Koniec z pracami domowymi po szkole? Oświatowa Solidarność nie widzi takiej możliwości prawnej

„Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ «Solidarność» z niepokojem przyjęła projekt rozporządzania Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych” – czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez ekspertów związku oświatowej „S”. Mają wiele argumentów przeciwko zmianom planowanym przez MEN.
Praca domowa Koniec z pracami domowymi po szkole? Oświatowa Solidarność nie widzi takiej możliwości prawnej
Praca domowa / fot. pixabay.com

Związkowcy przypominają, że Karta nauczyciela wskazuje, iż nauczyciel ma prawo do stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne. Zakaz prac domowych ma naruszać autonomię nauczyciela w doborze metod nauczania.


Ponadto proponowana zmiana rozporządzenia stoi w sprzeczności z samą istotą – celami oceniana (ust. 5 pkt 1–6 art. 44b) Ustawy o systemie oświaty, na którą powołuje się MEN. Ocenianie uczniów ma konkretne cele, a bez prac domowych mogą one być nierealizowane.

Zakładamy, że w przypadku zatwierdzenia proponowanego projektu rozporządzenia wielu nauczycieli znajdzie się w sytuacji, kiedy, rozpoznając potrzeby uczniów w klasie, stwierdzi, że do dalszego samodzielnego rozwoju ucznia i motywowania go do dalszej pracy najlepszą metodą jest zadanie pracy domowej. Jednak nie będzie mogła jej zadać ze względy na przepisy prawa regulujące odgórnie to, co powinno być uregulowane na poziomie: uczeń – nauczyciel – szkoła – rodzic. Tym samym, nie będzie w stanie zrealizować w akceptowanym stopniu celów oceniania zapisanych w ustawie

– piszą autorzy pisma.

Krajowa Sekcja Oświaty uważa również, że pochodzący z rozporządzenia zapis „praktyczna praca domowa” jest terminem nieostrym i wieloznacznym, który może budzić kontrowersje ze strony uczniów, rodziców, jak i samych nauczycieli.

 

Brak konsultacji MEN ze środowiskiem nauczycieli

Przede wszystkim oświatowa „S” podkreśla, że zmiany planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zostały przemyślane i należycie przygotowane, nie były poprzedzone konsultacją ze środowiskiem nauczycielskim oraz z organizacjami reprezentującymi rodziców.

„S” wskazuje, że brak prac domowych może być szczególnie niebezpieczny dla dzieci uczęszczających do klas I–III, dla których prace praktyczne są zalecane ze względu na ćwiczenie sprawności pracy rąk (sprawność manualna, ćwiczenie ruchów i pracy rąk niezbędnych przy opanowywaniu umiejętności pisania).

Ponadto przy przeludnionych klasach o różnych poziomach potencjałów dzieci brak prac domowych pogłębi różnicę między nimi.

Dla Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” niezrozumiała jest też celowość wykreślania religii i etyki ze szkół.

Likwidacja prac domowych – kontekst

Donald Tusk przekazał, że od kwietnia będą obowiązywały nowe zasady prac domowych. – W klasach od 1 do 3 żadnych prac domowych, no chyba że czasami jakiś wierszyk. Od 4 do 8 klasy prace domowe tylko dla chętnych i bez oceniania. Jeśli chodzi o szkoły średnie, bawcie się dobrze na feriach – powiedział premier.

Ograniczenie prac domowych minister edukacji narodowej zapowiadała, obejmując urząd. Apelowała wówczas do nauczycieli, by nie zadawali prac domowych na święta.

Pełny tekst oświadczenia Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z niepokojem przyjęła projekt rozporządzania Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. Odebraliśmy liczne głosy krytyczne wobec proponowanych zmian. W naszym przekonaniu ograniczenie możliwości zadawania prac domowych przez nauczycieli nie znajduje uzasadnienia prawnego w ustawach regulujących pracę szkół.

