Solidarność apeluje do prezydenta o zawetowanie nowelizacji ws. wdrożenia reformy w szkołach

O zawetowanie nowelizacji Prawa oświatowego, umożliwiającej m.in. wdrożenie etapami w szkołach reformy programowej, zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”. Według niego nowelizacja budzi poważne zastrzeżenia merytoryczne i prawne.
Szkoła - zdjęcie poglądowe
Szkoła - zdjęcie poglądowe / fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • O zawetowanie nowelizacji Prawa oświatowego, umożliwiającej m.in. wdrożenie etapami w szkołach reformy programowej, zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”.
  • Według niego nowelizacja budzi poważne zastrzeżenia merytoryczne i prawne.

 

Co zakłada nowelizacja

Nowelizacja Prawa oświatowego i niektórych innych ustaw, która trafiła do prezydenta, zmienia m.in. definicję podstawy programowej wychowania przedszkolnego i podstawy programowej kształcenia ogólnego. 

Zmiana podstawy programowej wychowania przedszkolnego, podstawy programowej kształcenia ogólnego i ramowych planów nauczania dla publicznych szkół jest planowana do sukcesywnego wdrożenia, począwszy od roku szkolnego 2026/2027 w wychowaniu przedszkolnym oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej, a w przypadku klasy I szkół ponadpodstawowych od roku szkolnego 2027/2028.

Nowelizacja wprowadza też m.in. zmiany w zakresie nadzoru pedagogicznego, w tym rezygnację z obowiązku opiniowania przez kuratora oświaty arkuszy organizacji publicznych szkół i placówek (mają być tylko kontrole następcze). Powraca także, od roku szkolnego 2026/2027, do kwietniowego terminu przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty.

 

"Potrzebne jest zaangażowanie uczniów, rodziców i nauczycieli"

Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” w piśmie apelu do prezydenta zaapelował o niepodpisywanie nowelizacji i skierowanie jej do ponownego rozpatrzenia.

W jego ocenie wdrożenie noweli w obecnej formie „grozi wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy już dziś funkcjonują w warunkach znaczącego obciążenia obowiązkami administracyjnymi i organizacyjnymi”.

Według Sekretariatu wprowadzenie do podstawy programowej wyłącznie „oczekiwanych efektów uczenia się” w miejsce dotychczasowych treści programowych stwarza szereg poważnych zagrożeń dla nauczycieli zarówno w wymiarze prawnym, metodycznym, jak i organizacyjnym. Przede wszystkim zmiana ta fundamentalnie przenosi ciężar odpowiedzialności za proces kształcenia ze struktury systemu oświaty na pojedynczego nauczyciela.

„Aby system oświaty funkcjonował prawidłowo, potrzebne jest zaangażowanie w proces edukacyjny uczniów, rodziców i nauczycieli, a nie tylko nauczycieli. Dotychczas to treści programowe stanowiły ramy chroniące nauczyciela przed nadinterpretacjami i arbitralnym ocenianiem. Po ich usunięciu nauczyciel zostaje pozostawiony sam ze zbiorem bardzo ogólnych efektów, które musi osiągnąć, opierając się na własnych interpretacjach, za które będzie później rozliczany lub, co gorsza, w oparciu o interpretacje osób trzecich, które będą mogły uznać, że dany uczeń nie osiągnął oczekiwanych efektów uczenia się”

– czytamy.

Zdaniem Solidarności deklarowana w projekcie większa autonomia nauczycieli w praktyce okazuje się pozorem. Zamiast realnej swobody metodycznej reforma nakłada na nauczycieli obowiązek szczegółowego dokumentowania doświadczeń edukacyjnych, efektów uczenia się oraz licznych korelacji międzyprzedmiotowych. Jednocześnie wskazano na brak mechanizmów wsparcia nauczycieli.

„W rezultacie nauczyciele otrzymają więcej biurokracji oraz większą odpowiedzialność bez realnych narzędzi, co dodatkowo utrudni im realizację podstawowych obowiązków dydaktycznych”

– zaznaczono w apelu.

 

"Najpoważniejszy skutek reformy - chaos"

Poważne obawy związku budzi również rezygnacja z opiniowania arkuszy organizacyjnych przez kuratoria i wprowadzenie różnych narzędzi nadzoru w poszczególnych województwach.

„Doprowadzi to do utraty jednolitych standardów kontroli, wzrostu uznaniowości i narastania różnic między regionami, co przełoży się na nierówne traktowanie nauczycieli oraz nierówności w jakości kształcenia”

– czytamy.

Zastrzeżenia budzą także m.in. przesunięcie egzaminu ósmoklasisty na wcześniejszy termin, co – wskazuje „S” – skróci czas nauki w klasie VIII, zwiększając presję na uczniów i nauczycieli oraz utrudniając realizację programu.

