"Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy

– Jest tutaj z nami małżeństwo: pani ma do emerytury 3 lata, a pan rok. Zostali brutalnie w sposób ohydny i wredny zwolnieni. Nikt się nimi nie przejął! Przyszedł do mnie facet, który ma 4 miesiące do emerytury i pyta: co ja mam zrobić? Dramat. Takie standardy nieludzkiego traktowania pracownika są tylko w PG Silesia. Panie Sutkowski i panie Zarządco czas przemyśleć swoje postępowanie i odejść, bo nadajecie się tylko do jednego – do tępienia ludzi! – mówił dzisiaj na pikiecie pod PG "Silesia" przewodniczący zakładowej Solidarności, Grzegorz Babij.
/ fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć: 

  • Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.  

  • Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech. 

  • W zeszłym miesiącu niektórzy pracownicy kopalni zaczęli otrzymywać wypowiedzenia, co zdaniem związkowców stanowi złamanie grudniowego porozumienia. Solidarność postanowiła ogłosić pogotowie strajkowe, a dziś zorganizowała pikietę pod zakładem “Silesii”. 

 

W porozumieniu z 29 grudnia 2025 roku, właściciel kopalni spółka Bumech oświadczyła, że podtrzymuje złożoną ofertę umowy dzierżawy PG Silesia i przejęcia wszystkich zatrudnionych w nim pracowników. Z kolei zarządca sądowy zadeklarował, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę – z wyjątkiem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. 

Pomimo tego, po nowym roku niektórzy pracownicy Silesii zaczęli otrzymywać wypowiedzenia z pracy. Solidarność uznała to za złamanie umowy, ogłosiła pogotowie strajkowe, a w Katowicach zorganizowano spotkanie z pracodawcą i wiceministrem energii Marianem Zmarzłym. 

 

"Nadajecie się tylko do tępienia ludzi"

Dziś pod zakładem PG Silesia pracownicy kopalni domagali się respektowania grudniowego porozumienia i wycofania wszystkich wypowiedzeń wręczonych pracownikom. 

– Podjęliśmy takie działania, aby zrobić wszystko, żeby dotrzymano zapisów tego porozumienia. Niestety przyszedł frontalny atak na Solidarność, atak na tych bohaterów, którzy spędzili osiem dni pod ziemią. Pomimo zapisów w tym porozumieniu, że nie będą wyciągane wobec nich żadne dyscyplinarne rzeczy – dzisiaj część tych chłopaków jest na wypowiedzeniach i ma poblokowane wejścia na teren zakładu

 – mówił na pikiecie Grzegorz Babij, przewodniczący Solidarności w PG Silesia. 

– Pomimo różnych naszych próśb niestety pracodawca jest nieugięty, dlatego dzisiaj jest ta pikieta pod kopalnią w obronie pracowników. Jest tutaj z nami małżeństwo: pani ma do emerytury 3 lata, a pan rok. Zostali brutalnie w sposób ohydny i wredny zwolnieni. Nikt się nimi nie przejął! Przyszedł do mnie facet, który ma 4 miesiące do emerytury i pyta: co ja mam zrobić? Dramat. Takie standardy nieludzkiego traktowania pracownika są tylko w PG Silesia. Panie Sutkowski i panie Zarządco czas przemyśleć swoje postępowanie i odejść, bo nadajecie się tylko do jednego – do tępienia ludzi!

– stwierdził.

 

Przewodniczący Babij powiedział, że "szczytem obłudy" było spotkanie w Ministerstwie Energii w Katowicach, na którym pytano pracodawcę o łamanie grudniowego porozumienia i wypowiedzenia wręczane pracownikom kopalni.

– To się w pale nie mieście, żeby facet na stanowisku wypowiedział takie słowa. Mówi tak: wiecie, byłem zmęczony, było późno, nie wiem co podpisywałem. Oszuści! Oszuści !

– zaskandował przewodniczący Babij.

Pracownicy PG Silesia w nawiązaniu do tej sytuacji przynieśli na pikietę "sutkowóz" z misiem symbolizującego pracodawcę.

 

"Do dymisji"

Na pikiecie obecny był także wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" Grzegorz Adamowicz, który zapewnił pracowników kopalni o wsparciu i zapowiedział, że 12 lutego w Pałacu Prezydenckim odbędzie się posiedzenie Komisji Krajowej.