Przede wszystkim art. 12 ust. Karty nauczyciela wskazuje wyraźnie, że nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne. Przepis ten nie jest tylko niepotrzebną „dekoracją”, ale wynika z wnikliwego podejścia do praktyki szkolnej. Nie kto inny przecież a nauczyciel uczący w swojej klasie jest w stanie najlepiej określić potrzeby każdego ucznia, zaplanować jego rozwój, inspirować go, zaciekawić otaczającym światem. W tej perspektywie ministerialna ingerencja w opisaną wyżej autonomię jest nie tylko niepotrzebna, ale może być szkodliwa.

Ponadto proponowana zmiana rozporządzenia stoi w sprzeczności z samą istotą – celami oceniana (ust. 5 pkt 1-6 art. 44b) Ustawy o systemie oświaty, na którą powołuje się MEN. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ma na celu: informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych; udzielanie uczniowi pomocy w nauce poprzez przekazanie uczniowi informacji o tym, co zrobił dobrze i jak powinien się dalej uczyć; udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju; motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce; dostarczanie rodzicom i nauczycielom informacji o postępach i trudnościach w nauce oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia; umożliwienie nauczycielom doskonalenia organizacji i metod pracy dydaktyczno-wychowawczej. Zakładamy, że w przypadku zatwierdzenia proponowanego projektu rozporządzenia wielu nauczycieli znajdzie się w sytuacji, kiedy, rozpoznając potrzeby uczniów w klasie, stwierdzi, że do dalszego samodzielnego rozwoju ucznia i motywowania go do dalszej pracy najlepszą metodą jest zadanie pracy domowej. Jednak nie będzie mogła jej zadać ze względy na przepisy prawa regulujące odgórnie to, co powinno być uregulowane na poziomie: uczeń – nauczyciel – szkoła – rodzic. Tym samym, nie będzie w stanie zrealizować w akceptowanym stopniu celów oceniania zapisanych w ustawie.

Przedłożone rozporządzenie - ze względu na proponowany termin jego wprowadzenia - narusza również art. 44b ust. 8 pkt 1 i 2 u.s.o., gdyż zmienia „reguły gry” w trakcie jej trwania. Nauczyciele na początku każdego roku szkolnego informują uczniów oraz ich rodziców o wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych, oraz sposobach sprawdzania osiągnięć edukacyjnych uczniów, czyli zasadach wystawiania bieżących ocen; wśród tych informacji nauczyciel powinien więc podać, czy będzie zadawał prace domowe, a jeśli tak – w jaki sposób będzie z nich rozliczał uczniów, w tym np. jaki wpływ będą miały wykonane lub niewykonane zadania domowe na oceny bieżące W świetle powyższego, jeżeli nauczyciel zrealizuje dyspozycje zaproponowanego § 12a rozporządzenia, może naruszyć zapisy obowiązującego w jego szkole statutu szkoły, oraz wspomnianego art. 44b ust. 8 pkt 1 i 2 u.s.o. Jednocześnie, odstąpienie od oceniania zadań domowych przez nauczyciela, może go narazić na zarzut wystawienia oceny końcoworocznej
niezgodnie z procedurami o których mowa w przepisach prawa i statutach szkół. Skutek wprowadzenia zmian w trakcie obowiązującego roku szkolnego, może być tylko jeden, zamieszanie i to na dodatek uzasadnione, podczas wystawiania ocen końcoworocznych, w tym fale odwołań ze strony rodziców.

Odrębną kwestią pozostaje proponowany zapis w rozporządzeniu, cyt. „ praktyczną pracę domową”. W naszym przekonaniu, termin ten jest nieostry i wieloznaczny, będzie budził kontrowersje ze strony uczniów, rodziców i nauczycieli. Jednocześnie, może być powodem do skarg na nauczycieli w związku z nienależytą realizacją art. 6 pkt 1 i 2 KN, czyli rzetelną realizacją podstawowych obowiązków przez nauczyciela i wspieraniem ucznia w jego rozwoju. Na problem ten zwrócili uwagę członkowie Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży podczas posiedzenia w dniu 20 lutego br.
Uważamy także, że proponowane zmiany nie zostały przemyślane i należycie przygotowane, nie były poprzedzone konsultacją ze środowiskiem nauczycielskim oraz z organizacjami reprezentującymi rodziców. Zaproponowane przez MEN zasady odejścia od prac domowych przyczynią się, naszym zdaniem, do obniżenia nabywanych kompetencji uczniów ze względu na brak możliwości utrwalania i doskonalenia wiedzy i umiejętności nabywanych w czasie lekcji pod merytorycznym nadzorem nauczyciela.

