdaniem ks. Trzaski, gdyby „Ukraina przegrała tę wojnę to bardzo narażona byłaby jej państwowość, tradycja i tożsamość narodowa, która się umacnia, bo każda wojna umacnia poczucie tożsamości i jedności z narodem, więc myślę, że tego też uczą nas Żołnierze Wyklęci w kontekście wojny”.

Niosący nadzieję wrogowie władzy

Żołnierze Niezłomni byli wrogiem ideologicznym dla władzy komunistycznej, ponieważ umacniali poczucie tożsamości. „Wiedzieli, że walczyli o Polskę w czasie II wojny światowej i wcześniej, wiedzieli jakiej Polski chcą, pamiętali Polskę z czasów międzywojennych, Polskę rozkwitającą, piękną i z tradycjami. Oni budzili nadzieję w ludziach i pokazywali, że Polska może i powinna wyglądać inaczej” – powiedział rozmówca Polskifr.fr. 

Rząd PRL od momentu, kiedy w Polsce rozpoczęła się instalacja władzy sowieckiej, rozpoczął represje nie tylko wobec tych, którzy walczyli z nową władzą, ale również tych, którzy byli np. w Armii Krajowej i walczyli o niepoległy byt Polski w czasie II wojny światowej. „Każdy, kto prezentował jakiś poziom inteligencji, patriotyzmu, oddania i służby ojczyźnie, stawał się automatycznie dla władzy ludowej wrogiem, przez to, że był zagrożeniem dla propagandy komunistycznej, dla nowo instalowanej władzy i ustroju” – zaznaczył ks. Tomasz Trzaska.

Innym przykładem działalności władzy ludowej wymierzonej w Niezłomnych była propaganda, poprzez którą „starano się zniechęcić ludzi do partyzantów, począwszy od podstawowego zwrotu, który używano w dokumentach, nazywając Niezłomnych bandytami, a ich organizacje bandami, aż po represje, kłamstwa, pozorowane grupy, które dokonywały morderstw i grabieży, podszywając się i tłumacząc, że oni są z podziemia i że to są w zasadzie złodzieje, którzy nie wyszli z lasu po wojnie”.

Jak wyjaśnił kapelan, „tak się działo, ponieważ większość tych organizacji podziemia podczas przebywania w lesie, szczególnie w pierwszym okresie po wojnie, korzystała z dobroczynności ludzi w terenie, tzn. mogli się gdzieś przespać, mogli coś zjeść, przechować broń, uzyskać informacje, a w zamian dawali pokrzepienie i otuchę oraz informację, że to nie jest Polska wolna”. „Władza komunistyczna doskonale wiedziała, że bez wsparcia ludności partyzantka długo się nie utrzyma. Pamiętajmy, że władza sowiecka miała doświadczenie z partyzantami czy z ruchem oporu, choćby w poprzednich dekadach na swoich terenach, tam gdzie władzę sowiecką instalowali” – dodał ks. Trzaska.

W związku z powyższym w niektórych środowiskach zakorzeniło się przekonanie, że Żołnierze Wyklęci to źli ludzie. „Niestety pokutuje ono do dziś, zapewne z jednej strony z powodu nieustającej propagandy; pamiętajmy, że Żołnierze podziemia zwalczali również agenturę, która współpracowała z komunistami” – powiedział kapelan. Podkreślił również, że „jeśli czyjś dziadek był związany agenturalnie z władzą komunistyczną, donosił, informował władzę ludową i był w jakiś sposób sankcjonowany przez podziemie, żeby nie szkodził ludziom, nie szkodził sąsiadom czy społeczności i sprawie polskiej, to pewnie do dziś powtarza się w tej rodzinie opowiadanie o „bandytach z lasu”. A rzeczywistość była inna”.

Niezłomni szczególnie bliscy sercu

Kapelanowi Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL szczególnie bliski jest oddział Jana Kmiołka (pseudonimy: „Mazurek”, „Wir”, „Fala”, „Witold”), gdyż działał na ziemi pułtuskiej i wyszkowskiej – rodzinnych stronach ks. Trzaski. „To oddział, który przez kilka lat przeprowadził ok. 100 akcji przeciwko władzy ludowej. Cieszył się bardzo dużym poparciem ludności. Nie obyło się bez propagandy, która nazywała ich „bandą Kmiołka”. Został zamordowany na Rakowieckiej i pogrzebany na Łączce. Otrzymał karę łączną 28 wyroków śmierci” – poinformował ks. Tomasz Trzaska.

