Waldemar Sopata, Szef NSZZ „S” w ZG Sobieski: Takiej ignorancji w zarządzaniu jeszcze nie widziałem

To będzie totalny chaos – mówi o ewentualnym połączeniu kopalń Sobieski i Janina Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski. Domaga się także od władz Południowego Koncernu Węglowego rzetelnego dialogu na temat planów Spółki.
Szyb Grzegorz - ZG Sobieski
Szyb Grzegorz - ZG Sobieski / fot. M. Żegliński

Co musisz wiedzieć?

  • Przedstawiciele Solidarności działającej w ZG Sobieski obawiają się możliwych prób połączenia Zakładów Górniczych "Sobieski" i "Janina".
  • Boją się również, że zniknie historyczna nazwa kopalni "Sobieski".
  • To będzie totalny chaos – mówi o ewentualnym połączeniu kopalń Sobieski i Janina Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski.

 

"Władze spółki usłyszały od nas stanowczy sprzeciw"

Przypomnijmy, na doniesienia ws. ewentualnego połączenia kopalń Sobieski i Janina przedstawiciele pracowników zareagowali na początku listopada w pismach wystosowanych do prezesa Południowego Koncernu Węglowego.

„Organizacje Związkowe działające w Zakładzie Górniczym „Sobieski”, kategorycznie sprzeciwiają się jakimkolwiek próbom łączenia w jeden organizm Zakładów Górniczych „Sobieski” oraz „Janina” W obecnych uwarunkowaniach łączenie takie nie ma najmniejszego sensu. Jednocześnie docierają do nas informacje, jakoby miała zniknąć historyczna nazwa naszego zakładu „Sobieski” co jest całkowicie nie zrozumiałe dla nas"

- podkreślili w jednym z pism.

Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski wyjaśnia:

Po naszych pismach, pierwsze od organizacji związkowych działających w ZG Sobieski, drugie od ZOK NSZZ „Solidarność” Południowy Koncern Węglowy S.A., zarząd spółki naprędce zwołał spotkanie, na którym omawiano szereg zagadnień w tym między innymi łączenie ZG Sobieski z ZG Janina. Ostatni temat był bardzo burzliwy Zarząd PKW chciał nam zamydlić oczy jakimiś slajdami. Problem w tym, że już niejednokrotnie oglądaliśmy przeróżne slajdy, które później nie pokrywały się z rzeczywistością. Życie zawsze weryfikowało te plany. Władze spółki usłyszały od nas stanowczy sprzeciw na łączenie zakładów. Zażądaliśmy, aby przesłano nam całą dokumentację, z którą moglibyśmy się zapoznać na spokojnie i przeanalizować założenia. Podkreśliliśmy jednak, że nie jest to czas na takie eksperymenty i opuściliśmy spotkanie.

Waldemar Sopata mówi także o samym pomyśle łączenia kopalń, które omawiano na spotkaniu:

Podnosiliśmy dwie sprawy. Pierwsze to kwestia łączenia kopalni. Wyraźnie napisaliśmy, że nie ma na to naszej zgody. Drugie to kwestia nazwy, bo pismo wysyłaliśmy jako organizacje związkowe Sobieskiego, więc siłą rzeczy skupiliśmy się także na tym aspekcie. Ta nazwa ma dla nas duże znaczenie.

 

Priorytetem jest kwestia bezpieczeństwa

Podkreśla, że niektóre media wypaczyły sens ich wystąpienia:

W publikacji medialnej w jednym z branżowych portali autor wyciął praktycznie cały kontekst. Zacytował tylko niewielki fragment o braku zgody, a uwypuklił całą część dotyczącą historii nazwy. To wygląda tak, jakby chciał zrobić z tego banał, jakbyśmy mieli jakąś obsesję na punkcie nazwy. A to zupełnie nie o to chodziło

- przekonuje. I mówi:

Prezes firmy powiedział publicznie, że nieważne, jak połączone kopalnie będą się nazywały. Dla nas to było bolesne. Dlatego odwołaliśmy się do historii nazwy Sobieski, do momentu, kiedy się pojawiła, do tego, jakie miała znaczenie. Chcieliśmy mu uzmysłowić, że dla ludzi ta nazwa nie jest obojętna. Może on nie rozumie jej wagi, ale my rozumiemy.

