Matysiak: Trump i wściekłość lewicy...

Sytuacja przypomina tę na gruncie polskim, z tą poprawką, że u nas po komunizmie jeszcze nie odrodziła się prawica, więc PiS w swojej polityce obok patriotyzmu uprawia elementy zachodniego socjalizmu, któremu już tam wypadają zęby. No cóż, taki w swojej masie jeszcze jest polski wyborca, a z pustego i Salomon nie naleje. Zaś Trump odwołując się również do patriotyzmu, dość zdecydowanie próbuje wskrzesić zasady kapitalistycznej gospodarki i odczarować Amerykę z zachodniego socjalizmu zaszczepionego jej przez wypasiony kulturowy marksizm. Ma przeciwko sobie przemożne moce zaskoczone jego zwycięstwem i na tyle silne, że zdecydowane usunąć go w jakikolwiek sposób, jak szulerzy usuwają przeszkadzającego i zaglądającego im w karty intruza.
/ Screen You Tube

Donald J. Trump jest w roli jeźdźca ujeżdżającego tygrysa. Wielki to zaszczyt i sukces dosiąść tak pięknego i niebezpiecznego “rumaka”, ale wszystko co zrobi i czego nie zrobi będzie użyte przeciwko niemu i to są tylko zagrożenia w polityce wewnętrznej, Jego przeciwnicy: demokraci, republikańscy “never Trumpszczyki”,  globaliści i ich janczarzy z “deep state” przy każdej nadarzającej się okazji chcą go utopić w łyżce wody. Na arenie międzynarodowej Trump ma ambicje zatrzymania tego bankierskiego utopijnego orwellowskiego nonsensu, którego Europejczycy w tym Polacy doznają teraz w UE. Trump na poważnie chce wyprzęgnięcia Ameryki z globalistycznego rydwanu jeźdźców Apokalipsy przejmujących państwa narodowe i zasoby zachodniej cywilizacji, aby rozwalić je od środka.

Sytuacja przypomina tę na  gruncie polskim, z tą poprawką, że u nas po komunizmie jeszcze nie odrodziła się prawica,  więc PiS w swojej polityce obok patriotyzmu uprawia elementy zachodniego socjalizmu, któremu już tam wypadają zęby. No cóż, taki w swojej masie jeszcze jest polski wyborca, a z pustego i Salomon nie naleje. Zaś Trump odwołując się również do patriotyzmu, dość zdecydowanie próbuje wskrzesić zasady kapitalistycznej gospodarki i odczarować Amerykę z zachodniego socjalizmu zaszczepionego jej przez wypasiony kulturowy marksizm. Ma przeciwko sobie przemożne moce zaskoczone jego zwycięstwem i na tyle silne, że zdecydowane usunąć go w jakikolwiek sposób, jak szulerzy usuwają przeszkadzającego i zaglądającego im w karty intruza. Znakomity historyk wojskowości (od starożytnych Aten do dziś), farmer mieszkający w rolniczej części centralnej Kalifornii prof. Victor Davis Hanson (Hoover Institution) powiedział, że udzielił poparcia Trumpowi ponieważ okazało się, że mają takich samych wrogów...

Te ustawiczne ataki i realne zagrożenia spychają Trumpa prosto w objęcia bardzo mocnego w amerykańskiej polityce lobby syjonistycznego, którego wybitnym przedstawicielem jest międzynarodowy magnat kasyn (Las Vegas, Macao etc…) Sheldon Adelson (urodził się w Bostonie, w 1933 r.)    Adelson był największym donatorem dla kampanii prezydenckiej Trumpa ($25 mln, choć obiecał $100 mln!). Po zwycięstwie na uroczystości inauguracyjne Trumpa, przeznaczył dodatkowo $5 mln. Dla Polski to niezbyt dobry znak, gdyż tuż przed chamskim przepchnięciem ustawy 447 w Kongresie, jego republikański speaker Paul Ryan otrzymał właśnie od Adelsona czek $30,000,000.00 na zbliżające się wybory. Ten czek mógł być również zapłatą za uznanie Jerozolimy stolicą Izraela przez prezydenta Trumpa.

Rodzice Adelsona pochodzą z dzisiejszej Litwy i Ukrainy, a rodzice jego żony Miriam (urodzona w Hajfie)  opuścili Polskę przed holokaustem. Jego majątek oceniany jest na $45 mld USD, co czyni go bodaj 16 najbogatszym człowiekiem świata. Nie zawsze Adelson wygrywał w politycznych kalkulacjach, w wyborach prezydenckich w 2012 r. poparł Newta Gingricha i Mitta Romneya, obydwaj przegrali a Sheldon stracił $92 mln!

