Szymon Woźniak: Teorie spiskowe rodem z mainstreamu vs. prawda o rosyjskich wpływach

Kurz po awanturze z Ludmiłą Kozłowską w roli głównej, mogłoby się zdawać, już opadł, ale to tylko pozory. To co obecnie dzieje się w mediach jest poniekąd pokłosiem wydalenia działającej na rzecz Rosji aktywistki “Otwartego Dialogu”.
/ tysol
Weźmy np. takie odkopane przez tygodnik “Polityka”, słynne Taśmy “Sowy” i ich rzekome kremlowskie pochodzenie. Gdyby nie sprawa Kozłowskiej nie byłoby jak odgrzać tego kotleta, którym przy pierwszej próbie podania nikt nie raczył się nawet zainteresować. A tak opinia publiczna dostała czarno na białym że szpiedzy i agenci są wśród nas, to oczywiste, że należy więc ich poszukać w PiS-ie. A jak wiadomo, PiS jest partią niedemokratyczną, dążącą do rozbicia Unii Europejskiej i jakby się przyjrzeć im bliżej to zaraz coś by się jeszcze znalazło.

Według ludzi, którzy podchwycili narrację “Polityki” Rosja miała maczać palce w usunięciu władzy Kremlowi usłużnej, a w najgorszym wypadku, nota bene, otwartej na dialog z nim. W dodatku owe usunięcie poskutkowało przejęciem rządu dusz nad Wisłą przez partię jawnie wrogą Moskwie, która pod nosem Moskali chce budować gazoport i dzielić się jego dobrodziejstwami z innymi państwami dotychczas od Rosji w kwestiach energetycznych zależnymi. Dowodów na tę antyrosyjskość jest zresztą znacznie więcej. Co istotne, dotyczą one sfer najważniejszych w polityce, czyli poważnych, wielo miliardowych interesów, obronności, a także powiązań dyplomatycznych. Dla oświeconej części społeczeństwa, zaczytującej się w “Polityce” i “Wyborczej” takie niuanse nie mają znaczenia. Liczy się ich intuicja, bo “sami już się tego kiedyś tam domyślali”, albo “to ma sens”. Zabawne, bo tak oto środowiska najbardziej niechętne wszystkim teoriom spiskowym, zaczynają na potęgę produkować własne. Na razie z marnym skutkiem, ale od czegoś trzeba zacząć.

Od jakiegoś czasu wiadomo, że za “filmami z żółtymi papierami”, rozpościerającymi się od inspiracji ruchu antyszczepionkowego, po Nowy Porządek Świata narzucony przez Żydów/masonów/Iluminatów (niepotrzebne skreślić) stoją rosyjscy propagandyści, podobnie, jak można się doszukiwać ich wpływów na skrajnej prawicy w wielu państwach europejskich. Tak na marginesie, piszę o tym, w najnowszym numerze “Tygodnika Solidarność”, do którego kupna gorąco zachęcam. Jednak to jak w bieżącej polityce jest wykorzystywany ten niewątpliwy fakt, pokazuje płytkość w myśleniu “liberalnych” elit, które przez lata dominacji w polskiej przestrzeni publicznej, kłócenia się samemu ze sobą i dyskredytowania wszelkich innych poglądów, ewidentnie zgnuśniały i powalają wręcz nieporadnością. Dość powiedzieć, że dla coraz węższego grona odbiorców tych bredni, argumentem wystarczającym, by oskarżyć PiS o chodzenie na pasku Rosjan, wystarczy rzekoma wschodnia mentalność tego środowiska. Gural na ostatniej swojej płycie, która poniekąd jest kolejną egzemplifikacją słynnego “przepisałem Wyborczą”, rapuje: “jeden cham chce na wschód, drugi pan chce na zachód”, czym pokazuje tylko, jak rodzime postępowe środowiska są daleko od społeczeństwa i nie rozumieją ani tego, co się dzieje w kraju, ani tego co się dzieje za granicą. A jedno z drugim jest ponad wszelką wątpliwość sprzężone. Więcej, Polska stała się polityczną awangardą dla państw starej Europy, co pokazują ostatnie wybory w Szwecji. Nazywanie tego wszystkiego rosyjską propagandą to zbrodnia przeciw rozumowi, brak szacunku wobec milionów ludzi, którzy myślą inaczej, niż Red Nacz przykazał. Jest to też zarazem powód, dla którego liberałowie nie wrócą szybko do władzy, a ich udział w debacie publicznej będzie się tylko zmniejszał.