Waldemar Sopata krytykuje sposób, w jaki rzecznik firmy przedstawiła sprawę mediom:

Muszę powiedzieć wprost: ta pani przekazała opinii publicznej informację o spotkaniu, którego nie było. To w żaden sposób nie przystaje do funkcji, którą pełni. Pan Prezes na spotkaniu bronił wypowiedzi Pani rzecznik, że źle zrozumieliśmy kontekst jej wypowiedzi, ja przeczytałem co było jasno napisane, że spotkanie się odbyło z poszanowaniem dialogu. To wierutne kłamstwo. Niech Pani rzecznik wyjaśnia sobie takie kwestie z autorem artykułu.

Waldemar Sopata podkreśla, że kluczową kwestią w całej sprawie są obawy o bezpieczeństwo, które może ucierpieć wskutek nieprzygotowanego połączenia kopalń:

Już od 20 lat mówię jedno: kwestia bezpieczeństwa jest dla mnie priorytetem. Jest ważniejsza nawet niż wynagrodzenia. A teraz nikt w ogóle nad tym się nie pochyla. Nie ma propozycji, schematów, analiz, niczego. Sama nazwa ‘optymalizacja kosztów’ brzmi jakby chodziło tylko o oszczędności, a gdzie w tym wszystkim jest pracownik i jego bezpieczeństwo.

Opisuje realne zagrożenia wynikające z rozległości terenu:

Na kopalni Sobieski mamy cztery obszary górnicze: szyb Leopold, szyb Sobieski, szyb Piłsudski i szyb Grzegorz. To jest w sumie prawie 60 tysięcy kilometrów obszaru górniczego, który trzeba zabezpieczać, przewietrzać, monitorować. To nie są dwa tunele, tylko tysiące kilometrów wyrobisk. Mamy jednocześnie zagrożenie wodne i pożarowe. Samozapłon może nastąpić w ciągu 21 dni, jeżeli powietrze dostanie się do pokładów. To nie jest teoria — takie przypadki miały miejsce u nas wielokrotnie. Kopalnie nie są połączone i długo nie będą. A jeżeli dojdzie do połączenia organizacyjnego bez połączenia wyrobisk, to co wtedy z ratownictwem? Ratownicy muszą być na miejscu. Przepisy mówią jasno, a tutaj to wygląda tak, jakby ktoś chciał te przepisy nagiąć pod optymalizację. Kolejna kwestia to stacje geofizyki, monitorowanie oddziaływania wydobycia na powierzchnię, teraz ludzie odpowiedzialni za to mają co robić nie wyobrażam sobie połączenia dwóch oddziałów w jeden przy tak rozległych obszarach do kontrolowania. Już teraz oddziaływanie kopalni Janina na ościenne miejscowości spędza nam sen z powiek i naprawdę nie wyobrażam sobie połączenia tych oddziałów.

 

"No i co z tego, że macie rację? Zapomnieliście, że ja tu jestem prezesem"

Waldemar Sopata zwraca też uwagę, że ewentualne połączenie może doprowadzić do chaosu:

To będzie totalny chaos. Kadra nie zna tych rejonów. Rejony to nie jest biuro, gdzie przechodzisz z piętra na piętro. To setki kilometrów korytarzy. Nie da się poznać tego w miesiąc czy dwa. A słyszymy, że mają się wymieniać stanowiskami, żeby się nauczyć. To jakaś paranoja. Ludzie tam pracują latami, bo muszą poznać specyfikę pokładów, zagrożenia, układ wyrobisk. A teraz ktoś chce to wszystko połączyć na papierze. To jest granie zdrowiem i życiem pracowników.

Przewodniczący Sopata mocno krytykuje styl zarządzania obecnego prezesa:

Powiem wprost: takiej arogancji jeszcze nie widziałem. A widziałem już kilkunastu prezesów. Zawsze były rozmowy, były też konflikty, ale był szacunek i informowanie strony społecznej. Dzisiaj nie ma niczego. Zero informacji, zero konsultacji, nawet zero zwykłego powiadomienia. A jeżeli ktoś nie informuje, to naturalne, że przestaję wierzyć, że przestaję mieć zaufanie. To jest ludzkie. Automatycznie rodzi się podejrzenie, że mogą coś ukrywać.

Przywołuje też słowa, które — jego zdaniem — oddają dzisiejszy styl zarządzania:

To wygląda tak, że choćbyśmy mieli sto procent racji, to usłyszymy: ‘No i co z tego, że macie rację? Zapomnieliście, że ja tu jestem prezesem’. I tak to wygląda w praktyce.

