List otwarty do premiera i szefa MSZ ws. zrównywania ofiar rzezi wołyńskiej ze zbrodniarzami z OUN-UPA
List otwarty do premiera Donalda Tuska oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego powstał w kontekście żądań strony ukraińskiej ws. renowacji pomników OUN-UPA na terytorium Polski w zamian za ekshumację na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów oraz Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć” z głębokim niepokojem obserwują działania podejmowane przez władze Rzeczypospolitej Polskiej w relacjach z Ukrainą. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec decyzji i polityki, które w naszej ocenie, mimo licznych zapewnień, lekceważą pamięć o ofiarach ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na polskich obywatelach w czasie II wojny światowej
- czytamy w liście.
Wysoce negatywnie oceniamy treść „II komunikatu polsko-ukraińskiego”, powstałego w wyniku cyklu spotkań „Polska–Ukraina: trudne pytania”, organizowanego przez Ośrodek Karta, podpisanego przez 24 polskich i ukraińskich historyków i opublikowanego w grudniu 2024 roku. Czytamy w nim m.in.: „My, sygnatariusze II Komunikatu, uważamy za konieczne przyjęcie przez oba społeczeństwa wobec tej przeszłości paradygmatu „wszystkie ofiary nasze”, co odtąd uniemożliwiałoby swoistą „rywalizację” ofiar, to jest dzielenia ich na „swoje” i „obce”, rozliczne manipulacje i licytację ich liczbą. Szacunek wobec wszystkich ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego z lat czterdziestych i ich godne upamiętnienie wydaje się bowiem nie tylko moralną powinnością, ale przede wszystkim dowodem dojrzałości nowoczesnych i demokratycznych społeczeństw europejskich”
- czytamy dalej.
Nie potrafimy dostrzec „dojrzałości nowoczesnych i demokratycznych społeczeństw europejskich”, które uznają, że ofiary nazistowskich Niemiec czy Związku Sowieckiego są równe Powstańcom Warszawskim, żołnierzom Armii Krajowej czy więźniom niemieckich obozów zagłady. W naszej ocenie mówienie o „rywalizacji ofiar” w momencie, gdy polscy badacze i instytucje starają się z największą starannością ustalić liczbę ofiar, przywrócić ich imiona i nazwiska oraz oddać im należną pamięć, cześć i godność, jest nie tylko nieuzasadnione, ale wręcz sprzeczne z prawami człowieka i ideami szeroko rozumianego humanizmu. Co prawda „komunikat” zawiera apel o identyfikacje, poszukiwania i ekshumacje, jednakże wnosi o wyłączenie z tych prac Instytutu Pamięci Narodowej, który został m.in. do tego celu powołany. Pytamy zatem, jaka instytucja ma być odpowiedzialna za te prace? Kto ma ją nadzorować?
- podkreślili autorzy listu.
-
Były pracownik niemieckich mediów publicznych ujawnia wstydliwe tajemnice
-
"Idziemy do sądu pracy". Szef elbląskiej "S" o dramatycznej sytuacji pracowników "Plati"
-
"Jeśli mówił, że się zrzeknie, to zrobi to". Jarosław Kaczyński o immunitecie Morawieckiego
Sprzeciw wobec relatywizacji ukraińskiego ludobójstwa
Ponadto autorzy listu wyrazili sprzeciw wobec relatywizacji, na której oparty jest "II komunikat polsko-ukraiński".
Stanowczo sprzeciwiamy się relatywizacji, na której oparty jest cały „komunikat”. Opublikowany w 80. rocznicę kulminacji ludobójstwa Apel Rodzin Ofiar stanowił: „Po pierwsze, prawda. Dlatego też Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach Drugiej Rzeczpospolitej powinno być nazwane po imieniu, bez uciekania się do półprawd i eufemizmów typu „tragedia wołyńska”, „zbrodnia wołyńska”, „czystki etniczne” lub „akcja antypolska”
- zaznaczyli autorzy listu.
Autorzy listu przypomnieli również jak podczas wizyty premiera Donalda Tuska we Lwowie w grudniu 2024 r. ukraińscy dziennikarze zwracały uwagę na to, jak szef polskiego rządu unikał tematu odnowienia zniszczonych na terenie Polski ukraińskich pomników pamięci.
