200-procentowe cła na francuskie wina? Francja odpowiada Trumpowi
Co musisz wiedzieć:
- Francja uznała groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące nałożenia 200-procentowych ceł na francuskie wina i szampany za „nieakceptowalne”.
- Według otoczenia prezydenta Emmanuela Macrona próby wywierania presji handlowej w celu wpływania na politykę zagraniczną są „nie do przyjęcia”.
- Francuska minister rolnictwa ostrzegła, że sprawa nie może pozostać bez reakcji całej Unii Europejskiej.
Paryż reaguje na groźby Trumpa
Źródła w otoczeniu francuskiego prezydenta przekazały, że Paryż uważa, iż groźby nałożenia ceł w celu „wpłynięcia na politykę zagraniczną” kraju są „nieakceptowalne i nieskuteczne”.
Minister rolnictwa Annie Genevard powiedziała w telewizji TF1, że groźby w sprawie ceł „nie mogą pozostać bez reakcji nie tylko ze strony w Francji, ale i całej Unii Europejskiej”. Genevard przypomniała, że branża winiarska we Francji już przeżywa problemy.
- Strzelanina w ratuszu. Nie żyją dwie osoby
- Warszawa bez wody w kilku dzielnicach. Mróz wywołuje kolejne awarie
- Śledztwo ws. Dr. Oetker się przeciąga
- Astronomowie nie kryją zaskoczenia. Ten obiekt nie był aktywny od 100 mln lat
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Jak polskie służby wyszły z Niemiec, a BND zostało w Polsce
- Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic
Groźby Donalda Trumpa
Trump reagując na stanowisko Macrona w sprawie Rady Pokoju, zagroził, że podwyższy cła na wina i szampany z Francji do 200 procent. W poniedziałek AFP podała, powołując się na otoczenie Macrona, że Francja nie chce na obecnym etapie udzielić pozytywnej odpowiedzi na zaproszenie do tej rady, która ma m.in. nadzorować nowe władze Strefy Gazy.
Źródło w otoczeniu Macrona powiedziało w poniedziałek AFP, że Francja „analizuje wraz ze swymi partnerami proponowane ramy prawne”. Oceniło też, że „karta” Rady „wykracza poza samą kwestię Gazy”. Pojawiają się „ważne kwestie, w tym dotyczące poszanowania zasad i struktury Narodów Zjednoczonych”, które nie mogą „w żadnym wypadku być kwestionowane” – dodało źródło.
Na czele Rady Pokoju stanął osobiście Trump. W jej skład mają też wejść m.in.: sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)