Choć w przekazach medialnych przedstawiciele Spółki podkreślają, że na obecnym etapie są to wyłącznie prace koncepcyjne, Waldemar Sopata obawia się, że formalne połączenie obu kopalń może stać się faktem już po Nowym Roku.


 

POLECANE
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów Wiadomości
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Światowa Agencja Antydopingowa zapowiedziała analizę doniesień dotyczących skoków narciarskich. Sprawa dotyczy opisywanych przez niemieckie media praktyk, które miały umożliwiać zawodnikom manipulowanie pomiarami kombinezonów i uzyskiwanie przewagi sportowej.

Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny tylko u nas
Imane Khelif przyznał, że ma męskie geny

Imane Khelif, algierski bokser, który w 2024 roku zdobył złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, po raz pierwszy publicznie przyznał, że ma męskie chromosomy. W ekskluzywnym wywiadzie dla francuskiego dziennika sportowego L’Équipe, 26-letni zawodnik potwierdził u siebie obecność chromosomu Y oraz genu SRY, który jest kluczowy dla rozwoju męskich cech płciowych. Jednocześnie podkreślił, że nie jest osobą trans i że zawsze był wychowywany jako dziewczyna. Czy to jednak styl wychowania decyduje o płci?

Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie” z ostatniej chwili
Sąd postanowił o areszcie Ziobry. Lewandowski komentuje: „zaskarżymy to orzeczenie”

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek wieczorem o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak poinformował jego obrońca Bartosz Lewandowski, decyzja zostanie natychmiast zaskarżona, a obrona wskazuje na poważne zastrzeżenia wobec przebiegu postępowania i argumentacji sądu.

Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu Wiadomości
Dzieci zatruły się trutką w przedszkolu. Dramatyczne zdarzenie na Pomorzu

Dwoje sześcioletnich dzieci trafiło do szpitala po spożyciu trutki na gryzonie w przedszkolu w Krokowej. Służby natychmiast podjęły interwencję, a sprawą zajęła się policja.

Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi z ostatniej chwili
Szef CPAC Matt Schlapp do Tuska: Zadzierasz z nami wszystkimi

Spór wokół zerwania kontaktów USA z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wychodzi poza relacje dyplomatyczne. Po reakcji Donalda Tuska głos zabrał Matt Schlapp, szef CPAC, kierując do premiera Polski jednoznaczne ostrzeżenie.

Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje pilne
Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

Po latach śledztwa bez zarzutów i mimo jednoznacznych opinii grafologicznych prokuratura wzywa wiceszefa KPRP Adama Andruszkiewicza w charakterze podejrzanego. Sprawa wywołała ostrą reakcję prezydenta Karola Nawrockiego.

Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę z ostatniej chwili
Ambasador USA studzi Tuska: Pańska wiadomość trafiła do mnie chyba przez pomyłkę

Decyzja Stanów Zjednoczonych o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała polityczną burzę. Po wpisie Donalda Tuska głos zabrał ambasador USA Tom Rose, odpowiadając premierowi w zdecydowanym tonie.

MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją z ostatniej chwili
MKOl dopuścił Rosjan do zimowej olimpiady. Politycy alarmują: weryfikacja była fikcją

Dwudziestu sportowców z Rosji i Białorusi wystąpi w igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 jako zawodnicy neutralni. Decyzja MKOl wywołała spór - część polityków uważa, że weryfikacja była zbyt pobieżna, inni przekonują, że obecne zasady są wystarczająco restrykcyjne.

Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA z ostatniej chwili
Tusk staje murem za Czarzastym po decyzji ambasadora USA

Po zerwaniu kontaktów przez stronę amerykańską z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym głos zabrał Donald Tusk. Premier publicznie skomentował decyzję ambasadora USA, stając w obronie polityka Lewicy.

Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu tylko u nas
Sytuacja niemieckiej gospodarki w niektórych sektorach krytyczna. Analiza Bundestagu

Wysokie ceny energii, spadające inwestycje i rosnące koszty pracy coraz mocniej uderzają w niemiecką gospodarkę. Najnowsza analiza Bundestagu pokazuje, że w kluczowych sektorach Niemcy tracą konkurencyjność na tle USA, Chin i innych państw G7, a część problemów ma już charakter strukturalny.