– Jednym z punktów tego posiedzenia będzie sytuacja w Silesii. Możecie być pewni, że nie zostawimy was samych sobie. To co się tutaj dzieje, to nie jest pierwszy taki przypadek. Pamiętacie sanacje w Poczcie Polskiej i PKP Cargo? Oni idą cały czas tą ścieżką i próbują na zasadzie sapera – tu się udało, tam się nie udało. Mieliśmy takiego Wojewódkę, wy macie swojego Zarządce tutaj. Jeżeli ten Pan ma amnezje i nie pamięta, to jak on może podejmować decyzje gospodarcze? Jeżeli ta kopalnia tak słabo stoi, to proszę Pana, da Pan sobie spokój. Do dymisji! Oddaj to w ręce, gdzie ta kopalnia będzie fedrowała, będzie pracowała dalej. Daj ludziom pracę. Trzymajcie się. Będziemy was wspierać do samego końca. Szczęść Boże

– powiedział Grzegorz Adamowicz.

"Nie będzie tutaj żadnego wydobycia"

Następnie głos zabrali przewodniczący Regionu Podbeskidzkiego, Częstochowskiego i Wielkopolskiego NSZZ "Solidarność".

Szef podbeskidzkiej Solidarności Marek Bogusz zwrócił uwagę, że Minister Energii jest stroną grudniowego porozumienia i również powinien podjąć działania wobec właściciela kopalni. Związkowiec jest zdania, że pracodawca po wydzierżawieniu PG Silesia nie będzie długo prowadził wydobycia.

– On nie weźmie tej kopalni i nie będzie prowadził działalności. On chce tylko wyciągnąć ostatnią ścianę która tam jest. On chce zarobić ostatnie pieniądze, które jeszcze może wyciągnąć z tamtej ściany. Nie będzie tutaj żadnego wydobycia, to jest ostatnia rzecz, którą on chce jeszcze zrobić. I tu ma rząd dużo do powiedzenia: nie dostanie koncesji, nie będzie prowadził działalności gospodarczej. A my jako Związek już nie raz mówiliśmy: nie potrafisz człowieku? Zrezygnuj! My to poprowadzimy, damy radę, już wielokrotnie to pokazywaliśmy – powiedział przewodniczący Bogusz i zaznaczył, że dla właściciela kopalni powinny być "zamknięte wszystkie ministerstwa".

Przewodniczący Bogusz skrytykował przy okazji unijną politykę klimatyczną.

– Mamy Zielony Ład, który uderza nas w trojaki sposób. Bo nie ma teraz przedsiębiorstwa, które nie ponosi tego kosztów. My na tym terenie mamy bardzo dużo motoryzacji. Spadki produkcyjne są ogromne. Fiata już w Bielsku nie ma, w Tychach już słyszycie, że jedna zmiana jest likwidowana, a w 2028 roku nie będzie w ogóle Fiata, nie będzie Stellantisu. Tak działa Zielony Ład

 – skwitował.

 

Na koniec pikiety odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego i podziękowano zaproszonym na scenę pracownikom PG Silesia, którzy w okresie świąt Bożego Narodzenia przez 8 dni protestowali w obronie miejsc pracy.

 


 

POLECANE
Pięciu Polaków, w tym znany polski youtuber, zatrzymanych w Iraku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela? z ostatniej chwili
Pięciu Polaków, w tym znany polski youtuber, zatrzymanych w Iraku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela?

Według doniesień medialnych w Iraku zatrzymano pięciu obywateli Polski pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela. Według nieoficjalnych doniesień wśród zatrzymanych może być popularny youtuber podróżniczy Dawid Fazowski. Informacje na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone przez polskie władze.

Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny z ostatniej chwili
Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: "Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny"

W wywiadzie dla FRANCE 24 wiceminister spraw zagranicznych Iranu Majid Takht-Ravanchi powiedział, że Teheran „poinformował już Europejczyków i wszystkich innych, że powinni uważać, aby nie angażować się w tę wojnę agresywną przeciwko Iranowi". Ostrzegł, że jeśli jakikolwiek kraj „dołączy do Ameryki i Izraela w agresji na Iran, będą one również uzasadnionym celem odwetu ze strony Iranu”.

Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie Wiadomości
Polski sprinter nie do zatrzymania. Najlepszy wynik na świecie w tym sezonie

Jakub Szymański poprawił rekord Polski w biegu na 60 m przez płotki podczas mityngu w Berlinie. Polak wygrał z czasem 7,37 sekundy, co jest najlepszym wynikiem na świecie w tym sezonie i drugim w historii Europy na tym dystansie.

Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną z ostatniej chwili
Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną

„Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną” - napisał na platformie X szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto.

Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację” Wiadomości
Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację”

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek portalowi Axios, że za „bezwarunkową kapitulację” Iranu uzna moment, w którym Teheran nie będzie już w stanie walczyć, bo nie będzie miał ani personelu ani uzbrojenia.

Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie z ostatniej chwili
Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie

Doniesienia o możliwym przekazywaniu przez Rosję stronie irańskiej danych o amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie to pierwszy sygnał, który może świadczyć o tym, że Moskwa próbuje zaangażować się w trwający tam od niemal tygodnia konflikt zbrojny - napisała w piątek agencja AP.

Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian

Nieco ponad osiem dekad temu, 22 lutego 1946 roku, George Frost Kennan – amerykański dyplomata, znawca meandrów „rosyjskiej duszy” i człek, który wylał teoretyczne fundamenty pod „zimną wojnę” – z palcówki w Moskwie wysłał do swoich pryncypałów dokument, dziś nazwany „długim telegramem”

Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała z ostatniej chwili
Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka krytycznie odniosła się do pomysłu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, aby na salach rozpraw widniały flagi UE.

Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu Wiadomości
Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu

Duński dokument kryminalny „Przyjaciel i morderca” szybko zdobył ogromną popularność na Netflixie. Produkcja pojawiła się na platformie 5 marca i niemal od razu trafiła na pierwsze miejsce w zestawieniu najczęściej oglądanych seriali.

Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE z ostatniej chwili
Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE

Komisja Europejska przedstawiła nową Strategię na rzecz równości genderowej na lata 2026–2030. Przewiduje w niej zaostrzenie walki ze wszystkimi przejawami sprzeciwu wobec lewicowej ideologii. Posłużyć do tego ma m.in. Akt o usługach cyfrowych (DSA).

REKLAMA

"Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy

– Jest tutaj z nami małżeństwo: pani ma do emerytury 3 lata, a pan rok. Zostali brutalnie w sposób ohydny i wredny zwolnieni. Nikt się nimi nie przejął! Przyszedł do mnie facet, który ma 4 miesiące do emerytury i pyta: co ja mam zrobić? Dramat. Takie standardy nieludzkiego traktowania pracownika są tylko w PG Silesia. Panie Sutkowski i panie Zarządco czas przemyśleć swoje postępowanie i odejść, bo nadajecie się tylko do jednego – do tępienia ludzi! – mówił dzisiaj na pikiecie pod PG "Silesia" przewodniczący zakładowej Solidarności, Grzegorz Babij.
/ fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

Co musisz wiedzieć: 

  • Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.  

  • Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech. 

  • W zeszłym miesiącu niektórzy pracownicy kopalni zaczęli otrzymywać wypowiedzenia, co zdaniem związkowców stanowi złamanie grudniowego porozumienia. Solidarność postanowiła ogłosić pogotowie strajkowe, a dziś zorganizowała pikietę pod zakładem “Silesii”. 

 

W porozumieniu z 29 grudnia 2025 roku, właściciel kopalni spółka Bumech oświadczyła, że podtrzymuje złożoną ofertę umowy dzierżawy PG Silesia i przejęcia wszystkich zatrudnionych w nim pracowników. Z kolei zarządca sądowy zadeklarował, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę – z wyjątkiem przypadku, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku. 

Pomimo tego, po nowym roku niektórzy pracownicy Silesii zaczęli otrzymywać wypowiedzenia z pracy. Solidarność uznała to za złamanie umowy, ogłosiła pogotowie strajkowe, a w Katowicach zorganizowano spotkanie z pracodawcą i wiceministrem energii Marianem Zmarzłym. 

 

"Nadajecie się tylko do tępienia ludzi"

Dziś pod zakładem PG Silesia pracownicy kopalni domagali się respektowania grudniowego porozumienia i wycofania wszystkich wypowiedzeń wręczonych pracownikom. 

– Podjęliśmy takie działania, aby zrobić wszystko, żeby dotrzymano zapisów tego porozumienia. Niestety przyszedł frontalny atak na Solidarność, atak na tych bohaterów, którzy spędzili osiem dni pod ziemią. Pomimo zapisów w tym porozumieniu, że nie będą wyciągane wobec nich żadne dyscyplinarne rzeczy – dzisiaj część tych chłopaków jest na wypowiedzeniach i ma poblokowane wejścia na teren zakładu

 – mówił na pikiecie Grzegorz Babij, przewodniczący Solidarności w PG Silesia. 