Podczas wizyty Pana Premiera Donalda Tuska we Lwowie w grudniu 2024 roku ukraińskie media zwróciły uwagę, że podczas konferencji prasowej szef polskiego rządu unikał tematu odrestaurowania zniszczonych na terenie Polski ukraińskich pomników pamięci oraz odpowiedzi na pytanie:
czy Warszawa będzie miała jakieś życzenia pod adresem Kijowa w kwestiach historycznych? Podobna sytuacja miała miejsce 15 stycznia br., gdy do Warszawy przyjechał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej stwierdził wówczas wprost, że Polska udzieli bezwarunkowego wsparcia Ukrainie w jej dążeniu do struktur Unii Europejskiej i NATO. Zwracamy uwagę, że tą deklaracją państwo polskie pozbywa się jakichkolwiek środków nacisku na państwo ukraińskie, które przez 30 lat pokazuje złą wolę w sprawie godnego pochówku polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Nie usłyszeliśmy dotąd żadnych konkretów, jeżeli chodzi o ich ekshumacje. Coraz częściej padają za to żądania strony ukraińskiej, aby na terenie Polski powstały miejsca pamięci OUN-UPA, formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach i innych obywatelach II Rzeczypospolitej. Docierają do nas również niepokojące informacje o dwustronnej komisji, która zajmuje się tą sprawą
- czytamy w liście.
Autorzy listu poprosili również polskie władze o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań.
Wyrażając nasz stanowczy sprzeciw wobec powyższych działań władz oraz przywołanego „komunikatu”, prosimy polski rząd w trybie dostępu do informacji publicznej o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: Czy polskie władze zgodziły się na restaurację ukraińskich mogił i miejsc pamięci? Czy polskie władze zgodziły się, aby restauracja dotyczyła również mogił i miejsc pamięci członków nacjonalistycznych formacji ukraińskich OUN i UPA, które dokonały zbrodni ludobójstwa na Polakach? Czy polskie władze zgodziły się, aby strona ukraińska dokonywała wyboru wspomnianych wyżej miejsc? Czy polskie władze zgodziły się na pokrycie kosztów restauracji tych miejsc z pieniędzy polskich podatników?
- czytamy dalej.
Ofiary ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu
Autorzy przypomnieli również, że na Wołyniu nie zginęli tylko Polacy, ale również przedstawiciele innych narodów jak Ukraińcy, Żydzi, Czesi, Ormianie, Romowie.
Chcemy także przypomnieć, że z rąk OUN-UPA ginęli nie tylko Polacy, ale również Ukraińcy, Żydzi, Czesi, Ormianie, Romowie i przedstawiciele innych narodowości. Zwracamy uwagę, że w Polsce nadal istnieją trudności z godnym upamiętnieniem ofiar tych zbrodni, podczas gdy na Ukrainie planuje się odbudowę muzeum Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego m.in. za masakrę lwowskich Żydów w 1941 r. Na tę informację nie było stanowczej reakcji ani przedstawicieli państwa polskiego, ani miast partnerskich. Jednocześnie rząd RP zapowiada finansowe wsparcie dla renowacji lwowskich kamienic, a od kilkunastu lat stoi szkielet Domu Polskiego we Lwowie, na który nie ma pieniędzy. Podczas wizyty Pana Premiera Donalda Tuska we Lwowie ani razu nie padło słowo „ludobójstwo” w kontekście działalności OUN-UPA. Prezes Rady Ministrów stwierdził za to: „Niech do piekła pójdą ci, którzy w sytuacji, w jakiej jesteśmy dziś wszyscy, wyciągają historię, żeby się znów kłócić, czy bić między sobą
- podkreślili autorzy listu do premiera i szefa MSZ
To byłoby coś niewybaczalnego. Jeśli ta wojna, wydarzenia przyniosły coś dobrego, bo przyniosły głównie zło, ale jeśli przyniosły coś dobrego, to jest to, co narodziło się między Polakami i Ukraińcami w czasie tej wojny: solidarność i wzajemne zrozumienie”
- zaznaczyli.
Pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej
Następnie autorzy listu tj. wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu dr Michał Siekierka oraz prezes Stowarzyszenia "Wspólnota i Pamięć" Paweł Zdziarski, przypomnieli, że obowiązkiem władz i polityków jest pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Pragniemy przypomnieć, że Polski Parlament w specjalnej uchwale z 11 lipca 2023 r. stwierdził: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa podziękowania Kresowianom i ich potomkom oraz ludziom dobrej woli, którzy od dziesiątków lat domagają się prawdy, kierując się mottem „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”. Jak staramy się wykazać, w kwestii relacji polsko–ukraińskich prowadzona jest polityka dwutorowa i asymetryczna, siana jest dezinformacja oraz wydawane są sprzeczne komunikaty. Obowiązkiem państwa jest pamięć o swoich obywatelach, ofiarach ludobójstwa, ich godne upamiętnienie, prowadzenie poszukiwań, identyfikacji oraz ekshumacji i godnego pochówku. O to uprzejmie apelujemy
- czytamy w liście.