Tak to jest, że po globalistycznej lewackiej stronie dziś najbardziej aktywny jest wywodzący się z Węgier bogaty Żyd Soros, który jest mecenasem najazdu uchodźców, a którego jednym z celów jest zniszczenie państw narodowych i cywilizacji chrześcijańskiej w Europie. Z drugiej strony mamy Adelsona, który jak lew walczy (nie szczędząc “grosza”) o interesy Izraela wśród możnych  dzisiejszego świata. Adelson mocno pracuje nad niedopuszczeniem do sytuacji w której Iran wszedłby w posiadanie broni atomowej i zagroziłby Izraelowi. W innym wymiarze Soros znany jest z promowania wolnego dostępu do marihuany, zaś Adelson ostro się temu przeciwstawia (nazywając marihuanę wprowadzającym narkotykiem), gdyż stracił syna Mitchella (przedawkował narkotyki).

Kiedy uczciwi ludzie zakładają rodziny, aby się nimi cieszyć i ciężko dla nich pracować, politycy debatują jakby tu ściągnąć z nich jak najwięcej podatku, tak aby sfinansować swoje ekstrawagancje i kupując część elektoratu stać się jego opiekunem i rzecznikiem. To taka normalka w demokratycznym kraju, ale obok tych pijawek pojawiają się będący na żołdzie banksterów, obok niezbędnych prawników,  specjaliści od kontroli społeczeństw, którzy ubogaceni utopijnymi wizjami gardzą lokalną tożsamością i całym wyznającym ją “pospólstwem”.

Tak  naprawdę to Obama wspólnie z Clintonami zniszczył szanse Partii Demokratycznej. Balans zniszczeń jest ogromny, demokraci stracili większość w Senacie, Kongresie i wśród stanowych gubernatorów, stracili ok. 1,100 miejsc w stanowych parlamentach i konsekwentnie w Sądzie Najwyższym. Dziś Trump jednoczy Partię Republikańską wydzierając nad nią kontrolę republikańskiemu establishmentowi i niszcząc na ile może postępowy “dorobek” Obamy. Dzięki swojemu politycznemu (a nawet zwierzęcemu) instynktowi  szybko rozprawił się ze swoimi konkurentami (Mały Marco, kłamliwy Ted, ospały Jeb), zdiagnozował bolączki i pragnienia zwykłych Amerykanów i wypunktował je w swoim programie. Zrozumiał, że zbyt wielu Amerykanów padło ofiarą globalizmu. Utrata pracy (kapitał poszedł budować gospodarkę chińską), oznaczała często utratę perspektyw na godne życie i popadnięcie w nałogi.

Otwarcie bram dla nielegalnych imigrantów, codziennie przenikających tysiącami przez granicę ludzi, którzy się nie asymilują oznaczało utrzymanie niskich płac. Elity republikańskie cichaczem popierają demokratów sprzyjających napływowi tanich robotników. Oczywiście sprowadzanie nielegalnych imigrantów to wielki biznes dla amerykańskich elit z obydwu partii jak i dla charytatywnych organizacji religijnych (w tym katolickich), które na ten cel czerpią z budżetu tłuste miliardy dolarów. Potężni donatorzy Partii Republikańskiej słynni miliarderzy bracia Koch zainwestowali mocno w budowanie obiektów w których przetrzymuje się część nielegalnie przekraczających granicę.  Rządowe kontrakty sowicie się opłacają. Tak więc donatorzy mogą następnie opłacać kampanie wyborcze tych kongresmenów i senatorów, którzy będą chronić interesy swoich mocodawców, a polityczne kampanie wyborcze są bardzo drogie i tak w koło Macieju…

Najlepszymi przykładami wyselekcjonowanymi przez elity establishmentu byli dwaj poprzedni republikańscy kandydaci  (tzw. RINO) do prezydentury z którymi starł się Barack Hussein Obama: John McCain (2008 r.) i Mitt Romney (2012 r.). Ludzie bez ikry, wylansowani przez mainstream media i następnie przez nich zniszczeni. I tu dotarliśmy do problemu elit i mediów, oni nie stworzyli, nie wylansowali Trumpa, więc nie są w stanie go zniszczyć. Dla przeciętnego konserwatywnego Amerykanina  Trump był biblijnym Samsonem w filistyńskim pałacu, chcieli aby potrząsnął jego kolumnami i pogrzebał tych, którzy zagrażają ich przyszłości.