REKLAMA

Waldemar Sopata, Szef NSZZ „S” w ZG Sobieski: Takiej ignorancji w zarządzaniu jeszcze nie widziałem

To będzie totalny chaos – mówi o ewentualnym połączeniu kopalń Sobieski i Janina Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski. Domaga się także od władz Południowego Koncernu Węglowego rzetelnego dialogu na temat planów Spółki.
Szyb Grzegorz - ZG Sobieski
Szyb Grzegorz - ZG Sobieski / fot. M. Żegliński

Co musisz wiedzieć?

  • Przedstawiciele Solidarności działającej w ZG Sobieski obawiają się możliwych prób połączenia Zakładów Górniczych "Sobieski" i "Janina".
  • Boją się również, że zniknie historyczna nazwa kopalni "Sobieski".
  • To będzie totalny chaos – mówi o ewentualnym połączeniu kopalń Sobieski i Janina Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski.

 

"Władze spółki usłyszały od nas stanowczy sprzeciw"

Przypomnijmy, na doniesienia ws. ewentualnego połączenia kopalń Sobieski i Janina przedstawiciele pracowników zareagowali na początku listopada w pismach wystosowanych do prezesa Południowego Koncernu Węglowego.

„Organizacje Związkowe działające w Zakładzie Górniczym „Sobieski”, kategorycznie sprzeciwiają się jakimkolwiek próbom łączenia w jeden organizm Zakładów Górniczych „Sobieski” oraz „Janina” W obecnych uwarunkowaniach łączenie takie nie ma najmniejszego sensu. Jednocześnie docierają do nas informacje, jakoby miała zniknąć historyczna nazwa naszego zakładu „Sobieski” co jest całkowicie nie zrozumiałe dla nas"

- podkreślili w jednym z pism.

Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski wyjaśnia:

Po naszych pismach, pierwsze od organizacji związkowych działających w ZG Sobieski, drugie od ZOK NSZZ „Solidarność” Południowy Koncern Węglowy S.A., zarząd spółki naprędce zwołał spotkanie, na którym omawiano szereg zagadnień w tym między innymi łączenie ZG Sobieski z ZG Janina. Ostatni temat był bardzo burzliwy Zarząd PKW chciał nam zamydlić oczy jakimiś slajdami. Problem w tym, że już niejednokrotnie oglądaliśmy przeróżne slajdy, które później nie pokrywały się z rzeczywistością. Życie zawsze weryfikowało te plany. Władze spółki usłyszały od nas stanowczy sprzeciw na łączenie zakładów. Zażądaliśmy, aby przesłano nam całą dokumentację, z którą moglibyśmy się zapoznać na spokojnie i przeanalizować założenia. Podkreśliliśmy jednak, że nie jest to czas na takie eksperymenty i opuściliśmy spotkanie.

Waldemar Sopata mówi także o samym pomyśle łączenia kopalń, które omawiano na spotkaniu:

Podnosiliśmy dwie sprawy. Pierwsze to kwestia łączenia kopalni. Wyraźnie napisaliśmy, że nie ma na to naszej zgody. Drugie to kwestia nazwy, bo pismo wysyłaliśmy jako organizacje związkowe Sobieskiego, więc siłą rzeczy skupiliśmy się także na tym aspekcie. Ta nazwa ma dla nas duże znaczenie.

 

Priorytetem jest kwestia bezpieczeństwa

Podkreśla, że niektóre media wypaczyły sens ich wystąpienia:

W publikacji medialnej w jednym z branżowych portali autor wyciął praktycznie cały kontekst. Zacytował tylko niewielki fragment o braku zgody, a uwypuklił całą część dotyczącą historii nazwy. To wygląda tak, jakby chciał zrobić z tego banał, jakbyśmy mieli jakąś obsesję na punkcie nazwy. A to zupełnie nie o to chodziło

- przekonuje. I mówi:

Prezes firmy powiedział publicznie, że nieważne, jak połączone kopalnie będą się nazywały. Dla nas to było bolesne. Dlatego odwołaliśmy się do historii nazwy Sobieski, do momentu, kiedy się pojawiła, do tego, jakie miała znaczenie. Chcieliśmy mu uzmysłowić, że dla ludzi ta nazwa nie jest obojętna. Może on nie rozumie jej wagi, ale my rozumiemy.

Waldemar Sopata krytykuje sposób, w jaki rzecznik firmy przedstawiła sprawę mediom:

Muszę powiedzieć wprost: ta pani przekazała opinii publicznej informację o spotkaniu, którego nie było. To w żaden sposób nie przystaje do funkcji, którą pełni. Pan Prezes na spotkaniu bronił wypowiedzi Pani rzecznik, że źle zrozumieliśmy kontekst jej wypowiedzi, ja przeczytałem co było jasno napisane, że spotkanie się odbyło z poszanowaniem dialogu. To wierutne kłamstwo. Niech Pani rzecznik wyjaśnia sobie takie kwestie z autorem artykułu.

