Tragiczna podróż w Indiach. Nie żyje 29-letni Polak
Co musisz wiedzieć?
- 29-letni Polak zginął w wypadku drogowym w Indiach.
- Do tragedii doszło nad ranem na autostradzie Kundali-Manesar-Palwal w okolicach Delhi.
- W taksówkę, którą podróżowała para z Polski, uderzyła ciężarówka z wywrotką.
- Samochód został zmiażdżony między dwoma ciężarówkami.
- Na miejscu zginęli 29-letni steward LOT-u oraz kierowca taksówki.
Tragiczna podróż w Indiach. Nie żyje 29-letni Polak
"W Indiach doszło do wypadku, w którym zginął 29-letni steward LOT-u i kierowca taksówki. 27-letnia kobieta trafiła do szpitala. Sprawca, kierowca ciężarówki z wywrotką, uciekł z miejsca."
Według informacji podawanych przez lokalne media, w tył samochodu, którym jechali Polacy, uderzyła ciężarówka z wywrotką. Siła zderzenia była ogromna.
"Jak opisują lokalne media cytowane przez portal Fly4free.pl, w tył auta z Polakami wjechała ciężarówka z wywrotką. Uderzenie było tak silne, że taksówkarz stracił panowanie, a pojazd wpadł w stojącą na poboczu kolejną ciężarówkę."
Taksówka została zakleszczona pomiędzy dwoma pojazdami ciężarowymi i niemal całkowicie zniszczona.
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
- Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę
Ranni trafili do szpitala
Ranni zostali przetransportowani do lokalnego szpitala, gdzie lekarze potwierdzili śmierć 29-letniego Polaka oraz kierowcy taksówki. Stan 27-letniej kobiety określono jako ciężki. Została ona przewieziona do specjalistycznego ośrodka medycznego.
Sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia. Policję oraz pogotowie ratunkowe wezwali przypadkowi świadkowie. O tragedii poinformowano rodzinę ofiar oraz polską ambasadę.
Rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT, Krzysztof Moczulski, potwierdził w rozmowie z Interią, że zmarły 29-latek był pracownikiem linii.
"Nad ranem, ok. godz. 6.30 czasu lokalnego, para podróżująca taksówką w kierunku Agry jechała zobaczyć Tadż Mahal."




