Ryszard Czarnecki: Gra Berlina na trzech kontynentach: pragmatyczni Niemcy nie obrażają się na fakty…

Minęły czasy, gdy Berlin „resocjalizował” niepokorne narody na ścieżce wojennej. Teraz elegancko przekupuje te kraje, których opinia jest wobec niemieckich władz szczególnie krytyczna. Oczywiście owa próba „politycznej korupcji” odbywa się w rękawiczkach ,bo przecież pobyty młodych Greków w Republice Federalnej i niemieckiej młodzieży w Helladzie to modelowy przykład działania „soft diplomacy”.
/ screen yt
Grecja zażądała od Niemiec reperacji wojennych w wysokości 279 mld euro. Jak na to odpowiedział Berlin? W obecności prezydentów Republiki Federalnej i Grecji Franka Waltera  Steinmeiera i Prokopisa Pavlopulosa 11 dni temu (11 października) rządy obu krajów powołały „niemiecko-grecką wymianę młodzieży”. Celem owej inicjatywy ma być „lepsze wzajemne poznanie się młodzieży niemieckiej i greckiej” oraz „redukcja zbędnych stereotypów”. Rząd w Berlinie wsparł ową wymianę kwotą 3 milionów euro rocznie. W ten sposób Grecja zameldowała się w grupie państw mających od dawna programy  wymiany młodzieży z Niemcami – takich jak Polska, Francja, Węgry czy Turcja. Rozumiem, że tak naprawdę naszym zachodnim sąsiadom chodzi o właśnie ową „redukcję wzajemnych stereotypów”. Równie jasne jest, że Ateny zgłaszając postulat reparacji wojennych mogły ulec owym stereotypom. Minęły czasy, gdy Berlin „resocjalizował” niepokorne narody na ścieżce wojennej. Teraz elegancko przekupuje te kraje, których opinia jest wobec niemieckich władz szczególnie krytyczna. Oczywiście owa próba „politycznej korupcji” odbywa się  w rękawiczkach ,bo przecież pobyty młodych Greków w Republice Federalnej i niemieckiej młodzieży w Helladzie to modelowy przykład działania „soft diplomacy”.
 
Zwycięstwa eurosceptyków to reakcja na dominację nie tyle UE, co Berlina
 
Miękka dyplomacja miękką dyplomacją, ale Berlin wie, że Grecja jest w tej chwili jednym z najbardziej antyniemieckich państw na Starym Kontynencie. Nie tylko ze względu na historię, ale też współczesność. Chodzi o rolę Berlina w przykręcaniu Atenom ekonomicznej śruby, gdy ten najbiedniejszy – gdy chodzi o poziom PKB na głowę mieszkańca  − kraj członkowski Unii Europejskiej – wpadł w poważny kryzys gospodarczy po kilku latach spędzonych w strefie euro. „Euroland” bowiem okazał się genialnym pomysłem dla najbogatszych krajów UE i jego beneficjentami zostały Niemcy właśnie, a także na przykład Królestwo Niderlandów, ale jednocześnie wpędził on w olbrzymie  finansowe i ekonomiczne turbulencje kraje biednego europejskiego Południa. Nie tylko zresztą Grecję, ale także mający silną walutę Cypr oraz Hiszpanię, Portugalię i Włochy. Nie bez przyczyny w dwóch z tych krajów tradycyjnie bardzo proeuropejskich, a mówiąc ściślej: prounijnych, wygrali eurosceptycy. Co ciekawe jednak, była to zarówno eurosceptyczna prawica (Lega, dawna Lega Nord), jak we Włoszech, ale też eurosceptyczna lewica w Grecji (Syriza). Ciekawe też, że sprzeciw wobec polityki Brukseli, a w dużej wierze de facto Berlina spowodował, że  w obu krajach doszło do stworzenia koalicji rządowych „ponad podziałami”. W Italii rząd utworzyła bardzo prawicowa, anty-„strefa euro” i antyemigracyjna Liga, ale również liberalny, a w wielu sprawach nawet lewicujący Ruch Pięciu Gwiazd. Zaś w Grecji wszyscy podkreślają, że rządzi tam lewicowa, wręcz postkomunistyczna Syriza, a  mało kto zauważa, że w koalicji rządowej z nią jest prawicowa partia „Niezależnych Greków” kierowana przez wicepremiera i ministra obrony Panosa Kammenosa. 