Jest to szczególnie niepokojące w stosunku do dzieci uczęszczających do klas młodszych (I-III), dla których prace praktyczne są zalecane ze względu na ćwiczenie sprawności pracy rąk (sprawność manualna, ćwiczenie ruchów i pracy rąk niezbędnych przy opanowywaniu umiejętności pisania). W sytuacji klas o dużej liczebności uczniów, w których przynajmniej kilkoro, a często nawet połowa liczebności klasy posiada różne dysfunkcje rozwojowe, spowoduje to pogłębienie różnic między dziećmi (dotyczących nabywanych kompetencji), co chyba nie było intencją Ministra Edukacji Narodowej. Sytuacja, która może się wytworzyć nie będzie służyć również rodzicom oraz samym nauczycielom, którzy będą rozliczani za obniżenie poziomu wiedzy i umiejętności uczniów.

Nie rozumiemy również celowości zmian w art. 18 i 19, wykreślenie religii i etyki z rozporządzenia z pewnością nie ułatwi realizacji misji wychowawczej szkół. Rozumiemy, że niektóre szkoły mogą mieć problemy w organizacji lekcji religii, ale w takim wypadku powinny być zobowiązane do organizowania lekcji etyki jako pełnoprawnego przedmiotu. Uznajemy zasadność i wielką potrzebę posiadania przez uczniów przynajmniej podstawowej wiedzy religijnej lub etycznej, którą mogą zaspokoić jedynie lekcje z tych przedmiotów, prowadzone na takich samych zasadach jak inne przedmioty lekcyjne.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Nowe informacje ws. Polaka zamordowanego przez gang w Szwecji z ostatniej chwili
Nowe informacje ws. Polaka zamordowanego przez gang w Szwecji

W Skarholmen w południowo-zachodnim Sztokholmie, gdzie w środę zastrzelono 39-letniego mężczyznę polskiego pochodzenia, policja zwiększyła swoją obecność. W piątek zapewniono o "intensywnych działaniach" mających na celu zatrzymanie sprawcy lub sprawców.

Nie żyje gwiazda k-popu z ostatniej chwili
Nie żyje gwiazda k-popu

Nie żyje południowokoreańska artystka Park Boram. To prawdziwy szok dla wszystkich fanów 30-letniej gwiazdy k-popu.

Politico: Francja europejskim liderem zakupów gazu skroplonego z Rosji z ostatniej chwili
Politico: Francja europejskim liderem zakupów gazu skroplonego z Rosji

Chociaż prezydent Francji Emmanuel Macron buduje swój wizerunek jednego z najzagorzalszych obrońców Ukrainy, władze w Paryżu zakupiły w ciągu trzech pierwszych miesięcy br. najwięcej w Europie gazu skroplonego (LNG) z Rosji; Kreml zarobił na tych transakcjach ponad 600 mln euro - ujawnił portal Politico.

Złe wieści dla PiS. Nowy sondaż z ostatniej chwili
Złe wieści dla PiS. Nowy sondaż

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w pierwszej połowie kwietnia, 35 proc. badanych oddałoby głos na KO; 23 proc. - na PiS, 14 proc. na Konfederację, 10 proc. na Trzecią Drogę, a 5 proc. na Lewicę - wynika z sondażu CBOS.

Niemcy mieli zabrać śmieci z Polski. Jak na razie nie zabrali z ostatniej chwili
Niemcy mieli zabrać śmieci z Polski. Jak na razie nie zabrali

"Czy Niemcy na pewno zabiorą śmieci z Polski?" - pyta Aleksandra Fedorska, redaktor BiznesAlert.pl.

