Przemysław Jarasz: "Weekendowe szkolenie wojskowe śląskich „terytorialsów” w Gliwicach"

Pierwsze szkolenia rotacyjne w 13. Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej  odbyły się w miniony weekend w Gliwicach. Trzystu żołnierzy, którzy w październiku składali wojskową przysięgę, zjechali się z różnych miast Śląska, by doskonalić żołnierski fach. Po szkoleniu stricte wojskowym, przyszedł czas na ćwiczenia z udzielania wsparcia cywilom. "Terytorialsi" uczyli się pomocy ofiarom wypadku drogowego, osobom po utracie przytomności czy też tonącym. 
/ 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej



Instruktorami byli nie tylko żołnierze, ale i fachowcy z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. 
- W sytuacji, gdy zagrożone jest ludzkie życie, trzeba się wykazać wielkim opanowaniem i wiedzieć, co robić
– przyznaje uczestniczący w szkoleniu szeregowy Maciej Ciepiel.
Jak dodają jego koledzy, tego typu szkolenie powinno odbywać się często, by konkretne nawyki weszły w krew i tzw. pamięć mięśniową. 

Gdy zapadł zmrok, żołnierze z mapami i kompasami wyruszyli do lasu, by tam poznać podstawowe zasady przetrwania. Docierając do kolejnych punktów, których współrzędne otrzymywali od dowódcy, dowiadywali się po kolei między innymi jak rozpalić ogień czy też zdobyć wodę. Przy czym całą trasę pokonywali w ciemności – czerwone światło czołówki zapalali tylko, by sprawdzić na mapie cel i swoją pozycję. 
 
- Ci wszyscy żołnierze, którzy zgłosili się do Wojsk Obrony Terytorialnej, są trochę jak strażacy ochotnicy – na co dzień funkcjonują w swoim środowisku „cywilnym” i normalnie pracują w różnych firmach i zakładach, zaś w odpowiednim czasie przyjeżdżają na tego typu szkolenia lub np. ćwiczenia poligonowe
– mówi Monika Ligejka z 13 Śląskiej Obrony terytorialnej w Katowicach.

Do końca roku w brygadzie tej służyć będzie w sumie ponad 400 żołnierzy. Ich zaangażowanie jest doceniane także materialnie - za każdą swoją dyspozycyjność otrzymują konkretne wynagrodzenie. Miesięcznie jest to 320 złotych za tzw. dyspozycyjność do weekendowych szkoleń odbywających się raz w miesiącu. To tego po 100 złotych za każdy dzień spędzony w mundurze. W sumie daje to minimalną kwotę około 500 złotych miesięcznie. Do tego co jakiś czas ogłaszane są 14-dniowe zajęcia poligonowe, także płacone po około 100 złotych za każdy dzień. 

Cykl szkoleń zakończy się dopiero po 3 latach, kiedy to terytorialsi uzyskają pełną gotowość do działań wojskowych.
- Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. W czasie pokoju to zadanie realizowane jest m.in. w formie przeciwdziałania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych oraz prowadzenia działań ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. Natomiast na wypadek wojny WOT będzie wsparciem wojsk operacyjnych w strefie działań bezpośrednich, a poza nią stanowić będzie siłę wiodącą
– podkreśla Monika Ligejka. 
Przemysław Jarasz
foto: 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej

 

 

POLECANE
1 stycznia Ukraińcy uczcili zbrodniarza Stepana Banderę gorące
1 stycznia Ukraińcy uczcili zbrodniarza Stepana Banderę

Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć opublikowało na platformie X zdjęcia z obchodów kolejnej rocznicy urodzin Stepana Bandery, którą Ukraińcy obchodzili 1 stycznia 2026 roku w wielu miastach, w tym we Lwowie, Drohobyczu i Mościskach.

Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne pilne
Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne

Od stycznia wzrasta opłata abonamentowa za odbiorniki radiowe i telewizyjne. Za radio trzeba będzie zapłacić 9,50 zł miesięcznie (w 2025 r. opłata wynosiła 8,70 zł), za telewizję – 30,50 zł (w 2025 r. – 27,30 zł).

Ekspert: Umowa UE–Mercosur uderzy w całą polską gospodarkę z ostatniej chwili
Ekspert: Umowa UE–Mercosur uderzy w całą polską gospodarkę

„Rolnictwo nie jest problemem polskiej gospodarki. Jest jej ubezpieczeniem” – napisał na Facebooku Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Koszmar na S7. „Dopiero od kilku godzin dochodzę do siebie” gorące
Koszmar na S7. „Dopiero od kilku godzin dochodzę do siebie”

Znana obrończyni życia Kaja Godek napisała na platformie X, jak wyglądały działania służb wobec stojących w korku na S7 ludzi. „Powinna być dymisja za dymisją” – oceniła.