-
Karol Nawrocki: "Zielony Ład jest w Polsce niekonstytucyjny"
-
"Jesteśmy w tragicznym momencie". Polskie lasy czeka katastrofa ekologiczna na niespotykaną skalę
-
"Puste slogany zamiast konkretnej wizji". Europosłowie PiS skomentowali przemówienie Tuska w PE
Lista osób wyrażających poparcie dla treści powyższego listu otwartego:
płk. dr inż. Leonard Kapiszewski, żołnierz Szarych Szeregów i Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, Przewodniczący Mazowieckiej Rady Kombatanckiej, Prezes Federacji Stowarzyszeń Weteranów i Sukcesorów Walk o Niepodległość RP
Edward Bień, ocalały z ludobójstwa, Honorowy Prezes Stowarzyszenia Kresowian w Dzierżoniowie
Antoni Dąbrowski, ocalały z ludobójstwa
Ewa Siemaszko, Kustosz Pamięci Narodowej IPN, badacz tematyki ludobójstwa
Władysława Poliszczuk, żona śp. prof. Wiktora Poliszczuka, ukraińskiego autora książek o zbrodniach OUN-UPA
prof. Andrzej Zapałowski, poseł na Sejm RP, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów RP
Dariusz Matecki, poseł na Sejm RP, Wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów RP, Prezes Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu
dr Tadeusz Samborski, poseł na Sejm RP, Wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów RP, Prezes Stowarzyszenia Kulturalnego „Krajobrazy”
mec. Jan Skalski, Prezes Światowego Kongresu Kresowian i Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich II RP, Prezydent Europejskiej Unii Uchodźców i Wypędzonych
Danuta Skalska, Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Bytomiu, Rzecznik prasowy Światowego Kongresu Kresowian
Witold Listowski, Prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich i Stowarzyszenia Kresowian Kędzierzyn-Koźle
Stanisław Szarzyński, Prezes Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów w Przemyślu
Anna Lewak, pochodząca z Wołynia działaczka społeczna i kresowa
ks. Antoni Moskal, kapelan środowisk kresowych
Bartłomiej Ilcewicz, Wiceprezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie – Dziedzictwo i Pamięć
Grzegorz Podwójny, muzyk, Prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć, oddział w Dębnie
dr Lucyna Kulińska, historyk, badacz tematyki ludobójstwa
prof. Czesław Partacz, historyk badacz tematyki ludobójstwa
dr Zbigniew Kopociński, działacz kresowy
dr Krzysztof Kopociński, działacz kresowy
Ewa Wielgosz, Prezes Stowarzyszenia Pomocy Polakom we Lwowie i Okolicach - Tońko i Szczepko
Andrzej Mosiejczyk, Prezes Prabuckiego Stowarzyszenia Kresowiaków
Mirosław Szymański, Skarbnik Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Warszawie
dr Krzysztof Kawęcki, politolog, Prezes Stowarzyszenia „Wiara i Czyn”
prof. Jan Żaryn, historyk
dr Leszek Pietrzak, historyk
Bożena Ratter, działaczka społeczna i kresowa
Lech Makowiecki, muzyk
dr Barbara Pytko, prezes Stowarzyszenia Gdyńska Rodzina Katyńska
Krzysztof Alwast, pisarz, działacz społeczny
Grzegorz Waśniewski, Komendant Stowarzyszenia Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie
Jacek Gierwatowski, Prezes Stowarzyszenia Elbląscy Patrioci
Leszek Żebrowski, historyk i publicysta
Łukasz Warzecha, publicysta
UWAGA! Prezentujemy treść listu otwartego do premiera @donaldtusk i szefa MSZ @sikorskiradek, wyrażającego sprzeciw wobec zrównywania zbrodniarzy z OUN-UPA z bezbronnymi ofiarami ukraińskiego ludobójstwa.
— Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć” (@WspolnotaPamiec) January 21, 2025
Pismo powstało w kontekście żądań renowacji "pomników chwały" OUN-UPA na… pic.twitter.com/JIAEoXr56y