Dlaczego tylu ludzi uwierzyło Trumpowi? Jawił się autentyczny, rubaszny, niekonwencjonalny, tak jak oni gardzi polityczną poprawnością, mówił to co oni myślą. To wystarczyło, aby stali się jego zakonem, zaufali mu. Co więcej dołączyli do nich również przebywający dłużej w USA Amerykanie latynoskiego pochodzenia (ok. 27%), a nawet czarnoskórzy Amerykanie (ok. 20%). Trump zaskakuje wszystkich tym, że spełnia swoje obietnice wyborcze.  Wystąpił z porozumienia paryskiego w sprawie Globalnego Ocieplenia, jak również z międzynarodowych porozumień handlowych, chce przenegocjować NAFTĘ. Chce, aby inne kraje, w tym Chiny otworzyły swoje rynki na amerykańskie wyroby, w podobnym stopniu jak otwarte są rynki USA na ich produkty, co pozwoliłoby zmniejszyć ogromny deficyt USA w międzynarodowej wymianie. Aby doprowadzić do zmian na tym polu, Trump wprowadził cła obejmujące wyroby z metalu i aluminium i myśli o innych cłach, co może przerodzić się w wojny cłowe. Jako ciekawostkę Trump podał, że nawet Kanada stosuje 270% cło na amerykańskie mleko i jaja.

Sytuacja polityczna w USA (tak jak i w innych krajach) z zażartą walką elektoratu obydwu partii przypomina sytuację w jakiejś większej szkole średniej. Przyjmijmy, że rywalizują ze sobą dwa zespoły koszykówki, czy piłki nożnej.  Między ich przysięgłymi kibicami czasem nawet dochodzi do autentycznych starć. Zawodnicy i kibice dają z siebie wszystko ciesząc się z każdej wygranej, a kolegów z konkurencyjnego zespołu traktują zimno i wręcz wrogo. Jednak najbardziej ze wszystkich zadowolony jest dyrektor szkoły, dla którego nie ma większego znaczenia która z drużyn wygra, wszyscy i tak pracują dla szkoły na jej chwałę. Otóż globaliści myślą podobnie o politycznych partiach.

Pojawienie się Trumpa, kompletnie zaskoczyło globalistów, którzy mieli już zwycięstwo w kieszeni, tak naprawdę obojętnie, czy wygrałaby  Hillary Clinton, czy powiedzmy Jeb Bush. Pod takim przywództwem realizowali by swój pochód ku świetlanej przyszłości jak dotychczas z lewej, czy też ewentualnie z prawej strony. Ludzie lubią brać udział w igrzyskach i w demokracjach mają to niejako zapewnione od czasów starożytnych Aten i Rzymu.

Dlatego Trumpowi wydano bezwzględną walkę i cała oświecona lewica gardzi nim i jego wyborcami. Trump nie pochodzi z politycznych elit, czy arystokratycznej rodziny, sam swoją pracą doszedł do fortuny. Nie pije alkoholu, nie pali, nie bierze narkotyków, słowem: kompletny dziwak i oszołom! Co gorsze wcina junk food, hamburgery, a nawet lubi lody!

To co dziś wyprawia globalistyczna lewica w USA przechodzi ludzkie pojęcie! Skala nienawiści i pogardy okazywana Trumpowi i ludziom z nim związanym jest nie z tego świata. Kilka dni temu rzeczniczka prasowa Białego Domu Sarah Huckabee Sanders została wraz z rodziną wyproszona  w stanie Wirginii ( z restauracji (przez lewicowego właściciela) dlatego, że pracuje dla prezydenta Trumpa! Pam Bondi, prokurator generalny stanu Floryda nękana przez protestujący politykę Trumpa tłum musiała pod osłoną policji opuścić kino do którego się wybrała. Podobny los spotkał dwóch republikańskich ustawodawców, z których jeden z nich był z dziećmi. Minister bezpieczeństwa narodowego Kirstjen Nielsen została zaatakowana werbalnie podczas spożywania posiłku w restauracji w Waszyngtonie. Podobnie w tym samym mieście został potraktowany doradca Trumpa, Stephen Miller, protestujący krzyczeli do niego “faszysta!”. Później wywieszali obwieszczenia z jego podobizną z napisem “Poszukiwany”.