CBS News: USA spodziewają się ataku odwetowego Iranu na Izrael jeszcze w piątek z ostatniej chwili
CBS News: USA spodziewają się ataku odwetowego Iranu na Izrael jeszcze w piątek

Władze USA spodziewają się, że jeszcze w piątek może dojść do irańskiego ataku na Izrael w odwecie za uderzenie na irańską placówkę w Damaszku - podała w piątek telewizja CBS News, powołując się na dwóch przedstawicieli administracji. Iran może uderzyć za pomocą ponad setki dronów i dziesiątek rakiet.

Mikołaj Roznerski żegna się z popularnym serialem TVP z ostatniej chwili
Mikołaj Roznerski żegna się z popularnym serialem TVP

Mikołaj Roznerski żegna się z popularnym serialem TVP. Aktor zamieścił w mediach społecznościowych wpis.

Ustawy aborcyjne. Jest decyzja Sejmu z ostatniej chwili
Ustawy aborcyjne. Jest decyzja Sejmu

Sejm nie zgodził się w piątek na odrzucenie w pierwszym czytaniu czterech projektów ustaw dotyczących aborcji.

Jest nowy prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego z ostatniej chwili
Jest nowy prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego

Rada Nadzorcza spółki CPK wybrała w postępowaniu kwalifikacyjnym Filipa Czernickiego na prezesa Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz Marcina Michalskiego na członka zarządu – poinformowała w piątek spółka.

Aktorka znana z „Barw szczęścia” przekazała tragiczne wieści z ostatniej chwili
Aktorka znana z „Barw szczęścia” przekazała tragiczne wieści

Nie żyje 4-letni Wiktor, o którego powrót do zdrowia walczyła znana aktorka Katarzyna Zielińska.

REKLAMA

Koniec z pracami domowymi po szkole? Oświatowa Solidarność nie widzi takiej możliwości prawnej

„Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ «Solidarność» z niepokojem przyjęła projekt rozporządzania Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych” – czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez ekspertów związku oświatowej „S”. Mają wiele argumentów przeciwko zmianom planowanym przez MEN.
Praca domowa Koniec z pracami domowymi po szkole? Oświatowa Solidarność nie widzi takiej możliwości prawnej
Praca domowa / fot. pixabay.com

Związkowcy przypominają, że Karta nauczyciela wskazuje, iż nauczyciel ma prawo do stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne. Zakaz prac domowych ma naruszać autonomię nauczyciela w doborze metod nauczania.


Ponadto proponowana zmiana rozporządzenia stoi w sprzeczności z samą istotą – celami oceniana (ust. 5 pkt 1–6 art. 44b) Ustawy o systemie oświaty, na którą powołuje się MEN. Ocenianie uczniów ma konkretne cele, a bez prac domowych mogą one być nierealizowane.

Zakładamy, że w przypadku zatwierdzenia proponowanego projektu rozporządzenia wielu nauczycieli znajdzie się w sytuacji, kiedy, rozpoznając potrzeby uczniów w klasie, stwierdzi, że do dalszego samodzielnego rozwoju ucznia i motywowania go do dalszej pracy najlepszą metodą jest zadanie pracy domowej. Jednak nie będzie mogła jej zadać ze względy na przepisy prawa regulujące odgórnie to, co powinno być uregulowane na poziomie: uczeń – nauczyciel – szkoła – rodzic. Tym samym, nie będzie w stanie zrealizować w akceptowanym stopniu celów oceniania zapisanych w ustawie

– piszą autorzy pisma.

Krajowa Sekcja Oświaty uważa również, że pochodzący z rozporządzenia zapis „praktyczna praca domowa” jest terminem nieostrym i wieloznacznym, który może budzić kontrowersje ze strony uczniów, rodziców, jak i samych nauczycieli.

