Alarmujące dane z resortu Żurka: tempo pracy sądów spada, miliony złotych odszkodowań
Co musisz wiedzieć:
- W 2025 r. średni czas postępowań w sądach okręgowych wyniósł 12,1 miesiąca.
- W niektórych sprawach na wyrok czeka się nawet ponad cztery lata.
- Państwo wypłaciło 7,5 mln zł odszkodowań za przewlekłość postępowań.
„Rzeczpospolita” przypomina początki rządów Koalicji i deklaracje kolejnych szefów resortu sprawiedliwości.
Jeśli obywatel mówi, że czeka na pierwszą rozprawę półtora roku, albo wyszedł właśnie po pierwszej instancji po czterech latach, to sprawiedliwość staje się fikcją. Musimy zrobić wszystko, żeby to przyspieszyć
– mówił Waldemar Żurek, obejmując stanowisko ministra sprawiedliwości.
Sprawne sądy były też jednym z priorytetów wskazywanych przez jego poprzednika Adama Bodnara, który opracował nawet dziesięciopunktowy plan reform mający przyspieszyć pracę sądów.
Postępowania trwają coraz dłużej
Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, w 2025 roku ponownie wydłużył się czas oczekiwania na wyrok w polskich sądach.
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że średni czas trwania postępowania w pierwszej instancji w sądach okręgowych wyniósł w ubiegłym roku 12,1 miesiąca. To o miesiąc więcej niż w 2024 roku.
Wydłużenie czasu rozpoznawania spraw widać niemal we wszystkich kategoriach postępowań.
W sprawach cywilnych średni czas trwania procesu wzrósł z 10,2 miesiąca do 11,9 miesiąca. W sprawach karnych zwiększył się z 9,1 do 9,8 miesiąca, a w sprawach gospodarczych z 12,6 do 13,1 miesiąca.
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Jak fikcyjne faktury kosztują Polskę miliardy – ekspert o kulisach karuzeli VAT
- Nie żyje Jagoda Gancarek. Zginęła w tragicznym wypadku
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Burza w sieci po programie TVP. Wydano przeprosiny
- Komunikat dla mieszkańców Gdyni
- Andrzej Gajcy ujawnia: Morawiecki buduje własne zaplecze, ale nie dąży do rozłamu
Wyraźny wzrost w porównaniu z wcześniejszymi latami
Jak wylicza „Rzeczpospolita”, w porównaniu z 2011 rokiem średni czas trwania postępowań w sądach okręgowych wydłużył się o ponad pięć miesięcy, czyli aż o 73 proc.
Podobny trend widoczny jest w sądach rejonowych. Tam średni czas rozpoznawania spraw wzrósł z 3,9 miesiąca do 6,1 miesiąca.
Jeszcze w 2024 roku było to 5,7 miesiąca, co oznacza, że również w ostatnim roku nastąpiło dalsze wydłużenie postępowań.
Nawet kilka lat oczekiwania
W niektórych kategoriach spraw czas oczekiwania na wyrok jest znacznie dłuższy. Według informacji „Rzeczpospolitej” zdarzają się postępowania, które trwają ponad cztery lata.
Najdłużej rozpatrywane są sprawy upadłościowe – średnio około 50 miesięcy. Z kolei postępowania dotyczące szkód geologicznych i górniczych trwają około 36 miesięcy.
W sądach rejonowych sprawy cywilne trwają przeciętnie 6,8 miesiąca, natomiast postępowania z zakresu prawa pracy średnio 11,4 miesiąca.
Miliony złotych odszkodowań
Rosnąca przewlekłość postępowań ma także finansowe konsekwencje dla państwa.
W 2025 roku zasądzono łącznie 7,5 mln zł odszkodowań z tytułu przewlekłości postępowań. To o ponad pół miliona złotych więcej niż rok wcześniej.
Eksperci wskazują na skutki dla gospodarki
Prawnicy zwracają uwagę, że zbyt długie procesy mają poważne konsekwencje dla obywateli i przedsiębiorców.
Im później sąd wydaje wyrok, tym mniejsze ma on znaczenie
– tak w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ocenił mec. Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Zdaniem ekspertów szczególnie dotkliwie odczuwają to przedsiębiorcy, którzy przez długi czas nie mogą wyegzekwować swoich należności.
Adwokat Maciej Zaborowski wskazuje, że przewlekłość postępowań wpływa negatywnie na stabilność gospodarczą i utrudnia dochodzenie roszczeń wobec nieuczciwych kontrahentów.
Jest jednak znaczne grono osób, które cieszy się z tej nieudolności państwa. Są to przestępcy
– ocenia prawnik.




