Ekspert: Tzw. "szablon praworządności" Iustiii nie ma nic wspólnego z praworządnością
Co musisz wiedzieć:
- „Szablon praworządności” to propozycja alternatywnego wyłaniania kandydatów do KRS – według zapowiedzi prezesa „Iustitii” sędziowie mieliby wskazywać własnych kandydatów w ramach wewnętrznych głosowań, a Sejm jedynie zatwierdzałby ten wybór.
- Ekspert wskazuje na brak podstawy prawnej – krytycy podkreślają, że taki mechanizm nie wynika z żadnej ustawy, a prezesi sądów nie mają kompetencji do organizowania „prawyborów”.
- Spór dotyczy konstytucyjnej zasady legalizmu – zgodnie z art. 7 Konstytucji organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie i w granicach prawa, co w ocenie autora wyklucza tworzenie pozanormatywnych procedur.
Jesteśmy świadkami tworzenia nowej, pozaprawnej konstrukcji – „szablonu praworządności”. Ma on rzekomo „naprawić” rzeczywistość. W istocie jednak jest próbą zapobieżenia pełnemu zdemaskowaniu wcześniejszej tezy Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" o rzekomej „nielegalności” obowiązującej ustawy o Krajowa Rada Sądownictwa.
Ta teza była fałszywa od samego początku. W jej obronie proponuje się dziś nową konstrukcję jeszcze bardziej oderwaną od systemu źródeł prawa.
A tymczasem punkt wyjścia jest niezmienny:
- Art. 2 Konstytucji RP Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.
- Art. 7 Konstytucji RP organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
„Szablon praworządności” – na czym polega propozycja Iustitii?
- (...) "Szablon praworządności" polegający na tym, że ustawa o tym nie mówi, ale Sejm uszanuje wybór dokonany przez sędziów, a więc sędziowie powołani do KRS nie będą powołani z klucza politycznego, tylko będą przedstawicielami środowiska sędziów, to będzie spełniało standardy unijne i nie będziemy mieli problemu "neosędziów".
- mówił prezes Stowarzyszenia Sędziów „Iustitia” Bartłomiej Przymusiński w Kanale Zero.
Co to oznacza?
Istota tzw. „szablonu praworządności”, o którym mówi prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, sprowadza się do pomysłu przeprowadzenia w sądach swoistych „prawyborów”: prezesi sądów mieliby zorganizować głosowania wśród sędziów, ci wyłoniliby „własną” piętnastkę kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, a następnie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej miałby jedynie formalnie zatwierdzić ten wybór. Problem polega na tym, że taki mechanizm nie wynika z żadnej obowiązującej ustawy. A to rodzi zasadniczą sprzeczność: jeśli coś określa się mianem „praworządnościowego”, musi to być zakorzenione w normach prawa – w przeciwnym razie jest wyłącznie konstrukcją środowiskową, pozbawioną podstawy kompetencyjnej.
Nie można jednocześnie twierdzić, że działa się w imię praworządności i proponować rozwiązanie, które funkcjonuje poza systemem źródeł prawa. W rzeczywistości bowiem obowiązuje ustawa, która przewiduje wybór sędziowskich członków KRS przez Sejm, i mechanizm ten – niezależnie od oceny politycznej – mieści się w ramach konstytucyjnych. „Szablon” jawi się więc jako zabieg retoryczny: próba stworzenia wrażenia alternatywnej, moralnie „lepszej” procedury po to, by nie przyznać, że obowiązujący model jest po prostu legalny.
Czy „prawybory” w sądach mają podstawę prawną?
Zasada legalizmu oznacza jedno: nie ma działania organu bez wyraźnej podstawy prawnej. Kompetencji nie wolno domniemywać. Nie wolno ich konstruować z „wartości”, z „ducha praworządności”, z potrzeby chwili. To konsekwentnie potwierdzało orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Dziś słyszymy o pomyśle organizowania w sądach „prawyborów”, które miałyby wyłonić kandydatów do KRS w alternatywnym trybie. Powiedzmy jasno: prezesi sądów są funkcjonariuszami publicznymi. Ich kompetencje wynikają z ustaw. Na jakiej podstawie prawnej mieliby zwołać zgromadzenia sędziów w celu przeprowadzenia „prawyborów”? Który przepis określa tryb głosowania, sposób liczenia głosów, kryteria wyłonienia „piętnastki”? Jaki akt normatywny nadaje takim czynnościom jakikolwiek skutek prawny?
Jeżeli nie ma przepisu - nie ma kompetencji. A jeżeli nie ma kompetencji, działanie jest sprzeczne z art. 7 Konstytucji.
- Art. 87 Konstytucji RP zawiera zamknięty katalog źródeł prawa powszechnie obowiązującego. Nie ma w nim „szablonów”. Nie ma „środowiskowych prawyborów”. Nie ma pozanormatywnych mechanizmów korekty ustawy.
- Co więcej, także art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej mówi o państwie prawnym jako wartości Unii. Państwo prawne oznacza związanie organów normą prawną nie możliwość tworzenia alternatywnych procedur w imię aksjologii.
Spór o KRS: prawo czy konstrukcja poza systemem? (komentarz)
Nie można powoływać się na „rule of law” (rządy prawa - przyp. red.) i jednocześnie budować konstrukcji poza prawem. Jeżeli ktoś chce zmienić zasady wyboru członków KRS powinien zmienić ustawę. To jest droga państwa prawnego.
Tworzenie „szablonu praworządności” nie jest reformą. Wygląda raczej na pozaprawną i desperacką próbę podtrzymania tezy o "nielegalności KRS", która nie wytrzymuje konfrontacji z literalnym brzmieniem przepisów.
W państwie prawa reguły wynikają z ustaw. Nie z narracji.
[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Co to oznacza dla obywatela", oraz FAQ i śródtytuły od Redakcji]
Co to oznacza dla obywatela:
- Wpływ na ważność wyroków – sposób wyboru członków KRS przekłada się na status sędziów i może być podnoszony w sporach dotyczących legalności orzeczeń, co ma znaczenie dla stron postępowań sądowych.
- Stabilność systemu prawnego – jeśli procedury wyboru organów konstytucyjnych są kwestionowane, rośnie ryzyko chaosu prawnego i przedłużających się sporów, które mogą odbić się na sprawności sądów.
- Zaufanie do państwa i sądów – spór o „praworządność” wpływa na to, czy obywatele postrzegają wymiar sprawiedliwości jako niezależny, stabilny i działający w oparciu o jasne reguły prawa.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
- Czym jest tzw. „szablon praworządności”? To koncepcja proponowana przez część środowiska sędziowskiego, zakładająca wyłanianie kandydatów do KRS w drodze wewnętrznych głosowań w sądach, a następnie formalne zatwierdzenie ich przez Sejm.
- Czy „prawybory” sędziowskie mają podstawę prawną? Krytycy wskazują, że obowiązujące przepisy nie przewidują takiej procedury, a kompetencje organów władzy publicznej muszą wynikać wprost z ustawy.
- Jak obecnie wybierani są sędziowscy członkowie KRS? Zgodnie z obowiązującą ustawą są oni wybierani przez Sejm większością głosów.
- Dlaczego spór wokół KRS jest tak istotny? Dotyczy on konstytucyjnych zasad funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, w tym legalności powołań sędziowskich i stabilności orzeczeń sądowych.
- Czy zmiana zasad wyboru KRS jest możliwa? Tak, ale wymaga zmiany obowiązujących przepisów w drodze ustawowej. W państwie prawa modyfikacja procedur musi odbywać się zgodnie z konstytucyjną ścieżką legislacyjną.