 

Brak konsultacji MEN ze środowiskiem nauczycieli

Przede wszystkim oświatowa „S” podkreśla, że zmiany planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zostały przemyślane i należycie przygotowane, nie były poprzedzone konsultacją ze środowiskiem nauczycielskim oraz z organizacjami reprezentującymi rodziców.

„S” wskazuje, że brak prac domowych może być szczególnie niebezpieczny dla dzieci uczęszczających do klas I–III, dla których prace praktyczne są zalecane ze względu na ćwiczenie sprawności pracy rąk (sprawność manualna, ćwiczenie ruchów i pracy rąk niezbędnych przy opanowywaniu umiejętności pisania).

Ponadto przy przeludnionych klasach o różnych poziomach potencjałów dzieci brak prac domowych pogłębi różnicę między nimi.

Dla Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” niezrozumiała jest też celowość wykreślania religii i etyki ze szkół.

Likwidacja prac domowych – kontekst

Donald Tusk przekazał, że od kwietnia będą obowiązywały nowe zasady prac domowych. – W klasach od 1 do 3 żadnych prac domowych, no chyba że czasami jakiś wierszyk. Od 4 do 8 klasy prace domowe tylko dla chętnych i bez oceniania. Jeśli chodzi o szkoły średnie, bawcie się dobrze na feriach – powiedział premier.

Ograniczenie prac domowych minister edukacji narodowej zapowiadała, obejmując urząd. Apelowała wówczas do nauczycieli, by nie zadawali prac domowych na święta.

Pełny tekst oświadczenia Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z niepokojem przyjęła projekt rozporządzania Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. Odebraliśmy liczne głosy krytyczne wobec proponowanych zmian. W naszym przekonaniu ograniczenie możliwości zadawania prac domowych przez nauczycieli nie znajduje uzasadnienia prawnego w ustawach regulujących pracę szkół.

Przede wszystkim art. 12 ust. Karty nauczyciela wskazuje wyraźnie, że nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne. Przepis ten nie jest tylko niepotrzebną „dekoracją”, ale wynika z wnikliwego podejścia do praktyki szkolnej. Nie kto inny przecież a nauczyciel uczący w swojej klasie jest w stanie najlepiej określić potrzeby każdego ucznia, zaplanować jego rozwój, inspirować go, zaciekawić otaczającym światem. W tej perspektywie ministerialna ingerencja w opisaną wyżej autonomię jest nie tylko niepotrzebna, ale może być szkodliwa.

Ponadto proponowana zmiana rozporządzenia stoi w sprzeczności z samą istotą – celami oceniana (ust. 5 pkt 1-6 art. 44b) Ustawy o systemie oświaty, na którą powołuje się MEN. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ma na celu: informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych; udzielanie uczniowi pomocy w nauce poprzez przekazanie uczniowi informacji o tym, co zrobił dobrze i jak powinien się dalej uczyć; udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju; motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce; dostarczanie rodzicom i nauczycielom informacji o postępach i trudnościach w nauce oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia; umożliwienie nauczycielom doskonalenia organizacji i metod pracy dydaktyczno-wychowawczej. Zakładamy, że w przypadku zatwierdzenia proponowanego projektu rozporządzenia wielu nauczycieli znajdzie się w sytuacji, kiedy, rozpoznając potrzeby uczniów w klasie, stwierdzi, że do dalszego samodzielnego rozwoju ucznia i motywowania go do dalszej pracy najlepszą metodą jest zadanie pracy domowej. Jednak nie będzie mogła jej zadać ze względy na przepisy prawa regulujące odgórnie to, co powinno być uregulowane na poziomie: uczeń – nauczyciel – szkoła – rodzic. Tym samym, nie będzie w stanie zrealizować w akceptowanym stopniu celów oceniania zapisanych w ustawie.