Bliska kapelanowi jest również postać ks. Władysława Gurgacza, jezuity, który mógł uciec z obławy, ale powiedział, że jest kapelanem tego oddziału leśnego. Skoro oni zostali złapani i aresztowani, on też musiał być z nimi. Poszedł do więzienia i został zamordowany.

Ks. Tomasz Trzaska ma wiele postaci Niezłomnych, które są mu bliskie, chociaż stara się nikogo nie wyróżniać. „Często sprzeciwiam się pytaniom, kiedy ogłosimy identyfikację wielkich nazwisk. Zawsze powtarzam: nie ma wielkich nazwisk, bo jeśli ktoś czeka na swojego dziadka, ojca czy brata, to dla niego to jest największe nazwisko. Wszyscy są tak samo ważni” – zaznaczył kapelan.

Fenomen wolontariuszy

Od lat w prace związane z przywracaniem pamięci o Niezłomnych angażuje się wielu wolontariuszy. „To jest takie pragnienie, wspólne dla wszystkich, że w tej sprawie można zrobić coś więcej. Ono jest też zapewne podszyte takim pragnieniem, żeby wziąć udział w czymś wyjątkowym, co jest szlachetne i tego bym nie negował. Przede wszystkim to jest takie pragnienie, żeby zrobić coś dla tych, którzy oddali swoje życie” – podkreślił ks. Trzaska, niegdyś także pracujący jako wolontariusz, a obecnie kapelan od Niezłomnych. 

„To, co robimy, to staramy się uczynić jakieś zadośćuczynienie, jakieś porządkowane świata, który został skrzywiony i skrzywdzony przez okupantów” – zaznaczył ks. Tomasz Trzaska i dodał: „Myślę, że takie porządkowanie tego świata, przywracanie ludziom pamięci, dawanie im grobów z modlitwą, z honorami, z pamięcią, jest takim naszym narodowym dziełem i każdy, dla kogo dzieje naszego narodu są ważne, chciałby w tym brać udział”.

Paryskie uroczystości poświęcone Niezłomnym

W dniach 25-27 lutego Niezłomnych upamiętniono w Paryżu w ramach uroczystości zorganizowanych przez Stowarzyszenie „Kresy we Francji”, które w tym roku obchodzi 15-lecie działalności. 

Jednym z głównych elementów uroczystości było spotkanie w Bibliotece Polskiej w Paryżu 25 lutego, podczas którego wygłoszone zostały wykłady dotyczące działalności niepodległościowej w Polsce oraz walki z komunistycznym reżimem. W niedzielę 26 lutego odprawiona została uroczysta Msza św. w Kościele Polskim Wielkiej Emigracji w Paryżu „Concorde”, podczas której została poświęcona tablica upamiętniająca ofiarę, jaką Żołnierze Wyklęci ponieśli za naszą Ojczyznę. Mszy św. przewodniczył rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. Bogusław Brzyś, a homilię wygłosił ks. Tomasz Trzaska.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony na mocy ustawy z 3 lutego 2011 r. Jest szczególną okazją do pielęgnowania pamięci o Niezłomnych, którzy walczyli o wolną Polskę zwłaszcza w okresie powojennym. Ważnym motywem tego dnia jest również przywracanie pamięci o dotąd bezimiennych ofiarach komunistycznego reżimu. Data obchodów nawiązuje do 1 marca 1951 r., kiedy komuniści zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy. Stanowili oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej.

Ks. Tomasz Trzaska jest kapelanem Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, kierownikiem Samodzielnej Sekcji Informacji i Sprawozdawczości Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, a jednocześnie suicydologiem (nauka zajmująca się analizą samobójstw, prób samobójczych i innych działań autodestruktywnych). Jest ekspertem Biura i ambasadorem kampanii „Życie warte jest rozmowy”. Jak podkreśla w swoich mediach społecznościowych dwa najbliższe mu hasztagi to #PowracamyPoSwoich i #ZycieWarteJestRozmowy.

Polskifr.fr / Paryż


 

POLECANE
Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu z ostatniej chwili
Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu

Około 30 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym w powiecie poznańskim. Ogień objął rozległy kompleks, a akcja trwa od niedzielnego poranka.

Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje pilne
Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje

Premier Donald Tusk skontaktował się bezpośrednio z prezydentem Karolem Nawrockim dopiero tuż przed sylwestrem. Wcześniej nie było ani jednego telefonu ani SMS-a – wynika z relacji rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza.

Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny. Miedwiediew nie przebiera w słowach Wiadomości
"Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny". Miedwiediew nie przebiera w słowach

Były prezydent i premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostro zareagował na pomysł prezydenta Francji Emmanuela Macrona, by wysłać europejskich żołnierzy na Ukrainę w ramach „koalicji chętnych”.

Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium Wiadomości
Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium

Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Wygrali Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher przed Słoweńcami Timim Zajcem i Anze Laniskiem.

Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach Wiadomości
Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach

Już 16 stycznia do kin w całej Polsce trafi familijny film „Psoty”. Jego reżyserem jest Kacper Lisowski. Produkcja opowiada historię przyjaźni nastoletniej dziewczynki i bezdomnego psa, a jej motywami przewodnimi są odwaga i empatia wobec zwierząt.

Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala Wiadomości
Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala

Groźny wypadek wydarzył się w piątkowe popołudnie, 9 stycznia, na ulicy Fabrycznej w Lublinie. Podczas zabawy na śniegu trzyletnia dziewczynka wpadła do niezabezpieczonej studzienki o głębokości kilku metrów.

Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat Wiadomości
Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat

W związku z awarią sieci ciepłowniczej pozbawieni ciepłej wody i ogrzewania są w sobotę po południu mieszkańcy pięciu ulic w Gdyni-Dąbrowie. Obecnie trwa ustalanie źródła awarii - informuje Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (OPEC) w Gdyni.

„Ciebie Boga Wysławiamy” - Prezydent Nawrocki na Jasnej Górze z tysiącami kibiców Wiadomości
„Ciebie Boga Wysławiamy” - Prezydent Nawrocki na Jasnej Górze z tysiącami kibiców

W sobotę 10 stycznia prezydent Karol Nawrocki przybył do Częstochowy, gdzie wziął udział w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę.

Wybory w Polsce 2050. Będzie II tura z ostatniej chwili
Wybory w Polsce 2050. Będzie II tura

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska w II turze wyborów na szefową Polski 2050. W sobotnich wyborach oddano na nie odpowiednio 277 i 131 głosów. Dodatkowe głosowanie odbędzie się w poniedziałek.

Kopalnia Szczygłowice-Knurów o krok od pozyskania dostępu do potężnych złóż węgla z ostatniej chwili
Kopalnia Szczygłowice-Knurów o krok od pozyskania dostępu do potężnych złóż węgla

„Realizowanych jest tam obecnie kilka istotnych inwestycji, składających się na duży program inwestycyjny budowy poziomu 1050. Wśród nich na pierwsze miejsce wybija się budowa klimatyzacji centralnej. Aktualnie w wyrobiskach dołowych na poziomie 850 trwa budowa komory klimatycznej. W przyszłości będzie tam ulokowany wymiennik ciepła, czyli serce części dołowej układu klimatyzacji - mówi spółka.

REKLAMA

Kapelan od Niezłomnych: Oni nas uczą, że jest coś więcej niż życie

Spoglądamy na Ukrainę, w której dzieje się wojna i widząc, że oni tam walczą o zachowanie tożsamości narodowej, to dla nas taki punkt odniesienia, że jest coś więcej niż życie. Zarówno żołnierze Września 1939 jak i żołnierze Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych czy też żołnierze podziemia antykomunistycznego, wiedzieli, że jest coś więcej niż życie i że nie jest ono wartością ponad wszystko – powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. 1 marca przypada Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Pomnik Żołnierzy Niezłomnych w Supraślu
Pomnik Żołnierzy Niezłomnych w Supraślu / wikipedia/CC BY-SA 4.0/Zala

W obliczu wojny w Ukrainie można postawić pytanie czy ten kontekst wojenny może pomóc w lepszym zrozumieniu i aktualizacji przesłania Żołnierzy Wyklętych. „Z jednej strony ta sytuacja trochę się różni, bo zjawisko Żołnierzy Wyklętych dotyczy jednak czasów powojennych. Nie zapominajmy jednak, że prawdopodobnie większość żołnierzy podziemia antykomunistycznego (drugiej konspiracji) to byli ludzie, którzy walczyli czy to we wrześniu 1939 r., czy byli w konspiracji w czasie II wojny światowej” – podkreślił ks. Tomasz Trzaska.