Protestujący odnoszą się prawa z 1997 r. (z okresu prezydentury Billa Clintona, poprawka sen. Diane Feinstein) rozdzielającego dzieci nielegalnych imigrantów od ich rodziców. Rodzice i dorośli czekają w ośrodku odosobnienia, a dzieci zgodnie z poprawką z 1997 r. nie mogą być przetrzymywane dłużej niż 20 dni. Demokraci dopiero teraz kiedy prezydentem został Trump doszli do wniosku, że to prawo jest okrutne w stosunku do dzieci i porównują politykę imigracyjną Trumpa z rozdzielaniem dzieci do sytuacji z … Auschwitz! Oczywiście republikanie pracują  tu za faszystów. Kilka dni temu Trump wydał prezydencki dekret który zmienił tę sytuację wytrącając z ręki argumenty totalnej opozycji, ale i tak nie przestał być faszystą...

Komentatorzy ostrzegają, że takie reakcje i zachowania mogą doprowadzić nawet do atmosfery wojny domowej! Kilka dni temu policja na Florydzie aresztowała demokratę Laurence Key, który w proteście polityki imigracyjnej prezydenta  Trumpa zadzwonił do republikańskiego kongresmena Briana Masta grożąc mu i jego trójce dzieci śmiercią.

Przypomnijmy, że rok temu demokrata i zwolennik Bernie Sanders, James Hodgkinson zaatakował z broni palnej ćwiczących na boisku republikańskich kongresmenów, prawie mordując kongresmena Steve’a Scalise i raniąc innych. Idiotycznie zachował się też aktor demokrata Peter Fonda informując na twitterze, porwanie (z ramion jego matki Melanii) 12 letniego Barron’a Trumpa i wrzucenie go do klatki z pedofilami.

Z demokratycznych członków Kongresu tradycyjnie najgłośniej i najgłupiej  zabrzmiała czarnoskóra 80-letnia Maxine Waters z Kalifornii:

“Jeżeli zobaczycie kogoś z gabinetu (Trumpa), w restauracji, w sklepie, na stacji paliw, zorganizujcie tłum. Nacierajcie na nich. I powiedzcie im żeby się więcej tam nie pokazywali, że sobie nie życzycie ich widzieć”.

Cóż, historycznie już lewica kocha ludzkość i robi wszystko aby ją doprowadzić do stanu szczęśliwości, ale nienawidzi niezależnej  dumnej ze swoich praw i wolności jednostki…

Jacek K. Matysiak                                                                                              
2018/06/27, Kalifornia


 

 

POLECANE
Państwa narodowe są podstawą wolności tylko u nas
Państwa narodowe są podstawą wolności

Państwo narodowe, wolność słowa i niezależność energetyczna – to trzy filary, które zdominowały dyskusję podczas konferencji Alliance of Sovereign Nations 2026 w Waszyngtonie. Wystąpienia amerykańskiej kongresmen Anny Pauliny Luny oraz rumuńskiego lidera prawicy George Simiona pokazały rosnące znaczenie debat o suwerenności państw w świecie Zachodu.

Uszkodzono kilkadziesiąt nagrobków. Policja szuka sprawców Wiadomości
Uszkodzono kilkadziesiąt nagrobków. Policja szuka sprawców

Policja wyjaśnia okoliczności dewastacji nagrobków, do której doszło w nocy z czwartku na piątek na cmentarzu parafialnym w Niestępowie w gminie Żukowo (woj. pomorskie). Lokalna społeczność apeluje o pomoc w odnalezieniu sprawców.

Tȟašúŋke Witkó: Friedrich Merz – europejski Judasz tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Friedrich Merz – europejski Judasz

3 marca 2026 roku Friedrich Merz został przyjęty w Białym Domu przez Donalda Trumpa. Dziś mało kto o tym pamięta, ale pierwotnym celem wizyty kanclerza Niemiec w Waszyngtonie była jego debata z prezydentem USA o ogólnoświatowych cłach w wysokości 10 procent, nałożonych na podmioty eksportujące swoje produkty na rynek amerykański.

Prezydent: Decyzje dotyczące bezpieczeństwa są decyzjami Polski, a nie Brukseli Wiadomości
Prezydent: Decyzje dotyczące bezpieczeństwa są decyzjami Polski, a nie Brukseli

Decyzje dotyczące polskiej suwerenności, bezpieczeństwa czy sił zbrojnych są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych, a nie Brukseli - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z sympatykami w Chmielniku (woj. świętokrzyskie). Są granice centralizacji UE; wyznacza je polski ustrój - dodał.