Oczywiście, służby rosyjskie uwijają się jak w ukropie, by zniwelować różnice w potencjałach gospodarczych i kulturowych z państwami “zgniłego zachodu”. I nie bez przyczyny tyle się mówi o ich wpływach. Jeszcze raz zachęcam do sprawdzenia mojego najnowszego artykułu dla “Tygodnika Solidarność”, gdzie postarałem się przedstawić sytuację najbardziej rzetelnie, jak potrafię, w oparciu o badania ludzi, którzy tematem agenturalnej działalności Kremla zajmowali się od lat, nie raz spotykając się z drwinami salonu, a nie w momencie, w którym ów temat zaczął być modny i trzeba było tę narrację przechwycić i jakoś wykorzystać. Jak się pewnie domyślacie, nie ma więc tam teorii rodem z ̶k̶o̶s̶m̶o̶s̶u̶ “Polityki”.

 

POLECANE
Karol Nawrocki: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy wideo
Karol Nawrocki: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy

„Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem” - mówił prezydent Karol Nawrocki.

Jan Krzysztof Ardanowski: Żądałem i żądam skierowania sprawy do sądu tylko u nas
Jan Krzysztof Ardanowski: Żądałem i żądam skierowania sprawy do sądu

„Prokuratorzy od praktycznie 6 lat prowadzą śledztwo, które wcześniej prowadziło je Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dla mnie cała sprawa ma cel polityczny, mianowicie Kamiński i Wąsik wymyślili nieistniejącą aferę po to, by zamknąć mi usta, bym nie wypowiadał się w sprawach politycznych, a tym bardziej, bym nie wyrażał się krytycznie o polityce Prawa i Sprawiedliwości, a może i prezesa Kaczyńskiego” - mówi portalowi Tysol.pl Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.

Akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B. z ostatniej chwili
Akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B.

Prokurator skierował w środę do sądu akt oskarżenia przeciwko działaczowi Ruchu Obrony Granic Robertowi B., któremu zarzucił cztery przestępstwa, w tym znieważenie funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej – podała w środę Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Pociąg „Mazury” utknął w Nidzicy. Oblodzone drzewa runęły na linię trakcyjną z ostatniej chwili
Pociąg „Mazury” utknął w Nidzicy. Oblodzone drzewa runęły na linię trakcyjną

Zerwana sieć trakcyjna i unieruchomiony skład PKP Intercity. Pasażerowie pociągu „Mazury” zostali ewakuowani, a ruch kolejowy na ważnej trasie wstrzymano bez podania terminu wznowienia.

Grafzero: Najlepsze i najgorsze książki 2025! z ostatniej chwili
Grafzero: Najlepsze i najgorsze książki 2025!

Grafzero vlog literacki o najlepszych i najgorszych książkach 2025. Co się udało, co w przyszłym roku, jak wyszedł start wydawnictwa Centryfuga?

Tusk podczas sztabu kryzysowego o „niedobrych numerach” pogody. Rząd szykuje się na czarne scenariusze z ostatniej chwili
Tusk podczas sztabu kryzysowego o „niedobrych numerach” pogody. Rząd szykuje się na czarne scenariusze

Rząd zakłada najgorsze scenariusze, a służby zostały postawione w stan zwiększonej gotowości. Podczas sztabu kryzysowego Donald Tusk przyznał, że pogoda „wykręciła niedobre numery”, a sytuacja w części kraju nadal pozostaje poważna.