 USA- Niemcy: ostra krytyka i … dobra współpraca
 
Wracając jednak do Republiki Federalnej Niemiec, bardzo niedawno w weekendowym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” prezes zarządu samochodowego potentata „Volkswagen” Herbert Diess stwierdził – ku zaskoczeniu wielu bezkrytycznie zapatrzonych w niemiecki przemysł i w niemiecką myśl technologiczną – iż: „W Europie i w Niemczech nie dysponujemy w niezbędnym wymiarze przemysłem IT”. I nie były to słowa rzucane na wiatr: szef VW zilustrował w ten sposób decyzję koncernu prosperującego już w Niemczech za czasów Hitlera stworzenia z amerykańskim Micrtosoftem centrum software w USA. Informację tę wpisuję do sztambucha tym wszystkim, którzy uważają, że ostra, nieraz wręcz brutalna krytyka Angeli Merkel i rządu RFN ze strony prezydenta Donalda Trumpa w kategoryczny sposób ogranicza amerykańsko-niemiecką współpracę gospodarczą czy militarną. Podkreśliłem aspekt militarny nie przypadkiem: nie dalej jak w lipcu na szczycie NATO w Brukseli zdecydowano o utworzeniu kolejnych dwóch dowództw Paktu Północnoatlantyckiego, przy czym jedno z nich powstało w USA, a drugie w Badenii-Wirtembergii, w Niemczech.

Eksport niemieckiej broni do Rijadu: Niemcy mogą, a USA – nie …
 
Ze zgrozą czytaliśmy dosłownie w ostatnich godzinach makabryczne szczegóły dotyczące porwania, tortur, morderstwa i dosłownie poćwiartowania zwłok opozycyjnego dziennikarza z Arabii Saudyjskiej, który w amerykańskich gazetach krytykował Rijad (miało to miejsce w ambasadzie tego kraju w Turcji). Gwoli informacji, a nie złośliwości, ale w Bundestagu właśnie ujawniono odpowiedz Ministerstwa Gospodarki i Energii RFN na interpelację posła do Bundestagu z frakcji „Zielonych” Omida Nouripoura. Okazało się, że do końca tego roku bardzo wyraźnie wzrośnie wartość eksportu broni z Niemiec do Arabii Saudyjskiej ! Tylko w ciągu raptem sześciu miesięcy, od 14 marca do 23 września 2018 roku Republika Federalna wyeksportowała do Arabii Saudyjskiej broń i amunicję o wartości przeszło ćwierć miliarda euro! Owa liczba – 254 miliony euro – to niemal równowartość wszystkich zezwoleń na eksport broni wydanych przez rząd w Berlinie w całym 2017 roku. W tym kontekście warto podkreślić, ze umowa koalicyjna będąca fundamentem „Grosse Koalitzion”, „Czarno-Czerwonej” koalicji rządowej CDU/CSU-SPD zawierała deklarację… zaprzestania eksportu uzbrojenia do wszystkich krajów uczestniczących bezpośrednio w wojnie w Jemenie. W tym oczywiście chodzi o Arabię Saudyjską – jednego z głównych rozgrywających w tej krwawej, długotrwałej wojnie.

Charakterystyczne, że w wielu polskich mediach, na przykład tych należących do niemieckiego kapitału, ale także „Gazecie Wyborczej”, potępia się hipokryzję prezydenta Trumpa i USA,  zawierających miliardowe kontrakty  z Arabią Saudyjską i eksportujących do Rijadu tony nowoczesnego uzbrojenia, ale przecież nie tylko uzbrojenia . Tymczasem trudno tam przeczytać o tym, że niechętne nowej administracji w Waszyngtonie Niemcy robią dokładnie to samo, o co oskarżany jest republikański gospodarz Białego Domu.  To spektakularny, choć przecież kolejny,  przykład totalnej hipokryzji i podwójnych standardów: „potępiamy nieswoich Amerykanów, głośno milczymy o swoich Niemcach”…
 
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (22.10.2018)
 
 

 

POLECANE
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

Nie żyje najcięższy człowiek świata Wiadomości
Nie żyje najcięższy człowiek świata

Juan Pedro Franco, znany na całym świecie jako najcięższy człowiek świata, zmarł w Wigilię 24 grudnia 2025 roku. Miał 41 lat. Meksykanin odszedł w szpitalu w Aguascalientes w wyniku powikłań związanych z infekcją nerek.

Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Najbliższe dni przyniosą w Polsce typowo zimową aurę, choć bez tak silnych opadów śniegu jak ostatnio. Przez chwilę do kraju napłynie nieco cieplejsze powietrze, jednak już w weekend i na początku przyszłego tygodnia temperatury ponownie spadną, także w ciągu dnia.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia Wiadomości
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia

Większość osób rannych wskutek pożaru w Crans-Montana w Szwajcarii ma od 16 do 26 lat - podała w czwartek stacja BBC, powołując się na władze jednego ze szwajcarskich szpitali.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo

- Polski deep state, jeśli ma kiedykolwiek powstać, nie może być partyjny ani represyjny. Musi być oparty na jasnej racji stanu, na własnych punktach odniesienia cywilizacyjnych i na lojalności wobec państwa jako dobra wspólnego, a nie wobec ideologii czy obcych struktur. Bez tego Polska zawsze będzie polem gry cudzych deep states - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości Niemiec. Ciąg dalszy nastapi.

Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Gra Berlina na trzech kontynentach: pragmatyczni Niemcy nie obrażają się na fakty…

Minęły czasy, gdy Berlin „resocjalizował” niepokorne narody na ścieżce wojennej. Teraz elegancko przekupuje te kraje, których opinia jest wobec niemieckich władz szczególnie krytyczna. Oczywiście owa próba „politycznej korupcji” odbywa się w rękawiczkach ,bo przecież pobyty młodych Greków w Republice Federalnej i niemieckiej młodzieży w Helladzie to modelowy przykład działania „soft diplomacy”.
/ screen yt
Grecja zażądała od Niemiec reperacji wojennych w wysokości 279 mld euro. Jak na to odpowiedział Berlin? W obecności prezydentów Republiki Federalnej i Grecji Franka Waltera  Steinmeiera i Prokopisa Pavlopulosa 11 dni temu (11 października) rządy obu krajów powołały „niemiecko-grecką wymianę młodzieży”. Celem owej inicjatywy ma być „lepsze wzajemne poznanie się młodzieży niemieckiej i greckiej” oraz „redukcja zbędnych stereotypów”. Rząd w Berlinie wsparł ową wymianę kwotą 3 milionów euro rocznie. W ten sposób Grecja zameldowała się w grupie państw mających od dawna programy  wymiany młodzieży z Niemcami – takich jak Polska, Francja, Węgry czy Turcja. Rozumiem, że tak naprawdę naszym zachodnim sąsiadom chodzi o właśnie ową „redukcję wzajemnych stereotypów”. Równie jasne jest, że Ateny zgłaszając postulat reparacji wojennych mogły ulec owym stereotypom. Minęły czasy, gdy Berlin „resocjalizował” niepokorne narody na ścieżce wojennej. Teraz elegancko przekupuje te kraje, których opinia jest wobec niemieckich władz szczególnie krytyczna. Oczywiście owa próba „politycznej korupcji” odbywa się  w rękawiczkach ,bo przecież pobyty młodych Greków w Republice Federalnej i niemieckiej młodzieży w Helladzie to modelowy przykład działania „soft diplomacy”.
 
Zwycięstwa eurosceptyków to reakcja na dominację nie tyle UE, co Berlina
 
Miękka dyplomacja miękką dyplomacją, ale Berlin wie, że Grecja jest w tej chwili jednym z najbardziej antyniemieckich państw na Starym Kontynencie. Nie tylko ze względu na historię, ale też współczesność. Chodzi o rolę Berlina w przykręcaniu Atenom ekonomicznej śruby, gdy ten najbiedniejszy – gdy chodzi o poziom PKB na głowę mieszkańca  − kraj członkowski Unii Europejskiej – wpadł w poważny kryzys gospodarczy po kilku latach spędzonych w strefie euro. „Euroland” bowiem okazał się genialnym pomysłem dla najbogatszych krajów UE i jego beneficjentami zostały Niemcy właśnie, a także na przykład Królestwo Niderlandów, ale jednocześnie wpędził on w olbrzymie  finansowe i ekonomiczne turbulencje kraje biednego europejskiego Południa. Nie tylko zresztą Grecję, ale także mający silną walutę Cypr oraz Hiszpanię, Portugalię i Włochy. Nie bez przyczyny w dwóch z tych krajów tradycyjnie bardzo proeuropejskich, a mówiąc ściślej: prounijnych, wygrali eurosceptycy. Co ciekawe jednak, była to zarówno eurosceptyczna prawica (Lega, dawna Lega Nord), jak we Włoszech, ale też eurosceptyczna lewica w Grecji (Syriza). Ciekawe też, że sprzeciw wobec polityki Brukseli, a w dużej wierze de facto Berlina spowodował, że  w obu krajach doszło do stworzenia koalicji rządowych „ponad podziałami”. W Italii rząd utworzyła bardzo prawicowa, anty-„strefa euro” i antyemigracyjna Liga, ale również liberalny, a w wielu sprawach nawet lewicujący Ruch Pięciu Gwiazd. Zaś w Grecji wszyscy podkreślają, że rządzi tam lewicowa, wręcz postkomunistyczna Syriza, a  mało kto zauważa, że w koalicji rządowej z nią jest prawicowa partia „Niezależnych Greków” kierowana przez wicepremiera i ministra obrony Panosa Kammenosa. 