System ETS niezgodny z Konstytucją? Jest wniosek do TK Wiadomości
System ETS niezgodny z Konstytucją? Jest wniosek do TK

Podczas zorganizowanej dziś w Sejmie konferencji prasowej posłowie PiS przekazali, że skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący przepisów ustawy o systemie handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Jak napisał w mediach społecznościowych Michał Moskal, przepisy mogą doprowadzić do destabilizacji polskiego przemysłu energochłonnego i ciepłownictwa oraz drastycznego wzrostu kosztów ogrzewania i energii dla milionów Polaków.

Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne Wiadomości
Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne

12 sierpnia 2026 roku nad Europą pojawi się całkowite zaćmienie Słońca. To rzadkie zjawisko, które od lat fascynuje obserwatorów na całym świecie.

Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia Wiadomości
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia

W najbliższy weekend część usług bankowych może być czasowo niedostępna. O planowanych pracach technicznych poinformowały trzy duże instytucje finansowe: mBank, PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski. Banki apelują do klientów, aby ważne operacje finansowe wykonali wcześniej.

Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry

Na ponad 66,2 mln zł opiewa podpisana w piątek umowa na budowę trzeciego odcinka zachodniej obwodnicy Zielonej Góry. Droga ta wraz z mostem na Odrze w Pomorsku i nowym fragmentem DW281 będzie elementem „Odrzańskiego Układu Komunikacyjnego" – poinformował Urząd Miasta Zielona Góra.

Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach Wiadomości
Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach

Grzegorz Krychowiak kończy grę w Mazurze Radzymin. Były reprezentant Polski i zawodnik takich klubów jak Sevilla czy Paris Saint-Germain nie będzie już grał w lokalnej lidze piłkarskiej.

Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego z ostatniej chwili
Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

REKLAMA

Matysiak: Trump i wściekłość lewicy...

Sytuacja przypomina tę na gruncie polskim, z tą poprawką, że u nas po komunizmie jeszcze nie odrodziła się prawica, więc PiS w swojej polityce obok patriotyzmu uprawia elementy zachodniego socjalizmu, któremu już tam wypadają zęby. No cóż, taki w swojej masie jeszcze jest polski wyborca, a z pustego i Salomon nie naleje. Zaś Trump odwołując się również do patriotyzmu, dość zdecydowanie próbuje wskrzesić zasady kapitalistycznej gospodarki i odczarować Amerykę z zachodniego socjalizmu zaszczepionego jej przez wypasiony kulturowy marksizm. Ma przeciwko sobie przemożne moce zaskoczone jego zwycięstwem i na tyle silne, że zdecydowane usunąć go w jakikolwiek sposób, jak szulerzy usuwają przeszkadzającego i zaglądającego im w karty intruza.
/ Screen You Tube

Donald J. Trump jest w roli jeźdźca ujeżdżającego tygrysa. Wielki to zaszczyt i sukces dosiąść tak pięknego i niebezpiecznego “rumaka”, ale wszystko co zrobi i czego nie zrobi będzie użyte przeciwko niemu i to są tylko zagrożenia w polityce wewnętrznej, Jego przeciwnicy: demokraci, republikańscy “never Trumpszczyki”,  globaliści i ich janczarzy z “deep state” przy każdej nadarzającej się okazji chcą go utopić w łyżce wody. Na arenie międzynarodowej Trump ma ambicje zatrzymania tego bankierskiego utopijnego orwellowskiego nonsensu, którego Europejczycy w tym Polacy doznają teraz w UE. Trump na poważnie chce wyprzęgnięcia Ameryki z globalistycznego rydwanu jeźdźców Apokalipsy przejmujących państwa narodowe i zasoby zachodniej cywilizacji, aby rozwalić je od środka.

Sytuacja przypomina tę na  gruncie polskim, z tą poprawką, że u nas po komunizmie jeszcze nie odrodziła się prawica,  więc PiS w swojej polityce obok patriotyzmu uprawia elementy zachodniego socjalizmu, któremu już tam wypadają zęby. No cóż, taki w swojej masie jeszcze jest polski wyborca, a z pustego i Salomon nie naleje. Zaś Trump odwołując się również do patriotyzmu, dość zdecydowanie próbuje wskrzesić zasady kapitalistycznej gospodarki i odczarować Amerykę z zachodniego socjalizmu zaszczepionego jej przez wypasiony kulturowy marksizm. Ma przeciwko sobie przemożne moce zaskoczone jego zwycięstwem i na tyle silne, że zdecydowane usunąć go w jakikolwiek sposób, jak szulerzy usuwają przeszkadzającego i zaglądającego im w karty intruza. Znakomity historyk wojskowości (od starożytnych Aten do dziś), farmer mieszkający w rolniczej części centralnej Kalifornii prof. Victor Davis Hanson (Hoover Institution) powiedział, że udzielił poparcia Trumpowi ponieważ okazało się, że mają takich samych wrogów...

Te ustawiczne ataki i realne zagrożenia spychają Trumpa prosto w objęcia bardzo mocnego w amerykańskiej polityce lobby syjonistycznego, którego wybitnym przedstawicielem jest międzynarodowy magnat kasyn (Las Vegas, Macao etc…) Sheldon Adelson (urodził się w Bostonie, w 1933 r.)    Adelson był największym donatorem dla kampanii prezydenckiej Trumpa ($25 mln, choć obiecał $100 mln!). Po zwycięstwie na uroczystości inauguracyjne Trumpa, przeznaczył dodatkowo $5 mln. Dla Polski to niezbyt dobry znak, gdyż tuż przed chamskim przepchnięciem ustawy 447 w Kongresie, jego republikański speaker Paul Ryan otrzymał właśnie od Adelsona czek $30,000,000.00 na zbliżające się wybory. Ten czek mógł być również zapłatą za uznanie Jerozolimy stolicą Izraela przez prezydenta Trumpa.

Rodzice Adelsona pochodzą z dzisiejszej Litwy i Ukrainy, a rodzice jego żony Miriam (urodzona w Hajfie)  opuścili Polskę przed holokaustem. Jego majątek oceniany jest na $45 mld USD, co czyni go bodaj 16 najbogatszym człowiekiem świata. Nie zawsze Adelson wygrywał w politycznych kalkulacjach, w wyborach prezydenckich w 2012 r. poparł Newta Gingricha i Mitta Romneya, obydwaj przegrali a Sheldon stracił $92 mln!

Tak to jest, że po globalistycznej lewackiej stronie dziś najbardziej aktywny jest wywodzący się z Węgier bogaty Żyd Soros, który jest mecenasem najazdu uchodźców, a którego jednym z celów jest zniszczenie państw narodowych i cywilizacji chrześcijańskiej w Europie. Z drugiej strony mamy Adelsona, który jak lew walczy (nie szczędząc “grosza”) o interesy Izraela wśród możnych  dzisiejszego świata. Adelson mocno pracuje nad niedopuszczeniem do sytuacji w której Iran wszedłby w posiadanie broni atomowej i zagroziłby Izraelowi. W innym wymiarze Soros znany jest z promowania wolnego dostępu do marihuany, zaś Adelson ostro się temu przeciwstawia (nazywając marihuanę wprowadzającym narkotykiem), gdyż stracił syna Mitchella (przedawkował narkotyki).

Kiedy uczciwi ludzie zakładają rodziny, aby się nimi cieszyć i ciężko dla nich pracować, politycy debatują jakby tu ściągnąć z nich jak najwięcej podatku, tak aby sfinansować swoje ekstrawagancje i kupując część elektoratu stać się jego opiekunem i rzecznikiem. To taka normalka w demokratycznym kraju, ale obok tych pijawek pojawiają się będący na żołdzie banksterów, obok niezbędnych prawników,  specjaliści od kontroli społeczeństw, którzy ubogaceni utopijnymi wizjami gardzą lokalną tożsamością i całym wyznającym ją “pospólstwem”.

Tak  naprawdę to Obama wspólnie z Clintonami zniszczył szanse Partii Demokratycznej. Balans zniszczeń jest ogromny, demokraci stracili większość w Senacie, Kongresie i wśród stanowych gubernatorów, stracili ok. 1,100 miejsc w stanowych parlamentach i konsekwentnie w Sądzie Najwyższym. Dziś Trump jednoczy Partię Republikańską wydzierając nad nią kontrolę republikańskiemu establishmentowi i niszcząc na ile może postępowy “dorobek” Obamy. Dzięki swojemu politycznemu (a nawet zwierzęcemu) instynktowi  szybko rozprawił się ze swoimi konkurentami (Mały Marco, kłamliwy Ted, ospały Jeb), zdiagnozował bolączki i pragnienia zwykłych Amerykanów i wypunktował je w swoim programie. Zrozumiał, że zbyt wielu Amerykanów padło ofiarą globalizmu. Utrata pracy (kapitał poszedł budować gospodarkę chińską), oznaczała często utratę perspektyw na godne życie i popadnięcie w nałogi.