Energiewende na zakręcie. Deutsche Bank apeluje o zmianę kursu tylko u nas
Energiewende na zakręcie. Deutsche Bank apeluje o zmianę kursu

Deutsche Bank ostrzega, że niemiecka transformacja energetyczna Energiewende nie przebiega zgodnie z planem. W nowym raporcie bank wskazuje, że bez korekty polityki energetycznej, lepszego dopasowania OZE do sieci i magazynów oraz kontroli kosztów, Niemcy nie osiągną neutralności klimatycznej w 2045 roku, a ceny energii pozostaną wysokie.

W Elblągu ogłoszono pogotowie powodziowe. Służby w gotowości z ostatniej chwili
W Elblągu ogłoszono pogotowie powodziowe. Służby w gotowości

Sytuacja hydrologiczna na północy Polski staje się coraz poważniejsza. Obowiązują ostrzeżenia III stopnia, wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe, a służby monitorują poziomy wód na kluczowych rzekach i zbiornikach.

Bloomberg: Majątek 500 najbogatszych ludzi świata wzrósł w 2025 roku o 2,2 bln dolarów z ostatniej chwili
Bloomberg: Majątek 500 najbogatszych ludzi świata wzrósł w 2025 roku o 2,2 bln dolarów

Majątek 500 najbogatszych ludzi świata zwiększył się w upływającym roku o rekordowe 2,2 biliona dolarów, osiągając kwotę 11,9 biliona dolarów dzięki wzrostom na rynkach akcji, metali, kryptowalut i innych aktywów – przekazała w środę agencja Bloomberga.

Blokada Trumpa wystawiona na próbę. Gigantyczny chiński supertankowiec zmierza do Wenezueli pilne
Blokada Trumpa wystawiona na próbę. Gigantyczny chiński supertankowiec zmierza do Wenezueli

Tankowiec Thousand Sunny, od lat obsługujący transport ropy z Wenezueli do Chin, kieruje się w stronę objętego amerykańską blokadą kraju. Jednostka nie zmieniła kursu mimo zapowiedzi „całkowitej i kompletnej” blokady ogłoszonej przez Waszyngton. Liczy 330 metrów długości i 60 wysokości.

REKLAMA

Szymon Woźniak: Teorie spiskowe rodem z mainstreamu vs. prawda o rosyjskich wpływach

Kurz po awanturze z Ludmiłą Kozłowską w roli głównej, mogłoby się zdawać, już opadł, ale to tylko pozory. To co obecnie dzieje się w mediach jest poniekąd pokłosiem wydalenia działającej na rzecz Rosji aktywistki “Otwartego Dialogu”.
/ tysol
Weźmy np. takie odkopane przez tygodnik “Polityka”, słynne Taśmy “Sowy” i ich rzekome kremlowskie pochodzenie. Gdyby nie sprawa Kozłowskiej nie byłoby jak odgrzać tego kotleta, którym przy pierwszej próbie podania nikt nie raczył się nawet zainteresować. A tak opinia publiczna dostała czarno na białym że szpiedzy i agenci są wśród nas, to oczywiste, że należy więc ich poszukać w PiS-ie. A jak wiadomo, PiS jest partią niedemokratyczną, dążącą do rozbicia Unii Europejskiej i jakby się przyjrzeć im bliżej to zaraz coś by się jeszcze znalazło.