 USA- Niemcy: ostra krytyka i … dobra współpraca
 
Wracając jednak do Republiki Federalnej Niemiec, bardzo niedawno w weekendowym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” prezes zarządu samochodowego potentata „Volkswagen” Herbert Diess stwierdził – ku zaskoczeniu wielu bezkrytycznie zapatrzonych w niemiecki przemysł i w niemiecką myśl technologiczną – iż: „W Europie i w Niemczech nie dysponujemy w niezbędnym wymiarze przemysłem IT”. I nie były to słowa rzucane na wiatr: szef VW zilustrował w ten sposób decyzję koncernu prosperującego już w Niemczech za czasów Hitlera stworzenia z amerykańskim Micrtosoftem centrum software w USA. Informację tę wpisuję do sztambucha tym wszystkim, którzy uważają, że ostra, nieraz wręcz brutalna krytyka Angeli Merkel i rządu RFN ze strony prezydenta Donalda Trumpa w kategoryczny sposób ogranicza amerykańsko-niemiecką współpracę gospodarczą czy militarną. Podkreśliłem aspekt militarny nie przypadkiem: nie dalej jak w lipcu na szczycie NATO w Brukseli zdecydowano o utworzeniu kolejnych dwóch dowództw Paktu Północnoatlantyckiego, przy czym jedno z nich powstało w USA, a drugie w Badenii-Wirtembergii, w Niemczech.

Eksport niemieckiej broni do Rijadu: Niemcy mogą, a USA – nie …
 
Ze zgrozą czytaliśmy dosłownie w ostatnich godzinach makabryczne szczegóły dotyczące porwania, tortur, morderstwa i dosłownie poćwiartowania zwłok opozycyjnego dziennikarza z Arabii Saudyjskiej, który w amerykańskich gazetach krytykował Rijad (miało to miejsce w ambasadzie tego kraju w Turcji). Gwoli informacji, a nie złośliwości, ale w Bundestagu właśnie ujawniono odpowiedz Ministerstwa Gospodarki i Energii RFN na interpelację posła do Bundestagu z frakcji „Zielonych” Omida Nouripoura. Okazało się, że do końca tego roku bardzo wyraźnie wzrośnie wartość eksportu broni z Niemiec do Arabii Saudyjskiej ! Tylko w ciągu raptem sześciu miesięcy, od 14 marca do 23 września 2018 roku Republika Federalna wyeksportowała do Arabii Saudyjskiej broń i amunicję o wartości przeszło ćwierć miliarda euro! Owa liczba – 254 miliony euro – to niemal równowartość wszystkich zezwoleń na eksport broni wydanych przez rząd w Berlinie w całym 2017 roku. W tym kontekście warto podkreślić, ze umowa koalicyjna będąca fundamentem „Grosse Koalitzion”, „Czarno-Czerwonej” koalicji rządowej CDU/CSU-SPD zawierała deklarację… zaprzestania eksportu uzbrojenia do wszystkich krajów uczestniczących bezpośrednio w wojnie w Jemenie. W tym oczywiście chodzi o Arabię Saudyjską – jednego z głównych rozgrywających w tej krwawej, długotrwałej wojnie.

Charakterystyczne, że w wielu polskich mediach, na przykład tych należących do niemieckiego kapitału, ale także „Gazecie Wyborczej”, potępia się hipokryzję prezydenta Trumpa i USA,  zawierających miliardowe kontrakty  z Arabią Saudyjską i eksportujących do Rijadu tony nowoczesnego uzbrojenia, ale przecież nie tylko uzbrojenia . Tymczasem trudno tam przeczytać o tym, że niechętne nowej administracji w Waszyngtonie Niemcy robią dokładnie to samo, o co oskarżany jest republikański gospodarz Białego Domu.  To spektakularny, choć przecież kolejny,  przykład totalnej hipokryzji i podwójnych standardów: „potępiamy nieswoich Amerykanów, głośno milczymy o swoich Niemcach”…
 
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (22.10.2018)
 
 


 

Polecane