To nie koniec podwyżek. Zła wiadomość dla kierowców
Co musisz wiedzieć:
- Ceny paliw na stacjach osiągnęły nowe tegoroczne maksima, a kierowcy odczuwają skutki wzrostów.
- Analitycy prognozują, że w przyszłym tygodniu podwyżki mogą być kontynuowane.
Ceny paliw najwyższe od lat
Analitycy Refleksu podkreślili w piątkowym komentarzu, że w drugim tygodniu od wybuchu wojny w Iranie ceny paliw na stacjach osiągnęły nowe tegoroczne maksima. Ceny benzyny są najwyższe od czerwca 2024 roku, a oleju napędowego od stycznia 2023 roku.
W ciągu tego tygodnia średnia cena diesla wzrosła o 0,65 zł/l, a benzyny Pb95 o 0,27 zł/l. Autogaz z kolei podrożał o 0,20 zł/l do 3,17 zł/l.
Od początku wojny ceny Pb95, ON i LPG wzrosły odpowiednio o 0,79 zł/l, 1,65 zł/l i 0,39 zł/l.
Na wybranych stacjach paliw ceny oleju napędowego już w tym tygodniu przekroczyły poziom 8 zł/l i utrzymuje się ryzyko, że takich stacji może przybywać
– zaznaczyli analitycy.
- SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Komunikat dla mieszkańców
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
W przyszłym tygodniu dalsze podwyżki
Zgodnie z ich przewidywaniami w przyszłym tygodniu kierowców czekają dalsze podwyżki na stacjach.
Według prognoz Refleksu:
- litr benzyny Pb95 może kosztować średnio 6,75 zł/l (wzrost o 22 gr),
- Pb98 - 7,49 zł (wzrost o 25 gr),
- oleju napędowego (ON) - 7,87 zł/l (wzrost o 23 gr),
- LPG - 3,40 zł/l (wzrost o 23 gr).
Ropa Brent po 100 dolarów za baryłkę
W komentarzu eksperci Refleksu wskazali, że w piątek ropa Brent kosztuje ok. 100 dol. za baryłkę i rynek jest 20 dolarów na baryłce poniżej tegorocznych maksimów ustanowionych 9 marca. Dodali, że w skali tygodnia (w okresie 6-12 marca) ropa Brent podrożała 6,4 dol. na baryłce tj. 7 proc.
- „Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
- TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry
Tusk: Orlen użyje narzędzi
W ubiegły wtorek, tuż przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier przekazał, że "nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce". – Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski – powiedział.
Donald Tusk stwierdził również, że Orlen nie sprowadza żadnej ilości ropy naftowej z Iranu ani przez cieśninę Ormuz.
Szef rządu przekazał, że Orlen użyje narzędzi finansowych, w tym związanych na przykład z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się "w sposób masywny" na cenach paliwa w Polsce. – Nie możemy oczywiście zagwarantować nienaruszalności cen w tym czasie – dodał Tusk.




