Grenlandczycy chcą rozmawiać z USA: Dania zaanektowała Grenlandię
Co musisz wiedzieć:
- Grenlandczycy kwestionują rolę Danii.
- USA zwiększają presję polityczną.
- Spór dzieli elity polityczne wyspy.
Trump wraca do tematu Grenlandii
Jak ocenia Euroactiv, podczas drugiej kadencji na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump wydaje się bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek, by przejąć kontrolę nad Grenlandią – terytorium półautonomicznym pozostającym pod zwierzchnictwem Danii.
Napięcia wzrosły po doniesieniach brytyjskiego tabloidu „Daily Mail”, według których Trump polecił dowódcom wojskowym przygotowanie planów przejęcia Grenlandii siłą.
Najwyżsi rangą wojskowi mają się temu sprzeciwiać, wskazując na wątpliwości prawne oraz brak pewności co do poparcia Kongresu. Jednocześnie przypomniano, że amerykańscy prezydenci wielokrotnie używali siły bez wcześniejszej zgody Kongresu.
- "Polskę należy wykończyć". Pogarda i antypolonizm Republiki Weimarskiej
- Krajewski: Będzie powrót do bardziej restrykcyjnych zapisów w umowie z Mercosur
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Nominacje oficerskie wracają na stół. Prezydent spotka się z MON i szefami służb
- Księżna Kate w szpitalu. Pod oficjalnym komunikatem lawina komentarzy
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Proces, który miał ruszyć z hukiem, nagle wyhamował. Co dalej ze sprawą Grzegorza Brauna?
- Sąd nie miał wątpliwości w sprawie TVN. Stacja kwestionuje wyrok
- Ważny komunikat MSWiA. Resort "mobilizuje służby
„Grenlandia została zaanektowana”
Zgodnie z duńską konstytucją, obowiązującą również na Grenlandii, sprawy zagraniczne należą do kompetencji Kopenhagi. Coraz więcej grenlandzkich polityków otwarcie jednak kwestionuje ten stan rzeczy.
Nie można twierdzić, że Grenlandia należy do Grenlandczyków, skoro Dania ją zaanektowała
– powiedział w ubiegłym tygodniu Euractiv lider grenlandzkiej opozycji Pele Broberg.
Dania chce nas także posiadać na zawsze
– dodał Broberg, bagatelizując obawy dotyczące działań Stanów Zjednoczonych wobec Grenlandii.
Jego zdaniem Duńczycy „powinni się zamknąć i pozwolić Grenlandczykom zajmować się Grenlandią”.
Spory dyplomatyczne i zarzuty o neokolonializm
Grenlandzcy politycy coraz częściej wyrażają oczekiwanie, by duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen pozostał w Kopenhadze.
W ubiegłym tygodniu duńskie media informowały o wspólnym posiedzeniu komisji spraw zagranicznych parlamentów Danii i Grenlandii. Atmosfera miała się szybko pogorszyć po tym, jak grenlandzcy deputowani nie zostali zaproszeni na wieczorne spotkanie z duńskimi ministrami obrony i spraw zagranicznych.
Doprowadziło to do oskarżeń wobec duńskich polityków o „neokolonializm”.
Jesteśmy dorosłymi ludźmi na Grenlandii. Mamy parlament. Mamy ministrów, którzy z łatwością mogą przemawiać w naszym imieniu
– powiedziała duńskiej telewizji DR Pipaluk Lynge, przewodnicząca komisji spraw zagranicznych Grenlandii.
Samodzielna polityka zagraniczna?
Co byłoby złego w tym, żebyśmy sami prowadzili spotkania ze Stanami Zjednoczonymi?
– powiedziała Vivian Motzfeld, grenlandzka odpowiedniczka duńskiego ministra spraw zagranicznych.
Aleqa Hammond, przewodnicząca partii Siumut, uznała w rozmowie z lokalną telewizją KNR, że obecna sytuacja stanowi dla Grenlandii „wyjątkową okazję”.
Możemy sami nawiązywać kontakty z innymi krajami
– podkreśliła.
Wiceprzewodniczący socjaldemokratycznej partii Siumut Ineqi Kielsen stwierdził na antenie radia Radio IIII, że „[duńskie] ministerstwo spraw zagranicznych ma zdecydowanie zbyt małe zaufanie do Grenlandii”.
Hammond, uznawana za zdecydowaną zwolenniczkę niepodległości, nie wyklucza wycofania swojej partii z koalicji rządzącej.
Głos Grenlandii musi być decydującym punktem wyjścia dla wszystkich, którzy przyjeżdżają z zewnątrz i chcą rozmawiać o Grenlandii oraz o przyszłej polityce Grenlandii
– powiedziała dziennikowi „Politiken”.
Ryzyko zmiany kursu
– Jeśli Hammond wycofa Siumut z koalicji, rząd może nie upaść, ale kierunek polityki zagranicznej może już tak – ocenił w rozmowie z Euractiv Rasmus Leander, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Grenlandii.




