Wojna na Bliskim Wschodzie. Nowy komunikat MSZ
Co musisz wiedzieć:
- MSZ nie ma informacji, by jakikolwiek Polak ucierpiał na Bliskim Wschodzie w związku z działaniami wojskowymi.
- W resorcie działa od kilku dni zespół kryzysowy.
- MSZ informuje, że Jordanię opuszczają kolejni Polacy i apeluje o ścisłe stosowanie się do zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa.
- W rejonie Zatoki Perskiej – ze względu na ryzyko spadających szczątków zestrzeliwanych pocisków i dronów – najbezpieczniej jest pozostać w miejscu schronienia do czasu możliwości wyjazdu.
MSZ przekazało najnowsze informacje
Jak poinformował podczas briefingu prasowego rzecznik MSZ Maciej Wewiór, nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał na Bliskim Wschodzie w związku z działaniami wojskowymi. Podkreślił, że od kilku dni w Ministerstwie Spraw Zagranicznych działa specjalny zespół kryzysowy.
– Wszystkie zorganizowane grupy z Izraela opuściły Izrael drogą lądową i zostały odebrane przez naszych pracowników w Egipcie. Wiemy też, że Jordanię opuszczają kolejni Polacy – dodał Wewiór.
Rzecznik MSZ przekazał, że w okolicach Zatoki Perskiej najbezpieczniej jest pozostać na miejscu, w miejscach schronienia. – W tym regionie w dalszym ciągu latają pociski, drony, ich zestrzeliwane szczątki spadają na ziemię – zaznaczył.
– Dlatego prosimy szczególnie o słuchanie lokalnych służb bezpieczeństwa. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zapewniają nas, że osoby, które nie opuściły terytorium Emiratów będą miały zapewnione noclegi i wyżywienie do czasu możliwości opuszczenia terytorium – poinformował rzecznik resortu spraw zagranicznych.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
USA i Izrael zaatakowały Iran
Operacja przeciwko Iranowi rozpoczęła się w sobotę rano. Izraelski minister obrony Israel Kac określił ją jako atak wyprzedzający. Donald Trump, ogłaszając rozpoczęcie działań bojowych, wezwał naród irański do powstania przeciwko reżimowi.
Zaatakowano siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz liczne cele wojskowe. Armia izraelska poinformowała o uderzeniu w „setki celów wojskowych”, w tym wyrzutnie rakiet w zachodnim Iranie. W operacji uczestniczyło około 200 izraelskich myśliwców.
Czerwony Półksiężyc przekazał, że w nalotach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych. Z 31 prowincji Iranu 24 zostały dotknięte atakami. Irańskie media podały, że w ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie zginęło co najmniej 118 osób.
Odpowiedź Teheranu
Iran przeprowadził ataki na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzono m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej.
Trafiony został hotel w dubajskiej dzielnicy Palm Jumeirah. W atakach na Zjednoczone Emiraty Arabskie zginęły co najmniej dwie osoby, kilkanaście zostało rannych. W Izraelu zginęła jedna osoba, około 30 zostało rannych.
Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że statki w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepływać przez kontrolowaną przez Iran cieśninę Ormuz, którą transportowane jest około 20 proc. eksportowanej tankowcami ropy z państw regionu.
Nie żyje trzech amerykańskich żołnierzy
Dowództwo Centralne USA poinformowało w niedzielę, że podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej przeciwko irańskiemu reżimowi zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych.
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Izraelskie naloty
Armia Izraela przeprowadziła tymczasem kolejne naloty na Teheran. Rozpoczęła również uderzenia na cele wspieranego przez Iran Hezbolllahu w Libanie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy ze strony tej organizacji. Hezbollah ogłosił atak na Izrael w odwecie za zabicie najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneia, który zginął w sobotę w amerykańsko-izraelskich bombardowaniach. Był to pierwszy ostrzał Izraela przez Hezbollah od zawarcia rozejmu w 2024 roku.
Iran kontynuował natomiast ataki odwetowe na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu. W mieście Bet Szemesz w środkowym Izraelu zginęło osiem osób. W rejonie Jerozolimy irański pocisk balistyczny ranił trzy osoby. W Bahrajnie szczątki przechwyconej rakiety spadły na zagraniczny statek, wywołując pożar, w którym zginęła jedna osoba.
Baza USA w Irbilu w irackim Kurdystanie została zaatakowana przy użyciu dronów i rakiet balistycznych. Według dziennika "Wall Street Journal" doszło do niewielkich zniszczeń, a atak nie spowodował żadnych ofiar. Do ataków przyznały się powiązane z Iranem bojówki w Iraku.