W 2026 r. AI będzie wykorzystywana coraz częściej do oszustw i wyłudzeń. Raport Wiadomości
W 2026 r. AI będzie wykorzystywana coraz częściej do oszustw i wyłudzeń. Raport

Zaawansowane boty AI w 2026 r. będą coraz częściej wykorzystywane do kampanii dezinformacyjnych, oszustw i wyłudzeń – wynika z raportu firmy Eset. Analitycy przewidują też m.in. wzrost aktywności grup cyberprzestępczych w Polsce powiązanych z Białorusią i Rosją.

Internet obiegło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w Crans-Montana z ostatniej chwili
Internet obiegło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w Crans-Montana

Do sieci trafiło zdjęcie pokazujące moment wybuchu pożaru w klubie w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana.

Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

Nie żyje najcięższy człowiek świata Wiadomości
Nie żyje najcięższy człowiek świata

Juan Pedro Franco, znany na całym świecie jako najcięższy człowiek świata, zmarł w Wigilię 24 grudnia 2025 roku. Miał 41 lat. Meksykanin odszedł w szpitalu w Aguascalientes w wyniku powikłań związanych z infekcją nerek.

Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

REKLAMA

Przemysław Jarasz: "Weekendowe szkolenie wojskowe śląskich „terytorialsów” w Gliwicach"

Pierwsze szkolenia rotacyjne w 13. Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej  odbyły się w miniony weekend w Gliwicach. Trzystu żołnierzy, którzy w październiku składali wojskową przysięgę, zjechali się z różnych miast Śląska, by doskonalić żołnierski fach. Po szkoleniu stricte wojskowym, przyszedł czas na ćwiczenia z udzielania wsparcia cywilom. "Terytorialsi" uczyli się pomocy ofiarom wypadku drogowego, osobom po utracie przytomności czy też tonącym. 
/ 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej



Instruktorami byli nie tylko żołnierze, ale i fachowcy z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. 
- W sytuacji, gdy zagrożone jest ludzkie życie, trzeba się wykazać wielkim opanowaniem i wiedzieć, co robić
– przyznaje uczestniczący w szkoleniu szeregowy Maciej Ciepiel.
Jak dodają jego koledzy, tego typu szkolenie powinno odbywać się często, by konkretne nawyki weszły w krew i tzw. pamięć mięśniową. 

Gdy zapadł zmrok, żołnierze z mapami i kompasami wyruszyli do lasu, by tam poznać podstawowe zasady przetrwania. Docierając do kolejnych punktów, których współrzędne otrzymywali od dowódcy, dowiadywali się po kolei między innymi jak rozpalić ogień czy też zdobyć wodę. Przy czym całą trasę pokonywali w ciemności – czerwone światło czołówki zapalali tylko, by sprawdzić na mapie cel i swoją pozycję. 
 
- Ci wszyscy żołnierze, którzy zgłosili się do Wojsk Obrony Terytorialnej, są trochę jak strażacy ochotnicy – na co dzień funkcjonują w swoim środowisku „cywilnym” i normalnie pracują w różnych firmach i zakładach, zaś w odpowiednim czasie przyjeżdżają na tego typu szkolenia lub np. ćwiczenia poligonowe
– mówi Monika Ligejka z 13 Śląskiej Obrony terytorialnej w Katowicach.

Do końca roku w brygadzie tej służyć będzie w sumie ponad 400 żołnierzy. Ich zaangażowanie jest doceniane także materialnie - za każdą swoją dyspozycyjność otrzymują konkretne wynagrodzenie. Miesięcznie jest to 320 złotych za tzw. dyspozycyjność do weekendowych szkoleń odbywających się raz w miesiącu. To tego po 100 złotych za każdy dzień spędzony w mundurze. W sumie daje to minimalną kwotę około 500 złotych miesięcznie. Do tego co jakiś czas ogłaszane są 14-dniowe zajęcia poligonowe, także płacone po około 100 złotych za każdy dzień. 

Cykl szkoleń zakończy się dopiero po 3 latach, kiedy to terytorialsi uzyskają pełną gotowość do działań wojskowych.
- Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. W czasie pokoju to zadanie realizowane jest m.in. w formie przeciwdziałania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych oraz prowadzenia działań ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. Natomiast na wypadek wojny WOT będzie wsparciem wojsk operacyjnych w strefie działań bezpośrednich, a poza nią stanowić będzie siłę wiodącą
– podkreśla Monika Ligejka. 
Przemysław Jarasz
foto: 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej

 


 

Polecane