Otwarcie bram dla nielegalnych imigrantów, codziennie przenikających tysiącami przez granicę ludzi, którzy się nie asymilują oznaczało utrzymanie niskich płac. Elity republikańskie cichaczem popierają demokratów sprzyjających napływowi tanich robotników. Oczywiście sprowadzanie nielegalnych imigrantów to wielki biznes dla amerykańskich elit z obydwu partii jak i dla charytatywnych organizacji religijnych (w tym katolickich), które na ten cel czerpią z budżetu tłuste miliardy dolarów. Potężni donatorzy Partii Republikańskiej słynni miliarderzy bracia Koch zainwestowali mocno w budowanie obiektów w których przetrzymuje się część nielegalnie przekraczających granicę.  Rządowe kontrakty sowicie się opłacają. Tak więc donatorzy mogą następnie opłacać kampanie wyborcze tych kongresmenów i senatorów, którzy będą chronić interesy swoich mocodawców, a polityczne kampanie wyborcze są bardzo drogie i tak w koło Macieju…

Najlepszymi przykładami wyselekcjonowanymi przez elity establishmentu byli dwaj poprzedni republikańscy kandydaci  (tzw. RINO) do prezydentury z którymi starł się Barack Hussein Obama: John McCain (2008 r.) i Mitt Romney (2012 r.). Ludzie bez ikry, wylansowani przez mainstream media i następnie przez nich zniszczeni. I tu dotarliśmy do problemu elit i mediów, oni nie stworzyli, nie wylansowali Trumpa, więc nie są w stanie go zniszczyć. Dla przeciętnego konserwatywnego Amerykanina  Trump był biblijnym Samsonem w filistyńskim pałacu, chcieli aby potrząsnął jego kolumnami i pogrzebał tych, którzy zagrażają ich przyszłości.

Dlaczego tylu ludzi uwierzyło Trumpowi? Jawił się autentyczny, rubaszny, niekonwencjonalny, tak jak oni gardzi polityczną poprawnością, mówił to co oni myślą. To wystarczyło, aby stali się jego zakonem, zaufali mu. Co więcej dołączyli do nich również przebywający dłużej w USA Amerykanie latynoskiego pochodzenia (ok. 27%), a nawet czarnoskórzy Amerykanie (ok. 20%). Trump zaskakuje wszystkich tym, że spełnia swoje obietnice wyborcze.  Wystąpił z porozumienia paryskiego w sprawie Globalnego Ocieplenia, jak również z międzynarodowych porozumień handlowych, chce przenegocjować NAFTĘ. Chce, aby inne kraje, w tym Chiny otworzyły swoje rynki na amerykańskie wyroby, w podobnym stopniu jak otwarte są rynki USA na ich produkty, co pozwoliłoby zmniejszyć ogromny deficyt USA w międzynarodowej wymianie. Aby doprowadzić do zmian na tym polu, Trump wprowadził cła obejmujące wyroby z metalu i aluminium i myśli o innych cłach, co może przerodzić się w wojny cłowe. Jako ciekawostkę Trump podał, że nawet Kanada stosuje 270% cło na amerykańskie mleko i jaja.

Sytuacja polityczna w USA (tak jak i w innych krajach) z zażartą walką elektoratu obydwu partii przypomina sytuację w jakiejś większej szkole średniej. Przyjmijmy, że rywalizują ze sobą dwa zespoły koszykówki, czy piłki nożnej.  Między ich przysięgłymi kibicami czasem nawet dochodzi do autentycznych starć. Zawodnicy i kibice dają z siebie wszystko ciesząc się z każdej wygranej, a kolegów z konkurencyjnego zespołu traktują zimno i wręcz wrogo. Jednak najbardziej ze wszystkich zadowolony jest dyrektor szkoły, dla którego nie ma większego znaczenia która z drużyn wygra, wszyscy i tak pracują dla szkoły na jej chwałę. Otóż globaliści myślą podobnie o politycznych partiach.

