Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: "Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania"

„Żeby nie być 'papierowym tygrysem', to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania” - powiedział portalowi Tysol.pl gen. Roman Polko.
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM / Gen. Roman Polko / screen YT - Portret Subiektywny

Co musisz wiedzieć:

  • Udział w manewrach „Steadfast Dart 26” w Niemczech bierze 10 tys. żołnierzy z 11 krajów NATO.
  • W ramach wielkich manewrów przemieszczona zostanie ogromna ilość sprzętu.
  • W manewrach nie biorą udziału ani Polska, ani Stany Zjednoczone.
  • Manewry zaplanowano również na Grenlandii.

 

Pytany, o czym to świadczy, że ćwiczenia „Steadfast Dart 26” w Niemczech odbywają się bez Polski i bez Stanów Zjednocznych, gen. Roman Polko odpowiedział:

„To, co jest kluczowe dla Polski, to żeby jednak uczestniczyć we wspólnych przedsięwzięciach, bo tylko w ten sposób integrujemy się, budujemy wspólne zdolności do wspólnych ćwiczeń, do wspólnego reagowania na różnego rodzaju zagrożenia. Zresztą widziałem to podczas misji, które realizowaliśmy, że była bardzo duża trudność we współdziałaniu z europejskimi sojusznikami NATO. Od początku w sojusz NATO wprowadzali nas Amerykanie i łatwiej się z Amerykanami współdziałało, ale teraz przyszła pora – zresztą też prezydent Trump to mówi, że Europa ma budować zdolności do obrony bez pomocy Stanów Zjednoczonych, stąd też tego typu ćwiczenia, manewry są ważne i tego typu sytuacje, w których – tak jak Duńczycy proszą, żeby zademonstrować obecność w Grenlandii czy w tym obszarze jako sojusz NATO, jako wspólny sojusz, to z pewnością warto też tego typu gesty wykonywać”

- mówił gen. Roman Polko.

 

Polska nie chce być „papierowym tygrysem”

„Sami chcemy, żeby na naszym obszarze wojska sojusznicze ćwiczyły. Naciskamy mocno na to, żeby nie być „papierowym tygrysem”, a żeby nie być „papierowym tygrysem”, to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania, do wspólnego, solidarnego podejmowania tematów, czy realizacji różnego rodzaju przedsięwzięć”

- zauważył.

 

Zmiana sytuacji geopolitycznej

„Wiadomo, że Stany Zjednoczone słowami prezydenta Trumpa zdefiniowały swój największy obszar zainteresowania – to są obie Ameryki, czyli półkula zachodnia – stąd też musi ze strony europejskiej nastąpić intensyfikacja różnego rodzaju działań po to, aby wzmacniać kompatybilność, interoperacyjność. Po to, aby rzeczywiście nauczyć się działać w różnych obszarach. To jest też kwestia demonstrowania spójności, solidarności NATO i nie można tej solidarności z pewnością rozbijać poprzez to, że nagle Stany Zjednoczone uznały, że one mają być właścicielem Grenlandii”

- stwierdził były dowódca GROM.

 

„Powrót do koncertu mocarstw”

Dopytywany, czy brak obecności Polski i Stanów Zjednoczonych w manewrach „Steadfast Dart 26” i ta „wojna” o Grenlandię między członkami NATO, czy to wszystko nie wysyła do Kremla sygnału o tym, że NATO jest podzielone, gen. Roman Polko ocenił:

„To prezydent Trump już od roku wysyła sygnały do Putina, czerwony dywan przed nim rozwija, z pokłonami go wita. Mamy jeszcze konia trojańskiego: Orbana i Fico, ale to nie jest standard zachodni”.

