Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi
Co musisz wiedzieć:
- Rosja uważa Ukrainę za swoją strefę wpływów.
- Rosyjski wywiad oskarża Francję i Wielką Brytanię o to, że chcą wyposażyć Ukrainę w broń nuklearną.
- Rosja wydała oświadczenie o możliwym starciu między potęgami jądrowymi.
Według wywiadu SVR, na który powołuje się rosyjskie MSZ, plany obydwa państwa poważnie rozważają przekazanie Ukraińcom broni nuklearnej, w tym systemów do jej przenoszenia.
„Londyn i Paryż już aktywnie zajmują się kwestiami logistycznymi, w tym tajnym transferem europejskich komponentów, sprzętu i technologii na Ukrainę. Wysiłki skupiają się również na zapewnieniu, że nabycie przez Kijów takiej broni będzie przedstawiane jako wynik rozwoju rdzennej Ukrainy”
- twierdzi rosyjskie MSZ.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Argumenty Rosjan
„Dla wszystkich stron zaangażowanych w takie lekkomyślne działania – i dla całej społeczności międzynarodowej – musi być całkowicie jasne, że samo przyjęcie tego sposobu myślenia stanowi krok całkowicie niedopuszczalny i niebezpiecznie eskalujący, który grozi podważeniem międzynarodowych ram prawnych nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Przypomnijmy, że Ukraina, która przystąpiła do Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) jako państwo niejądrowe, zobowiązała się nigdy nie nabywać broni jądrowej. Tymczasem Wielka Brytania i Francja, jako państwa posiadające broń jądrową na mocy tego samego Traktatu, nie są zobowiązane do przekazywania broni jądrowej żadnemu odbiorcy ani do pomagania, zachęcania lub nakłaniania żadnego państwa nieposiadającego broni jądrowej do jej produkcji lub pozyskiwania”
- czytamy w wydanym komunikacie.
Nuklearne ambicje Kijowa
Zdaniem Rosjan dowodów na nuklearne ambicje Kijowa jest mnóstwo.
„Wystarczy przypomnieć wypowiedzi Władimira Zełenskiego wygłoszone na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2022 r., w których wyraził on gotowość ponownego rozważenia statusu Ukrainy jako kraju nieposiadającego broni jądrowej, a także jego późniejsze, równie prowokacyjne oświadczenia w tej sprawie. Nie brakowało także spekulacji wśród ukraińskich deputowanych i urzędników różnego rodzaju na temat zwrotu Ukrainie broni nuklearnej – broni, od której kraj rzekomo 'lekkomyślnie' wstrzymał się od głosu po przystąpieniu do NPT– lub rozmieszczenia amerykańskiej broni nuklearnej na ziemi ukraińskiej”
- stwierdza komunikat.
Groźby Rosji
„Wielokrotnie stwierdzaliśmy, że wszelkie próby ponownego rozważenia statusu Ukrainy niejądrowego, nie mówiąc już o umożliwieniu głęboko antyrosyjskiemu reżimowi kijowskiemu uzyskania broni nuklearnej, są kategorycznie niedopuszczalne. Wszelkie kroki podjęte, aby pomóc Kijowowi w zdobyciu wojskowego potencjału nuklearnego, zostaną przez nas zinterpretowane jako próba stworzenia bezpośredniego i krytycznego zagrożenia dla bezpieczeństwa naszego narodu – i nieuchronnie spotkają się ze zdecydowaną reakcją”
- zapowiadają władze na Kremlu.
„Na tle antyrosyjskiej retoryki i działań niektórych europejskich przywódców, którzy w dalszym ciągu podsycają sprowokowaną przez Zachód konfrontację wokół kryzysu ukraińskiego, po raz kolejny ostrzegamy przed ryzykiem bezpośredniego konfliktu zbrojnego między mocarstwami nuklearnymi – a co za tym idzie, o jego potencjalnie katastrofalnych konsekwencjach”
- ostrzegają Rosjanie.
Brytyjczycy dementują
Do doniesień odniosły się już władze Wielkiej Brytanii, które stanowczo zaprzeczyły twierdzeniom Rosji.
„Jest to wyraźna próba odwrócenia uwagi od potwornych działań Władimira Putina w Ukrainie. Nie ma w tym ani odrobiny prawdy
– powiedział rzecznik premiera Keira Starmera.
"Widzieliście zapewne słowa premiera dziś rano, który wyraził uznanie dla niesamowitej odporności Ukraińców. Będziemy kontynuować nasze wysiłki na rzecz zapewnienia sprawiedliwego i trwałego pokoju"
– podkreślał.
Trochę historii
Po rozpadzie Związku Sowieckiego w 1991 roku na terenie Ukrainy pozostał duży arsenał nuklearny. Był on trzecim co do wielkości na świecie (ponad 5 tys. głowic). Na mocy Memorandum Budapeszteńskiego, podpisanego 5 grudnia 1994 roku, Ukraina zobowiązała się do przekazania strategicznej broni nuklearnej Rosji i przystąpienia do układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT). W zamian za rozbrojenie, Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Porozumienie dawało Ukrainie również gwarancje bezpieczeństwa, które nie zostały zrealizowane.