„Najpoważniejszym skutkiem reformy będzie jednak wieloletni chaos organizacyjny spowodowany równoległym funkcjonowaniem dwóch podstaw programowych, dwóch systemów egzaminów i dwóch wykazów podręczników przez okres od 6 do nawet 11 lat”

– podkreślono.

W ocenie „S” skala wskazanych problemów, brak rzetelnej analizy skutków oraz liczne ryzyka dla stabilności systemu oświaty sprawiają, że podpisanie nowelizacji w obecnej formie stanowiłoby poważne zagrożenie dla funkcjonowania polskiej szkoły.

„W trosce o dobro uczniów, nauczycieli, dyrektorów oraz całego systemu edukacji apelujemy o skorzystanie z przysługującej Panu prerogatywy i odmowę podpisania ustawy”

– apeluje KSNiO NSZZ „Solidarność” do prezydenta. 


 

POLECANE
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów Wiadomości
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Światowa Agencja Antydopingowa zapowiedziała analizę doniesień dotyczących skoków narciarskich. Sprawa dotyczy opisywanych przez niemieckie media praktyk, które miały umożliwiać zawodnikom manipulowanie pomiarami kombinezonów i uzyskiwanie przewagi sportowej.

Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny tylko u nas
Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny

Imane Khelif, algierski bokser, który w 2024 roku zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, po raz pierwszy publicznie przyznał, że ma męskie chromosomy. W ekskluzywnym wywiadzie dla francuskiego dziennika sportowego L’Équipe, 26-letni zawodnik potwierdził u siebie obecność chromosomu Y oraz genu SRY, który jest kluczowy dla rozwoju męskich cech płciowych. Jednocześnie podkreślił, że nie jest osobą trans i że zawsze był wychowywany jako dziewczyna. Czy to jednak styl wychowania decyduje o płci?

Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie” z ostatniej chwili
Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie”

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek wieczorem o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak poinformował jego obrońca Bartosz Lewandowski, decyzja zostanie natychmiast zaskarżona, a obrona wskazuje na poważne zastrzeżenia wobec przebiegu postępowania i argumentacji sądu.

Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu Wiadomości
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu

Dwoje sześcioletnich dzieci trafiło do szpitala po spożyciu trutki na gryzonie w przedszkolu w Krokowej. Służby natychmiast podjęły interwencję, a sprawą zajęła się policja.

Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi z ostatniej chwili
Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi

Spór wokół zerwania kontaktów USA z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wychodzi poza relacje dyplomatyczne. Po reakcji Donalda Tuska głos zabrał Matt Schlapp, szef CPAC, kierując do premiera Polski jednoznaczne ostrzeżenie.

Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje pilne
Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

Po latach śledztwa bez zarzutów i mimo jednoznacznych opinii grafologicznych prokuratura wzywa wiceszefa KPRP Adama Andruszkiewicza w charakterze podejrzanego. Sprawa wywołała ostrą reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.

Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę z ostatniej chwili
Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę

Decyzja Stanów Zjednoczonych o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała polityczną burzę. Po wpisie Donalda Tuska głos zabrał ambasador USA Tom Rose, odpowiadając premierowi w zdecydowanym tonie.

MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją z ostatniej chwili
MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją

Dwudziestu sportowców z Rosji i Białorusi wystąpi w igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 jako zawodnicy neutralni. Decyzja MKOl wywołała spór - część polityków uważa, że weryfikacja była zbyt pobieżna, inni przekonują, że obecne zasady są wystarczająco restrykcyjne.

Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA z ostatniej chwili
Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA

Po zerwaniu kontaktów przez stronę amerykańską z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym głos zabrał Donald Tusk. Premier publicznie skomentował decyzję ambasadora USA, stając w obronie polityka Lewicy.

Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu tylko u nas
Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu

Wysokie ceny energii, spadające inwestycje i rosnące koszty pracy coraz mocniej uderzają w niemiecką gospodarkę. Najnowsza analiza Bundestagu pokazuje, że w kluczowych sektorach Niemcy tracą konkurencyjność na tle USA, Chin i innych państw G7, a część problemów ma już charakter strukturalny.

REKLAMA

Solidarność apeluje do prezydenta o zawetowanie nowelizacji ws. wdrożenia reformy w szkołach

O zawetowanie nowelizacji Prawa oświatowego, umożliwiającej m.in. wdrożenie etapami w szkołach reformy programowej, zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”. Według niego nowelizacja budzi poważne zastrzeżenia merytoryczne i prawne.
Szkoła - zdjęcie poglądowe
Szkoła - zdjęcie poglądowe / fot. pixabay.com

Co musisz wiedzieć:

  • O zawetowanie nowelizacji Prawa oświatowego, umożliwiającej m.in. wdrożenie etapami w szkołach reformy programowej, zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”.
  • Według niego nowelizacja budzi poważne zastrzeżenia merytoryczne i prawne.

