Większość Europejczyków sprzeciwia się wysłaniu wojsk i broni na Ukrainę
Co musisz wiedzieć:
- 69% Europejczyków odrzuca pomysł wysyłania żołnierzy na Ukrainę.
- 51% obywateli państw europejskich sprzeciwia się dostawom broni na Ukrainę.
- Najnowsze dane wskazują, że sceptycyzm wobec Brukseli stał się dominującą pozycją w większej części UE.
Większość jest przeciwna wysłaniu i broni, i żołnierzy
Z sondażu wynika, że 69% Europejczyków odrzuca pomysł wysyłania żołnierzy na Ukrainę, a 51% sprzeciwia się dostawom broni.
Najnowsze dane wskazują, że sceptycyzm wobec Brukseli stał się dominującą pozycją w większej części UE.
- Komunikat dla mieszkańców Lublina
- Francja przechwyciła tankowiec rosyjskiej floty cieni na Morzu Śródziemnym
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Sprawa Iwony Wieczorek wciąż budzi emocje. Prokuratura zabiera głos
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Coś pękło w Niemczech. Przełomowy raport Fundacji Adenauera ws. multikulturalizmu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Zwróciła się od transseksualisty per "pan". Pielęgniarka zawieszona po incydencie w szpitalu
„Podział między Brukselą a obywatelami”
Komentując ustalenia, rzecznik rządu węgierskiego Zoltán Kovács podkreślił na X, że sondaż „ujawnia wyraźny podział między Brukselą a obywatelami Europy w kwestii wojny na Ukrainie”.
Sprzeciw jest szczególnie silny w kilku krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Na Węgrzech, w Bułgarii i Słowenii ponad 80% respondentów sprzeciwia się zaangażowaniu wojskowemu. Jedynie w Szwecji poparcie dla wysłania wojsk na Ukrainę jest opinią dominującą (47%), podczas gdy wszędzie indziej ci, którzy się temu sprzeciwiają, stanowią bezwzględną większość. Europejczycy są wyraźnie bardziej zmęczeni eskalacją w częściach UE, które są geograficznie bliższe konfliktowi.
Kraje Zachodu przechodzą na pozycję wojenną
Dane pojawiają się, gdy między innymi Niemcy, Francja i Wielka Brytania przygotowują się do ponownego wprowadzenia obowiązkowego poboru do wojska i po cichu przechodzą na pozycję wojenną.
Analitycy twierdzą, że ustalenia mogą mieć istotne konsekwencje polityczne, zwłaszcza że rządy UE stoją w obliczu wewnętrznej presji związanej z rosnącymi kosztami, obawami o bezpieczeństwo i zmęczeniem wyborców związanym z przedłużającym się konfliktem. Badanie Századvég wskazuje, że chociaż dynamika instytucjonalna w Brukseli pozostaje silna, poparcie społeczne dla głębszego zaangażowania wojskowego stale maleje w dużej części Europy.




