FAZ: Polska dogoniła Niemcy pod względem wysokości długu publicznego
Co musisz wiedzieć:
- Prestiżowy dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung wskazuje, że Polska w ostatnich latach dogoniła Niemcy pod względem relacji długu publicznego do PKB, który w obu krajach ma wynosić około 65 procent.
- FAZ podkreśla jednak zasadniczą różnicę między krajami, ponieważ przy podobnym zadłużeniu polska gospodarka rozwija się dynamicznie, a niemiecka pozostaje w stagnacji.
- Według gazety Polska notuje wysoki wzrost gospodarczy mimo niestabilnej sceny politycznej.
- Publikacja zwraca też uwagę na rosnącą pozycję Polski na arenie międzynarodowej, w tym zaproszenie od prezydenta USA Donald Trump na spotkanie G20.
Polska zbliżyła się do Niemczech pod względem długu publicznego
Jak podkreśla niemiecki dziennik, w ostatnich latach Polska dogoniła Niemcy pod względem wysokości długu publicznego.
O ile jeszcze w 2022 roku był on w Polsce zdecydowanie niższy niż w Niemczech, teraz oba kraje są na zbliżonym poziomie. Szacuje się, że dług wyniesie w tym roku około 65 procent PKB
– czytamy w publikacji. Jak wskazano jednak, „nawet jeśli zadłużenie w stosunku do siły gospodarczej jest obecnie takie samo, nadal istnieje istotna różnica: w Niemczech ożywienie gospodarcze pozostaje mimo wszystko słabe i bezsilne”.
Wygląda na to, że Niemcy są syci, podczas gdy Polacy nadal głodni. W ubiegłym roku ich gospodarka wzrosła o 3,6 procent
– kwituje FAZ.
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
- PKP Cargo w ciągu dwóch lat pozbyło się prawie 5 tysięcy pracowników. Od dziś spółka ma nowego prezesa
- Tragiczny wypadek na Mazowszu. Nie żyje trzech pacjentów jadących na dializy
- Problemy z KSeF. Jest pilny komunikat
- "Nie ma drugiego takiego w Europie". Polska podpisała umowę na system antydronowy San
- Żurek szykuje zamach na TK? Chce przejąć kontrolę nad Trybunałem w drodze sejmowej uchwały
Krytyka polskiego rządu
W dalszej części tekstu autorzy wskazują, że w Polsce sytuacja polityczna pozostaje niestabilna, a mimo to udaje się zachować wzrost gospodarczy. Zupełnie inaczej jest w Niemczech.
Podczas gdy w Niemczech dobrobyt ulega stagnacji – nawet przy ogromnym nowym zadłużeniu produkt krajowy brutto wzrośnie w tym roku zaledwie o jeden procent – po drugiej stronie granicy sytuacja wygląda zupełnie inaczej: gospodarka kwitnie (...) Silna gospodarka, słaby rząd – tak można scharakteryzować sytuację w Polsce
– czytamy.
Co Polacy robią lepiej? – takie pytanie towarzyszyło niemieckiemu ministrowi finansów Larsowi Klingbeilowi podczas wczorajszej wizyty w Polsce
– wskazuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.
Autorom nie umknął również fakt, że Polska została zaproszona przez prezydenta USA Donalda Trumpa na najbliższe spotkanie krajów G20, czyli elitarnego grona dwudziestu największych gospodarek świata.
Wizyta niemieckiego wicekanclerza w Polsce
W poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański spotkał się z wicekanclerzem i ministrem finansów Niemiec Larsem Klingbeilem. Spotkanie wywołało wiele pytań. Po deklaracjach niemieckiego ministra o zacieśnianiu współpracy kluczowych państw Europy pojawiły się pytania, czy Polska – decyzją rządu Donalda Tuska – może dołączyć do formatu E6, nieformalnej inicjatywy Berlina, postrzeganej jako krok w stronę centralizacji Unii i osłabienia relacji transatlantyckich.
Kontynuowanie dotychczasowych działań nie jest w Europie możliwe. Dlatego połączyliśmy siły z Polską, Francją, Włochami, Hiszpanią i Holandią – nie jako ekskluzywny klub, ale jako kraje, które zobowiązały się do przyspieszenia postępu. Przygotowujemy decyzje w tym zakresie, na przykład dotyczące europejskiego rynku kapitałowego
– mówił Lars Klingbeil na wspólnej konferencji prasowej ze swoim polskim odpowiednikiem.
Eksperci komentują
Redaktor naczelna Radia Debata i ekspert ds. Niemiec Aleksandra Fedorska zwróciła uwagę, że wypowiedź Klingbeila może oznaczać, że decyzją rządu Donalda Tuska Polska może wejść do grupy E6.
Polski rząd [Donalda Tuska – red.] zgodził się na udział w antyamerykańskim projekcie E6 Berlina?
– pyta Aleksandra Fedorska, komentując wypowiedź niemieckiego wicekanclerza.
Głos w sprawie zabrał również analityk i komentator polityki zagranicznej Radosław Pyffel.
Wygląda na to, że Rząd RP wysyła kolejny pozytywny sygnał w stronę Niemiec i tym samym zapewne niemieckiej propozycji E6. "Musimy uczynić Europę bardziej konkurencyjną" powiedział na spotkaniu z wicekanclerzem Kligbeilem (autorem koncepcji E6) minister finansów RP Andrzej Domański: "Zarówno Polska, jak i Niemcy są gotowe by wypracować impet i polityki gospodarcze które przywrócą Europie status mocarstwa gospodarczego a nie regulacyjnego"
– pisze Radosław Pyffel na platformie X i cytuje ministra Klingbeila, który odnosząc się do E6, wskazał podczas poniedziałkowej konferencji, że "uzgodniliśmy i wypracowaliśmy między sobą cel pogłębiania współpracy europejskiej, zwiększania prędkości i że będziemy wymagać od Komisji Europejskiej tego samego".
Jesteśmy już na kursie do centralizacji Unii i proces będzie przyspieszał?
– podsumował Radosław Pyffel.