„Fundamentem współczesnej demokracji – i to kilkadziesiąt lat było podstawą świata zachodu – to była siła ekonomiczna, potęga militarna i oczywiście system wartości. Tego systemu wartości nie rozbija żadne państwo, które uczestniczy w tym ćwiczeniu, czy też Polska, tylko rozbija dokładnie prezydent Trump. Mówienie o tym, że część terytorium Sojuszu, które należy do Danii, ma należeć do Stanów Zjednoczonych, to jest coś, co się w głowie nie mieści. To jest powrót do koncertu mocarstw”

- diagnozował sytuację.

 

„Grenlandia jest częścią Danii”

„Ku mojemu zdumieniu można mówić, że sprawiedliwym w tym wypadku okazuje się być Rosja – i rozgrywa to oczywiście propaganda rosyjska, która mówi, że Grenlandia jest częścią Danii, bo tak mówi prawo międzynarodowe. Nie spodziewałem się sytuacji takiej, że będę musiał mówić, że Ławrow ma rację, Grenlandia jest częścią Danii i nikt nie ma prawa przejmować tego terytorium, ogłaszać, że jest to terytorium własnego państwa”

- wyznał Polko.

„Stany Zjednoczone szczerze mówiąc nie muszą jechać tam na ćwiczenia, bo już tam mają swoją bazę. Kiedyś miały tych baz kilkadziesiąt, teraz mają jedną bazę i z żołnierzami amerykańskimi z pewnością nasi natowscy partnerzy też będą dogadywać się w kwestiach tych ćwiczeń, także trudno mówić o nieobecności tam tych ludzi, bo Amerykanie już na Grenlandii są”

- dodał odnosząc się do planowanych manewrów na Grenlandii.


 

POLECANE
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec z ostatniej chwili
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 11-letni chłopiec

W Myjomicach k. Kępna 11-letni chłopiec zmarł z powodu zatrucia się gazami pożarowymi, a jego matka trafiła do szpitala. Ojciec zdołał uratować roczne i czteroletnie dzieci.

Abp Przybylski o filmie „Niedziele”: bycie chrześcijaninem to konkretne wybory i postawy Wiadomości
Abp Przybylski o filmie „Niedziele”: bycie chrześcijaninem to konkretne wybory i postawy

„Film skłania do refleksji, że bycie chrześcijaninem to nie deklaracja, lecz konkretne postawy i wybory” – podkreśla abp Andrzej Przybylski, arcybiskup metropolita katowicki i delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. powołań, komentując hiszpański film „Niedziele”, który zbiera bardzo dobre opinie krytyków, widzów oraz osób duchownych. Patronat nad produkcją objęła m.in. Konferencja Episkopatu Polski.

Rząd Tuska wprowadza tylnymi drzwiami „małżeństwa” osób tej samej płci z ostatniej chwili
Rząd Tuska wprowadza tylnymi drzwiami „małżeństwa” osób tej samej płci

„Polska ma obowiązek uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawartego legalnie w innych krajach UE. To prawo, które musimy i chcemy stosować - wyrok TSUE jest jasny. Podpisałem dziś dokumenty, które rozpoczynają proces zmiany wzorów aktów stanu cywilnego, tak aby państwo działało sprawnie i równo wobec wszystkich obywateli” - oświadczył na platformie X Krzysztof Gawkowski.

Śmiertelny wypadek podczas prac na dachu w Lublinie Wiadomości
Śmiertelny wypadek podczas prac na dachu w Lublinie

Czwartkowy wieczór w Lublinie zakończył się tragedią. Podczas prac związanych z odśnieżaniem zadaszenia parkingu przy jednym z marketów zginął 41-letni mężczyzna. Mimo szybkiej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.

Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania tylko u nas
Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: "Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania"

„Żeby nie być 'papierowym tygrysem', to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania” - powiedział portalowi Tysol.pl gen. Roman Polko.

Potężna awaria platformy X Wiadomości
Potężna awaria platformy "X"

Platforma X, która od 2023 roku funkcjonuje pod nową nazwą po zastąpieniu Twittera, to jedno z najważniejszych miejsc wymiany informacji w sieci. Codziennie korzystają z niej miliony użytkowników na całym świecie, publikując krótkie wpisy, relacje oraz wiadomości prywatne. Dziś jednak dostęp do tych treści został poważnie ograniczony.

