[VIDEO] Nasza debata: „Fenomen ruchu Solidarność – 40. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce”

W poniedziałek 13 grudnia w redakcji „Tygodnika Solidarność” na ul. Prostej 30 w Warszawie odbyła się debata „Fenomen ruchu Solidarność – 40. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce”. Podczas uroczystego otwarcia debaty głos zabrał red. naczelny TS Michał Ossowski, a także minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Spotkanie poprowadził kierownik Redakcji Publicystyki Polskiego Radia 24 Krzysztof Świątek.
/ fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

 

 

Michał Ossowski: Bez zrozumienia historii najnowszej trudno jest ocenić dzisiejszą rzeczywistość

– Jeszcze do niedawna stan wojenny w opinii społecznej jawił się jako wybór mniejszego zła. Miał nas uchronić przed wkroczeniem armii sowieckiej na tereny Polski. Gen. Jaruzelski jawił się niemalże jako bohater narodowy, który uchronił kraj przed zagładą. Mimo, że w dokumentach historycznych nie mamy śladu, że interwencja sowiecka była faktycznym zagrożeniem, to przez wiele lat utrwalano taką narrację historyczną. Owocowało to tym, że większość społeczeństwa taki pogląd podzielała – mówił red. naczelny "Tygodnika Solidarność" Michał Ossowski. Redaktor podkreślił, że od kilku lat udaje się tę tendencję odwracać, a ostatnie badania pokazują, że coraz większa część społeczeństwa negatywnie ocenia stan wojenny.

– To pokazuje jak istotna jest edukacja historyczna i to, byśmy rozmawiali o najnowszej historii Polski, przypominali o tych wydarzeniach, bo jest bardzo wiele do zrobienia i odkłamania w tym temacie. "Tygodnik Solidarność" od początku swojego istnienia zajmuje się najnowszą historią, promowaniem postaw patriotycznych, ale także budowaniem narracji historycznej, bardzo często odmiennej od tej ogólnie przyjmowanej. Przyczyną tego, że utrwalała się właśnie taka narracja historyczna było podejście do edukacji historycznej – wskazał red. Ossowski. Zaznaczył, że w okresie jego lat szkolnych historia najnowsza nie była szczególnie istotna w programie edukacyjnym.

– Najczęściej się ją pomijało, a edukacja historyczna kończyła się na roku 1945. Trudno więc oczekiwać od młodych ludzi, którzy nie uzyskiwali dostępu do tej wiedzy podczas kształcenia, by tę wiedzę posiadali. I stąd też mieliśmy taki poziom wiedzy o historii najnowszej, w tym o stanie wojennym również – powiedział redaktor. W jego opinii bez zrozumienia historii najnowszej, wydarzeń tak nieodległych, trudno jest ocenić całą rzeczywistość, w której dzisiaj się znajdujemy. – Cieszę się, że jako Tygodnik możemy wspierać ministerstwo edukacji w promocji projektu mającego na celu wprowadzenie nowego przedmiotu do szkół ponadgimnazjalnych, przedmiotu "Historia i teraźniejszość", który z założenia ma przybliżać historię najnowszą. Ta historia z punktu widzenia Solidarności jest niezwykle istotna, bo to właśnie "S" odegrała w tej historii niezwykle istotną rolę. Mam nadzieję, że w ramach tego przedmiotu Solidarność będzie miała tam swoje miejsce i będziemy mogli wspólnie promować i realizować to przedsięwzięcie – podsumował Michał Ossowski.

 

Przemysław Czarnek: Gen. Jaruzelski nie był żadnym bohaterem narodowym, ale zdrajcą narodu polskiego

Podczas otwarcia debaty głos zabrał również minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. 

