Przewodniczący Solidarności Piotr Duda: Nie jestem zwolennikiem zasady „wszystko albo nic”

– Praktyczna ochrona działaczy związkowych to dla mnie postulat numer jeden, ale tak naprawdę każdy z nich ma swoją wartość. Sztuką dialogu jest kompromis i w tym porozumieniu z rządem został on osiągnięty – mówi przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda w rozmowie z Marcinem Krzeszowcem.
Przewodniczący Solidarności Piotr Duda
Przewodniczący Solidarności Piotr Duda / fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

– Panie Przewodniczący, 7 czerwca podpisał Pan z premierem Mateuszem Morawieckim porozumienie kończące półroczne negocjację rządu z Solidarnością. W jakim stopniu Związek jest zadowolony z tej kompromisowej umowy?

– To były trudne rozmowy, co ważne – rozszerzone o nowe postulaty. Przypomnę, że pierwsze postulaty, które przedstawiliśmy stronie rządowej, które miały być na sztandarach podczas demonstracji 17 listopada, to były emerytury stażowe, pomoc dla przedsiębiorstw energochłonnych i podwyżki w sferze finansów publicznych. Porozumienie, które nam się udało wynegocjować i na które zgodziła się Komisja Krajowa, to porozumienie nie branżowe, nie płacowe, tylko systemowe. Dla mnie najważniejszym postulatem, którego nie mogliśmy przez kolejne kilkanaście, a może i więcej lat wynegocjować z kolejnym rządami, to ochrona działaczy związkowych przed nieuzasadnionymi zwolnieniami z zakładów pracy; a tak faktycznie przed zwolnieniami po to, by zlikwidować w zakładzie pracy związek zawodowy „Solidarność”. Praktyczna ochrona działaczy związkowych to dla mnie postulat numer jeden, ale tak naprawdę każdy z nich ma swoją wartość. Sztuką dialogu jest kompromis i tutaj został on osiągnięty. Pewnie, że w niektórych obszarach mogło to wyglądać lepiej, ale nie jestem zwolennikiem zasady „wszystko albo nic”.

– Porozumienie z rządem nie oznacza końca negocjacji. Zapowiedziano już, że rozmowy będą toczyły się nadal, choćby w sprawie emerytur stażowych czy rozwiązań systemowych w obszarze pomocy społecznej. Czy będzie się to odbywać w tej samej formule, co do tej pory?

– Trudno mi powiedzieć, jaką formułę przyjmiemy. Najważniejsze, żeby były to rozmowy skuteczne. Warto podkreślić, że dotychczas nie było żadnej zgody politycznej ze strony rządu na emerytury stażowe. Zrobiliśmy naprawdę wielki postęp. Nie można mieć wszystkiego od razu. Co do przyszłych rozmów z rządem, to nie wiem, w jakiej formule się odbędą, ale nie ma w porozumieniu zapisanego punktu, że kończy ono jakiekolwiek rozmowy Solidarności z rządem. Wręcz przeciwnie, bo te punkty dotyczące DPS-ów czy emerytur stażowych otwierają nam drogę do kolejnych negocjacji. Projekty wypełniające punkty porozumienia są już po pierwszym czytaniu w Sejmie, mają pozytywną opinię Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i w piątek powinny zostać przyjęte. Potem Senat i podpis prezydenta. Mam nadzieję, że wszystkie nasze postulaty zostaną szybko przyjęte.

– Przechodząc do poszczególnych punktów porozumienia, chciałbym zapytać o ten dotyczący umowy społecznej dla górnictwa kamiennego. Co w tej kwestii postuluje „S”?

– Związkowcy ze Śląska chcieli mieć gwarancję, że umowa społeczna tam zawarta będzie realizowana przez polski rząd i notyfikowana przez Komisję Europejską. Od podpisania tej umowy wiele się wydarzyło, choćby wybuchła wojna na Ukrainie, co wpłynęło również na nasze bezpieczeństwo energetyczne. To samo dotyczy polityki energetycznej Polski, czyli tzw. PEP, która także jest opisana w tym porozumieniu. Ten dokument trzeba wypracować szerzej, nie tylko dla energetyki, ale i dla górnictwa, i dla całego systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nie chcemy, żeby był on co miesiąc zmieniany.

– Dużą część porozumienia obejmują różnego rodzaju gratyfikacje finansowe dla pracowników budżetówki, nauczycieli czy pracowników DPS-ów. Te środki to częściowa rekompensata za wysoką inflację i wstęp do rozmów o bardziej systemowej formie uregulowania wynagrodzeń w tych sektorach?

