Groźby śmierci wobec dziennikarza TV Republika. Jest reakcja SOP
Co musisz wiedzieć:
- Telewizja Republika poinformowała, że posiada nagrania, na których funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa miał mówić o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Piotra Nisztora.
- Według relacji stacji na ujawnionych nagraniach padają skrajnie drastyczne groźby, a także wulgarne wypowiedzi pod adresem ministra spraw wewnętrznych i administracji.
- Telewizja Republika twierdzi, że w trakcie przygotowywania materiału służby miały wiedzieć o nagraniach, a obecne działania mają na celu "rozbrojenie sytuacji" i ograniczenie jej skutków.
- We wtorek MSWiA poinformowało o zdymisjonowaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów oraz jednego zastępcy dyrektora.
- Do sprawy odniosła się w środę Służba Ochrony Państwa.
Szokujące doniesienia Telewizji Republika
We wtorek wieczorem Telewizja Republika poinformowała, że dotarła do nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach "brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki", a także wulgarnie wypowiadał się na temat ministra spraw wewnętrznych i administracji, pod którym miały padać określenia na "k".
Ta historia jest tak niesamowita, że aż ciężko w nią uwierzyć. Funkcjonariusz SOP, który ochrania wicepremiera, planował morderstwo dziennikarza za krytyczny artykuł na swój temat. Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy, wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które padły podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi
– podaje Telewizja Republika.
Ale tego to dojadę k…ę, to se garaż wynajmę od ciebie. (…) Co, ja go zamknę w tym garażu, będę go k…ę, po tygodniu wyjdzie jak wrak człowieka (…). Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz… Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy
– brzmią wypowiedzi Wojciecha B., które ujawniła do tej pory Telewizja Republika.
Służba Ochrony Państwa zabiera głos
W środę do sprawy odniosła się Służba Ochrony Państwa. Formacja w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej podkreśliła, że nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy.
"W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Informujemy, że wobec funkcjonariusza SOP, który występuje w materiałach jednej z telewizji, były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe, związane z poniższymi sprawami" – napisano w komunikacie.
SOP przekazała, że oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku po tym, jak formacja dowiedziała się o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę. "W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające" – poinformowała SOP.
Dodała, że w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do SOP, komendant tej formacji w poniedziałek wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych.
"Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych. Podkreślamy, że zawieszenie funkcjonariusza nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie – nie były one znane" – podano w komunikacie.
SOP zapewniła, że nowy szef formacji ''konsekwentnie realizuje zadania związane z przywróceniem porządku i najwyższych standardów w formacji – po wieloaspektowej kontroli, przeprowadzonej przez MSWiA w zakresie polityki kadrowej i finansowej''.