Według ludzi, którzy podchwycili narrację “Polityki” Rosja miała maczać palce w usunięciu władzy Kremlowi usłużnej, a w najgorszym wypadku, nota bene, otwartej na dialog z nim. W dodatku owe usunięcie poskutkowało przejęciem rządu dusz nad Wisłą przez partię jawnie wrogą Moskwie, która pod nosem Moskali chce budować gazoport i dzielić się jego dobrodziejstwami z innymi państwami dotychczas od Rosji w kwestiach energetycznych zależnymi. Dowodów na tę antyrosyjskość jest zresztą znacznie więcej. Co istotne, dotyczą one sfer najważniejszych w polityce, czyli poważnych, wielo miliardowych interesów, obronności, a także powiązań dyplomatycznych. Dla oświeconej części społeczeństwa, zaczytującej się w “Polityce” i “Wyborczej” takie niuanse nie mają znaczenia. Liczy się ich intuicja, bo “sami już się tego kiedyś tam domyślali”, albo “to ma sens”. Zabawne, bo tak oto środowiska najbardziej niechętne wszystkim teoriom spiskowym, zaczynają na potęgę produkować własne. Na razie z marnym skutkiem, ale od czegoś trzeba zacząć.

Od jakiegoś czasu wiadomo, że za “filmami z żółtymi papierami”, rozpościerającymi się od inspiracji ruchu antyszczepionkowego, po Nowy Porządek Świata narzucony przez Żydów/masonów/Iluminatów (niepotrzebne skreślić) stoją rosyjscy propagandyści, podobnie, jak można się doszukiwać ich wpływów na skrajnej prawicy w wielu państwach europejskich. Tak na marginesie, piszę o tym, w najnowszym numerze “Tygodnika Solidarność”, do którego kupna gorąco zachęcam. Jednak to jak w bieżącej polityce jest wykorzystywany ten niewątpliwy fakt, pokazuje płytkość w myśleniu “liberalnych” elit, które przez lata dominacji w polskiej przestrzeni publicznej, kłócenia się samemu ze sobą i dyskredytowania wszelkich innych poglądów, ewidentnie zgnuśniały i powalają wręcz nieporadnością. Dość powiedzieć, że dla coraz węższego grona odbiorców tych bredni, argumentem wystarczającym, by oskarżyć PiS o chodzenie na pasku Rosjan, wystarczy rzekoma wschodnia mentalność tego środowiska. Gural na ostatniej swojej płycie, która poniekąd jest kolejną egzemplifikacją słynnego “przepisałem Wyborczą”, rapuje: “jeden cham chce na wschód, drugi pan chce na zachód”, czym pokazuje tylko, jak rodzime postępowe środowiska są daleko od społeczeństwa i nie rozumieją ani tego, co się dzieje w kraju, ani tego co się dzieje za granicą. A jedno z drugim jest ponad wszelką wątpliwość sprzężone. Więcej, Polska stała się polityczną awangardą dla państw starej Europy, co pokazują ostatnie wybory w Szwecji. Nazywanie tego wszystkiego rosyjską propagandą to zbrodnia przeciw rozumowi, brak szacunku wobec milionów ludzi, którzy myślą inaczej, niż Red Nacz przykazał. Jest to też zarazem powód, dla którego liberałowie nie wrócą szybko do władzy, a ich udział w debacie publicznej będzie się tylko zmniejszał.

Oczywiście, służby rosyjskie uwijają się jak w ukropie, by zniwelować różnice w potencjałach gospodarczych i kulturowych z państwami “zgniłego zachodu”. I nie bez przyczyny tyle się mówi o ich wpływach. Jeszcze raz zachęcam do sprawdzenia mojego najnowszego artykułu dla “Tygodnika Solidarność”, gdzie postarałem się przedstawić sytuację najbardziej rzetelnie, jak potrafię, w oparciu o badania ludzi, którzy tematem agenturalnej działalności Kremla zajmowali się od lat, nie raz spotykając się z drwinami salonu, a nie w momencie, w którym ów temat zaczął być modny i trzeba było tę narrację przechwycić i jakoś wykorzystać. Jak się pewnie domyślacie, nie ma więc tam teorii rodem z ̶k̶o̶s̶m̶o̶s̶u̶ “Polityki”.


 

Polecane