– Na pewno tak. Chcemy rozmawiać na temat systemowych rozwiązań nie tylko w domach pomocy społecznej, ale i szeroko rozumianej budżetówce. Rozpoczęliśmy te rozmowy już w 2019 roku, ale skończyła się kadencja parlamentu. Na ten moment wynegocjowane przez Solidarność gratyfikacje finansowe to maksimum, które mogliśmy uzyskać od rządu. Jeśli ktoś potrafi więcej i lepiej, będziemy mu kibicować. Warto również podkreślić, że dużą wartością dla wszystkich pracowników jest odmrożenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. To jest kwintesencja solidarności z tymi, którzy potrzebują jej najbardziej. I o to zabiegaliśmy w tym porozumieniu. To nie porozumienie branżowe, płacowe, tylko systemowe, które jest nam bardzo potrzebne.

– W swoim wystąpieniu w Hucie Stalowa Wola zapowiedział Pan również kolejną transzę pomocy dla przedsiębiorstw energochłonnych. Jak duże będzie to wsparcie?

– To będzie około pięciu miliardów złotych. Uwzględniliśmy także postulaty części pracodawców, którzy chcą, aby przyznane środki były wypłacane w transzach. Podtrzymana została decyzja, że firma energochłonna musi wykazać, iż koszty zakupu energii elektrycznej i gazu ziemnego stanowiły co najmniej 3 procent wartości jej przychodu.

– Na koniec chciałbym poruszyć kwestię emerytur. Solidarność „uratowała” emerytury pomostowe, a w kwestii „stażówek” udało się – jak powiedział prezes PiS – otworzyć do nich drogę. Z jakich pozycji rozpoczną się nowe negocjacje w tej sprawie?

– Jeśli chodzi o emerytury pomostowe, to dla nas jest to zrealizowanie postulatu z 2007 roku. Natomiast w kwestii emerytur stażowych uzyskaliśmy wreszcie jasne stanowisko strony rządowej i to, że druga strona akceptuje okresy składkowe, a nie nieskładkowe. Dla nas to nie ma większego znaczenia, bo w projekcie obywatelskim Solidarności jest zapisane, że każdy musi uzbierać sobie kapitał pozwalający na wypłatę minimalnej emerytury. Dlatego każdemu powinno zależeć, by mieć jak najwięcej okresów składkowych, bo bez tego nie przejdzie na emeryturę stażową – to jest klucz do wszystkiego.

Tekst pochodzi z Tygodnika Solidarność nr 25 (1795).


 

POLECANE
Sześć partii skażonej wołowiny z Ameryki Płd. Służby sanitarne wydały ostrzeżenie z ostatniej chwili
Sześć partii skażonej wołowiny z Ameryki Płd. Służby sanitarne wydały ostrzeżenie

Sześć partii brazylijskiej wołowiny z niedozwolonym w Unii Europejskiej hormonem wykryto w Niderlandach. Część mięsa została już wprowadzona do obrotu i spożyta, a sprawa wywołała dyskusję o bezpieczeństwie importu spoza UE.

IMGW wydał komunikat. Oto, co nas czeka z ostatniej chwili
IMGW wydał komunikat. Oto, co nas czeka

IMGW prognozuje na niedzielę i poniedziałek duże zachmurzenie, opady deszczu, śniegu i lokalnie marznącego deszczu. Miejscami wystąpią mgły, gołoledź oraz silny wiatr.

Demolka na oczach klientów. Nagranie z supermarketu obiegło internet z ostatniej chwili
Demolka na oczach klientów. Nagranie z supermarketu obiegło internet

W markecie w Altenburgu w Turyngii 27-letni Afgańczyk zdemolował alejki z towarem. Nagranie obiegło internet – informują niemieckie media.

Ponad 65 proc. mówi „nie”. Zły sygnał dla rządu Tuska z ostatniej chwili
Ponad 65 proc. mówi „nie”. Zły sygnał dla rządu Tuska

Mieszkańcy średnich miast coraz krytyczniej oceniają ostatnie 2,5 roku rządów Donalda Tuska. Ponad 65 proc. badanych przyznaje, że ich sytuacja się nie poprawiła, a często wręcz pogorszyła. Politolog mówi wprost o „pustynnieniu Polski powiatowej”.

To koniec aplikacji mObywatel? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
To koniec aplikacji mObywatel? Jest projekt ustawy

– Na podstawie uzasadnienia projektu noweli, która ma wprowadzić europejski portfel tożsamości cyfrowej, można podejrzewać, że czeka nas pożegnanie z mObywatelem – ocenił w rozmowie z PAP Paweł Makowiec z portalu cyberdefence24.pl. – Należy poczekać na stanowisko Ministerstwa Cyfryzacji w tej sprawie – dodał.