Były prezydent Korei Południowej skazany na 5 lat więzienia Wiadomości
Były prezydent Korei Południowej skazany na 5 lat więzienia

Były prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol usłyszał wyrok pięciu lat więzienia. Sąd w Seulu uznał go winnym nadużyć władzy oraz utrudniania działań służb, w tym blokowania własnego aresztowania przy pomocy państwowej ochrony. To pierwszy z kilku procesów, które czekają byłego przywódcę.

KE: Jedną z najpopularniejszych stron wśród dzieci w Polsce jest strona pornograficzna gorące
KE: Jedną z najpopularniejszych stron wśród dzieci w Polsce jest strona pornograficzna

„Jedną z dziewięciu najczęściej odwiedzanych stron internetowych w Polsce przez dzieci w wieku 7-14 lat jest strona pornograficzna” - poinformował PAP rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier. „Te statystyki są alarmujące; dlatego pozwaliśmy Polskę do TSUE” - zaznaczył.

Potężne manewry NATO w Niemczech bez Polski i Stanów Zjednoczonych z ostatniej chwili
Potężne manewry NATO w Niemczech bez Polski i Stanów Zjednoczonych

Jak poinformował portal dw.com, w Niemczech ruszają manewry NATO „Steadfast Dart 26”. Udział w nich weźmie około 10 tys. żołnierzy z jedenastu krajów. Wśród nich zabraknie Polski i Stanów Zjednoczonych.

Problemy na Zakopiance. Jest komunikat GDDKiA Wiadomości
Problemy na Zakopiance. Jest komunikat GDDKiA

Na nowej Zakopiance (DK47) na wysokości Rdzawki pojawiły się trzy poprzeczne pęknięcia nawierzchni – poinformowała GDDKiA. W związku z niewielkimi nierównościami w tych miejscach wprowadzono ograniczenie prędkości do 70 km/h.

REKLAMA

Brak Polski w ćwiczeniach NATO. Gen. Polko: "Wojsko musi brać udział w manewrach, a nie w akcjach odśnieżania"

„Żeby nie być 'papierowym tygrysem', to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania” - powiedział portalowi Tysol.pl gen. Roman Polko.
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM / Gen. Roman Polko / screen YT - Portret Subiektywny

Co musisz wiedzieć:

  • Udział w manewrach „Steadfast Dart 26” w Niemczech bierze 10 tys. żołnierzy z 11 krajów NATO.
  • W ramach wielkich manewrów przemieszczona zostanie ogromna ilość sprzętu.
  • W manewrach nie biorą udziału ani Polska, ani Stany Zjednoczone.
  • Manewry zaplanowano również na Grenlandii.

 

Pytany, o czym to świadczy, że ćwiczenia „Steadfast Dart 26” w Niemczech odbywają się bez Polski i bez Stanów Zjednocznych, gen. Roman Polko odpowiedział:

„To, co jest kluczowe dla Polski, to żeby jednak uczestniczyć we wspólnych przedsięwzięciach, bo tylko w ten sposób integrujemy się, budujemy wspólne zdolności do wspólnych ćwiczeń, do wspólnego reagowania na różnego rodzaju zagrożenia. Zresztą widziałem to podczas misji, które realizowaliśmy, że była bardzo duża trudność we współdziałaniu z europejskimi sojusznikami NATO. Od początku w sojusz NATO wprowadzali nas Amerykanie i łatwiej się z Amerykanami współdziałało, ale teraz przyszła pora – zresztą też prezydent Trump to mówi, że Europa ma budować zdolności do obrony bez pomocy Stanów Zjednoczonych, stąd też tego typu ćwiczenia, manewry są ważne i tego typu sytuacje, w których – tak jak Duńczycy proszą, żeby zademonstrować obecność w Grenlandii czy w tym obszarze jako sojusz NATO, jako wspólny sojusz, to z pewnością warto też tego typu gesty wykonywać”

- mówił gen. Roman Polko.