Pojawienie się Trumpa, kompletnie zaskoczyło globalistów, którzy mieli już zwycięstwo w kieszeni, tak naprawdę obojętnie, czy wygrałaby  Hillary Clinton, czy powiedzmy Jeb Bush. Pod takim przywództwem realizowali by swój pochód ku świetlanej przyszłości jak dotychczas z lewej, czy też ewentualnie z prawej strony. Ludzie lubią brać udział w igrzyskach i w demokracjach mają to niejako zapewnione od czasów starożytnych Aten i Rzymu.

Dlatego Trumpowi wydano bezwzględną walkę i cała oświecona lewica gardzi nim i jego wyborcami. Trump nie pochodzi z politycznych elit, czy arystokratycznej rodziny, sam swoją pracą doszedł do fortuny. Nie pije alkoholu, nie pali, nie bierze narkotyków, słowem: kompletny dziwak i oszołom! Co gorsze wcina junk food, hamburgery, a nawet lubi lody!

To co dziś wyprawia globalistyczna lewica w USA przechodzi ludzkie pojęcie! Skala nienawiści i pogardy okazywana Trumpowi i ludziom z nim związanym jest nie z tego świata. Kilka dni temu rzeczniczka prasowa Białego Domu Sarah Huckabee Sanders została wraz z rodziną wyproszona  w stanie Wirginii ( z restauracji (przez lewicowego właściciela) dlatego, że pracuje dla prezydenta Trumpa! Pam Bondi, prokurator generalny stanu Floryda nękana przez protestujący politykę Trumpa tłum musiała pod osłoną policji opuścić kino do którego się wybrała. Podobny los spotkał dwóch republikańskich ustawodawców, z których jeden z nich był z dziećmi. Minister bezpieczeństwa narodowego Kirstjen Nielsen została zaatakowana werbalnie podczas spożywania posiłku w restauracji w Waszyngtonie. Podobnie w tym samym mieście został potraktowany doradca Trumpa, Stephen Miller, protestujący krzyczeli do niego “faszysta!”. Później wywieszali obwieszczenia z jego podobizną z napisem “Poszukiwany”.

Protestujący odnoszą się prawa z 1997 r. (z okresu prezydentury Billa Clintona, poprawka sen. Diane Feinstein) rozdzielającego dzieci nielegalnych imigrantów od ich rodziców. Rodzice i dorośli czekają w ośrodku odosobnienia, a dzieci zgodnie z poprawką z 1997 r. nie mogą być przetrzymywane dłużej niż 20 dni. Demokraci dopiero teraz kiedy prezydentem został Trump doszli do wniosku, że to prawo jest okrutne w stosunku do dzieci i porównują politykę imigracyjną Trumpa z rozdzielaniem dzieci do sytuacji z … Auschwitz! Oczywiście republikanie pracują  tu za faszystów. Kilka dni temu Trump wydał prezydencki dekret który zmienił tę sytuację wytrącając z ręki argumenty totalnej opozycji, ale i tak nie przestał być faszystą...

Komentatorzy ostrzegają, że takie reakcje i zachowania mogą doprowadzić nawet do atmosfery wojny domowej! Kilka dni temu policja na Florydzie aresztowała demokratę Laurence Key, który w proteście polityki imigracyjnej prezydenta  Trumpa zadzwonił do republikańskiego kongresmena Briana Masta grożąc mu i jego trójce dzieci śmiercią.

Przypomnijmy, że rok temu demokrata i zwolennik Bernie Sanders, James Hodgkinson zaatakował z broni palnej ćwiczących na boisku republikańskich kongresmenów, prawie mordując kongresmena Steve’a Scalise i raniąc innych. Idiotycznie zachował się też aktor demokrata Peter Fonda informując na twitterze, porwanie (z ramion jego matki Melanii) 12 letniego Barron’a Trumpa i wrzucenie go do klatki z pedofilami.

Z demokratycznych członków Kongresu tradycyjnie najgłośniej i najgłupiej  zabrzmiała czarnoskóra 80-letnia Maxine Waters z Kalifornii:

“Jeżeli zobaczycie kogoś z gabinetu (Trumpa), w restauracji, w sklepie, na stacji paliw, zorganizujcie tłum. Nacierajcie na nich. I powiedzcie im żeby się więcej tam nie pokazywali, że sobie nie życzycie ich widzieć”.

Cóż, historycznie już lewica kocha ludzkość i robi wszystko aby ją doprowadzić do stanu szczęśliwości, ale nienawidzi niezależnej  dumnej ze swoich praw i wolności jednostki…

Jacek K. Matysiak                                                                                              
2018/06/27, Kalifornia


 


 

Polecane