Łyżwa rywalki uderzyła ją w twarz. Nowe informacje ws. wypadku polskiej panczenistki z ostatniej chwili
Łyżwa rywalki uderzyła ją w twarz. Nowe informacje ws. wypadku polskiej panczenistki

Po dramatycznym upadku podczas olimpijskiego wyścigu na 1500 metrów w short tracku Kamila Sellier trafiła do szpitala i przeszła zabieg. Największe obawy dotyczyły oka zawodniczki. Szef polskiej misji olimpijskiej przekazał najnowsze informacje o jej stanie zdrowia.

Burza w Pałacu Buckingham. Wyciekł e-mail do króla Karola III z ostatniej chwili
Burza w Pałacu Buckingham. Wyciekł e-mail do króla Karola III

Pałac miał dostać ostrzeżenie już w 2019 roku. Brytyjskie media ujawniają e-mail dotyczący byłego księcia Andrzeja i jego relacji z finansistą – informuje brytyjski Daily Mail.

Nie tylko Collegium Humanum. Na wrocławskiej uczelni można było zaliczyć semestr w godzinę Wiadomości
Nie tylko Collegium Humanum. Na wrocławskiej uczelni można było zaliczyć semestr w godzinę

Godzina wystarczyła, by przejść przez pół roku studiów podyplomowych. Tak - według relacji opisanej przez „Newsweek” - ma wyglądać nauka w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Kontrola ministerstwa wykazała szereg nieprawidłowości.

Pellet znika ze składów, ceny szybują. Polacy ruszyli po tańszy opał do sąsiada pilne
Pellet znika ze składów, ceny szybują. Polacy ruszyli po tańszy opał do sąsiada

Mroźna zima wywróciła rynek pelletu do góry nogami. W wielu miejscach towar jest dostępny tylko na zamówienie, a ceny potrafią sięgać 3 tys. zł za tonę. Coraz więcej Polaków szuka więc opału za granicą.

Kijów krytykuje żądania Węgier i Słowacji ws. ropy: To prowokacyjne i nieodpowiedzialne gorące
Kijów krytykuje żądania Węgier i Słowacji ws. ropy: "To prowokacyjne i nieodpowiedzialne"

Bratysława i Budapeszt jasno postawiły sprawę - jeśli tranzyt ropy rurociągiem „Przyjaźń” nie zostanie wznowiony, konsekwencje odczuje Kijów. Ukraina odpowiada ostrym oświadczeniem i mówi o „ultimatum”.

REKLAMA

Przewodniczący Solidarności Piotr Duda: Nie jestem zwolennikiem zasady „wszystko albo nic”

– Praktyczna ochrona działaczy związkowych to dla mnie postulat numer jeden, ale tak naprawdę każdy z nich ma swoją wartość. Sztuką dialogu jest kompromis i w tym porozumieniu z rządem został on osiągnięty – mówi przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda w rozmowie z Marcinem Krzeszowcem.
Przewodniczący Solidarności Piotr Duda
Przewodniczący Solidarności Piotr Duda / fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

– Panie Przewodniczący, 7 czerwca podpisał Pan z premierem Mateuszem Morawieckim porozumienie kończące półroczne negocjację rządu z Solidarnością. W jakim stopniu Związek jest zadowolony z tej kompromisowej umowy?

– To były trudne rozmowy, co ważne – rozszerzone o nowe postulaty. Przypomnę, że pierwsze postulaty, które przedstawiliśmy stronie rządowej, które miały być na sztandarach podczas demonstracji 17 listopada, to były emerytury stażowe, pomoc dla przedsiębiorstw energochłonnych i podwyżki w sferze finansów publicznych. Porozumienie, które nam się udało wynegocjować i na które zgodziła się Komisja Krajowa, to porozumienie nie branżowe, nie płacowe, tylko systemowe. Dla mnie najważniejszym postulatem, którego nie mogliśmy przez kolejne kilkanaście, a może i więcej lat wynegocjować z kolejnym rządami, to ochrona działaczy związkowych przed nieuzasadnionymi zwolnieniami z zakładów pracy; a tak faktycznie przed zwolnieniami po to, by zlikwidować w zakładzie pracy związek zawodowy „Solidarność”. Praktyczna ochrona działaczy związkowych to dla mnie postulat numer jeden, ale tak naprawdę każdy z nich ma swoją wartość. Sztuką dialogu jest kompromis i tutaj został on osiągnięty. Pewnie, że w niektórych obszarach mogło to wyglądać lepiej, ale nie jestem zwolennikiem zasady „wszystko albo nic”.

– Porozumienie z rządem nie oznacza końca negocjacji. Zapowiedziano już, że rozmowy będą toczyły się nadal, choćby w sprawie emerytur stażowych czy rozwiązań systemowych w obszarze pomocy społecznej. Czy będzie się to odbywać w tej samej formule, co do tej pory?

