MEN pracuje nad przepisami dot. wyglądu uczniów. Ma obowiązywać „wolność i brak dyskryminacji”
Co musisz wiedzieć:
- Uczeń ma prawo kształtować własny wygląd.
- MEN chce ingerować w szkolne statuty.
- Zmiany wywołują polityczne i społeczne emocje.
Nowela MEN i „większa swoboda”
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad przepisami, które mają zagwarantować uczniom „większą swobodę w wyglądzie”. Zgodnie z zapowiedziami resortu uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych mają być wolni od dyskryminacji „z jakiegokolwiek powodu”, ze szczególnym uwzględnieniem sposobu ubierania się.
Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer potwierdziła, że trwają prace nad regulacjami, które ograniczą możliwość ingerowania szkół w indywidualną ekspresję uczniów.
- Komunikat dla mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego
- ZUS wydał pilny komunikat
- Od stycznia KRUS wypłaci więcej. Komunikat dla rolników
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
- Po co Stanom Zjednoczonym wenezuelska ropa – fakty i mity
- Francja znalazła sposób na obronę rolnictwa przed umową UE–Mercosur
- Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa
Prawo do stroju i wyglądu
Z projektowanych przepisów wynika, że uczeń „ma prawo w szczególności do: kształtowania własnego stroju i wyglądu”. Jednocześnie zagwarantowana ma być wolność „od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu”, w tym ze względu na wygląd.
Resort podkreśla, że to element „nowoczesnych rozwiązań” w prawie oświatowym, które mają odpowiadać na oczekiwania młodzieży.
Statuty szkół pod presją zmian
Impulsem do prac nad nowelą była interpelacja poseł Katarzyny Matusik-Lipiec z KO. Przypomniała ona, że w wielu szkolnych statutach „nadal funkcjonują zapisy nakazujące >>naturalny<< kolor włosów, zakazujące koloryzacji, określające dopuszczalny rodzaj fryzury lub zobowiązujące uczniów do wiązania włosów w określony sposób”.
W odpowiedzi MEN zapowiedział liberalizację przepisów, które dotychczas pozostawiały dyrektorom dużą swobodę w ustalaniu zasad dotyczących wyglądu uczniów.
„Nowoczesne rozwiązania” według resortu
Według wiceminister edukacji nowela ma być propozycją „nowoczesnych rozwiązań kodyfikacyjnych w zakresie praw i obowiązków uczniów” i uporządkować kwestie wyglądu, które obecnie regulowane są w szkolnych statutach.
Zmiany są efektem prac zespołu ds. praw i obowiązków ucznia powołanego przez minister edukacji.
Ograniczenia pozostają, ale ogólne
Ministerstwo zaznacza, że nie chodzi o pełną dowolność. Uczniowie mają ubierać się „zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi”. Niedozwolone ma być noszenie strojów „nawołujących do nienawiści, dyskryminujących, sprzecznych z przepisami prawa lub stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
Nadal obowiązywać mają także szczególne zasady dotyczące zajęć wychowania fizycznego oraz lekcji odbywających się w warsztatach, laboratoriach i pracowniach szkolnych.
Spór, który już dzieli
Kwestia wyglądu uczniów od lat budzi emocje. Głośnym przykładem była sprawa z krakowskiego liceum, gdzie dyrektor zakwestionował fryzurę ucznia i zakazał mu powrotu do szkoły bez jej zmiany.
Według posłanki Matusik-Lipiec uczeń został „poddany przemocy psychicznej i fizycznej ze strony dyrektora placówki powołującego się przy tym na zapisy statutu szkoły”. Dyrektor Mariusz Graniczka twierdził jednak, że uczeń udał się do fryzjera z własnej woli.
Po ujawnieniu sprawy dyrektor został zawieszony w obowiązkach.




