Rafał Woś: Z Trumpem łatwiej wrócimy do węgla

„Drill, baby, drill” – powiedział Donald Trump w pierwszych niemal słowach po objęciu urzędu 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. To oczywiście nie jest odwołanie do jednego z popularnych ostatnio stylów rapu rodem z Chicago i Brixton. Ale Trump nie o tym. On powiada światu – i czyni to bardzo po trumpowsku – że pod jego rządami nastąpi odwrót od polityk klimatycznych zakładających pospieszne porzucanie paliw kopalnych. Ma do tego narzędzia. I nie zawaha się ich użyć.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność

Aby nie pozostać gołosłownym, w jednej ze swych pierwszych decyzji nowy gospodarz Białego Domu wycofał USA z tzw. układów paryskich, czyli z zawartego w roku 2015 porozumienia międzynarodowego, które nakazuje sygnatariuszom ograniczanie emisji gazów cieplarnianych. W praktyce zmusza więc ich do dekarbonizacji gospodarek bez względu na koszty społeczne, polityczne czy strategiczne.

Mamy też zapowiedź przekierowania środków publicznych z subsydiowania OZE czy elektromobilności. To już jest wielka antyklimatystyczna rewolucja – choć od 20 stycznia upłynął dopiero tydzień z kawałkiem. 

Liberalny establishment jest oburzony

Oczywiście liberalny establishment po obu stronach Atlantyku jest oburzony i ciężko obrażony, że oto pojawił się bluźnierca uderzający we wszystkie po kolei dogmaty ich wielkiej klimatystycznej religii, którą sobie w ciągu ostatniej dekady stworzyli.

I którą kazali ponieść w lud całej generacji liberalnych przywódców politycznych od Kamali Harris po Rafała Trzaskowskiego jako Nowe Prawo, któremu należy się poddać karnie i bezdyskusyjnie. Tak miało być. Wszelki opór miał być bezcelowy. Wszelkie głosy sprzeciwu zmilczane. Wszelkie wątpliwości wyciszone. A tu taki Trump

To początek konfliktu

Nie miejmy złudzeń. To jest dopiero początek konfliktu. Liberałowie swojego klimatyzmu tak łatwo nie odpuszczą. Prędzej podpalą wszystko wokół siebie, ryzykując nawet przyszłość NATO i tzw. Zachodu, niż przyznają, że może w tym, co mówi amerykański prezydent, jest ziarno prawdy. Zbyt wiele w zieloność zainwestowali swoich kapitałów, by teraz mieli odpuścić. 

Stawiam, że pierwszą reakcją będzie zwieranie szeregów. To już się dzieje. My w Polsce będziemy teraz w dość trudnej sytuacji, bo instrukcje z Brukseli popłyną takie, że trzeba złemu Trumpowi dać odpór. Oczywiście będzie to ubrane w wielkie słowa o „europejskiej jedności” czy rzekomo zagrożonych „unijnych wartościach”. Wielu się – niestety – nabierze. Będą wojować z amerykańskim prezydentem i jego polityką klimatyczną, choć jest ona – powiedzmy sobie otwarcie – dla kraju takiego jak Polska czymś w rodzaju spóźnionego prezentu gwiazdkowego. Unijna polityka pospiesznej i radykalnej dekarbonizacji dla nas oznacza po prostu perspektywę wygaszania całego naszego impetu rozwojowego i lata społecznej zapaści, bezrobocia i marazmu. 

Alternatywa dla unijnego klimatyzmu?

Piszemy o tym w „Tygodniku Solidarność” bardzo wiele. I nadal będziemy to robili. Teraz z nieco większą nadzieją na to, że na narzekaniu się nie skończy. Z Trumpem w grze będzie łatwiej. Alternatywa wobec jedynie słusznego unijnego klimatyzmu zacznie się w końcu formować. Miejmy przy okazji nadzieję, że wkrótce i u nas pojawią się rządzący z podobnym hasłem: „Drill, baby, drill”.  

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 04/2025]


 

POLECANE
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów Wiadomości
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Światowa Agencja Antydopingowa zapowiedziała analizę doniesień dotyczących skoków narciarskich. Sprawa dotyczy opisywanych przez niemieckie media praktyk, które miały umożliwiać zawodnikom manipulowanie pomiarami kombinezonów i uzyskiwanie przewagi sportowej.

Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny tylko u nas
Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny

Imane Khelif, algierski bokser, który w 2024 roku zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, po raz pierwszy publicznie przyznał, że ma męskie chromosomy. W ekskluzywnym wywiadzie dla francuskiego dziennika sportowego L’Équipe, 26-letni zawodnik potwierdził u siebie obecność chromosomu Y oraz genu SRY, który jest kluczowy dla rozwoju męskich cech płciowych. Jednocześnie podkreślił, że nie jest osobą trans i że zawsze był wychowywany jako dziewczyna. Czy to jednak styl wychowania decyduje o płci?

Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie” z ostatniej chwili
Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie”

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek wieczorem o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak poinformował jego obrońca Bartosz Lewandowski, decyzja zostanie natychmiast zaskarżona, a obrona wskazuje na poważne zastrzeżenia wobec przebiegu postępowania i argumentacji sądu.

Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu Wiadomości
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu

Dwoje sześcioletnich dzieci trafiło do szpitala po spożyciu trutki na gryzonie w przedszkolu w Krokowej. Służby natychmiast podjęły interwencję, a sprawą zajęła się policja.

Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi z ostatniej chwili
Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi

Spór wokół zerwania kontaktów USA z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wychodzi poza relacje dyplomatyczne. Po reakcji Donalda Tuska głos zabrał Matt Schlapp, szef CPAC, kierując do premiera Polski jednoznaczne ostrzeżenie.

Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje pilne
Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

Po latach śledztwa bez zarzutów i mimo jednoznacznych opinii grafologicznych prokuratura wzywa wiceszefa KPRP Adama Andruszkiewicza w charakterze podejrzanego. Sprawa wywołała ostrą reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.

Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę z ostatniej chwili
Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę

Decyzja Stanów Zjednoczonych o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała polityczną burzę. Po wpisie Donalda Tuska głos zabrał ambasador USA Tom Rose, odpowiadając premierowi w zdecydowanym tonie.

MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją z ostatniej chwili
MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją

Dwudziestu sportowców z Rosji i Białorusi wystąpi w igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 jako zawodnicy neutralni. Decyzja MKOl wywołała spór - część polityków uważa, że weryfikacja była zbyt pobieżna, inni przekonują, że obecne zasady są wystarczająco restrykcyjne.

Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA z ostatniej chwili
Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA

Po zerwaniu kontaktów przez stronę amerykańską z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym głos zabrał Donald Tusk. Premier publicznie skomentował decyzję ambasadora USA, stając w obronie polityka Lewicy.

Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu tylko u nas
Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu

Wysokie ceny energii, spadające inwestycje i rosnące koszty pracy coraz mocniej uderzają w niemiecką gospodarkę. Najnowsza analiza Bundestagu pokazuje, że w kluczowych sektorach Niemcy tracą konkurencyjność na tle USA, Chin i innych państw G7, a część problemów ma już charakter strukturalny.

REKLAMA

Rafał Woś: Z Trumpem łatwiej wrócimy do węgla

„Drill, baby, drill” – powiedział Donald Trump w pierwszych niemal słowach po objęciu urzędu 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. To oczywiście nie jest odwołanie do jednego z popularnych ostatnio stylów rapu rodem z Chicago i Brixton. Ale Trump nie o tym. On powiada światu – i czyni to bardzo po trumpowsku – że pod jego rządami nastąpi odwrót od polityk klimatycznych zakładających pospieszne porzucanie paliw kopalnych. Ma do tego narzędzia. I nie zawaha się ich użyć.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność

Aby nie pozostać gołosłownym, w jednej ze swych pierwszych decyzji nowy gospodarz Białego Domu wycofał USA z tzw. układów paryskich, czyli z zawartego w roku 2015 porozumienia międzynarodowego, które nakazuje sygnatariuszom ograniczanie emisji gazów cieplarnianych. W praktyce zmusza więc ich do dekarbonizacji gospodarek bez względu na koszty społeczne, polityczne czy strategiczne.

Mamy też zapowiedź przekierowania środków publicznych z subsydiowania OZE czy elektromobilności. To już jest wielka antyklimatystyczna rewolucja – choć od 20 stycznia upłynął dopiero tydzień z kawałkiem. 

Liberalny establishment jest oburzony

Oczywiście liberalny establishment po obu stronach Atlantyku jest oburzony i ciężko obrażony, że oto pojawił się bluźnierca uderzający we wszystkie po kolei dogmaty ich wielkiej klimatystycznej religii, którą sobie w ciągu ostatniej dekady stworzyli.

I którą kazali ponieść w lud całej generacji liberalnych przywódców politycznych od Kamali Harris po Rafała Trzaskowskiego jako Nowe Prawo, któremu należy się poddać karnie i bezdyskusyjnie. Tak miało być. Wszelki opór miał być bezcelowy. Wszelkie głosy sprzeciwu zmilczane. Wszelkie wątpliwości wyciszone. A tu taki Trump

To początek konfliktu

Nie miejmy złudzeń. To jest dopiero początek konfliktu. Liberałowie swojego klimatyzmu tak łatwo nie odpuszczą. Prędzej podpalą wszystko wokół siebie, ryzykując nawet przyszłość NATO i tzw. Zachodu, niż przyznają, że może w tym, co mówi amerykański prezydent, jest ziarno prawdy. Zbyt wiele w zieloność zainwestowali swoich kapitałów, by teraz mieli odpuścić. 

Stawiam, że pierwszą reakcją będzie zwieranie szeregów. To już się dzieje. My w Polsce będziemy teraz w dość trudnej sytuacji, bo instrukcje z Brukseli popłyną takie, że trzeba złemu Trumpowi dać odpór. Oczywiście będzie to ubrane w wielkie słowa o „europejskiej jedności” czy rzekomo zagrożonych „unijnych wartościach”. Wielu się – niestety – nabierze. Będą wojować z amerykańskim prezydentem i jego polityką klimatyczną, choć jest ona – powiedzmy sobie otwarcie – dla kraju takiego jak Polska czymś w rodzaju spóźnionego prezentu gwiazdkowego. Unijna polityka pospiesznej i radykalnej dekarbonizacji dla nas oznacza po prostu perspektywę wygaszania całego naszego impetu rozwojowego i lata społecznej zapaści, bezrobocia i marazmu. 

Alternatywa dla unijnego klimatyzmu?

Piszemy o tym w „Tygodniku Solidarność” bardzo wiele. I nadal będziemy to robili. Teraz z nieco większą nadzieją na to, że na narzekaniu się nie skończy. Z Trumpem w grze będzie łatwiej. Alternatywa wobec jedynie słusznego unijnego klimatyzmu zacznie się w końcu formować. Miejmy przy okazji nadzieję, że wkrótce i u nas pojawią się rządzący z podobnym hasłem: „Drill, baby, drill”.  

[Felieton pochodzi z Tygodnika Solidarność 04/2025]



 

Polecane