– Trudno mi powiedzieć, jaką formułę przyjmiemy. Najważniejsze, żeby były to rozmowy skuteczne. Warto podkreślić, że dotychczas nie było żadnej zgody politycznej ze strony rządu na emerytury stażowe. Zrobiliśmy naprawdę wielki postęp. Nie można mieć wszystkiego od razu. Co do przyszłych rozmów z rządem, to nie wiem, w jakiej formule się odbędą, ale nie ma w porozumieniu zapisanego punktu, że kończy ono jakiekolwiek rozmowy Solidarności z rządem. Wręcz przeciwnie, bo te punkty dotyczące DPS-ów czy emerytur stażowych otwierają nam drogę do kolejnych negocjacji. Projekty wypełniające punkty porozumienia są już po pierwszym czytaniu w Sejmie, mają pozytywną opinię Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i w piątek powinny zostać przyjęte. Potem Senat i podpis prezydenta. Mam nadzieję, że wszystkie nasze postulaty zostaną szybko przyjęte.

– Przechodząc do poszczególnych punktów porozumienia, chciałbym zapytać o ten dotyczący umowy społecznej dla górnictwa kamiennego. Co w tej kwestii postuluje „S”?

– Związkowcy ze Śląska chcieli mieć gwarancję, że umowa społeczna tam zawarta będzie realizowana przez polski rząd i notyfikowana przez Komisję Europejską. Od podpisania tej umowy wiele się wydarzyło, choćby wybuchła wojna na Ukrainie, co wpłynęło również na nasze bezpieczeństwo energetyczne. To samo dotyczy polityki energetycznej Polski, czyli tzw. PEP, która także jest opisana w tym porozumieniu. Ten dokument trzeba wypracować szerzej, nie tylko dla energetyki, ale i dla górnictwa, i dla całego systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nie chcemy, żeby był on co miesiąc zmieniany.

– Dużą część porozumienia obejmują różnego rodzaju gratyfikacje finansowe dla pracowników budżetówki, nauczycieli czy pracowników DPS-ów. Te środki to częściowa rekompensata za wysoką inflację i wstęp do rozmów o bardziej systemowej formie uregulowania wynagrodzeń w tych sektorach?

– Na pewno tak. Chcemy rozmawiać na temat systemowych rozwiązań nie tylko w domach pomocy społecznej, ale i szeroko rozumianej budżetówce. Rozpoczęliśmy te rozmowy już w 2019 roku, ale skończyła się kadencja parlamentu. Na ten moment wynegocjowane przez Solidarność gratyfikacje finansowe to maksimum, które mogliśmy uzyskać od rządu. Jeśli ktoś potrafi więcej i lepiej, będziemy mu kibicować. Warto również podkreślić, że dużą wartością dla wszystkich pracowników jest odmrożenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. To jest kwintesencja solidarności z tymi, którzy potrzebują jej najbardziej. I o to zabiegaliśmy w tym porozumieniu. To nie porozumienie branżowe, płacowe, tylko systemowe, które jest nam bardzo potrzebne.

– W swoim wystąpieniu w Hucie Stalowa Wola zapowiedział Pan również kolejną transzę pomocy dla przedsiębiorstw energochłonnych. Jak duże będzie to wsparcie?

– To będzie około pięciu miliardów złotych. Uwzględniliśmy także postulaty części pracodawców, którzy chcą, aby przyznane środki były wypłacane w transzach. Podtrzymana została decyzja, że firma energochłonna musi wykazać, iż koszty zakupu energii elektrycznej i gazu ziemnego stanowiły co najmniej 3 procent wartości jej przychodu.

– Na koniec chciałbym poruszyć kwestię emerytur. Solidarność „uratowała” emerytury pomostowe, a w kwestii „stażówek” udało się – jak powiedział prezes PiS – otworzyć do nich drogę. Z jakich pozycji rozpoczną się nowe negocjacje w tej sprawie?

– Jeśli chodzi o emerytury pomostowe, to dla nas jest to zrealizowanie postulatu z 2007 roku. Natomiast w kwestii emerytur stażowych uzyskaliśmy wreszcie jasne stanowisko strony rządowej i to, że druga strona akceptuje okresy składkowe, a nie nieskładkowe. Dla nas to nie ma większego znaczenia, bo w projekcie obywatelskim Solidarności jest zapisane, że każdy musi uzbierać sobie kapitał pozwalający na wypłatę minimalnej emerytury. Dlatego każdemu powinno zależeć, by mieć jak najwięcej okresów składkowych, bo bez tego nie przejdzie na emeryturę stażową – to jest klucz do wszystkiego.

Tekst pochodzi z Tygodnika Solidarność nr 25 (1795).



 

Polecane