– Chcę wyrazić ogromną radość i wdzięczność Panu Bogu. My nie musimy i nie musieliśmy zdobywać się na taką odwagę, jak pozostałe ofiary stanu wojennego, jak te sto osób, które poniosło śmierć walcząc o to, byśmy my dzisiaj żyli w wolnej ojczyźnie – rozpoczął minister. – Jedyne cierpienia jakie my przeżywaliśmy jako pokolenie 40-latków, czy 50-latków, to były te związane z latami dziewięćdziesiątymi i początkiem lat dwutysięcznych, kiedy cały czas słyszeliśmy, że mamy do czynienia z bohaterem narodowym gen. Wojciechem Jaruzelskim, który wykazał się niebywałą odwagą, a jednocześnie odpowiedzialnością za kraj, który by uchronić Polskę przed najazdem ze strony Związku Radzieckiego, bohatersko zaatakował własny naród. To rzeczywiście w człowieku myślącym budziło wewnętrzny sprzeciw. Takie tezy nie trzymały się jakiejkolwiek elementarnej logiki – podkreślił Przemysław Czarnek. Zaznaczył, że każdy w tamtym okresie każda rocznica 13 grudnia była traumatycznym przeżyciem z tego właśnie powodu: potężnego fałszowania historii.

Gen. Jaruzelski nie był żadnym bohaterem narodowym, ale zdrajcą narodu polskiego, który podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego z jednego powodu: panicznie bał się ruchu Solidarności. Fenomenu ruchu Solidarności, który rozwijał się niebywale. Również dlatego, bo na Stolicy Apostolskiej od 3 lat zasiadał papież-Polak Jan Paweł II. Trwała era wielkiego, niezłomnego wojownika o wolność narodu polskiego, kardynała Stefana Wyszyńskiego. To wszystko spowodowało, że ruch "S" rozwijał się na skalę niespotykaną w świecie. I tego przestraszył się Wojciech Jaruzelski i właśnie z powodu lęku ustanowił stan wojenny. Aby ratować siebie i swoich komunistycznych towarzyszy – mówił minister. Zaznaczył, że zgadza się z tezą, że to Adam Michnik był architektem Okrągłego Stołu, podobnie jak był architektem zwycięstwa Jaruzelskiego w wyborach na prezydenta Polski Rzeczpospolitej Ludowej w lipcu 1989 roku.

– Gdyby nie jego zabiegi w Sejmie i zgromadzeniu narodowym, to Jaruzelski nie zostałby prezydentem. Michnik był architektem bezkarności i przejścia do nowego ustroju ludzi komuny, łącznie z ubekami i mordercami bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Był architektem tego, że dzisiaj mamy tak potężne problemy z wymiarem sprawiedliwości, bo przecież sędziowie przeszli do III RP bez jakiejkolwiek weryfikacji, lustracji, dekomunizacji. Później mieli sami się oczyścić, co też było zagrywką, o czym już dzisiaj wiemy, autorstwa Adama Strzembosza, który dzisiaj jest po ich stronie. To się wszystko Michnikowi i komunistom udało, dlatego mamy dzisiaj tyle problemów. A i tak Bogu dzięki, pomimo tych problemów, jesteśmy beneficjentami wielkiego zrywu, fenomenu Solidarności, bohaterstwa milionów Polaków, na czele z tymi ofiarami, które straciły życie w 1981 roku. To fenomen ruchu Solidarności jest fundamentem dzisiejszej wolności. Tego przestraszył się Jaruzelski, dlatego wywołał wojnę polsko-jaruzelską i postanowił walczyć z narodem polskim. Taka jest prawda o tamtych wydarzeniach. Bardzo dziękuję panu redaktorowi za możliwość współorganizacji z dzisiejszej konferencji z tak zasłużonym "Tygodnikiem Solidarność", który od samego początku, zawsze był po stronie prawdy – mówił minister Czarnek.

Następnie zaprezentowano klip przygotowany przez redakcję „Tygodnika Solidarność”, promujący nowy przedmiot „Historia i teraźniejszość”.

 

Panel I: Fenomen ruchu Solidarność

Po konferencji odbyły się dwa panele dyskusyjne, gdzie eksperci, publicyści i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności. W pierwszej dyskusji udział wzięli: prof. Sławomir Cenckiewicz, prof. Andrzej Zybertowicz, dr Robert Derewenda i dr Grzegorz Wołk. Paneliści zastanawiali się m.in nad odpowiedzią na pytanie, czy powstanie Solidarności od razu było obarczone tym, że stan wojenny prędzej, czy później zostanie wprowadzony?

