Berlin stawia na F-35. Niemcy wybiorą amerykański sprzęt zamiast europejskiego myśliwca?
Co musisz wiedzieć:
- Możliwe kolejne zamówienie F-35
- FCAS wart 100 mld euro w kryzysie
- Kluczowa rola w programie Nuclear Sharing
Ambitny projekt za 100 mld euro w impasie
Future Combat Air System miał być filarem europejskiej autonomii strategicznej.
Inicjatywa rozpoczęta w 2017 roku przez Francję i Niemcy, z udziałem Hiszpanii, zakłada budowę myśliwca szóstej generacji - Next-Generation Fighter - współpracującego z rojami dronów i cyfrową chmurą bojową. Samolot planowano wprowadzić około 2040 roku jako następcę Rafale i Eurofighterów.
Projekt od miesięcy napotyka jednak poważne trudności. Ostry spór toczy się między Dassault Aviation a niemieckim oddziałem Airbusa. Francuzi zabiegają o dominującą rolę w pracach nad samym myśliwcem, wskazując na swoje doświadczenie. Różnice dotyczą także wymagań operacyjnych - Francja oczekuje zdolności operowania z lotniskowców i przenoszenia broni jądrowej, czego nie wymaga Luftwaffe.
Czy za 20 lat nadal będziemy potrzebować załogowego myśliwca? Czy nadal go potrzebujemy, skoro jego rozwój będzie wymagał ogromnych nakładów?
- zapytał kanclerz Merz w podcaście Machtwechsel.
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
- Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę
Sceptycyzm i alternatywy
W Berlinie rozważany jest wariant budowy dwóch odrębnych konstrukcji przy zachowaniu części wspólnych elementów systemu. Minister obrony Boris Pistorius zapowiedział, że stanowisko w sprawie projektu zostanie wkrótce doprecyzowane.
To problem między branżami, którego nie możemy łatwo rozwiązać
- stwierdził.
F-35 i zobowiązania wobec NATO
Niemcy już zdecydowały o zakupie 35 myśliwców F-35A Lightning II, które mają zastąpić wysłużone Panavia Tornado. Teraz - według Reutersa - analizowany jest kolejny kontrakt.
Źródła agencji wskazują, że liczba dodatkowych maszyn może być znacząca, choć ostateczna decyzja nie zapadła.
F-35 ma przejąć od Tornado zadania w ramach programu NATO Nuclear Sharing, czyli rolę nosiciela amerykańskich bomb atomowych B61 stacjonujących w Niemczech. To obecnie jedyny zachodni myśliwiec nowej generacji certyfikowany do przenoszenia najnowszych wersji tej broni.
Planowane wycofanie Tornado w latach 2025-2030 wymusza szybkie decyzje. Dodatkowe F-35 mogłyby zabezpieczyć niemieckie zdolności odstraszania i dać czas na rozstrzygnięcie, czy przyszłością będzie zmodyfikowany FCAS, czy zupełnie nowa koncepcja myśliwca szóstej generacji.
Polityczny sygnał dla Francji
Zakup amerykańskich myśliwców na dużą skalę podważałby sens dalszego inwestowania ogromnych środków w konkurencyjny projekt europejski. Mógłby też doprowadzić do ochłodzenia relacji na linii Berlin - Paryż i osłabić francuską wizję niezależności obronnej Europy.
Obawy o zależność od USA
Nie brakuje jednak głosów ostrzegających przed nadmiernym uzależnieniem od amerykańskiej technologii. Wskazuje się na potencjalne ryzyko związane z kontrolą USA nad oprogramowaniem czy dostawami części zamiennych.
Holenderski sekretarz stanu ds. obrony Gijs Tuinman stwierdził w podcaście BNR Nieuwsradio, że myśliwce F-35 mogą zostać „zhakowane” przez USA.
Jeśli mimo wszystko nadal chcesz dokonać aktualizacji, powiem coś, czego nigdy nie powinienem mówić, ale i tak to powiem: możesz jailbreakować F-35 tak samo jak iPhone'a
- stwierdził.
Jailbreak polega na usunięciu ograniczeń wbudowanych w oryginalne oprogramowanie i instalowaniu niestandardowych modyfikacji. W przestrzeni publicznej pojawiały się również spekulacje o istnieniu tzw. „kill switch”, czyli mechanizmu umożliwiającego unieruchomienie maszyn. Eksperci ds. obronności oficjalnie zaprzeczają jednak istnieniu takiego rozwiązania.
Element presji negocjacyjnej?
Możliwe jest również, że informacje o potencjalnym zwiększeniu zamówienia na F-35 zostały celowo upublicznione, aby wywrzeć presję na stronę francuską w negocjacjach dotyczących FCAS. Zerwanie projektu miałoby bowiem poważne konsekwencje dla obu państw.
Priorytet: szybkie zdolności bojowe
W obecnych realiach geopolitycznych szybkie pozyskanie sprawdzonych i zaawansowanych zdolności, jakie oferuje F-35, może być dla Berlina priorytetem - niezależnie od długofalowych planów budowy europejskiego myśliwca nowej generacji.




