Sikorski otwarcie poparł ograniczanie wolności słowa? Szokujące słowa w Monachium

Debata o granicach wolności słowa wraca z nową siłą. Po prezydenckim wecie wobec ustawy wdrażającej DSA głos zabrał podczas konferencji w Monachium Radosław Sikorski, wskazując na „cywilizacyjne różnice” między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski / PAP/EPA/RONALD WITTEK

Co musisz wiedzieć:

  • W tle weto do ustawy o DSA
  • Spór o model wolności słowa
  • Różnice między USA a Europą

 

Kontekst: weto do ustawy wdrażającej DSA

W styczniu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny Digital Services Act. Podkreślał, że choć regulacje dotyczące internetu wymagają odpowiedzialnych rozwiązań, nie można wprowadzać przepisów oddających kontrolę nad treściami urzędnikom podległym rządowi.

Prezydent wskazywał, że zamiast realnej kontroli sądowej w ustawie pojawił się mechanizm administracyjny, który w jego ocenie mógł prowadzić do ograniczania wolności słowa. Powoływał się przy tym na art. 54 Konstytucji, gwarantujący obywatelom wolność wyrażania poglądów.

Sikorski: „Mamy cywilizacyjną różnicę”

Do kwestii wolności słowa odniósł się wczoraj szef dyplomacji Radosław Sikorski. Jak stwierdził podczas konferencji w Monachium, między Europą a Stanami Zjednoczonymi istnieje zasadnicza różnica w podejściu do tej kwestii.

Mamy rzeczywistą, cywilizacyjną różnicę w rozumieniu wolności słowa. W Stanach Zjednoczonych jest ma ona wartość niemal absolutną. Wygranie sprawy o zniesławienie czy pomówienie jest tam prawie niemożliwe

- stwierdził minister

 

Europa - wolność i odpowiedzialność

Zdaniem Sikorskiego w Europie - z powodów historycznych - model wolności słowa postrzegany jest odmiennie.

W Europie natomiast - z uzasadnionych powodów historycznych - wygląda to inaczej. Na przykład w Polsce zakazane jest publiczne opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem, właśnie ze względu na nasze doświadczenia historyczne. Wierzymy w wolność słowa połączoną z odpowiedzialnością

- tłumaczył Sikorski.

 

„Nie zaakceptuję narzucania wartości”

Sikorski odniósł się także do ubiegłorocznej wypowiedzi wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, który miał określić europejskie podejście do wolności słowa jako formę cenzury.

Tymczasem rok temu wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasze rozumienie wolności słowa to cenzura. Ja się z tym po prostu nie zgadzam

- mówił polityk

Problem polega dziś na tym, że jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej - a to jest nie do zaakceptowania

- stwierdził.

 


 

POLECANE
„Samodeportuj się i spędź Walentynki z ukochaną osobą” - niecodzienne nagranie administracji USA Wiadomości
„Samodeportuj się i spędź Walentynki z ukochaną osobą” - niecodzienne nagranie administracji USA

Walentynki stały się okazją do mocnego komunikatu w sprawie nielegalnej imigracji. Administracja Donalda Trumpa opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym zachęca migrantów bez statusu prawnego w USA do dobrowolnego opuszczenia Stanów Zjednoczonych.

Doda podzieliła się radosną nowiną.  Ale się cieszę z ostatniej chwili
Doda podzieliła się radosną nowiną. "Ale się cieszę"

Doda podzieliła się radosną nowiną – zagra koncert na PGE Narodowym w Warszawie. Wydarzenie zaplanowano na 2027 rok.

Wyłączenia prądu w Katowicach. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Katowicach. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy Katowic muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawie prądu. Sprawdź, gdzie nastąpią wyłączenia.

Sikorski otwarcie poparł ograniczanie wolności słowa? Szokujące słowa w Monachium pilne
Sikorski otwarcie poparł ograniczanie wolności słowa? Szokujące słowa w Monachium

Debata o granicach wolności słowa wraca z nową siłą. Po prezydenckim wecie wobec ustawy wdrażającej DSA głos zabrał podczas konferencji w Monachium Radosław Sikorski, wskazując na „cywilizacyjne różnice” między Europą a Stanami Zjednoczonymi.

Władimir Siemirunnij zdobył srebrny medal. Rosja nam tego nie wybaczy tylko u nas
Władimir Siemirunnij zdobył srebrny medal. Rosja nam tego nie wybaczy

Srebrny medal zdobyty przez Władimir Siemirunnij na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 to nie tylko sportowy sukces. Urodzony w Rosji panczenista, który otrzymał polskie obywatelstwo i trenuje w Tomaszowie Mazowieckim, stał się symbolem szerszej dyskusji o polityce, migracji i znaczeniu sportu w relacjach międzynarodowych. Czy jeden medal może mieć geopolityczne konsekwencje?