– Z chwilą podpisania Porozumień Sierpniowych zaburzona została cała konstrukcja ustrojowa Polski Ludowej. Solidarność nie była tylko ruchem związkowym, ale ruchem dążącym do niepodległości kraju. Dlatego nie dało się go wpasować w ramy ustrojowe. I stąd od początku pojawiały się plany i projekty na wprowadzenie stanu wojennego. Sam los Solidarności był więc przesądzony. Komuniści w tamtym okresie skazali ją na śmierć. Stąd 13 grudnia 1981 roku wprowadzono siłowe rozwiązanie, by osiągnąć jej delegalizację i móc powołać nowe reżimowe związki zawodowe – mówił prof. Sławomir Cenckiewicz.

 

 

Panel II: Czy daliśmy się wtedy po raz pierwszy podzielić?

W kolejnym panelu, prowadzonym przez Miłosza Lodowskiego, paneliście zastanawiali się, czy daliśmy się wtedy po raz pierwszy podzielić? Wśród rozmówców znaleźli się: Piotr Semka, Rafał Dudkiewicz i Jakub Krupa. Podkreślali oni, że Solidarność skupiła wszystko, co w Polakach było najlepsze i najpiękniejsze. – Pamiętam, gdy powstała Solidarność, ludzie stali się bardziej aktywni w różne działania. Wielu starało się być lepszymi ludźmi – wspominał Piotr Semka. – Po wprowadzeniu stanu wojennego ludzi zaczęto straszyć i nastawiać między sobą. Doskwierająca w społeczeństwie była też pewna próżnia w postaci braku kardynała Stefana Wyszyńskiego – dodawał Rafał Dudkiewicz.

Czytaj więcej: Eksperci, badacze i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności

Załączniki do pobrania

PDF TS50_2021_dodatek_specjalny.pdf
[POBIERZ]

 

PDF TS50_2021_dodatek_specjalny_Komiks.pdf
[POBIERZ]


 

POLECANE
GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym Wiadomości
GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym

Główny Inspektorat Sanitarny wydał w piątek ostrzeżenie dotyczące wykrycia bakterii Salmonella spp. na powierzchni skorupek jaj. Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella, zwłaszcza bez odpowiedniej obróbki termicznej, wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego.

CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie Wiadomości
CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie

Zgodnie z oczekiwaniami kanclerz Niemiec Friedrich Merz został w piątek ponownie wybrany na stanowisko przewodniczącego CDU na zjeździe partyjnym tego chadeckiego ugrupowania w Stuttgarcie.

Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak Wiadomości
Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak

Policyjna interwencja w Palmie na Majorce zakończyła się śmiercią 47-letniego Polaka. Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora przez funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło nad ranem 19 lutego w dzielnicy Coll d’en Rabassa. Okoliczności tragedii wyjaśnia wydział zabójstw.

Zacharowa reaguje na decyzję Polski: Konsekwencje nie będą długo czekać” pilne
Zacharowa reaguje na decyzję Polski: "Konsekwencje nie będą długo czekać”

Wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej wywołało natychmiastową reakcję Moskwy. Rosyjskie MSZ ostrzega przed „efektem domina” i dalszą eskalacją napięć w Europie.

Komunikat dla mieszkańców Gdańska Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdańska

Rozpoczyna się warta 114,6 mln zł modernizacja nabrzeży w Port Gdańsk, którą zrealizuje spółka PORR - podało w piątek biuro prasowe portu. Inwestycja ma zwiększyć możliwości przeładunkowe i usprawnić logistykę portu.

Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują Wiadomości
Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują

Niebezpieczne organizmy pojawiły się u wybrzeży jednej z najpopularniejszych wysp wakacyjnych w Europie. Władze Teneryfy zamknęły kąpieliska po tym, jak turysta po kontakcie z aretuzą zwaną żeglarzem portugalskim trafił do szpitala.

Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie Wiadomości
Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie

Relacje między księciem Harrym a księciem Williamem od lat pozostają napięte. Teraz ponownie pojawiły się sprzeczne doniesienia dotyczące rzekomej próby pojednania między braćmi.

Polski biznes mówi „nie” strefie euro. Historyczny spadek poparcia gorące
Polski biznes mówi „nie” strefie euro. Historyczny spadek poparcia

Poparcie dla przyjęcia euro wśród szefów średnich i dużych firm spadło do najniższego poziomu w historii badań. Zdecydowana większość przedsiębiorców sprzeciwia się dziś wejściu Polski do strefy euro.

Śmiertelny wypadek pod Siedlcami. Nie żyje 43-latka Wiadomości
Śmiertelny wypadek pod Siedlcami. Nie żyje 43-latka

Droga krajowa nr 63 w miejscowości Podnieśno (woj. mazowieckie) została całkowicie zablokowana po tragicznym wypadku, do którego doszło w piątek około godziny 8:30. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych zginęła jedna osoba, druga walczy o życie w szpitalu.

Premiera filmu „Najświętsze Serce” startuje z przesłaniem. Rusza Wielkie Zawierzenie Wiadomości
Premiera filmu „Najświętsze Serce” startuje z przesłaniem. Rusza Wielkie Zawierzenie

Podczas krakowskiej premiery filmu „Najświętsze Serce” ogłoszono start ogólnopolskiej inicjatywy Wielkiego Zawierzenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Do projektu mogą już zgłaszać się parafie z całego kraju.

REKLAMA

[VIDEO] Nasza debata: „Fenomen ruchu Solidarność – 40. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce”

W poniedziałek 13 grudnia w redakcji „Tygodnika Solidarność” na ul. Prostej 30 w Warszawie odbyła się debata „Fenomen ruchu Solidarność – 40. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce”. Podczas uroczystego otwarcia debaty głos zabrał red. naczelny TS Michał Ossowski, a także minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Spotkanie poprowadził kierownik Redakcji Publicystyki Polskiego Radia 24 Krzysztof Świątek.
/ fot. Marcin Żegliński - Tygodnik Solidarność

 

 

Michał Ossowski: Bez zrozumienia historii najnowszej trudno jest ocenić dzisiejszą rzeczywistość

– Jeszcze do niedawna stan wojenny w opinii społecznej jawił się jako wybór mniejszego zła. Miał nas uchronić przed wkroczeniem armii sowieckiej na tereny Polski. Gen. Jaruzelski jawił się niemalże jako bohater narodowy, który uchronił kraj przed zagładą. Mimo, że w dokumentach historycznych nie mamy śladu, że interwencja sowiecka była faktycznym zagrożeniem, to przez wiele lat utrwalano taką narrację historyczną. Owocowało to tym, że większość społeczeństwa taki pogląd podzielała – mówił red. naczelny "Tygodnika Solidarność" Michał Ossowski. Redaktor podkreślił, że od kilku lat udaje się tę tendencję odwracać, a ostatnie badania pokazują, że coraz większa część społeczeństwa negatywnie ocenia stan wojenny.

– To pokazuje jak istotna jest edukacja historyczna i to, byśmy rozmawiali o najnowszej historii Polski, przypominali o tych wydarzeniach, bo jest bardzo wiele do zrobienia i odkłamania w tym temacie. "Tygodnik Solidarność" od początku swojego istnienia zajmuje się najnowszą historią, promowaniem postaw patriotycznych, ale także budowaniem narracji historycznej, bardzo często odmiennej od tej ogólnie przyjmowanej. Przyczyną tego, że utrwalała się właśnie taka narracja historyczna było podejście do edukacji historycznej – wskazał red. Ossowski. Zaznaczył, że w okresie jego lat szkolnych historia najnowsza nie była szczególnie istotna w programie edukacyjnym.