Waldemar Sopata podkreśla, że kluczową kwestią w całej sprawie są obawy o bezpieczeństwo, które może ucierpieć wskutek nieprzygotowanego połączenia kopalń:

Już od 20 lat mówię jedno: kwestia bezpieczeństwa jest dla mnie priorytetem. Jest ważniejsza nawet niż wynagrodzenia. A teraz nikt w ogóle nad tym się nie pochyla. Nie ma propozycji, schematów, analiz, niczego. Sama nazwa ‘optymalizacja kosztów’ brzmi jakby chodziło tylko o oszczędności, a gdzie w tym wszystkim jest pracownik i jego bezpieczeństwo.

Opisuje realne zagrożenia wynikające z rozległości terenu:

Na kopalni Sobieski mamy cztery obszary górnicze: szyb Leopold, szyb Sobieski, szyb Piłsudski i szyb Grzegorz. To jest w sumie prawie 60 tysięcy kilometrów obszaru górniczego, który trzeba zabezpieczać, przewietrzać, monitorować. To nie są dwa tunele, tylko tysiące kilometrów wyrobisk. Mamy jednocześnie zagrożenie wodne i pożarowe. Samozapłon może nastąpić w ciągu 21 dni, jeżeli powietrze dostanie się do pokładów. To nie jest teoria — takie przypadki miały miejsce u nas wielokrotnie. Kopalnie nie są połączone i długo nie będą. A jeżeli dojdzie do połączenia organizacyjnego bez połączenia wyrobisk, to co wtedy z ratownictwem? Ratownicy muszą być na miejscu. Przepisy mówią jasno, a tutaj to wygląda tak, jakby ktoś chciał te przepisy nagiąć pod optymalizację. Kolejna kwestia to stacje geofizyki, monitorowanie oddziaływania wydobycia na powierzchnię, teraz ludzie odpowiedzialni za to mają co robić nie wyobrażam sobie połączenia dwóch oddziałów w jeden przy tak rozległych obszarach do kontrolowania. Już teraz oddziaływanie kopalni Janina na ościenne miejscowości spędza nam sen z powiek i naprawdę nie wyobrażam sobie połączenia tych oddziałów.

 

"No i co z tego, że macie rację? Zapomnieliście, że ja tu jestem prezesem"

Waldemar Sopata zwraca też uwagę, że ewentualne połączenie może doprowadzić do chaosu:

To będzie totalny chaos. Kadra nie zna tych rejonów. Rejony to nie jest biuro, gdzie przechodzisz z piętra na piętro. To setki kilometrów korytarzy. Nie da się poznać tego w miesiąc czy dwa. A słyszymy, że mają się wymieniać stanowiskami, żeby się nauczyć. To jakaś paranoja. Ludzie tam pracują latami, bo muszą poznać specyfikę pokładów, zagrożenia, układ wyrobisk. A teraz ktoś chce to wszystko połączyć na papierze. To jest granie zdrowiem i życiem pracowników.

Przewodniczący Sopata mocno krytykuje styl zarządzania obecnego prezesa:

Powiem wprost: takiej arogancji jeszcze nie widziałem. A widziałem już kilkunastu prezesów. Zawsze były rozmowy, były też konflikty, ale był szacunek i informowanie strony społecznej. Dzisiaj nie ma niczego. Zero informacji, zero konsultacji, nawet zero zwykłego powiadomienia. A jeżeli ktoś nie informuje, to naturalne, że przestaję wierzyć, że przestaję mieć zaufanie. To jest ludzkie. Automatycznie rodzi się podejrzenie, że mogą coś ukrywać.

Przywołuje też słowa, które — jego zdaniem — oddają dzisiejszy styl zarządzania:

To wygląda tak, że choćbyśmy mieli sto procent racji, to usłyszymy: ‘No i co z tego, że macie rację? Zapomnieliście, że ja tu jestem prezesem’. I tak to wygląda w praktyce.

Choć w przekazach medialnych przedstawiciele Spółki podkreślają, że na obecnym etapie są to wyłącznie prace koncepcyjne, Waldemar Sopata obawia się, że formalne połączenie obu kopalń może stać się faktem już po Nowym Roku.



 

Polecane