Przedłożone rozporządzenie - ze względu na proponowany termin jego wprowadzenia - narusza również art. 44b ust. 8 pkt 1 i 2 u.s.o., gdyż zmienia „reguły gry” w trakcie jej trwania. Nauczyciele na początku każdego roku szkolnego informują uczniów oraz ich rodziców o wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych, oraz sposobach sprawdzania osiągnięć edukacyjnych uczniów, czyli zasadach wystawiania bieżących ocen; wśród tych informacji nauczyciel powinien więc podać, czy będzie zadawał prace domowe, a jeśli tak – w jaki sposób będzie z nich rozliczał uczniów, w tym np. jaki wpływ będą miały wykonane lub niewykonane zadania domowe na oceny bieżące W świetle powyższego, jeżeli nauczyciel zrealizuje dyspozycje zaproponowanego § 12a rozporządzenia, może naruszyć zapisy obowiązującego w jego szkole statutu szkoły, oraz wspomnianego art. 44b ust. 8 pkt 1 i 2 u.s.o. Jednocześnie, odstąpienie od oceniania zadań domowych przez nauczyciela, może go narazić na zarzut wystawienia oceny końcoworocznej
niezgodnie z procedurami o których mowa w przepisach prawa i statutach szkół. Skutek wprowadzenia zmian w trakcie obowiązującego roku szkolnego, może być tylko jeden, zamieszanie i to na dodatek uzasadnione, podczas wystawiania ocen końcoworocznych, w tym fale odwołań ze strony rodziców.

Odrębną kwestią pozostaje proponowany zapis w rozporządzeniu, cyt. „ praktyczną pracę domową”. W naszym przekonaniu, termin ten jest nieostry i wieloznaczny, będzie budził kontrowersje ze strony uczniów, rodziców i nauczycieli. Jednocześnie, może być powodem do skarg na nauczycieli w związku z nienależytą realizacją art. 6 pkt 1 i 2 KN, czyli rzetelną realizacją podstawowych obowiązków przez nauczyciela i wspieraniem ucznia w jego rozwoju. Na problem ten zwrócili uwagę członkowie Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży podczas posiedzenia w dniu 20 lutego br.
Uważamy także, że proponowane zmiany nie zostały przemyślane i należycie przygotowane, nie były poprzedzone konsultacją ze środowiskiem nauczycielskim oraz z organizacjami reprezentującymi rodziców. Zaproponowane przez MEN zasady odejścia od prac domowych przyczynią się, naszym zdaniem, do obniżenia nabywanych kompetencji uczniów ze względu na brak możliwości utrwalania i doskonalenia wiedzy i umiejętności nabywanych w czasie lekcji pod merytorycznym nadzorem nauczyciela.

Jest to szczególnie niepokojące w stosunku do dzieci uczęszczających do klas młodszych (I-III), dla których prace praktyczne są zalecane ze względu na ćwiczenie sprawności pracy rąk (sprawność manualna, ćwiczenie ruchów i pracy rąk niezbędnych przy opanowywaniu umiejętności pisania). W sytuacji klas o dużej liczebności uczniów, w których przynajmniej kilkoro, a często nawet połowa liczebności klasy posiada różne dysfunkcje rozwojowe, spowoduje to pogłębienie różnic między dziećmi (dotyczących nabywanych kompetencji), co chyba nie było intencją Ministra Edukacji Narodowej. Sytuacja, która może się wytworzyć nie będzie służyć również rodzicom oraz samym nauczycielom, którzy będą rozliczani za obniżenie poziomu wiedzy i umiejętności uczniów.

Nie rozumiemy również celowości zmian w art. 18 i 19, wykreślenie religii i etyki z rozporządzenia z pewnością nie ułatwi realizacji misji wychowawczej szkół. Rozumiemy, że niektóre szkoły mogą mieć problemy w organizacji lekcji religii, ale w takim wypadku powinny być zobowiązane do organizowania lekcji etyki jako pełnoprawnego przedmiotu. Uznajemy zasadność i wielką potrzebę posiadania przez uczniów przynajmniej podstawowej wiedzy religijnej lub etycznej, którą mogą zaspokoić jedynie lekcje z tych przedmiotów, prowadzone na takich samych zasadach jak inne przedmioty lekcyjne.



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe