Nauseda: Rosja nie chce pokoju i prezydent Nawrocki powiadomi o tym prezydenta Trumpa

Co musisz wiedzieć:
- Prezydent Litwy Gitanas Nauseda po spotkaniu w Warszawie oświadczył, że Rosja nie dąży do pokoju i że prezydent Karol Nawrocki przekaże tę ocenę prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi podczas planowanej wizyty w Waszyngtonie.
- W rozmowach uczestniczyli także prezydenci Łotwy i Estonii, premier Danii oraz – zdalnie – prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski; spotkanie miało na celu uzgodnienie wspólnego stanowiska wobec USA.
- Nauseda wskazał, że wobec agresywnej polityki Rosji konieczne są surowe sankcje i przemawianie „z pozycji siły”; dzień wcześniej Ukraina została zaatakowana 598 dronami i 31 pociskami, w Kijowie zginęły 23 osoby.
- Prezydent Estonii Alar Karis podkreślił, że nie wolno iść na kompromisy z Putinem, a prawdziwy pokój wymaga gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i jej członkostwa w NATO; obecność USA w Europie uznał za kluczowy element odstraszania.
- Prezydent RP Karol Nawrocki 3 września uda się do Waszyngtonu na rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Spotkanie przywódców regionu w Belwederze
W warszawskim spotkaniu uczestniczyli również prezydenci Łotwy i Estonii, Edgars Rinkeviczs i Alar Karis, premierka Danii Mette Frederiksen, a przez łącze wideo – prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
– Celem spotkania było uzgodnienie stanowisk i upewnienie się, że prezydent Trump usłyszy naszą ocenę obecnej sytuacji, perspektyw pokoju i zachowania Rosji – powiedział Nauseda w komentarzu wideo opublikowanym przez jego biuro. – Wszyscy rozumiemy, że Rosja nie dąży do pokoju w sposób autentyczny, że nie chce pokoju i że można go osiągnąć jedynie poprzez nałożenie na nią surowych środków i wzmocnienie mechanizmu sankcji – oświadczył litewski prezydent. – Administracja Stanów Zjednoczonych również powinna to zrozumieć – dodał.
– Wczorajsze wydarzenia w Ukrainie prawdopodobnie potwierdzają i dowodzą, że mamy rację, że Rosja nie ma zamiaru dążyć do pokoju, że próbuje zająć jeszcze więcej terytorium Ukrainy i że należy do niej przemawiać nie językiem dyplomacji, ale z pozycji siły – powiedział Nauseda.
W czwartek – przypomniała agencja BNS – Rosja ostrzelała Ukrainę 598 dronami i 31 pociskami. W Kijowie zginęły co najmniej 23 osoby.
Nauseda stwierdził, że poglądy Nawrockiego na wsparcie dla Ukrainy i kwestie regionalnego bezpieczeństwa nie różnią się od opinii premiera Donalda Tuska. Agencja BNS przypomniała, że w trakcie kampanii wyborczej Nawrocki sprzeciwiał się członkostwu Ukrainy w NATO i krytykował ten kraj za niewystarczające okazywanie wdzięczności Polsce. Wypowiadał się również przeciwko niektórym świadczeniom przyznawanym ukraińskim uchodźcom w Polsce, zwłaszcza zaś wypłacaniu 800 plus na dzieci uciekinierów, którzy nie podjęli pracy.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- Komunikat dla mieszkańców Kielc
- Przyczyny katastrofy F-16. Rzecznik Dowództwa Generalnego RSZ zabiera głos
- Komunikat dla mieszkańców Podkarpacia
- Komunikat dla mieszkańców Wrocławia
- Ruchniewicz odwołany. Jest oświadczenie Instytutu Pileckiego
„Putin nie jest godny zaufania”
Prezydent Estonii Karis oświadczył, że Europa musi wzmacniać wysiłki zmierzające zarówno do wspierania Ukrainy, jak i rozbudowy własnych zdolności obronnych oraz że musi zachować jedność we wspieraniu Ukrainy – przekazała BNS.
Według Karisa nie wolno iść na kompromis w imię pokoju. Pozorny pokój – ostrzegł estoński przywódca – doprowadzi do kolejnego aktu agresji. – Putin nie jest godny zaufania. Pokój osiągnięty na podstawie fałszywych przesłanek raczej nie zaspokoi jego apetytu – stwierdził. – Rosja stanowi długoterminowe i kompleksowe zagrożenie. Widzieliśmy ataki hybrydowe i działania floty cieni, sięgające nawet terytorium NATO – powiedział. – Pokój jest możliwy tylko dzięki stanowczym i prawnie wiążącym gwarancjom bezpieczeństwa dla Ukrainy, popartym realnymi zasobami i konkretnymi planami.
Członkostwo Ukrainy w NATO
– Członkostwo w NATO musi pozostać celem Ukrainy, ponieważ jest to najsilniejsza gwarancja bezpieczeństwa – powiedział Karis. Prezydent podkreślił znaczenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych i wkład tego kraju w zapewnienie bezpieczeństwa w Europie, nazywając amerykańską obecność „kluczowym elementem skutecznego odstraszania”.