– Najczęściej się ją pomijało, a edukacja historyczna kończyła się na roku 1945. Trudno więc oczekiwać od młodych ludzi, którzy nie uzyskiwali dostępu do tej wiedzy podczas kształcenia, by tę wiedzę posiadali. I stąd też mieliśmy taki poziom wiedzy o historii najnowszej, w tym o stanie wojennym również – powiedział redaktor. W jego opinii bez zrozumienia historii najnowszej, wydarzeń tak nieodległych, trudno jest ocenić całą rzeczywistość, w której dzisiaj się znajdujemy. – Cieszę się, że jako Tygodnik możemy wspierać ministerstwo edukacji w promocji projektu mającego na celu wprowadzenie nowego przedmiotu do szkół ponadgimnazjalnych, przedmiotu "Historia i teraźniejszość", który z założenia ma przybliżać historię najnowszą. Ta historia z punktu widzenia Solidarności jest niezwykle istotna, bo to właśnie "S" odegrała w tej historii niezwykle istotną rolę. Mam nadzieję, że w ramach tego przedmiotu Solidarność będzie miała tam swoje miejsce i będziemy mogli wspólnie promować i realizować to przedsięwzięcie – podsumował Michał Ossowski.

 

Przemysław Czarnek: Gen. Jaruzelski nie był żadnym bohaterem narodowym, ale zdrajcą narodu polskiego

Podczas otwarcia debaty głos zabrał również minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. 

– Chcę wyrazić ogromną radość i wdzięczność Panu Bogu. My nie musimy i nie musieliśmy zdobywać się na taką odwagę, jak pozostałe ofiary stanu wojennego, jak te sto osób, które poniosło śmierć walcząc o to, byśmy my dzisiaj żyli w wolnej ojczyźnie – rozpoczął minister. – Jedyne cierpienia jakie my przeżywaliśmy jako pokolenie 40-latków, czy 50-latków, to były te związane z latami dziewięćdziesiątymi i początkiem lat dwutysięcznych, kiedy cały czas słyszeliśmy, że mamy do czynienia z bohaterem narodowym gen. Wojciechem Jaruzelskim, który wykazał się niebywałą odwagą, a jednocześnie odpowiedzialnością za kraj, który by uchronić Polskę przed najazdem ze strony Związku Radzieckiego, bohatersko zaatakował własny naród. To rzeczywiście w człowieku myślącym budziło wewnętrzny sprzeciw. Takie tezy nie trzymały się jakiejkolwiek elementarnej logiki – podkreślił Przemysław Czarnek. Zaznaczył, że każdy w tamtym okresie każda rocznica 13 grudnia była traumatycznym przeżyciem z tego właśnie powodu: potężnego fałszowania historii.

Gen. Jaruzelski nie był żadnym bohaterem narodowym, ale zdrajcą narodu polskiego, który podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego z jednego powodu: panicznie bał się ruchu Solidarności. Fenomenu ruchu Solidarności, który rozwijał się niebywale. Również dlatego, bo na Stolicy Apostolskiej od 3 lat zasiadał papież-Polak Jan Paweł II. Trwała era wielkiego, niezłomnego wojownika o wolność narodu polskiego, kardynała Stefana Wyszyńskiego. To wszystko spowodowało, że ruch "S" rozwijał się na skalę niespotykaną w świecie. I tego przestraszył się Wojciech Jaruzelski i właśnie z powodu lęku ustanowił stan wojenny. Aby ratować siebie i swoich komunistycznych towarzyszy – mówił minister. Zaznaczył, że zgadza się z tezą, że to Adam Michnik był architektem Okrągłego Stołu, podobnie jak był architektem zwycięstwa Jaruzelskiego w wyborach na prezydenta Polski Rzeczpospolitej Ludowej w lipcu 1989 roku.