 

Polska nie chce być „papierowym tygrysem”

„Sami chcemy, żeby na naszym obszarze wojska sojusznicze ćwiczyły. Naciskamy mocno na to, żeby nie być „papierowym tygrysem”, a żeby nie być „papierowym tygrysem”, to wojsko nie może brać udziału w akcji odśnieżania, czy w akcji sprzątania błota popowodziowego, czy wyręczać Straż Graniczną w robocie, tylko patrząc na rosyjskie zagrożenie, a jest ono ciągłe (stan wojny hybrydowej), to trzeba za każdym razem demonstrować zdolność do wspólnego działania, do wspólnego, solidarnego podejmowania tematów, czy realizacji różnego rodzaju przedsięwzięć”

- zauważył.

 

Zmiana sytuacji geopolitycznej

„Wiadomo, że Stany Zjednoczone słowami prezydenta Trumpa zdefiniowały swój największy obszar zainteresowania – to są obie Ameryki, czyli półkula zachodnia – stąd też musi ze strony europejskiej nastąpić intensyfikacja różnego rodzaju działań po to, aby wzmacniać kompatybilność, interoperacyjność. Po to, aby rzeczywiście nauczyć się działać w różnych obszarach. To jest też kwestia demonstrowania spójności, solidarności NATO i nie można tej solidarności z pewnością rozbijać poprzez to, że nagle Stany Zjednoczone uznały, że one mają być właścicielem Grenlandii”

- stwierdził były dowódca GROM.

 

„Powrót do koncertu mocarstw”

Dopytywany, czy brak obecności Polski i Stanów Zjednoczonych w manewrach „Steadfast Dart 26” i ta „wojna” o Grenlandię między członkami NATO, czy to wszystko nie wysyła do Kremla sygnału o tym, że NATO jest podzielone, gen. Roman Polko ocenił:

„To prezydent Trump już od roku wysyła sygnały do Putina, czerwony dywan przed nim rozwija, z pokłonami go wita. Mamy jeszcze konia trojańskiego: Orbana i Fico, ale to nie jest standard zachodni”.

„Fundamentem współczesnej demokracji – i to kilkadziesiąt lat było podstawą świata zachodu – to była siła ekonomiczna, potęga militarna i oczywiście system wartości. Tego systemu wartości nie rozbija żadne państwo, które uczestniczy w tym ćwiczeniu, czy też Polska, tylko rozbija dokładnie prezydent Trump. Mówienie o tym, że część terytorium Sojuszu, które należy do Danii, ma należeć do Stanów Zjednoczonych, to jest coś, co się w głowie nie mieści. To jest powrót do koncertu mocarstw”

- diagnozował sytuację.

 

„Grenlandia jest częścią Danii”

„Ku mojemu zdumieniu można mówić, że sprawiedliwym w tym wypadku okazuje się być Rosja – i rozgrywa to oczywiście propaganda rosyjska, która mówi, że Grenlandia jest częścią Danii, bo tak mówi prawo międzynarodowe. Nie spodziewałem się sytuacji takiej, że będę musiał mówić, że Ławrow ma rację, Grenlandia jest częścią Danii i nikt nie ma prawa przejmować tego terytorium, ogłaszać, że jest to terytorium własnego państwa”

- wyznał Polko.

„Stany Zjednoczone szczerze mówiąc nie muszą jechać tam na ćwiczenia, bo już tam mają swoją bazę. Kiedyś miały tych baz kilkadziesiąt, teraz mają jedną bazę i z żołnierzami amerykańskimi z pewnością nasi natowscy partnerzy też będą dogadywać się w kwestiach tych ćwiczeń, także trudno mówić o nieobecności tam tych ludzi, bo Amerykanie już na Grenlandii są”

- dodał odnosząc się do planowanych manewrów na Grenlandii.



 

Polecane