Wielkie zmiany w "Washington Post". Potężne zwolnienia
Co musisz wiedzieć:
- "Washington Post" ma w najbliższym czasie mocno ograniczyć sieć korespondentów.
- Według relacji dla AFP zmiany mają objąć m.in. zespół Bliskiego Wschodu oraz inne działy redakcji.
- "Washington Post" nie opublikował gotowego tekstu poparcia dla Kamali Harris w kampanii prezydenckiej.
Potężne zwolnienia w "Washington Post"
Według informacji podanych przez AFP, w nadchodzącym czasie wielu korespondentów "Washington Post" straci pracę. Zaznaczono jednak, że liczba likwidowanych miejsc pracy nie jest jeszcze znana.
– Cały zespół odpowiedzialny za Bliski Wschód, jak i większość korespondentów zagranicznych, straci pracę – powiedziała AFP jedna z osób dotkniętych redukcjami w redakcji. Dział sportowy i działy lokalne gazety również zostaną objęte zmianami.
Wcześniej dziennik "New York Times" przekazał, że waszyngtońska gazeta nie wyśle dziennikarzy na zimowe igrzyska olimpijskie. Decyzja ta miała wywołać zdziwienie w redakcji "Washington Post", ponieważ wielu dziennikarzy przygotowywało się do tego wyjazdu, a część miała mieć już zarezerwowane hotele.
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował
- Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- TV Republika: Funkcjonariusz SOP chciał zabić naszego dziennikarza
- Ważne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Tusk wezwał Czarzastego. Trwa pilne spotkanie
- Amerykanie ujawniają: KE wpływa na media społecznościowe, by cenzurowały treści przed wyborami
"Washington Post" nie poparł Kamali Harris, choć tekst był już gotowy
Przypomnijmy, że podczas minionej kampanii prezydenckiej redakcja nie zdecydowała się poprzeć kandydatki Partii Demokratycznej Kamali Harris, co było do tej pory zwyczajem "Washington Post". Decyzja ta miała skutkować odejściem części wiernych czytelników.
CNN informowało, że pracownicy strony redakcyjnej "przygotowali projekt poparcia dla Kamali Harris i był on gotowy do zatwierdzenia przez zarząd". Projekt nigdy nie został jednak opublikowany.
Decyzję wydał Jeff Besos
Nie popierać żadnego kandydata postanowił właściciel gazety, miliarder, założyciel Amazona, Jeff Bezos. Biznesmen uznał, że gazeta nie powinna jednoznacznie opowiadać się po stronie którejkolwiek partii i ma zachować neutralność.
– Wracamy do naszych korzeni, czyli niepopierania kandydatów na prezydenta. Postrzegamy to jako zgodne z wartościami, których "The Post" zawsze bronił i czego oczekujemy od lidera: charakteru i odwagi w służbie amerykańskiej etyce, poszanowania dla rządów prawa i szacunku dla wolności człowieka we wszystkich jej aspektach – wyjaśnił wydawca gazety Will Lewis.