– Gdyby nie jego zabiegi w Sejmie i zgromadzeniu narodowym, to Jaruzelski nie zostałby prezydentem. Michnik był architektem bezkarności i przejścia do nowego ustroju ludzi komuny, łącznie z ubekami i mordercami bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Był architektem tego, że dzisiaj mamy tak potężne problemy z wymiarem sprawiedliwości, bo przecież sędziowie przeszli do III RP bez jakiejkolwiek weryfikacji, lustracji, dekomunizacji. Później mieli sami się oczyścić, co też było zagrywką, o czym już dzisiaj wiemy, autorstwa Adama Strzembosza, który dzisiaj jest po ich stronie. To się wszystko Michnikowi i komunistom udało, dlatego mamy dzisiaj tyle problemów. A i tak Bogu dzięki, pomimo tych problemów, jesteśmy beneficjentami wielkiego zrywu, fenomenu Solidarności, bohaterstwa milionów Polaków, na czele z tymi ofiarami, które straciły życie w 1981 roku. To fenomen ruchu Solidarności jest fundamentem dzisiejszej wolności. Tego przestraszył się Jaruzelski, dlatego wywołał wojnę polsko-jaruzelską i postanowił walczyć z narodem polskim. Taka jest prawda o tamtych wydarzeniach. Bardzo dziękuję panu redaktorowi za możliwość współorganizacji z dzisiejszej konferencji z tak zasłużonym "Tygodnikiem Solidarność", który od samego początku, zawsze był po stronie prawdy – mówił minister Czarnek.

Następnie zaprezentowano klip przygotowany przez redakcję „Tygodnika Solidarność”, promujący nowy przedmiot „Historia i teraźniejszość”.

 

Panel I: Fenomen ruchu Solidarność

Po konferencji odbyły się dwa panele dyskusyjne, gdzie eksperci, publicyści i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności. W pierwszej dyskusji udział wzięli: prof. Sławomir Cenckiewicz, prof. Andrzej Zybertowicz, dr Robert Derewenda i dr Grzegorz Wołk. Paneliści zastanawiali się m.in nad odpowiedzią na pytanie, czy powstanie Solidarności od razu było obarczone tym, że stan wojenny prędzej, czy później zostanie wprowadzony?

– Z chwilą podpisania Porozumień Sierpniowych zaburzona została cała konstrukcja ustrojowa Polski Ludowej. Solidarność nie była tylko ruchem związkowym, ale ruchem dążącym do niepodległości kraju. Dlatego nie dało się go wpasować w ramy ustrojowe. I stąd od początku pojawiały się plany i projekty na wprowadzenie stanu wojennego. Sam los Solidarności był więc przesądzony. Komuniści w tamtym okresie skazali ją na śmierć. Stąd 13 grudnia 1981 roku wprowadzono siłowe rozwiązanie, by osiągnąć jej delegalizację i móc powołać nowe reżimowe związki zawodowe – mówił prof. Sławomir Cenckiewicz.

 

 

Panel II: Czy daliśmy się wtedy po raz pierwszy podzielić?

W kolejnym panelu, prowadzonym przez Miłosza Lodowskiego, paneliście zastanawiali się, czy daliśmy się wtedy po raz pierwszy podzielić? Wśród rozmówców znaleźli się: Piotr Semka, Rafał Dudkiewicz i Jakub Krupa. Podkreślali oni, że Solidarność skupiła wszystko, co w Polakach było najlepsze i najpiękniejsze. – Pamiętam, gdy powstała Solidarność, ludzie stali się bardziej aktywni w różne działania. Wielu starało się być lepszymi ludźmi – wspominał Piotr Semka. – Po wprowadzeniu stanu wojennego ludzi zaczęto straszyć i nastawiać między sobą. Doskwierająca w społeczeństwie była też pewna próżnia w postaci braku kardynała Stefana Wyszyńskiego – dodawał Rafał Dudkiewicz.

Czytaj więcej: Eksperci, badacze i naukowcy debatowali o fenomenie Solidarności

Załączniki do pobrania

PDF TS50_2021_dodatek_specjalny.pdf
[POBIERZ]

 

PDF TS50_2021_dodatek_specjalny_Komiks.pdf
[POBIERZ]



 

Polecane