– Pomimo różnych naszych próśb niestety pracodawca jest nieugięty, dlatego dzisiaj jest ta pikieta pod kopalnią w obronie pracowników. Jest tutaj z nami małżeństwo: pani ma do emerytury 3 lata, a pan rok. Zostali brutalnie w sposób ohydny i wredny zwolnieni. Nikt się nimi nie przejął! Przyszedł do mnie facet, który ma 4 miesiące do emerytury i pyta: co ja mam zrobić? Dramat. Takie standardy nieludzkiego traktowania pracownika są tylko w PG Silesia. Panie Sutkowski i panie Zarządco czas przemyśleć swoje postępowanie i odejść, bo nadajecie się tylko do jednego – do tępienia ludzi!

– stwierdził.

 

Przewodniczący Babij powiedział, że "szczytem obłudy" było spotkanie w Ministerstwie Energii w Katowicach, na którym pytano pracodawcę o łamanie grudniowego porozumienia i wypowiedzenia wręczane pracownikom kopalni.

– To się w pale nie mieście, żeby facet na stanowisku wypowiedział takie słowa. Mówi tak: wiecie, byłem zmęczony, było późno, nie wiem co podpisywałem. Oszuści! Oszuści !

– zaskandował przewodniczący Babij.

Pracownicy PG Silesia w nawiązaniu do tej sytuacji przynieśli na pikietę "sutkowóz" z misiem symbolizującego pracodawcę.

 

"Do dymisji"

Na pikiecie obecny był także wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" Grzegorz Adamowicz, który zapewnił pracowników kopalni o wsparciu i zapowiedział, że 12 lutego w Pałacu Prezydenckim odbędzie się posiedzenie Komisji Krajowej.

– Jednym z punktów tego posiedzenia będzie sytuacja w Silesii. Możecie być pewni, że nie zostawimy was samych sobie. To co się tutaj dzieje, to nie jest pierwszy taki przypadek. Pamiętacie sanacje w Poczcie Polskiej i PKP Cargo? Oni idą cały czas tą ścieżką i próbują na zasadzie sapera – tu się udało, tam się nie udało. Mieliśmy takiego Wojewódkę, wy macie swojego Zarządce tutaj. Jeżeli ten Pan ma amnezje i nie pamięta, to jak on może podejmować decyzje gospodarcze? Jeżeli ta kopalnia tak słabo stoi, to proszę Pana, da Pan sobie spokój. Do dymisji! Oddaj to w ręce, gdzie ta kopalnia będzie fedrowała, będzie pracowała dalej. Daj ludziom pracę. Trzymajcie się. Będziemy was wspierać do samego końca. Szczęść Boże

– powiedział Grzegorz Adamowicz.

"Nie będzie tutaj żadnego wydobycia"

Następnie głos zabrali przewodniczący Regionu Podbeskidzkiego, Częstochowskiego i Wielkopolskiego NSZZ "Solidarność".

Szef podbeskidzkiej Solidarności Marek Bogusz zwrócił uwagę, że Minister Energii jest stroną grudniowego porozumienia i również powinien podjąć działania wobec właściciela kopalni. Związkowiec jest zdania, że pracodawca po wydzierżawieniu PG Silesia nie będzie długo prowadził wydobycia.

– On nie weźmie tej kopalni i nie będzie prowadził działalności. On chce tylko wyciągnąć ostatnią ścianę która tam jest. On chce zarobić ostatnie pieniądze, które jeszcze może wyciągnąć z tamtej ściany. Nie będzie tutaj żadnego wydobycia, to jest ostatnia rzecz, którą on chce jeszcze zrobić. I tu ma rząd dużo do powiedzenia: nie dostanie koncesji, nie będzie prowadził działalności gospodarczej. A my jako Związek już nie raz mówiliśmy: nie potrafisz człowieku? Zrezygnuj! My to poprowadzimy, damy radę, już wielokrotnie to pokazywaliśmy – powiedział przewodniczący Bogusz i zaznaczył, że dla właściciela kopalni powinny być "zamknięte wszystkie ministerstwa".

Przewodniczący Bogusz skrytykował przy okazji unijną politykę klimatyczną.

– Mamy Zielony Ład, który uderza nas w trojaki sposób. Bo nie ma teraz przedsiębiorstwa, które nie ponosi tego kosztów. My na tym terenie mamy bardzo dużo motoryzacji. Spadki produkcyjne są ogromne. Fiata już w Bielsku nie ma, w Tychach już słyszycie, że jedna zmiana jest likwidowana, a w 2028 roku nie będzie w ogóle Fiata, nie będzie Stellantisu. Tak działa Zielony Ład

 – skwitował.

 

Na koniec pikiety odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego i podziękowano zaproszonym na scenę pracownikom PG Silesia, którzy w okresie świąt Bożego Narodzenia przez 8 dni protestowali w obronie miejsc pracy.

 



 

Polecane