Bunt w SOP. Funkcjonariusze żądają powrotu komendanta
Co musisz wiedzieć:
- Kilkunastu dyrektorów SOP podpisało list do MSWiA.
- Chodzi o powrót gen. Radosława Jaworskiego.
- Resort potwierdził otrzymanie dokumentu.
List kadry kierowniczej SOP
Kadra kierownicza Służby Ochrony Państwa wystosowała list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w którym domaga się powrotu do służby generała Radosława Jaworskiego. Jak ustalił tvn24.pl, pod dokumentem podpisało się kilkunastu dyrektorów SOP. Podpisu nie złożyły dwie osoby.
- "Polskę należy wykończyć". Pogarda i antypolonizm Republiki Weimarskiej
- Krajewski: Będzie powrót do bardziej restrykcyjnych zapisów w umowie z Mercosur
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Nominacje oficerskie wracają na stół. Prezydent spotka się z MON i szefami służb
- Księżna Kate w szpitalu. Pod oficjalnym komunikatem lawina komentarzy
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Proces, który miał ruszyć z hukiem, nagle wyhamował. Co dalej ze sprawą Grzegorza Brauna?
- Sąd nie miał wątpliwości w sprawie TVN. Stacja kwestionuje wyrok
- Ważny komunikat MSWiA. Resort "mobilizuje służby"
Pokłosie incydentu w Sopocie
Kryzys w Służbie Ochrony Państwa narasta od incydentu z 10 września 2025 roku, kiedy skradziono lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska. Do zdarzenia doszło przed domem szefa rządu w Sopocie, mimo obecności stałego posterunku SOP.
Policja szybko odzyskała pojazd i zatrzymała sprawcę, który próbował uciec za granicę.
Jaworski odsunięty od obowiązków
Konsekwencją incydentu było odsunięcie generała Radosława Jaworskiego od pełnienia obowiązków. Od września przebywał on na zaległym urlopie, a obecnie pozostaje na zwolnieniu lekarskim.
Według informacji tvn24.pl najwyżsi dowódcy SOP uznali, że brak komendanta negatywnie wpływa na funkcjonowanie formacji. W liście wskazują, że Jaworski jest doświadczonym i cenionym dowódcą.
To jest bunt najwyższych rangą dowódców i wotum nieufności dla szefa MSWiA, który odsunął komendanta Jaworskiego
– czytamy we fragmencie rozmowy tvn24.pl z informatorem zbliżonym do SOP.
Stanowisko MSWiA
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdziło otrzymanie listu i zapowiedziało, że odniesie się do jego treści w najbliższym czasie. Resort zapewnia jednocześnie, że Służba Ochrony Państwa realizuje swoje zadania bez przeszkód.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka oceniła, że list jest pokłosiem kończącej się wieloaspektowej kontroli w SOP.
Brak precedensu i ostrzeżenie przed chaosem
Sytuacja, w której kierownictwo SOP domaga się powrotu swojego szefa, nie ma precedensu ani w historii tej formacji, ani w Biurze Ochrony Rządu.
Były szef BOR, generał Mirosław Gawor, komentując sprawę, podkreślił, że decyzja o obsadzie stanowiska komendanta należy do ministra, który ponosi polityczną odpowiedzialność za działanie służby. Jego zdaniem brak szybkiej decyzji może prowadzić do chaosu.