Zdaniem kapelana Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, postawa Niezłomnych jak i współcześnie walczących Ukraińców dowodzi przekonania o istnieniu kategorii ważniejszych niż życie. Jak zaznaczył kapelan, te wartości to „troska o niepodległy byt państwa, o słabych, o tych, którzy sami nie mogą się obronić, o całe dziedzictwo: to jest ta rzeczywistość, o której Jan Paweł II mówił w kontekście Westerplatte, którego trzeba obronić. Dzisiaj Ukraina o to się bije”. Zdaniem ks. Trzaski, gdyby „Ukraina przegrała tę wojnę to bardzo narażona byłaby jej państwowość, tradycja i tożsamość narodowa, która się umacnia, bo każda wojna umacnia poczucie tożsamości i jedności z narodem, więc myślę, że tego też uczą nas Żołnierze Wyklęci w kontekście wojny”.

Niosący nadzieję wrogowie władzy

Żołnierze Niezłomni byli wrogiem ideologicznym dla władzy komunistycznej, ponieważ umacniali poczucie tożsamości. „Wiedzieli, że walczyli o Polskę w czasie II wojny światowej i wcześniej, wiedzieli jakiej Polski chcą, pamiętali Polskę z czasów międzywojennych, Polskę rozkwitającą, piękną i z tradycjami. Oni budzili nadzieję w ludziach i pokazywali, że Polska może i powinna wyglądać inaczej” – powiedział rozmówca Polskifr.fr. 

Rząd PRL od momentu, kiedy w Polsce rozpoczęła się instalacja władzy sowieckiej, rozpoczął represje nie tylko wobec tych, którzy walczyli z nową władzą, ale również tych, którzy byli np. w Armii Krajowej i walczyli o niepoległy byt Polski w czasie II wojny światowej. „Każdy, kto prezentował jakiś poziom inteligencji, patriotyzmu, oddania i służby ojczyźnie, stawał się automatycznie dla władzy ludowej wrogiem, przez to, że był zagrożeniem dla propagandy komunistycznej, dla nowo instalowanej władzy i ustroju” – zaznaczył ks. Tomasz Trzaska.

Innym przykładem działalności władzy ludowej wymierzonej w Niezłomnych była propaganda, poprzez którą „starano się zniechęcić ludzi do partyzantów, począwszy od podstawowego zwrotu, który używano w dokumentach, nazywając Niezłomnych bandytami, a ich organizacje bandami, aż po represje, kłamstwa, pozorowane grupy, które dokonywały morderstw i grabieży, podszywając się i tłumacząc, że oni są z podziemia i że to są w zasadzie złodzieje, którzy nie wyszli z lasu po wojnie”.

Jak wyjaśnił kapelan, „tak się działo, ponieważ większość tych organizacji podziemia podczas przebywania w lesie, szczególnie w pierwszym okresie po wojnie, korzystała z dobroczynności ludzi w terenie, tzn. mogli się gdzieś przespać, mogli coś zjeść, przechować broń, uzyskać informacje, a w zamian dawali pokrzepienie i otuchę oraz informację, że to nie jest Polska wolna”. „Władza komunistyczna doskonale wiedziała, że bez wsparcia ludności partyzantka długo się nie utrzyma. Pamiętajmy, że władza sowiecka miała doświadczenie z partyzantami czy z ruchem oporu, choćby w poprzednich dekadach na swoich terenach, tam gdzie władzę sowiecką instalowali” – dodał ks. Trzaska.

W związku z powyższym w niektórych środowiskach zakorzeniło się przekonanie, że Żołnierze Wyklęci to źli ludzie. „Niestety pokutuje ono do dziś, zapewne z jednej strony z powodu nieustającej propagandy; pamiętajmy, że Żołnierze podziemia zwalczali również agenturę, która współpracowała z komunistami” – powiedział kapelan. Podkreślił również, że „jeśli czyjś dziadek był związany agenturalnie z władzą komunistyczną, donosił, informował władzę ludową i był w jakiś sposób sankcjonowany przez podziemie, żeby nie szkodził ludziom, nie szkodził sąsiadom czy społeczności i sprawie polskiej, to pewnie do dziś powtarza się w tej rodzinie opowiadanie o „bandytach z lasu”. A rzeczywistość była inna”.

