Rząd Tuska szykuje państwowy rejestr zwierząt i grzywny
Co musisz wiedzieć?
- Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) wprowadzi obowiązkową rejestrację wszystkich psów.
- Rejestracja kotów będzie dobrowolna.
- Wszystkie zwierzęta muszą zostać wpisane do centralnej bazy, nawet jeśli są już zaczipowane i figurują w innych rejestrach.
- Przerejestrowanie zwierzęcia może kosztować około 50 zł, a budowa i utrzymanie systemu w pierwszych latach ma kosztować państwo około 150 milionów złotych.
Rząd Tuska szykuje państwowy rejestr zwierząt i grzywny
Jak poinformowało w piątek Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy, który wprowadza obowiązkową identyfikację i rejestrację wszystkich psów. Chodzi o tzw. KROPiK, czyli Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów. W najbliższym czasie projekt trafi pod obrady rządu.
Nowe przepisy przewidują obowiązek oznakowania i wpisania zwierzęcia do centralnej bazy - nawet jeśli pies lub kot są już zaczipowane i figurują w innych rejestrach. Koszt przerejestrowania może wynieść do ok. 50 zł za zwierzę. Natomiast budowa i utrzymanie systemu w pierwszych latach ma kosztować budżet państwa ok. 150 mln zł.
Jak wskazuje DoRzeczy, to oznacza, że nawet ok. 6 milionów właścicieli zwierząt będzie musiało przejść całą procedurę od początku, ponosząc dodatkowe koszty i ryzykując kary za niedostosowanie się do nowych regulacji.
"W rezultacie odpowiedzialni opiekunowie zwierząt zostaną potraktowani tak, jakby wcześniej zaniedbywali swoje obowiązki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że mechanizm ten może w praktyce działać jak forma pośredniego, rozproszonego obciążenia finansowego właścicieli zwierząt"
- czytamy.
Za brak rejestracji i ukrywanie informacji o posiadanych zwierzętach będzie grozić kara. W niedawnej interpelacji poseł Janusz Kowalski zapytał o konsekwencje prawne niedostosowania się do nowych wymogów. Jak poinformował wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak z Lewicy, „niedopełnienie obowiązku znakowania oraz zarejestrowania zwierzęcia w KROPiK będzie wykroczeniem zagrożonym karą grzywny”.
Kontrole mają prowadzić Policja, straż miejska oraz Inspekcja Weterynaryjna. Uprawnienia otrzymają także wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast, którzy będą mogli wzywać mieszkańców do złożenia deklaracji o liczbie posiadanych zwierząt i weryfikować dane z rejestrem.
- Zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Kosiniak-Kamysz zdradził nowe informacje
- Sprawa ENA Ziobry u "nieodpowiedniego" sędziego. Nerwowo w resorcie
- Makabra w Wielkopolsce. Zgłosił na komendzie, że zabił kobietę
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- "Nadajecie się tylko do tępienia ludzi!". Pracownicy Silesii pikietowali w obronie miejsc pracy
Czy KROPiK pomoże zwierzętom?
Jak wskazują krytycy projektu, ustawa może doprowadzić do wygaszenia działalności prywatnych podmiotów prowadzących obecnie bazy danych oznakowanych zwierząt domowych. Jednocześnie należy spodziewać się wzrostu kosztów usług związanych ze znakowaniem i rejestracją zwierząt, które dziś w wielu przypadkach świadczone są bezpłatnie. W konsekwencji dodatkowe obciążenia finansowe odczują również schroniska dla zwierząt, których sytuacja majątkowa może ulec pogorszeniu.
Ministerstwo Rolnictwa promuje rejestr jako narzędzie walki z bezdomnością zwierząt, choć zdaniem organizacji społecznych projekt nie odnosi się do kluczowych patologii, np. „mordowni” (schroniska z katastrofalnymi warunkami). Ustawa nie wprowadza obowiązku realnych, skutecznych kontroli miejsc, w których przetrzymywane są psy czy koty - nie zapewnia standardów dotyczących czystości boksów, jakości karmy ani dostępu do odpowiedniej opieki weterynaryjnej.
Wątpliwości budzi także brak ogólnokrajowego mechanizmu wsparcia dla najuboższych właścicieli. Ewentualna pomoc finansowa ma zależeć od decyzji i możliwości budżetowych samorządów, co może oznaczać różne zasady w poszczególnych gminach. W efekcie projekt, który ma uporządkować system identyfikacji zwierząt, może stać się kolejnym obowiązkiem administracyjnym obciążającym obywateli.