Ostrzeżenie dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Ostrzeżenie dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego opublikowało ostrzeżenia dla 16 powiatów w woj. podkarpackim. Dotyczą intensywnych opadów śniegu.

Skandal w ukraińskiej energetyce. Polityk zatrzymany przez NABU za korupcję z ostatniej chwili
Skandal w ukraińskiej energetyce. Polityk zatrzymany przez NABU za korupcję

Były minister energetyki Ukrainy został zatrzymany podczas próby opuszczenia kraju. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy potwierdziło, że chodzi o Hermana Hałuszczenkę, który figuruje w śledztwie dotyczącym wielomilionowej afery korupcyjnej w sektorze energetycznym.

Szokujące słowa europoseł Lewicy. Nagranie wywołało burzę w sieci z ostatniej chwili
Szokujące słowa europoseł Lewicy. Nagranie wywołało burzę w sieci

W studiu Radia ZET padły słowa, które oburzenie w sieci. Joanna Scheuring-Wielgus w szokujący sposób odpowiedziała na uwagę o możliwym zastępstwie prezydenta przez marszałka Włodzimierza Czarzastego.

USA wycofują się z polityki klimatycznej. Berlin mówi o „ideologicznej” motywacji pilne
USA wycofują się z polityki klimatycznej. Berlin mówi o „ideologicznej” motywacji

Administracja USA usunęła prawną podstawę niemal wszystkich federalnych regulacji klimatycznych. Decyzja prezydenta Donalda Trumpa i szefa EPA oznacza, że gazy cieplarniane nie są już uznawane za zagrożenie dla zdrowia publicznego i dobrobytu.

Najpierw śnieg, potem siarczysty mróz. W tych regionach będzie najtrudniej z ostatniej chwili
Najpierw śnieg, potem siarczysty mróz. W tych regionach będzie najtrudniej

Arktyczne powietrze wchodzi do Polski. W niedzielę śnieg na południu, w centrum i na wschodzie, a w nocy spadki temperatury nawet do minus 22 st. C – informuje w niedzielnym komunikacie IMGW.

REKLAMA

Sikorski otwarcie poparł ograniczanie wolności słowa? Szokujące słowa w Monachium

Debata o granicach wolności słowa wraca z nową siłą. Po prezydenckim wecie wobec ustawy wdrażającej DSA głos zabrał podczas konferencji w Monachium Radosław Sikorski, wskazując na „cywilizacyjne różnice” między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski / PAP/EPA/RONALD WITTEK

Co musisz wiedzieć:

  • W tle weto do ustawy o DSA
  • Spór o model wolności słowa
  • Różnice między USA a Europą

 

Kontekst: weto do ustawy wdrażającej DSA

W styczniu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny Digital Services Act. Podkreślał, że choć regulacje dotyczące internetu wymagają odpowiedzialnych rozwiązań, nie można wprowadzać przepisów oddających kontrolę nad treściami urzędnikom podległym rządowi.

Prezydent wskazywał, że zamiast realnej kontroli sądowej w ustawie pojawił się mechanizm administracyjny, który w jego ocenie mógł prowadzić do ograniczania wolności słowa. Powoływał się przy tym na art. 54 Konstytucji, gwarantujący obywatelom wolność wyrażania poglądów.

Sikorski: „Mamy cywilizacyjną różnicę”

Do kwestii wolności słowa odniósł się wczoraj szef dyplomacji Radosław Sikorski. Jak stwierdził podczas konferencji w Monachium, między Europą a Stanami Zjednoczonymi istnieje zasadnicza różnica w podejściu do tej kwestii.

Mamy rzeczywistą, cywilizacyjną różnicę w rozumieniu wolności słowa. W Stanach Zjednoczonych jest ma ona wartość niemal absolutną. Wygranie sprawy o zniesławienie czy pomówienie jest tam prawie niemożliwe

- stwierdził minister

 

Europa - wolność i odpowiedzialność

Zdaniem Sikorskiego w Europie - z powodów historycznych - model wolności słowa postrzegany jest odmiennie.

W Europie natomiast - z uzasadnionych powodów historycznych - wygląda to inaczej. Na przykład w Polsce zakazane jest publiczne opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem, właśnie ze względu na nasze doświadczenia historyczne. Wierzymy w wolność słowa połączoną z odpowiedzialnością

- tłumaczył Sikorski.

 

„Nie zaakceptuję narzucania wartości”

Sikorski odniósł się także do ubiegłorocznej wypowiedzi wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, który miał określić europejskie podejście do wolności słowa jako formę cenzury.

Tymczasem rok temu wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasze rozumienie wolności słowa to cenzura. Ja się z tym po prostu nie zgadzam

- mówił polityk

Problem polega dziś na tym, że jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej - a to jest nie do zaakceptowania

- stwierdził.

 



 

Polecane