Niezłomni szczególnie bliscy sercu

Kapelanowi Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL szczególnie bliski jest oddział Jana Kmiołka (pseudonimy: „Mazurek”, „Wir”, „Fala”, „Witold”), gdyż działał na ziemi pułtuskiej i wyszkowskiej – rodzinnych stronach ks. Trzaski. „To oddział, który przez kilka lat przeprowadził ok. 100 akcji przeciwko władzy ludowej. Cieszył się bardzo dużym poparciem ludności. Nie obyło się bez propagandy, która nazywała ich „bandą Kmiołka”. Został zamordowany na Rakowieckiej i pogrzebany na Łączce. Otrzymał karę łączną 28 wyroków śmierci” – poinformował ks. Tomasz Trzaska.

Bliska kapelanowi jest również postać ks. Władysława Gurgacza, jezuity, który mógł uciec z obławy, ale powiedział, że jest kapelanem tego oddziału leśnego. Skoro oni zostali złapani i aresztowani, on też musiał być z nimi. Poszedł do więzienia i został zamordowany.

Ks. Tomasz Trzaska ma wiele postaci Niezłomnych, które są mu bliskie, chociaż stara się nikogo nie wyróżniać. „Często sprzeciwiam się pytaniom, kiedy ogłosimy identyfikację wielkich nazwisk. Zawsze powtarzam: nie ma wielkich nazwisk, bo jeśli ktoś czeka na swojego dziadka, ojca czy brata, to dla niego to jest największe nazwisko. Wszyscy są tak samo ważni” – zaznaczył kapelan.

Fenomen wolontariuszy

Od lat w prace związane z przywracaniem pamięci o Niezłomnych angażuje się wielu wolontariuszy. „To jest takie pragnienie, wspólne dla wszystkich, że w tej sprawie można zrobić coś więcej. Ono jest też zapewne podszyte takim pragnieniem, żeby wziąć udział w czymś wyjątkowym, co jest szlachetne i tego bym nie negował. Przede wszystkim to jest takie pragnienie, żeby zrobić coś dla tych, którzy oddali swoje życie” – podkreślił ks. Trzaska, niegdyś także pracujący jako wolontariusz, a obecnie kapelan od Niezłomnych. 

„To, co robimy, to staramy się uczynić jakieś zadośćuczynienie, jakieś porządkowane świata, który został skrzywiony i skrzywdzony przez okupantów” – zaznaczył ks. Tomasz Trzaska i dodał: „Myślę, że takie porządkowanie tego świata, przywracanie ludziom pamięci, dawanie im grobów z modlitwą, z honorami, z pamięcią, jest takim naszym narodowym dziełem i każdy, dla kogo dzieje naszego narodu są ważne, chciałby w tym brać udział”.

Paryskie uroczystości poświęcone Niezłomnym

W dniach 25-27 lutego Niezłomnych upamiętniono w Paryżu w ramach uroczystości zorganizowanych przez Stowarzyszenie „Kresy we Francji”, które w tym roku obchodzi 15-lecie działalności. 

Jednym z głównych elementów uroczystości było spotkanie w Bibliotece Polskiej w Paryżu 25 lutego, podczas którego wygłoszone zostały wykłady dotyczące działalności niepodległościowej w Polsce oraz walki z komunistycznym reżimem. W niedzielę 26 lutego odprawiona została uroczysta Msza św. w Kościele Polskim Wielkiej Emigracji w Paryżu „Concorde”, podczas której została poświęcona tablica upamiętniająca ofiarę, jaką Żołnierze Wyklęci ponieśli za naszą Ojczyznę. Mszy św. przewodniczył rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. Bogusław Brzyś, a homilię wygłosił ks. Tomasz Trzaska.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony na mocy ustawy z 3 lutego 2011 r. Jest szczególną okazją do pielęgnowania pamięci o Niezłomnych, którzy walczyli o wolną Polskę zwłaszcza w okresie powojennym. Ważnym motywem tego dnia jest również przywracanie pamięci o dotąd bezimiennych ofiarach komunistycznego reżimu. Data obchodów nawiązuje do 1 marca 1951 r., kiedy komuniści zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość – Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy. Stanowili oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej.

Ks. Tomasz Trzaska jest kapelanem Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, kierownikiem Samodzielnej Sekcji Informacji i Sprawozdawczości Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, a jednocześnie suicydologiem (nauka zajmująca się analizą samobójstw, prób samobójczych i innych działań autodestruktywnych). Jest ekspertem Biura i ambasadorem kampanii „Życie warte jest rozmowy”. Jak podkreśla w swoich mediach społecznościowych dwa najbliższe mu hasztagi to #PowracamyPoSwoich i #ZycieWarteJestRozmowy.

Polskifr.fr / Paryż



 

Polecane