 

Co zakłada nowelizacja

Nowelizacja Prawa oświatowego i niektórych innych ustaw, która trafiła do prezydenta, zmienia m.in. definicję podstawy programowej wychowania przedszkolnego i podstawy programowej kształcenia ogólnego. 

Zmiana podstawy programowej wychowania przedszkolnego, podstawy programowej kształcenia ogólnego i ramowych planów nauczania dla publicznych szkół jest planowana do sukcesywnego wdrożenia, począwszy od roku szkolnego 2026/2027 w wychowaniu przedszkolnym oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej, a w przypadku klasy I szkół ponadpodstawowych od roku szkolnego 2027/2028.

Nowelizacja wprowadza też m.in. zmiany w zakresie nadzoru pedagogicznego, w tym rezygnację z obowiązku opiniowania przez kuratora oświaty arkuszy organizacji publicznych szkół i placówek (mają być tylko kontrole następcze). Powraca także, od roku szkolnego 2026/2027, do kwietniowego terminu przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty.

 

"Potrzebne jest zaangażowanie uczniów, rodziców i nauczycieli"

Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” w piśmie apelu do prezydenta zaapelował o niepodpisywanie nowelizacji i skierowanie jej do ponownego rozpatrzenia.

W jego ocenie wdrożenie noweli w obecnej formie „grozi wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy już dziś funkcjonują w warunkach znaczącego obciążenia obowiązkami administracyjnymi i organizacyjnymi”.

Według Sekretariatu wprowadzenie do podstawy programowej wyłącznie „oczekiwanych efektów uczenia się” w miejsce dotychczasowych treści programowych stwarza szereg poważnych zagrożeń dla nauczycieli zarówno w wymiarze prawnym, metodycznym, jak i organizacyjnym. Przede wszystkim zmiana ta fundamentalnie przenosi ciężar odpowiedzialności za proces kształcenia ze struktury systemu oświaty na pojedynczego nauczyciela.

„Aby system oświaty funkcjonował prawidłowo, potrzebne jest zaangażowanie w proces edukacyjny uczniów, rodziców i nauczycieli, a nie tylko nauczycieli. Dotychczas to treści programowe stanowiły ramy chroniące nauczyciela przed nadinterpretacjami i arbitralnym ocenianiem. Po ich usunięciu nauczyciel zostaje pozostawiony sam ze zbiorem bardzo ogólnych efektów, które musi osiągnąć, opierając się na własnych interpretacjach, za które będzie później rozliczany lub, co gorsza, w oparciu o interpretacje osób trzecich, które będą mogły uznać, że dany uczeń nie osiągnął oczekiwanych efektów uczenia się”

– czytamy.

Zdaniem Solidarności deklarowana w projekcie większa autonomia nauczycieli w praktyce okazuje się pozorem. Zamiast realnej swobody metodycznej reforma nakłada na nauczycieli obowiązek szczegółowego dokumentowania doświadczeń edukacyjnych, efektów uczenia się oraz licznych korelacji międzyprzedmiotowych. Jednocześnie wskazano na brak mechanizmów wsparcia nauczycieli.

„W rezultacie nauczyciele otrzymają więcej biurokracji oraz większą odpowiedzialność bez realnych narzędzi, co dodatkowo utrudni im realizację podstawowych obowiązków dydaktycznych”

– zaznaczono w apelu.

 

"Najpoważniejszy skutek reformy - chaos"

Poważne obawy związku budzi również rezygnacja z opiniowania arkuszy organizacyjnych przez kuratoria i wprowadzenie różnych narzędzi nadzoru w poszczególnych województwach.

„Doprowadzi to do utraty jednolitych standardów kontroli, wzrostu uznaniowości i narastania różnic między regionami, co przełoży się na nierówne traktowanie nauczycieli oraz nierówności w jakości kształcenia”

– czytamy.

Zastrzeżenia budzą także m.in. przesunięcie egzaminu ósmoklasisty na wcześniejszy termin, co – wskazuje „S” – skróci czas nauki w klasie VIII, zwiększając presję na uczniów i nauczycieli oraz utrudniając realizację programu.

„Najpoważniejszym skutkiem reformy będzie jednak wieloletni chaos organizacyjny spowodowany równoległym funkcjonowaniem dwóch podstaw programowych, dwóch systemów egzaminów i dwóch wykazów podręczników przez okres od 6 do nawet 11 lat”

– podkreślono.

W ocenie „S” skala wskazanych problemów, brak rzetelnej analizy skutków oraz liczne ryzyka dla stabilności systemu oświaty sprawiają, że podpisanie nowelizacji w obecnej formie stanowiłoby poważne zagrożenie dla funkcjonowania polskiej szkoły.

„W trosce o dobro uczniów, nauczycieli, dyrektorów oraz całego systemu edukacji apelujemy o skorzystanie z przysługującej Panu prerogatywy i odmowę podpisania ustawy”

– apeluje KSNiO NSZZ „Solidarność” do prezydenta. 



 

Polecane